TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Korzenne
Smak
Zioła
Waga opakowania
10 g · plastikowe
Rozkład ocen8 recenzji
5★7
4★1
3★0
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Bernard Tabak

Alt-Offenbacher Köstlich

Smak waga 80% 4,88
Opakowanie waga 20% 4,75
Dodaj recenzję

W skrócie

Alt-Offenbacher Köstlich to tradycyjna tabaka Bernard Tabak według receptury z 1923 roku, której nazwa nawiązuje do Offenbachu, pierwszej siedziby firmy. Recenzenci opisują ją jako czysto tytoniową mieszankę trzech tytoni, dawniej sprzedawaną w szklanej buteleczce, obecnie w plastikowej tabakierce z czerwoną etykietą w stylu Feinster Kownoer. W aromacie wymieniają tytoń z lekkim dymem, kadzidłem kojarzonym ze starym kościołem, kurzem, słonawą i kwaskowatą nutą, a w tle zioła; pojawiają się porównania z Civette, Kendal Brown i Amostrinhą. Tabaka jest ciemna, średnio wilgotna, o nieregularnym, średnim lub grubym zmieleniu, przyjemna w dotyku. Co do siły zdania są podzielone: jedni uważają ją za bardzo łagodną, inni piszą, że potrafi mocno zakręcić w nosie i podrażnić gardło.

Opracowanie redakcji na podstawie 8 recenzji tabaczarzy

Recenzje

8
Piotr TOP recenzent
4,9

90 lat

Ach, że ja dopiero teraz odkryłem tę tabakę! Mamy 2013 rok, a tu od 1923 produkują takie cudeńko! A tak serio – tabaka bardzo, bardzo tradycyjna, o dziwnym, nieokreślonym, niedefiniowalnym, wirginowo-kurzastym zapachu. Ponoć, złożona jest z trzech różnych odmian aromatycznej Va. I faktycznie, czuć że smak jest piętrowy, mocno złożony, w tle skrywa jakieś lekkie ziołowe akcenty… Ale cóż to jest? Jakieś rdesty, perze, kozieradki, … dzikie węże – nie jest aż tak mulisto-bagienna jak te wszystkie Lakelandy / Grousemoory z Kendal – tak jakby ziołowy posmak był wypadkową smaku samej wirginii, jakby wyłaniał się z jej cienia – niczym spieniona bruzda, którą pozostawia łódź na tafli jeziora. Po chwili znika, ulatnia się, odpływa; pozostawiając nas w zadumie, zachwycie, osłupieniu. Tabaka bardzo łagodna, bardzo naturalna – można zażyć w zasadzie dowolną dozę bez uszczerbku dla nosa. Tak, to receptura, którą zachwycać się będzie jeszcze niejedno pokolenie, tytoń jest szlachetny, najwyższej jakości, smak dopracowany, dopieszczony do najmniejszego ziarenka – to ponadczasowe dzieło sztuki! Ps. Bardzo żałuję, że nie można jej już kupić w tych pięknych, tradycyjnych szklanych buteleczkach - choć plastikowa tabakiera de facto jest bardzo ładna.

+ wspaniały, tradycyjny smak,+ klasyka, - brak,
4,9

Kadzidlane rozkosze

W swojej recenzji Civette Extrafein wspomniałem, że jest to wspaniała tabaka, aczkolwiek czegoś brakuje, jednak nie miałem pojęcia, czego. Teraz już wiem. Alt Offenbacher Kostlich to takie, choć słowo to wybitnie nie pasuje do tak tradycyjnego wyrobu, upgrade'owane Civette!
Tabakierka w stylu takim samym jak Koweńska, jednak tutaj ukazana jest w barwach soczystej czerwieni miast zieleni - poza tym konstrukcyjnie, tradycyjna bernardynka. Jednak przejdźmy do konkretów.
Tabaka dość sypka, choć w miarę grubo mielona. Czas na niuch - i tutaj zaczyna się niebo w nosie! Aromat bardzo podobny do Civette - czuć coś na kształt "kurzu", korzonki, zioła, "obłoczki w nosie", jednak na pierwszym planie dominuje nie tak wyraźny w Civette zapach kadzidlany, kojarzący się ze starym, drewnianym kościołem - wrażenie po prostu nieziemskie! Czuć także aromat kojarzący się z zapachem opium (jak w tych kadzidełkach orientalnych) oraz latakią, jednym z gatunków tytoniu, posiadającym właśnie taki charakterystyczny zapach kadzidła i wilgotnej ziemi - przez niektórych znienawidzony, przez innych uwielbiany. Ogółem - zapach powodujący, że dusza chwilowo opuszcza ciało i udaje się zwiedzać zakamarki starych, opuszczonych katedr, kościółków czy też świątyń buddyjskich, idealna na chwile rozmyślań, marzeń, relaksu. Jedyne, czego żałuję to to, że nie udało mi się dorwać wersji butelkowanej, no ale może kiedyś...

+ tradycyjna+ delikatna+ przepiękna grafika na tabakierce+ wspaniały aromat+ wielowątkowa+ kadzidlana+ kontrowersyjna - brak
5,0

Alt Offenbacher Köstlich

Alt Offenbacher Köstlich - kolejne dzieło Bernarda. Dzieło, które mnie zaskoczyło i zachwyciło. Po odbiorze tej tabaki z poczty, pędem leciałem do domu, by jej spróbować. Siadam przy moim biurku wyciągam ją z paczki, sczypta na anatomiczną tabakierkę. Jedna dziurka, druga dziurka. Super aromat! Przypomina mi stare kościoły, szafę w babcinym przedwojennym domu. Znakomity tytoń, znakomity aromat, piękna tabakierka, powiew dawnych czasów. Czego chcieć więcej? Tabaka ta jest produkowana zgodnie z recepturą z 1923 roku. Trzymam ją teraz w lewej ręce i cieszę się, że jestem jej posiadaczem. Jeśli ktoś z was czytających tę recenzję nie ma tej tabaki, a chcielibyście poczuć zapach, piękny zapach dawnych czasów i zażyć tabaki, której receptura jest pilnie strzeżona prawie 90 lat, to niezwłocznie ją kupcie lub zamówcie przed internet! Gorąco polecam wszystkim!!!

+ Tradycja+ Aromat+ Konsystencja+ Piękna tabakierka - Brak
Łukasz W. TOP recenzent
5,0

Alt Offenbacher Köstlich

Niebywale długo zbierałem się do recenzji tej tabaki. Bernardowska tabakiera z czerwoną etykietą leży już u mnie od kilku miesięcy, a ja nadal nie mogę znaleźć słów by ją opisać. W końcu doszedłem do wniosku, że chyba nigdy takowych nie znajdę a takie odczucia spowodowane są tym że do czynienia mam z produktem niezwykłym i niezwykłych słów trzeba aby je opisać a na takie chyba nigdy nie będzie mnie stać.

Aromat jest bardzo tradycyjny a składają się na niego podobno trzy rodzaje tytoniu, których chyba nie będę w stanie zidentyfikować. Daje to bardzo charakterystyczny słonawy zapach przypominający kościelne kadzidło. Czuć też wyraźnie kamforę, dym i coś lekko kwaskowatego. Z tabak które znam najbardziej przypomina mi ona Kendal Brown Samuela Gawitha. W Alt Offenbacher aromat jest jednak łagodniejszy, dużo mniej "suchy" a jakby bardziej "soczysty".

Świetna jest również konsystencja tytoniu. Zmielenie nieco grubsze niż drobne które jednak równoważone jest przez średnią wilgotność dzięki czemu można swobodnie wciągać nie obawiając się że poleci od razu do gardła jak niektóre tytoniowe pyły. Już samo rozprowadzanie tego po ręce to sama przyjemność.

"Nach einer Rezeptur aus dem Jahr 1923" mówi napis na etykiecie - Alt Offenbacher Köstlich pozwala wyobrazić sobie jak tabaka smakowała kiedyś. Z pewnością zakup obowiązkowy dla tabaczanych tradycjonalistów. Wspomniałem na początku, że ubywa mi jej bardzo powoli a to dla tego, że Alt Offenbacher Köstlich to rzecz której zażywanie należy celebrować - usiąść, pociągnąć i myśleć tylko o niej podobnie jak nie można słuchać muzyki King Crimson czy Van Der Graaf Generator zmywając naczynia.

+ głęboki tradycyjny aromat+ doskonała konsystencja - brak
4,2

Moc w butelce

Od kilku lat w moich tabaczanych zbiorach znajduje się buteleczka Alt Offenbacher Kostlich. 14 g tabaki, a ja mam jeszcze prawie pełną buteleczkę? Pewnie wstrętna można by pomyśleć. Jednak nie. Jak większość tabak braci Bernardów tak i ta potrafi czymś zaskoczyć. Producent podaje, że zawartość to kombinacja trzech tytoni. Nie będę się więc doszukiwał nutek ziołowych, czy innych ulotnych zapachów. Sam tytoń też potrafi znakomicie pachnieć! Jeśli jeszcze obchodzono się z nim wg tajemniczych, znanych tylko w firmie receptur, to możemy być spokojni, że nie mamy tu pierwszej lepszej tabaczanej mielonki. Przypomina mi się książka "Pachnidło" gdzie pełno jest opisów jak z olbrzymiej ilości płatków kwiatów wyciskano kilka kropel koncentratu perfum. Odnoszę wrażenie, że i tutaj z tytoniowych liści wyciśnięto więcej niż można normalnie wycisnąć i upchano w tej buteleczce. Nie wiem kiedy zaczęto stosować mentol w tabace, ale z pewnością długo zanim to nastąpiło nasi dziadkowie wiedzieli co zrobić aby poczuć moc! Moc oczywiście inną niż ta, którą znamy z Red Bulli i innych wynalazków, ale jakże dostojna i wyniosła! Tabaka potrafi przeczyścić nos już po paru minutach, moc tytoniu czuć jeszcze dłużej. No nic ... dzięki ci Alt Offenbacher Kostlich za niecodzienny poranek. Wracasz do szuflady na następnych kilka miesięcy żebyś przypadkiem mi nie spowszedniała.

Gwoli formalności: tabaka pakowana w gustowną szklaną buteleczkę. Podobno obecnie można ją dostać już tylko w plastikowym pudełeczku przez co z pewnością sporo traci wizualnie. Naklejka rodem z przedwojennych gazet. Zmielenie grube, wilgotność raczej średnia.

Piotr TOP recenzent
4,8

Alt Offenbacher Köstlich

Bardzo długo zabierałem się, żeby napisać coś o tej tabace. Na początku przygody z wyrobami tej firmy myślałem, że większość wyrobów jest do siebie stosunkowo podobnych, że głownie słynie z wyśmienitych schmalzlerów. Po obejrzeniu filmiku o wyrobach tej firmy i tradycji, postanowiłem nieco bardziej zainteresować się tymi produktami. Udało mi się w końcu jakoś kupić rzadziej spotykane produkty tej firmy, między innymi właśnie Alt Offenbacher Köstlich.

Opakowanie standardowe dla tego producenta, plastikowe, wygodne, ale z tego co wiem, umieszczane było kiedyś w szklanych buteleczkach i takie bardziej mi się podoba, i podkreśla bardziej tradycyjność, i wyjątkowość tego produktu. No cóż, trochę szkoda, ale jednak zawartość najważniejsza.

Tabaka trudna do opisania, niewątpliwie jest to tabaka z tradycją, czysto tytoniowa, jak informuje etykieta produkowana wg receptury z 1923 roku.
Aromat bardzo specyficzny, tytoniowy, lekko dymny, może nawet zdaje się troszkę kwaśny.
Zmielenie i wilgotność średnie, mimo iż to sam tytoń, ale potrafi dosyć mocno zakręcić w nosie.

Może nie jest to wyrób dla każdego, ale dla osób zagłębiających się w historii tabaki zażycie jej jest fajnym przeżyciem, działa na wyobraźnię.

Więcej zdjęć znajduje się w mojej galerii:

http://www.top25snuff.com/pl/zdjecia-tabak-galeria/676-piotrek82/photo.html?albumid=18#photoid=491

Maciej TOP recenzent
5,0

Alt Offenbacher Köstlich

Niedawno, w swojej recenzji Zwiefachera mój redakcyjny kolega Konserwatysta zwrócił uwagę na jedną bardzo ważną rzecz, której ja nie zauważyłem. Stwierdził mianowicie, iż charakter Zwiefachera może sugerować, iż wszystkie inne wyroby braci Bernard są równie łatwe w pożyciu co wyżej wspomniany. Cóż jest to zarówno jego wada, jak i zaleta. Z jednej strony jest dobrym startem dla ludzi, którzy do tej pory zażywali tylko Pöschle, z drugiej rzeczywiście może nieco wypaczyć ogólny wizerunek wyrobów tej firmy. Konserwatysta zaproponował, aby przygodę z Bernardem zacząć np. od Brasill Doppelt-fermentiert – w sumie w brodziku człowiek się pływać nie nauczy. Jednak ja mam nieco inną propozycje dla osób chcących wejść w świat bernardów, produkt równie wartościowy, co wspomniany przez Konserwatystę schmalzler, mianowicie Alt Offenbacher Köstlich.

„Staro-Offenbachska wyborna”- tak mniej więcej można przetłumaczyć nazwę tej wyjątkowo tradycyjnej tabaki, która to nazwa nawiązuje do miasta Offenbach – pierwszej siedziby braci Bernard. Tabaczarz zorientowany co nieco w realiach rynku tabaki od razu domyśli się, że musi być to niezwykle stara tabaka, wszak fabryka Bernardów została założona w 1733. Receptura nie jest jednak aż tak wiekowa – pochodzi „zaledwie” z 1923 roku (nie to co Pariser, który był produkowany prawie od początków istnienia firmy) i jest tylko odrobinę młodsza od „Kowieńskiej” (ale czym w końcu jest to 13 lat, gdy oba produkty mają już dziewiąty krzyżyk za sobą ?).

Niezwykle tradycyjny charakter, jak i sam wiek tabaki podkreśla tabakiera, utrzymana w tej samej stylistyce co Feinster Kownoer. Naklejka na niej umieszczona przypomina swoim wyglądem stare etykiety tytoniowe, pochodzące z czasów kiedy to ludzie sami tarli sobie tabakę, a wyroby fabryczne były towarem luksusowym, przeznaczonym dla najbogatszych warstw społeczeństwa. Szkoda tylko, że obecnie ta tabaka jest pakowana w plastikową tabakierę, zamiast w nieco starszą, szklaną buteleczkę, która była jeszcze bardziej konserwatywna.

Na tabakierze skojarzenia z „Kowieńską” się nie kończą, gdyż Alt Offenbacher Köstlich charakteryzuje się tym samym zmieleniem co wyżej wymieniona, jakże charakterystycznym dla tabak z tego okresu. Osobom nie zaznajomionym z Feinster Kownoer powiem, iż mamy tu do czynienia z ciemnym, raczej wilgotnym tytoniem o specyficznym, nieregularnym zmieleniu. Z łatwością idzie odróżnić od siebie poszczególne ziarna tytoniu. Ponadto tabaka ma bardzo przyjemną w dotyku konsystencję. Polecam rozetrzeć jej odrobinkę pomiędzy opuszkami palców.

Uważny i przewidujący czytelnik zapewne domyślił się już jaki może być aromat tej tabaki. Jak podają moje źródła ta tabaka to mieszanka trzech wysoce aromatycznych gatunków tytoniu, niestety o samych gatunkach moje źródła milczą. Jedno jest pewne, aromat Alt Offenbacher Köstlich jest bardzo przyjemny, acz trudny do opisania. Jak bowiem opisać zapach tradycji? Najlepiej oczywiście przekonać się samemu, jednak ja jako recenzent muszę spróbować objąć go słowami. Z pewnością aromatem jest tytoń, stanowczy, jednak nie tak ciężki jak w większości wyrobów braci Bernard, z lekkim posmakiem dymu i czegoś na kształt kadzidła. Ów dym, jak i kadzidło są niezwykle subtelne. Czyżby do produkcji tej tabaki użyto odrobiny Latakii? W każdym bądź razie zażywanie tej tabaki jest bardzo przyjemne. Niech jednak nie zwiedzie Was ta delikatność aromatu, jak każdy Bernard, Alt Offenbacher potrafi pokazać pazurki i drapnąć nos lub gardło nieuważnego tabacznika.

W podsumowaniu znów odwołam się do słów Konserwatysty, który napisał kiedyś, że Feinster Kownoer można zażywać chochlami. Podobnie jest i z Alt Offenbacher Köstlich. Jest to tabaka tradycyjna do szpiku kości, dająca dobre wyobrażenie czym są wyroby braci Bernard. Pomimo swego wieku, wciąż potrafi cieszyć nozdrza współczesnego tabaczarza. Każdy kto chciałby zagłębić się w świat tradycyjnych, niemieckich wyrobów powinien zahaczyć o tę tabakę, chociażby po to, aby przekonać się, że Bernard Tabak to nie tylko wspaniałe schmalzlery.

P.S. Ogromne podziękowania dla Piotrka82, który podzielił się ze mną odrobiną tej niezwykłej tabaki.

+ tradycyjna do szpiku kości+ wspaniały aromat tytoniu+ jedna z najstarszych tabak produkowanych po dzień dzisiejszy+ specyficzne zmielenie+ tabaka z duszą - niektórym tak tradycyjny wyrób nie jest po prostu przeznaczony
Piotr 5 maja 2013

Znakomity opis. Co do twoich domniemań odnośnie zawartości La, jestem pewny że jej tu nie ma - to ta Va jest w jakiś niepojęty sposób tak przepięknie "uwędzona".

5,0

Tabaka, którą pokochałem od pierwszego... zażycia. Po wieczornej cygaretce poczułem chęć zażycia szczypty dobrej, wytrawnej, jednak także lekkiej tabaki, która skomponowałaby się ze smakiem tytoniu w ustach. Pomyślałem o Aecht Altbayerischer, jednak stwierdziłem, że na jest ona tę okazję odrobinę za słodka. Przeglądając moje tabaczane zbiory natknąłem się właśnie na Alt-Offenbacher Köstlich, która przeleżała u mnie prawie dwa miesiące i której jakoś nie miałem okazji jeszcze spróbować. Jako że nie czytałem też wcześniej żadnego jej opisu, nie wiedziałem, czego się po niej spodziewać, ale pomyślałem, że jej zażycie może być dobrym pomysłem. Po chwili przekonałem się, że dobrze wybrałem. Smak tytoniu przywodzi na myśl Amostrinhę, jest on jednak bardziej stonowany. Brak tu oczywiście mentolu, co jest dla mnie wielkim plusem. W tle zdaje się przebijać lekko słodkawa nuta, nie może jednak ona konkurować z owym wędzonym aromatem. Alt-Offenbacher jest tabaką ciepłą, idealną na wieczór. Całości aromatu dopełnia lekki zapach kurzu, który czyni ten wyrób niezwykle szlachetnym, tajemniczym. Alt-Offenbacher zachwycił mnie na tyle, że zażywając go nie przestaję nawet na chwilę, aby aromat nie stał się słabszy ani na moment. Naprawdę świetna tabaka, wspaniale komponująca się z cygaretką lub cygarem i szklanką szkockiej.

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.