TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Czystotytoniowe
Smak
Tytoń
Waga opakowania
10 g · plastikowe
Rozkład ocen28 recenzji
5★24
4★2
3★2
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Bernard Tabak

Brasil Doppelt-Fermentiert

4,76
na podstawie 28 recenzji
🏆 #4 w rankingu tabak #2 w marce Bernard Tabak
Smak waga 80% 4,77
Opakowanie waga 20% 4,71
Dodaj recenzję

W skrócie

Brasil Doppelt-Fermentiert to schmalzler Bernard Tabak z podwójnie fermentowanego tytoniu Brasil, w 10-gramowej plastikowej tabakierce z suwakiem i żółtą naklejką z Bawarczykiem zażywającym tabakę. Recenzenci opisują wędzony tytoń z suszoną śliwką i gorzką czekoladą, rzadziej kawą, rumem lub czerwonym winem; dla jednych na pierwszym planie jest śliwka, inni wyczuwają ją ledwo. Tabaka jest bardzo ciemna, grubo mielona i tłusta, zwykle opisywana jako wilgotna, choć pojedyncze głosy mówią o mniejszej wilgotności; bywa, że zbija się w grudki. W nosie lekko szczypie, często wywołuje kichanie, a aromat utrzymuje się długo. Powtarzają się uwagi o drapiącym spływie do gardła i zatykaniu nosa. Najczęściej porównywana jest z Aecht Altbayerischer Schmalzler, od którego uchodzi za łagodniejszą, słodszą i mniej wędzoną.

Opracowanie redakcji na podstawie 28 recenzji tabaczarzy

Recenzje

28
Patryk M. TOP recenzent
5,0

Brasil Doppelt-Fermentiert

Brasil Dopelet-Fermentier to kolejny wspaniały produkt od braci Bernard. Należy on do trójki braci Brasil. Do tej pory miałem przyjemność wysznupać całego Brasila Fresco, jednak tabaki te moim zdaniem znacznie się różnią . BDF ( pozwolę sobie używać tego skrótu ) jest jednym z moich ulubionych schmalzlerów ,a jednym z czołowych produktów Bernarda . Tak jak wszyscy kojarzą serię od Poschla, jaką jest Ozona, tak samo Brasile są rozpoznawane jako czołowe produkty Bernarda. Jak nazwa nam mowi Doppelt-Fermentier, czyli podwójna fermentacja, kryje coś za sobą, a sekret tej tabaki tkwi w tym, że jest podwójnie fermentowana, co nadaje mu takiego wspaniałego szlachetnego smaku. Pora na tabakierkę, jest stanadowa dla tego producenta. Elegancka, na boczny suwaczek, z piękną nalepką, która przedstawia Bawarczyka sznupiącego tabakę, na żółtym tle z pięknymi czerwonymi napisami. Jednym słowem- majstersztyk . Pora na parę słów na temat konsystencji , jak na schmalzlera przystało jest grubo mielony, tłusty, o ciemnej barwie brązu podchodzącą pod czerń. Jeśli chodzi o walory smakowe to tu zaczyna się poezja- przewodni smak tabaki to czysty tytoń. W tle można doszukiwać się czegoś słodziutkiego, czegoś w rodzaju… nie wiem… owoców, miodu? Jest to bardzo nikle wyczuwalne , dzieje się tak pewnie za sprawą tej podwójnej fermentacji. Ostatnie skrzypce gra delikatny posmak rumu i wspaniałej wędzonki. Podsumowując, BDF jest wspaniałą tabaką która na pewno fanom tytoniówek przysporzy wiele radości i niezapomnianych wrażeń. W 10gramowej tabakierce kryje się niezwykle mocno nikotynowy proszek. Jeszcze jedna bardzo cenna informacja: tytoń w tej tabace jest, nie wiem jak to nazwać, jest bardzo drażniący, czyli hmmm… ostry, albo lepiej, szorstki co w skutkach przy wciąganiu daje się we znaki. W każdym bądź razie, jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana Bernardów. Gorąco polecam! Cena w jakiej nabyłem tę tabakę to zaledwie 12 polskich złotych. Zatem dziękuję, Wasze zdrowie i pozdrawiam .Snuff!

Taka ciekawostka- za nazwą Brasil kryje się nazwa rodzaju tytoniu który jest sprowadzany z Brazylii.

+ Tradycja+ Moc+ Duża dawka nikotyny+ Słodycz w tle+ Szorstki tytoń+ Odtyka nos - Szorstki tytoń dla niektórych
5,0

To jest tabaka!

Odkąd natrafiłem na stronę top25snuff.com nosiłem się z zamiarem napisania recenzji tabaki. Długo zastanawiałem się, który produkt zrecenzować jako pierwszy, mimo że wybór od początku był oczywisty. Po prostu nie zdawałem sobie z tego sprawy. A gdy już sobie zdałem, zdecydowałem się wziąć pod lupę tabakę dla mnie wyjątkową - Schmalzlera Brasil Doppelt Fermentiert. Tabakę wyjątkową z trzech powodów. Jakich? Po pierwsze Brasil Doppelt Fermentiert to bez wątpienia produkt wybitny. Po drugie była to pierwsza kupiona przeze mnie tabaka. I po trzecie, co najistotniejsze, pierwsza tabaka z prawdziwego zdarzenia jaką dane mi było zażywać, która otworzyła przede mną drzwi do pięknego tabacznego świata, o istnieniu którego, nie miałem zielonego pojęcia. Nie będzie przesadą porównanie, iż tabaka Brasil Doppelt Fermentiert była dla mnie niczym Święty Piotr otwierający bramy raju (no dobrze, będzie, ale tylko odrobinę).

Skuszony dobrymi opiniami jakie zbierają w Internecie wyroby firmy Bernard postanowiłem kupić jeden z ich produktów. Zdecydowałem się na tabakę Brasil Doppelt Fermentiert. Miałem cichą nadzieję, że wybór nie będzie strzałem w stopę. Był strzałem, ale na szczęście w dziesiątkę.

Po otwarciu koperty moim oczom ukazała się bardzo ładna tabakiera. Etykieta idealnie oddaje charakter produktu. Na żółtym tle widnieje Bawarczyk delektujący się tabaką – znak rozpoznawczy tabak braci Bernard. Tabakiera nie dość, że ładna to jeszcze bardzo funkcjonalna. Boczny suwak pozwala na wygodne dozowanie tabaki jedną ręką.

Odsunąłem go więc i powąchałem zawartość. Aromat był zdecydowanie czymś nowym dla moich receptorów węchu. Intrygujący i złożony, a przez to trudny do zdefiniowania i wzmagający ciekawość.

Po wysypaniu niedużej ilości schmalzlera, moim oczom ukazał się tytoń, którego wygląd wywołał uśmiech na twarzy. Grubo zmielony, tłustawy, wilgotny i bardzo ciemny z nielicznymi jaśniejszymi drobinkami. Jednym słowem piękny. Co prawda był częściowo zbity w grudki, ale czepianie się o to, byłoby szukaniem dziury w całym.

Jak się okazało, tabakiera, zapach i wygląd schmalzlera były jedynie preludium przed prawdziwą symfonią dla zmysłów, jaka za chwilę nastąpiła. Po zażyciu pomyślałem – to jest tabaka! Teraz, z perspektywy czasu, mogę na chłodno ocenić pierwsze wrażenie i zweryfikować początkowy zachwyt nad Brasil Doppelt Fermentiertem. I z pełną świadomością stwierdzam, że nic się od tamtej pory nie zmieniło. Wszak pierwsza myśl, to złota myśl. Tabaka wciąż zachwyca mnie swoim wdziękiem i klasą. Czym konkretnie? O tym za moment. Pozwolę sobie bowiem jeszcze na małą dygresję.

Mówi się, że schmalzlery i inne tabaki tradycyjne nie trafiają w gusta początkujących tabaczników. Ponoć są za trudne w odbiorze, trzeba do nich dojrzeć, zrozumieć itd. Nie mogę się z tym zgodzić, a mój przykład najlepiej pokazuje, że nie ma na to reguły. Gdy pierwszy raz spróbowałem Doppelt Fermentierta, moje doświadczenie z tabakami sprowadzało się do sporadycznego zażywania red bulla i ozony Orange, którymi częstował mnie kolega. Już przy pierwszym zażyciu Brasil Doppelt Fermentiert uświadomił mi jak wielka przepaść dzieli mierne wyroby, z którymi miałem dotychczas do czynienia, o zgrozo, tak popularne w Polsce, a solidną tabakę, schmalzlera w tym wypadku, który jest klasą samą w sobie. W jednej chwili zdałem sobie sprawę z mojego wypaczonego pojęcia o tabakach, skrzywionego przez pseudotabaczane gnioty. Koneserem schmalzlerów stałem się odkąd pierwszy raz po nie sięgnąłem jako osoba kompletnie nie mająca rozeznania w tabakach. Dlatego nie generalizowałbym. Jedni od razu pokochają schmalzlery, inni z czasem docenią ich wartość, jeszcze inni, zostaną przy katowaniu nosa red bullem i nic tego nie zmieni. Dość dygresji.

Gdy BDF znalazł się w moich nozdrzach poczułem pieczenie, ale nie agresywne, tylko przyjemne, a także to, z czego schmalzlery słyną. Charakterystyczny, przepiękny zapach wędzonki. Ale nie była to jedynie wędzonka. Wyraźnie czułem też słodką, wędzoną śliwkę, natomiast w tle pojawiła się czekoladowa nuta. Z czasem aromat śliwki i czekolady coraz bardziej ustępuje miejsca tytoniowi. Wszystkie smaki tworzą niezwykle wysmakowaną kompozycję, której elementy nie konkurują ze sobą, ale wzajemnie się uzupełniają i dopełniają. Zapach długo utrzymuje się w nosie, również po jego oczyszczeniu. Tabaka zawiera średnią ilość nikotyny. Jest nieco słabsza od Aechta i słodsza od Brasil Feinsta.

Ilekroć delektuję się Brasil Doppelt Fermentiertem zastanawiam się, co by było gdybym tamtego pamiętnego dnia zamiast schmalzlera kupił jakąś sztuczną owocówkę, albo prostacką mentolówkę z dolnej półki. Może zraziłbym się do tabak definitywnie i nigdy nie odkrył schmalzlerów. Może dalej tkwiłbym w nieświadomości, czym tak naprawdę jest tabaka i ile doznań potrafi zaoferować konsumentowi. Jakkolwiek nie potoczyłyby się moje losy gorąco zachęcam każdego, nawet fanów produktów banalnych w odbiorze, do sięgnięcia po ten wyrób. Może podobnie jak mnie, tak i wam otworzy on drzwi do świata tabaki.

+ to jest tabaka!+ świetny schmalzler+ doskonale zbalansowany aromat wędzonki i śliwek z nutą czekolady+ bardzo dobry tytoń+ wygodna tabakiera - uzależnia od pierwszego zażycia, ale nie jest to uzależnienie opłakane w skutkach
Kasper P. 15 października 2012

Też zaczynałem od szmalzlerów. Świetne wprowadzenie do tabaczanego świata :)

Dariusz Ł. 12 marca 2013

Zgadzam się całkowicie z tym opisem. Dzięki takim recenzjom ja też nie poprzestałem na Red Bullu itp...Skosztowałem tegoż wyrobu i dotarło do mnie jak mało wiedziałem na temat prawdziwej tabaki. Na pewno moim następnym zakupem bedzie kolejny produkt tej marki.

4,6

BDF

Z nie lada trudem i pewnym oporem podchodziłem do napisania recenzji tej czołowej tabaki braci Bernard. Bo co można więcej napisać o tabace, o której napisano już tak wiele, która znalazła wielkie uznanie wśród szerokiej rzeszy tabaczarzy ?
Brasil Doppelt-Fermentiert – bo o nim mowa zapakowany jest w charakterystyczną dla Bernarda tabakierkę z bocznym suwakiem. Na niej mamy to do czego firma nas przyzwyczaiła a mianowicie kolorowa etykietkę – okraszoną podobnie jak w Brasil Feinst napisami mówiącymi z jakim produktem mamy do czynienia oraz rysunkiem Bawarczyka zażywającego tabakę. Wszystko to zaś na żółtym, ciepłym przyjemnym tle. Tak więc BDF to oryginalny schmalzler którego bazą jest podwójnie fermentowany tytoń typu Brasil. Zaś Bawarczyk z etykiety to dostojny jegomość, noszący złote kolczyki i sygnet. W ten sposób Bernard może dawać nam wskazówkę że mamy do czynienia z tabaką wysokiej klasy, elegancką, dostojną i gustowną.
Nie sposób oprzeć się i nie otworzyć tabakierki żeby poznać jej aromat. A ten jest po prostu piękny. Od razu można wyczuć słodycz. Mamy tutaj dorodną śliwkę, ale nie ciężką lecz jakby taką prosto z drzewa a także znaną również z jej „kompotowej” formy. Obok nuty owocowej mamy schmalzlerową gorzką czekoladę. A to wszystko komponuje nam się z najwyższej klasy tytoniem i delikatną nutą kawy i wędzonki.
Sypiąc szczyptę BDF na dłoń ukazuje nam się piękny klasyczny proszek. Ciemnobrązowa barwa, grube zmielenie i spora wilgotność to charakterystyczne dla tego typu tabak cechy.
Pora zażyć tego Bawarczyka :) Uwielbiam gdy od razu po zażyciu wiem z czym mam do czynienia. Tak jest zawsze z bernardowymi schmalzlerami i nie może być inaczej z BDF. Solidny ciężki tytoń z lekką wędzonką od razu kłuje w nos prowokując go do kichnięcia. Jako drugi kompan w tym samym momencie objawia nam się nuta kawowa a w tle delikatne akcenty owocowe. Lecz wystarczy odczekać chwilę a uderzy w nas ciepła, rozgrzewająca fala słodyczy opisywanych wcześniej nut śliwki i czekolady, świetnie komponująca się z cięższymi aromatami tytoniu i kawy. Finisz jest długi, relaksujący i jeszcze długo po wyczyszczeniu nosa możemy cieszyć się aromatem tej tabaki. Koniecznie muszę wspomnieć tu o doskonałym zrównoważeniu aromatów BDF. Braciom Bernard udało się stworzyć kompozycję idealnie ukazującą świat schmalzlerów w ich klasycznej, pełnej formie. Choć mam jedno malutkie "ale"...troszeczkę brakuje mi w tej tabace indywidualności, jakiegoś elementu wyróżniającego, jak np. w Klostermischung, Magic Moments czy nawet po części w Brasil Feinst, charakterystycznego tylko dla tej jedynej tabaki.
Brasil Doppelt-Fermentiert może być takim wyznacznikiem, punktem wyjścia do poznawania innych tabak typu schmalzler. Nie jest tak „szorstki” jak Aecht Altbayerischer Schmalzler, tak ciężki i prosty jak Brasil Feinst, ani tak słodki jak Regensburger Pris. Mimo oczywistego ciężaru niekoniecznie musi zrazić początkującego. Doświadczony tabacznik zaś odkryje w nim pełnię bogatego aromatu, a u fana Bernardów zajmie stałe i wysokie miejsce w kolekcji. Tabaka wyjątkowo godna polecenia :)

+ idealne połączenie i balans wszystkich najbardziej charakterystycznych schmalzlerowych aromatów+ świetny lekko podwędzany tytoń+ bogata nuta słodyczy+ moc i ciężar nie przytłacza+ skutecznie oczyszcza nos+ odpręża i relaksuje+ tabaka dobra i na chłodne i cieplejsze dni+ dobry jeśli nie najlepszy schmalzler do zapoznania z tym typem tabaki dla początkujących - nie ma raczej żadnych choć dla mnie brakuje jej trochę indywidualności...
4,9

Jesienny Schmalzler

Dzisiejsze popołudnie nie zachęca do opuszczenia przysłowiowych „czterech ścian”. Jest zimno, szaro, buro i ponuro. Ale jakiż to dla prawdziwego tabacznika problem sprawić, by to szare i ponure popołudnie zmieniło się w słoneczne i kolorowe ? : ) Przedmiotem dzisiejszej recenzji będzie tabaka, która idealnie sprawdza się właśnie w takie zimne, jesienne dni. Tabaka, która sprawia, że słońce wychyla się z za chmur, a liście na drzewach nabierają ciepłych kolorów. Panie i Panowie, przed nami kolejne ekscytujące dzieło ze stajni braci Bernard. Przywitajmy gorącymi brawami Brasil Doppelt - Fermentiert !

Tabakiera klasyczna, bernardowska, wykonana z czarnego plastiku, aczkolwiek moim skromnym zdaniem lepiej pasuje jej odcień brązu widniejący na zdjęciu powyżej. Wszystko ładnie, pięknie i było milion razy, lecz znowu wzrok każe mi zwrócić szczególną uwagę na etykietę ! Toć to istny majstersztyk ! Żadne Poschl’owskie naklejki nie przyciągały mojego wzroku tak jak te, które znamy z tabak Bernard’a ! Obrazek przedstawia nam bawarskiego zażywioka, dzierżącego przepiękną ceramiczną tabakierę w jednej ręce, drugą zaś skłaniając ku nosowi w celu zażycia. Jego spojrzenie mówi wszystko… „Co Ty wiesz o zażywaniu tabaki mój drogi ?”. Do tego dochodzą napisy informujące nas, że mamy do czynienia z prawdziwym, oryginalnym Schmalzlerem, wyprodukowanym z podwójnie fermentowanych liści tytoniu odmiany Brasil. Wszystko to zostało umieszczone na żółto – pomarańczowo – piaskowym tle. Jest bardzo ładnie i bardzo ciepło ! Miła odmiana od tabakierek Brasil Feinst – Fresco, Aecht Altbayerischer czy Jubilaums, które są takie „zimne” i poważne.

Pozostaje tylko zadać sobie pytanie, czy oby tabaka będąca wewnątrz jest równie ciepła w odbiorze co sama tabakiera ? Otwierając ją czuję się, jakbym był prowadzącym na gali rozdania nagród, w momencie otwierania koperty z nazwiskiem osoby, której zostanie przyznana nagroda. Pojawia się niepewność, ale czy potrzebnie ? Otóż nie, bowiem co oczy widzą, to i nos czuje ;) Co czuć ? Przed zażyciem wyraźnie wyczuwalne nuty śliwki, lecz nie tej, którą znamy z innych Schmalzlerów. To nie śliwka węgierka. Nie jest też ani suszona, ani wędzona. Mi kojarzy się ona bardziej z ciepłym, lekko kwaskawym śliwkowym kompotem. Mamy już więc pierwszy z naszych rozgrzewających aromatów ! Co dalej ? Na kolejnym planie rolę gra delikatny aromat dobrego, słodkiego tytoniu oraz ciemnej czekolady, a wszystko to okraszone równie lekką nutą wędzonki. W tle wyczuwam także akcenty czerwonego, słodkiego wina. Wszystko to zdaje się idealnie współgrać ze sobą. Aromaty idealnie się łączą, tworząc jedną spójną całość.
Po zażyciu przypominamy sobie, że mamy do czynienia z tabaką typu Schmalzler. Ciężki tytoń dający o sobie znać lekkim drapaniem w nosie i gardle mimo braku spływu. Jednak mimo tego potrafi równie dobrze „rozgrzać” i rozjaśnić umysł. Trafiając do nosa uderza nas falą soczystej śliwki, czerwonego słodkiego wina oraz nutą ciemnej czekolady o której wspomniałem wcześniej. Tym razem oczywiście zapach jest bardziej wyraźny, jednak nie jest też ostry i w żaden sposób nachalny. Z czasem aromat ten lekko ustępuje i na pierwszy plan wychodzi dobry tytoń okraszony tradycyjną bernardowską wędzonką, który zostaje z nami do końca nawet po oczyszczeniu nosa.

„Nagrodę za najlepszą tabakę na chłodne, jesienne dni otrzymuje…”
Jak najbardziej Bernard Brasil Doppelt – Fermentiert ! Wydawać by się mogło, że to kolejny zwyczajny Schmalzler jakich wiele. W żadnym wypadku tak nie jest ;)BDF jest tabaką mocno odbiegającą od surowości swoich braci (zdecydowanie bardziej słodki, soczysty i delikatny). Jest to kolejny wyrób tej firmy, który podbił moje serce. Tabaka idealna na takie ponure dni, w których wszystko traci sens i nie mamy chęci na cokolwiek. Niestety obawiam się że jak na jesień, to jedno pudełeczko nie starczy. Niestety taki minus tych Berbardowskich Schmalzlerów pakowanych w tabakierki mieszczące 10g, że strasznie szybko się kończą.

+ Bardzo ładna tabakiera.+ Idealny na chłodne jesienne dni.+ Schmalzler inny niż wszystkie, bardziej słodko-kwaśny…+ … jednak w dalszym ciągu z wyczuwalną nutą tradycji ! - Zbyt szybko się kończy :(
Mico P. 16 kwietnia 2013

Wielkie dzięki za świetną recenzję. Tabakę zamówiłem, dotarła. Jest rewelacyjna!

Adam 6 sierpnia 2013

Z "małym" opóźnieniem, ale bardzo dziękuję za miłe słowo :) W chwili obecnej sam muszę się zaopatrzyć w jakieś Bernardy, bo wszystkie poszły w nosa mgnieniu. Jak pisałem w recenzji taki już ich urok ;)

Na zdrowie !

5,0

Brasil Doppelt-Fermentiert

Moje zamiłowanie do schmelzer-ów zrodziło się dosyć niedawno.Imponująca jest w nich moc wyrazistego tytoniowego aromatu.Możemy zagłębić się w rozmyśleniach o naszych przodkach zażywających właśnie taką tabakę i przenieść się w czasy XIX wieku.W tego typu tabakach nie odnajdziemy "komercyjnego" mentolu, który tak imponuje początkującym fazowiczom.Dziwne są to wyroby.Dla początkujących tabaczarzy zbyt trudne w odbiorze natomiast dla koneserów zazwyczaj są kwintesencją idealnego aromatu.

Kolejna tego typu tabaka, która zakupiłem był Brasil-Dopplet-Fermentiert.Kupowałem go w ciemno, nie wiedząc czego mogę się po nim spodziewać.Do jej zakupu przekonała mnie wysoka pozycja w rankingu na Top25Snuff, złożyłem zamówienie i po kilku dniach tabaka była już u mnie.

Po otwarciu przesyłki moim oczom ukazała się typowa Bernardowska tabakiera.Czarna, z żółtą naklejką przedstawiającą Bawarczyka zażywającego tabakę.Ogromnym plusem opakowania tej tabaki jest to że możemy regulować sobie ilość tabaki i zażyć tyle ile nam się podoba.

W końcu przeszedł czas na konsumpcję.BDF jak przystało na schmalzlery jest grubo mielona o ciemnej barwie.

No to snuff ;)... Lekkie uszczypniecie w nos i wyłania nam się przepyszny czekoladowy aromat wraz z mocnym akcentem tytoniowym.Aromat utrzymuje sie przez długi czas, nawet po wydmuchaniu nos choć oczywiście jest słabszy.Po pewnym czasie przechodzi w lekką kawową nutę.Rzadko spływa do gardła lecz jeśli już tam trafi to jest to uczucie dosyć nieprzyjemne.Tabaka ta jest lżejsza i przyjemniejsza w odbiorze niz AA Schmelzer.Dobrze oczyszcza nos, dzięki czemu mogę ja polecić na lekki katar.

Podsumowując: BDF jest bardzo dobrą tabaką, rzekłbym jedną z lepszych jakich próbowałem.Polecam ją początkującym gdyż aromat tejże tabaki nie jest tak trudny w odbiorze i nikt nie powinien się przez nią zniechęcić do schelzlerów.Zawiera średnią dawkę nikotyny.Nie nudzi się i kusi do ponownego skosztowania jej.
Spróbujcie a nie zawiedziecie się!

+ przyjemny czekoladowy aromat+ dobra dla początkujących+ znakomita baza tytoniowa+ długo utrzymujący się aromat+ dobrze oczyszcza nos+ funkcjonalna tabakierka - brak
5,0

Brasil

Ach te schmalzlery... Jestem wielkim fanem tych tabak, lecz ten jest u mnie w czołówce tego gatunku. Pomyślałem, że czas by kupić kolejny wyrób Braci Bernard. O tej tabace nic szczególnego nie słyszałem, więc kupiłem ją w ciemno. Ale było warto. Ten wyrób to arcydzieło i najlepszy z schmalzlerów. Jest to flagowy wyrób Bernarda.

Wysypałem szczyptę na dłoń i ukazał się grubo mielony, o ciemnej barwie proszek. Więc przyszedł czas na skosztowanie. Uśmiech pojawił się na mojej twarzy i powiedziałem "tak, to jest to".

Na pierwszym planie pojawia się suszona śliwka wraz z charakterystyczną wędzonką. Po jakimś czasie da się wyczuć mocny tytoń. Aromat utrzymuje się dość długo lecz niestety boleśnie spływa do gardła. Nie trzeba się tym jednak martwić, ponieważ da się do niego przyzwyczaić.

Teraz czas napisać coś o tabakierce, która jest po prostu świetna. Klasyczna z przesuwką, więc można ustalić porcję. Ilustracja przedstawia Bawarczyk zażywającego tabakę z dłoni. W drugiej dłoni trzyma porcelanową tabakierkę o biało-niebieskiej barwie. Strój jego jest typowy na tamte czasy. Wszystko znajduję się na żółtym tle.

Podsumowując jest to mistrzostwo wśród schmalzlerów. Obowiązkowy dla wszystkich, którzy nie pierwszy raz mają styczność z tabaką. Tabaka z duszą.

+ Prawdziwy schmalzler+ Flagowy produkt Braci Bernard+ Świetny aromat+ Szlachetny tytoń+ Piękna tabakierka - nie dostrzegam
5,0

Śliwka w towarzystwie tytoniu

Dziś postanowiłem zrecenzować chyba najbardziej rozpoznawalnego w Polsce schmalzlera a mianowicie Brasil Doppelt-Fermentiert. Jako, że obecnie jest on na miejscu 4 w kleszczach dwóch braci z tej samej stajni, które miałem zaszczyt zażywać i recenzować nie mógł pozostać gorszy.

Schmalzlery budzą we mnie jak najbardziej miłe skojarzenia odkąd pierwszy raz zażyłem tabaki tego gatunku. Podobnie jest z firmą, która trudni się ich produkcją, a mowa tutaj o Bernard Tabak. Jak można było się spodziewać jakość stoi w tym wypadku na najwyższym poziomie.

Tabakiera, mimo że jest standardem w wypadku tabak braci Bernard, zaskakuje. O ile plastikowe pudełko jest takie jak zwykle - ergonomiczne, otwieralne z poręczną "przesuwajką" dzięki której możemy decydować o ilości dozowanej tabaki, o tyle naklejka która je zdobi zasługuje na oklaski. Znajduje się na niej, przedstawiony na żółtym tle, pięknie odwzorowany tabacznik z regionu południowych Niemiec, który jest kolebką schmalzlerów. Bawarczyk ten trzyma w ręku biało-niebieską, porcelanową tabakierę a dłoń ze szczyptą trzyma tuż przy swoich długich wąsach. Jest to znak rozpoznawczy firmy Bernard tabak. Chcę zauważyć, że w wersji przedstawionej na podwójnie fermentowanym możemy podziwiać wiele szczegółów takich jak na przykład kolczyk w uchu lub sygnet na serdecznym palcu ręki na której znajduje się tabaka. Uwielbiam ten obraz, ponieważ odnosi się do mojej wyobraźni.

Po przesunięciu zasuwki do nozdrzy dolatuje bardzo przyjemny zapach fermentowanego tytoniu z bardzo wyróżniającą się słodką, podsuszaną śliwką. Po wysypaniu porcji naszym oczom ukazuje się bardzo ciemny, grubo zmielony tytoń, który poprzetykany jest czarnymi jak węgiel drobinkami. Po roztarciu w palcach, czuć że jest on nieco szorstki i odrobinę tłusty.

Pozwól więc czytelniku, że zażyję odrobinę tego aromatycznego proszku. Ah... rozmażyłem się. Czuć wyraźnie słodką śliwkę pod przykryciem której czai się fermentowany tytoń rodem z cygara. Nie jest on jednak wyeksponowany, stanowi raczej tło dla słodkości jaką raczy nas BDF (jest to skrót środowiskowy tej zacnej tabaki). Zapachy te idealnie współgrają, tworząc synergię. Żaden z nich nie stoi w opozycji do drugiego, uzupełniają się świetnie. Śliwka jest bardzo słodziutka, najbardziej przywodzi mi na myśl śliwki w czekoladzie z bardzo, badzo małą domieszką czekolady. Bardziej stawiałbym tu na syrop śliwkowy, choć nie miałem okazji nigdy takiego spożywać. W tle wyczuwalny jest również delikatny, lekko wędzony, dymny aromat, który nadaje szlachetności. Kiedy zażywam tą tabakę czuję wręcz mrowienie w stawie skroniowo-żuchwowym. Jest to uczucie tak przyjemne, że chciałbym na okrągło zażywać tej wyśmienitej tabaki. Po kilku minutach odkrywa się przed nami szlachetny tytoń, który został użyty do jej produkcji, jednak nadal w akompaniamencie śliwkowego smaku. Nos niestety, a może i stety produkuje dość dużo wydzieliny i muszę pozbyć się jej nadmiaru, co jednak zachęca do ponownego zażycia :).

Jeśli chodzi o odczucia bardziej techniczne, nie jest to tak agresywna i szorstka tabaka jak Altbayerischer, nie spływa tak mocno do gardła a jeśli już to nie powoduje chronicznego kaszlu. Dawka nikotyny jest "w sam raz". Charakterystyczny, wędzony aromat nie jest tak wyraźny jak w Feinst. Moim zdaniem, jest to szlachetniejsza wersja Zweifachera, który jest "zaledwie" haldschmalzlerem. Aromat śliwkowy bez kamforowo-mentolowych dodatków i na mało mielonym, fermentowanym tytoniu bez dodatków jako nośniku, to gratka dla tradycjonalistów i tych, którzy nie szukają banalnych smaków w tabace.

Panuje przekonanie, że jest to tabaka dobra dla tych, którzy chcą zapoznać się ze światem schmalzlerów. Ciężko się z nią nie zgodzić, ponieważ BDF może nie smakować tylko dla tych, którzy nie lubią śliwek, całej reszcie serdecznie polecam tego pełnowartościowego schmalzlera!

+ niebanalna+ słodka, wędzona śliwka+ znakomita baza tytoniowa - nie dla tych, którzy nienawidzą śliwki- oraz dla purystów, którzy nie tolerują aromatyzowanego tytoniu
4,9

Moja ulubiona

W temacie tabaki jestem początkujący, ale miałem już okazję popróbować tego i owego. Od początku podeszły mi tabaki o wyraźnym zapachu tytoniu, nie zabitym przez przesadne sztuczne aromatyzowanie. Zaopatrzyłem się więc w kilka schmalzlerów Bernarda i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Spośród nich, Doppelt-Fermentiert jest moją ulubioną. Proporcje zapachu tytoniu i pozostałych aromatów są w niej doskonale wyważone. Trudno mi określić jakich zapachów można by się tam doszukać - na pewno czekolady. W każdym razie mieszanka ta jest bardzo trwała, więc wrażenie po zażyciu towarzyszy w nosie bardzo długo, nawet po oczyszczeniu nosa. Wrażenie miłe, takie... aksamitne.

Gruboziarnistość nie przeszkadza, nos się nie zatyka. Tabaka nie jest bardzo wilgotna, raczej nie zbija się w grudki.

Opakowanie standardowe dla większości wyrobów Bernarda, ale kolorowa nalepka pozytywnie wyróżnia się na tle innych. Żeby dostać 5 punktów potrzeba jednak czegoś więcej niż plastikowego pudełka.

+ przyjemny, aksamitny, słodkawy aromat+ aromat długo się utrzymuje+ łatwa w odbiorze - Nie stwierdzono.
Michał 10 marca 2012

Tak jest! Brasil DF jest znów tam, gdzie być powinien! W pierwszej piątce!

5,0

Brasil Doppelt-Fermentired

Tabakiera:
Standardowa Bernardowska tabakierka, z pięknym obrazkiem pana raczącego się ową tabaką, który w drugiej ręce trzyma buteleczkę z tym specyfikiem. Nad nim widnieje napis ORIGINAL Schmalzlerfranzl, a pod nim BRASIL Doppelt-Fermentired, Bernard. Wszystko na przyjemnym żółtym tle. Bardzo ładnie się prezentuje.

Konsystencja:
Jest to Schmalzler, a jak na Schmalzlera przystało jest grubo zmielony i dość wilgotny. Tytoń szorstki, oczywiście nie podejdzie wszystkim tabaczanym braciom. Zapachem trochę przypomina mi Brasil Fresco, a trochę Klostermischunga.

Aromat:
Czas zażyć tego cudeńka. Początkowo czuć tylko schmalzlerowy aromat wędzonki, ale po chwili czuć prawdziwie męski tytoń. Poźniej na to nakłada się jeszcze leciutki aromacik suszonej śliwki, który naprawdę czuć tylko trochę, ale czuć. Armoat długo utrzymuje się w nosie. Więc można długo sie nim zachwycać.

Podsumowanie:
Jest to tabaka świetna, ale niektórym może po prostu nie podejść. Ja jako ogromny fan Schmalzlerów od Bernarda mogę stwierdzić, że owa firma stworzyła wspaniały produkt i należą im się za to brawa!

+ Tytoń+ Schmalzler+ Aromat, który długo się utrzymuje+ Piękna tabakiera - Brak, chociaż niektórym po prostu może nie podejść.
5,0

Przez Duże "T"

Trudno jest napisać dobry wstęp, tym bardziej, że odebrało mi mowę. Oto, czego szukałem – prawdziwa, tradycyjna tabaka. Producenci bowiem oferują nam dziś szerokie spektrum aromatów – od prostych owocówek po tak futurystyczne wynalazki jak tabaka o smaku coli. Od ich ilości kręci się w głowie, mam jednak wrażenie, że zatracana jest istota tej używki. Tak więc rozpocząłem poszukiwania wyrobów tradycyjnych. Tradycja w tabace ? Oczywiście, schmalzlery !
I tak trafił w moje ręce Brasil Doppelt – Fermentiert. Już sama tabakiera informuje, że mamy do czynienia z nie byle czym. Solidne, bernardowskie pudełeczko z przesuwanym dozownikiem. Zdobi je piękna etykieta przedstawiająca zażywającego mężczyznę (zgaduję, że Bawarczyka). Jego wizerunek okalają nazwa tabaki oraz firmy. Nie potrafię się oprzeć – muszę skosztować. Wysypuję na rękę szczyptę grubo mielonego, raczej tłustego proszku o ciemnobrązowej, niemal czarnej barwie. Pachnie ona - jakże by inaczej – tytoniem, ale nie tylko. Woń jest zaprawiona jakimś alkoholem, chyba rumem.
Po zażyciu ujawnia się (choć nie od razu) prawdziwe bogactwo aromatów. Przewodzi im wspaniały, wysokiej jakości tytoń, osławiona wędzonka. To alkoholowe zacięcie nadal daje się we znaki, stale przypomina o swojej obecności. Pomimo szorstkości zapach jest słodki – być może to zasługa gorzkiej czekolady, którą wyraźnie czuję. Można też uchwycić kawę, gdzieś bardzo daleko. Czasami wydaje się, jakby była tu jeszcze delikatna nuta suszonej śliwki, choć może to tylko moja wyobraźnia. A nawet gdyby jej tam nie było, to czy taka symfonia aromatów nie wystarczy do pełni tabaczanego szczęścia ? I nie zmąci go nawet nieprzyjemne spłynięcie do gardła, na które narzeka tylu recenzentów.
Może faktycznie nie jest to produkt dla każdego, jednak polecam go tym, którzy pragną naturalnych, tradycyjnych aromatów. Myślę, że Brasil Doppelt – Fermentiert może posłużyć do pełniejszej definicji słowa „tabaka”.

+ Prawdziwa kopalnia aromatów+ Wspaniały tytoń+ Przyjemna tabakiera - W mojej opinii brak

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.