Anyżowa chwila
Ostatnio miałem trochę dosyć zażywania bernardowskiego schmalzlera. Codzienny kontakt z Aecht Altbayerischer Schmalzler stał się uciążliwy. Miałem ochotę na delikatny świeży aromat, a że w mojej kolekcji z takowych jedynie popularny Gawith Apricot więc zdecydowałem się na zakupy. Jednym z produktów był oczywiście Edel |Prise Extra.
Mój pierwszy kontakt z tym produktem nie był zadowalający. Wykonanie tego kubełka(tabakiery) w mojej ocenie ani ładne ani solidne. Co ciekawe kiedyś miałem w rękach Rumney`s Export tego samego producenta i w podobnym opakowaniu i jakoś mi nie przeszkadzało. Z tego co pamiętam było wykonane bardziej solidnie i etykieta zdecydowanie ładniejsza. W dodatku estetyki odjął jeszcze importer, który swoją tandetną naklejkę umieścił krzywo i w ogóle byle jak, gdzieś na boku opakowania. Wkurzyłem się, ale tabaka przecież nie do oglądania a do zażywania więc otwieramy.
Tu napotkałem kolejny problem. Próbując otworzyć zabezpieczenie dozownika rozmontowałem całą górną część tabakiery. Nie podoba mi się...
Sypię na rekę i mam to co mogłem wyczytać w poprzednich recenzjach. Puszysty jak w Poeschlu tytoń średnio zmielony, ciemno brązowy. Zażywamy!
Na początku bardzo pięknie się zaczęło. Mój nos otrzymał porcję anyżu z uzupełniającym mentholem. Bardzo dobre:) Chwilę później menthol usuwa się w cień, pozostaje niezwykle słodki anyż(który bardzo lubię). Słodki i inny niż gryzący w Lowen Prise chociażby. Zanim zdążyłem pomyśleć "Bedziesz moją stałą pozycją" czar prysł. Anyż zniknął zupełnie i momentalnie. Teraz ostatnie tchnienie mentholu i..cisza.
Stoję i czuje się jakbym w ogóle tabaki nie zażył, ale tylko przez chwile. Wspomnienie przychodzi z aromatem suszonego tytoniu. Moim zdaniem ten powinien towarzyszyć każdej tabace, więc za to plus. Plus, ale niewielki, ponieważ jakość tytoniu nie powala.. Dobrze, że jest, ale jakiś taki.. może 10% lepszy niż w Poeschlu (jeśli już uda nam się go w tych tabakach w ogóle wyczuć.)
Podsumowując.. mimo wszystkich wad estetycznych będę wracał do tej pozycji, na moją anyżową chwilę. Chyba, że będę bardzo ubolewał, że trwa za krótko to wtedy się z produktem rozstanę. A teraz.. Eled Prise..masz swoję 90 sekund. Wasze zdrowie!
TOP25