Niedawno, w swojej recenzji Zwiefachera mój redakcyjny kolega Konserwatysta zwrócił uwagę na jedną bardzo ważną rzecz, której ja nie zauważyłem. Stwierdził mianowicie, iż charakter Zwiefachera może sugerować, iż wszystkie inne wyroby braci Bernard są równie łatwe w pożyciu co wyżej wspomniany. Cóż jest to zarówno jego wada, jak i zaleta. Z jednej strony jest dobrym startem dla ludzi, którzy do tej pory zażywali tylko Pöschle, z drugiej rzeczywiście może nieco wypaczyć ogólny wizerunek wyrobów tej firmy. Konserwatysta zaproponował, aby przygodę z Bernardem zacząć np. od Brasill Doppelt-fermentiert – w sumie w brodziku człowiek się pływać nie nauczy. Jednak ja mam nieco inną propozycje dla osób chcących wejść w świat bernardów, produkt równie wartościowy, co wspomniany przez Konserwatystę schmalzler, mianowicie Alt Offenbacher Köstlich.
„Staro-Offenbachska wyborna”- tak mniej więcej można przetłumaczyć nazwę tej wyjątkowo tradycyjnej tabaki, która to nazwa nawiązuje do miasta Offenbach – pierwszej siedziby braci Bernard. Tabaczarz zorientowany co nieco w realiach rynku tabaki od razu domyśli się, że musi być to niezwykle stara tabaka, wszak fabryka Bernardów została założona w 1733. Receptura nie jest jednak aż tak wiekowa – pochodzi „zaledwie” z 1923 roku (nie to co Pariser, który był produkowany prawie od początków istnienia firmy) i jest tylko odrobinę młodsza od „Kowieńskiej” (ale czym w końcu jest to 13 lat, gdy oba produkty mają już dziewiąty krzyżyk za sobą ?).
Niezwykle tradycyjny charakter, jak i sam wiek tabaki podkreśla tabakiera, utrzymana w tej samej stylistyce co Feinster Kownoer. Naklejka na niej umieszczona przypomina swoim wyglądem stare etykiety tytoniowe, pochodzące z czasów kiedy to ludzie sami tarli sobie tabakę, a wyroby fabryczne były towarem luksusowym, przeznaczonym dla najbogatszych warstw społeczeństwa. Szkoda tylko, że obecnie ta tabaka jest pakowana w plastikową tabakierę, zamiast w nieco starszą, szklaną buteleczkę, która była jeszcze bardziej konserwatywna.
Na tabakierze skojarzenia z „Kowieńską” się nie kończą, gdyż Alt Offenbacher Köstlich charakteryzuje się tym samym zmieleniem co wyżej wymieniona, jakże charakterystycznym dla tabak z tego okresu. Osobom nie zaznajomionym z Feinster Kownoer powiem, iż mamy tu do czynienia z ciemnym, raczej wilgotnym tytoniem o specyficznym, nieregularnym zmieleniu. Z łatwością idzie odróżnić od siebie poszczególne ziarna tytoniu. Ponadto tabaka ma bardzo przyjemną w dotyku konsystencję. Polecam rozetrzeć jej odrobinkę pomiędzy opuszkami palców.
Uważny i przewidujący czytelnik zapewne domyślił się już jaki może być aromat tej tabaki. Jak podają moje źródła ta tabaka to mieszanka trzech wysoce aromatycznych gatunków tytoniu, niestety o samych gatunkach moje źródła milczą. Jedno jest pewne, aromat Alt Offenbacher Köstlich jest bardzo przyjemny, acz trudny do opisania. Jak bowiem opisać zapach tradycji? Najlepiej oczywiście przekonać się samemu, jednak ja jako recenzent muszę spróbować objąć go słowami. Z pewnością aromatem jest tytoń, stanowczy, jednak nie tak ciężki jak w większości wyrobów braci Bernard, z lekkim posmakiem dymu i czegoś na kształt kadzidła. Ów dym, jak i kadzidło są niezwykle subtelne. Czyżby do produkcji tej tabaki użyto odrobiny Latakii? W każdym bądź razie zażywanie tej tabaki jest bardzo przyjemne. Niech jednak nie zwiedzie Was ta delikatność aromatu, jak każdy Bernard, Alt Offenbacher potrafi pokazać pazurki i drapnąć nos lub gardło nieuważnego tabacznika.
W podsumowaniu znów odwołam się do słów Konserwatysty, który napisał kiedyś, że Feinster Kownoer można zażywać chochlami. Podobnie jest i z Alt Offenbacher Köstlich. Jest to tabaka tradycyjna do szpiku kości, dająca dobre wyobrażenie czym są wyroby braci Bernard. Pomimo swego wieku, wciąż potrafi cieszyć nozdrza współczesnego tabaczarza. Każdy kto chciałby zagłębić się w świat tradycyjnych, niemieckich wyrobów powinien zahaczyć o tę tabakę, chociażby po to, aby przekonać się, że Bernard Tabak to nie tylko wspaniałe schmalzlery.
P.S. Ogromne podziękowania dla Piotrka82, który podzielił się ze mną odrobiną tej niezwykłej tabaki.