TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Mentolówki
Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG
Smak
Mentol
Waga opakowania
7 g · plastikowe
Rozkład ocen55 recenzji
5★19
4★23
3★11
2★2
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Poschl Tabak GmbH & Co. KG

Ozona President

Smak waga 80% 3,97
Opakowanie waga 20% 4,75
Dodaj recenzję

Recenzje

55
4,9

PAN PREZYDENT

Przerost formy nad treścią, szczypie w nos? Nie prawda! Tabaka jest świetna, i nie koniecznie sie nudzi, wręcz przeciwnie.
Nadaje się też na codzień, jak najbardziej.

+ gustowna tabaka+ cudowny aromat+ ilość+ 7g to dobra ilość, tabaka nie wchodzi tak jak pozostałe Ozony+ sypkość+ nie zwija sie w kuleczki+ nie wysusza nosa przy przemyślanych ilościach - otwieranie tabakiery lubi sie urwać- plastikowa tabakiera a nie metalowa (byłaby droższa, ale byłaby porządna) rysuje się- cena : 7,50 za 7g. a w tym samym punkcie sprzedaży kupowałem tabaki 5,90 za 10g.
4,1

Geniusz tkwi w prostocie.

Powodem dla którego postanowiłem zakupić Presidenta jest prosta i elegancka tabakierka, pierwsze co rzuciło mi się na myśl to czarny garnitur w połączeniu białą koszulą. Niestety bardzo szybko się rysuje i traci swój blask odkrywając przed nami plastik.
Jeżeli chodzi o smak, President atakuje nasz nos bardzo silnym i wyrazistym mentolem i mimo tego że sam tytoń wydaje się być dobrej jakości, ciężko wypowiedzieć się o jego smaku ponieważ jest wyczuwalny dopiero po dłuższym czasie. Mimo to ogólnie tabaka smakuje dobrze i równie dobrze zgrywa się z ciężkim alkoholem. Jednak w odróżnieniu od większości produktów Ozony, nie jest ona tabaką codzienną - co wskazuje nam wcześniej wspomniana tabakierka jak i jej ilość ograniczona do 7 gram. Ostatnią uwagą jaką chciałem się z wami podzielić jest ilość zażywanej tabaki, w odróżnieniu od większości, tej wysypuje nieco mniej gdyż w większej ilości mentol szczypie nos i atakuje zatoki.

+ intensywny mentol+ elegancja i prostota w dobrym wydaniu - rysująca się tabakierka- przy zażyciu większej ilości możliwość wystąpienia spływu
Daniel R. 26 lipca 2015

Kilka zdań więcej na temat aromatów jakie wyczuwasz i konsystencji tytoniu i było by całkiem dobrze napisane. Pozdrawiam.

Adam G. TOP recenzent
3,0

Postmodernizm

Postmodernizm. Ta nazwa prądu w sztuce, charakteryzującego się skrajną prostotą formy i niemal kompletnym zanikiem treści, przychodzi mi na myśl gdy patrzę na srebrzyste pudełko tabaki Ozona President. Na lustrzanej powierzchni tabakierki, poza czarną nazwą, widnieje jeszcze nazwa "Snuff" i niemająca z tym wszystkim nic wspólnego róża wiatrów. Udająca wypolerowane srebro warstwa daje się łatwo zarysować odsłaniając zwyczajny plastik. Można powiedzieć, że jest to tabakierka na miarę naszych czasów, w których zamiast prawdy mamy jej namiastkę.
Tak też ma się rzecz z tabaką - pospolitość w ładnej oprawie. O tym, że brązowy, średnio wilgotny i niezbyt drobny proszek jest tytoniem, dowiedzieć się można z ostrzeżenia na rewersie tabakiery. W treści bowiem jest tylko mocny, a nawet pikantny, mentol z odrobiną eukaliptusa. Sam mentol zapachu nie ma, a jedyne co można o nim powiedzieć to, że wywołuje mrożące nos odczucie chłodu i znieczulenie. Dlatego właśnie jest to prawdziwie postmodernistyczna tabaka. Ozona President zachowała formę tabaki ale zupełnie zatraciła swoją treść, zastępując ją substytutem w postaci bezwonnego, mroźnego mentolu. Jednak nie można powiedzieć, że jest zła. Dobrze sprawdzi się w walce z katarem. Polubią ją pewnie miłośnicy mentolówek. Jest jednak do bólu przeciętna i niczym nie zachwyca.

+ w tabakierce można się przejrzeć+ mocny mentol+ przystępna forma proszku - bardzo łatwo zarysować srebrzystą powierzchnię tabakierki, porysowana nie jest taka ładna- razi przeciętnością- cena: 10zł za 7g
3,7

President? Tak, znam go.

Niemalże każdy tabaczarz zetknął się z rodziną Ozon - Wiśnia, Mięta, Pomarańcza, Biała (to właściwie taka czarna owca, ale jak to mówią "rodziny się nie wybiera") i Malina; legendy mówią że do rodzinki należą również niejaki Angielski Mentol, Anyż, a nawet owiany tajemnicą Aromatyczny. Być może familia ta liczy sobie więcej członków, nawet by mnie to nie zdziwiło - wiem że celowo pominąłem jednego, pozwólcie że teraz należycie go przedstawię.

Imię jego President, Ozona President.

Wystarczy na niego spojrzeć - facet z klasą! Ten szyk i elegancja połączone z odrobiną ekstrawagancji! Ktoś taki musi być pewny siebie - piękny, srebrny garnitur w którym można się przejrzeć plus czarne dodatki. Jego styl z nawiązką zdaje się rekompensować niski (wszak to tylko siedem gram) wzrost.

Kiedyś gdy tak rzadko bywał w Polsce wielu pragnęło go spotkać i zapewne na tym zbudowano jego sławę. Sprawiał wrażenie niedostępnego, a próbom nawiązania z nim kontaktu towarzyszyły zwykle niemałe jak na tamte czasy koszty.
Dziś bywa w wielu miejscach, a koszta związane z aranżacją spotkania zdecydowanie spadły. Na jego osobę możemy spojrzeć wreszcie obiektywnie (a przynajmniej starając się ze wszystkich sił obiektywizm ten zachować) i przekonać się czy sława tego pana jest zasłużona?

Nie szata zdobi człowieka - są to bardzo mądre słowa, w żebraczych łachmanach spotkać możemy prawdziwych świętych podczas gdy królewskie płaszcze okrywać mogą największego z łajdaków. Odrzućmy zatem piękne ubrania jakie na co dzień nosi President, spójrzmy do jego wnętrza, co ono kryje?
Kryje ono serce, serce utworzone z kilku gram brązowego, średnio wilgotnego i co ciekawe (zwłaszcza jeśli pamiętać będziemy że President skoligacony jest z Alojzym Pöschl'em) dość drobno zmielonego tytoniowego pyłu.
Nad owym tabacznym pyłem unosi się zapach mentolu i eukaliptusa (niektórzy twierdzą że to cytrusy, ale nie ma sensu się wykłócać, o indywidualne spostrzeżenia), wyczuć można coś jeszcze - tytoń?! Przytłumiony jest on za sprawą wcześniej wspomnianych aromatów, ale przy odrobinie zacięcia można go rozpoznać. Jest to coś czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał biorąc pod uwagę charakterystykę reszty znanych mi członków rodziny Ozona.
Gdy bliżej przyjrzeć się temu wszystkiemu (nie tyle za pomocą lupy co nosa) to wszystko zdaje się sprowadzać tylko i wyłącznie do mentolu z eukaliptusową nutą, po chwili gdy mentol traci swą siłę można poczuć jak nieco słodsza nuta przysmaku koali łączy się z ziemistym aromatem tytoniu.
Początkowo przekonany byłem że zaprzyjaźnię się z Presidentem, dziś co najwyżej odruchowo się z nim przywitam przy coraz rzadszych spotkaniach. Okazało się że ten słynny syn rodu Ozon zna tylko jeden dowcip i będzie powtarzał go bez końca. Owszem, dowcip ten potrafi być niezły nawet za piątym razem, ale ile razy można śmiać się z tego samego kawału? Okazuje się że ten elegant niewiele ma do zaoferowania komuś kto nie baczy na powierzchowność choć przyznaję - sentyment do niego pozostał.

Czy warto poznać Presidenta?
Wg. mnie to po prostu kolejny gość, który ocieka mentolem, a z pomocą pięknego ubrania skrywa fakt iż jest dość nudny i po kilku spotkaniach niczym nas nie zaskoczy. Pamiętajmy jednak że różni ludzie lubią różne rzeczy, a czasami nawet przewidywalność może okazać się cechą pozytywną. Myślę że warto przynajmniej raz uścisnąć mu dłoń by później móc powiedzieć "Tak, znałem go".

+ elegancka tabakiera+ tabaka "legenda", której zażycie może być przyjemne+ Da się odnaleźć tytoniowy akcent - wg. mnie szybko się nudzi- brak pewnej głębi, która sprawi że tabakę tę można co jakiś czas odkryć na nowo- subiektywny przerost formy (tabakiera) nad treścią (tabaka)
4,6

Ozona President

Tabaka ta zaczęła moją przygodę z tą szlachetną używką. Polecił mi ją kolega, który także od jakiegoś czasu tabaczył. Poszedłem więc do kiosku w którym ją kupił i nabyłem to cudeńko.

Po otwarciu i wysypaniu szczypty tabaki naszym oczom ukazuje się średnio zmielony proszek o dość jasnej barwie. Czyli standard dla Poschla. A teraz smak: na pierwszy plan oczywiście wysuwa się mentol, lecz czuć też dość wyraźnie eukaliptus. Ktoś powie, że to tabaka podobna do Red Bulla. Otóz nie, ta tabaka jest inna, producent bardziej się postarał, jednak niczym nie może nas zaskoczyć.

Kończąc powiem jedno: ta tabaka bardzo mi zasmakowała i zyskałą miano jednej z moich ulubionych tabak. Wasze zrdowie.

+ ładny, mentholowo- eukaliptusowy smak+ piękna tabakierka - cena- nie zaskakuje
5,0

Miałem spotkanie... z prezydentem - jaki on jest?...

Idealny :) Jest to tabaka, która zaskoczyła mnie dwukrotnie, raz kiedy mi nie smakowała choć mój przyjaciel polecał ją gorąco i dwa kiedy mi zasmakowała w taki sposób, że przez nią zawaliłem randkę ponieważ podczas delektowania się nią tak mi czas stanął w miejscu, że ocknąłem się ok 7 godzin po umówionym czasie z 55 nieodebranymi połączeniami :) Dzisiaj jest to tabaka, którą z chęcią zażywam przy piwie, nie wiem dlaczego ale tak jest :)
Smak... mentol z eukaliptusem, ale nie taki jak w red bullu, lecz taki... taki inny, jak gdyby producent się postarał i wybierał najlepsze liście tytoniu i najlepsze eukaliptusa, które później zmieszał i poznał president.
Tabaka, oczywiście zasługuje na miano snuffa :) Jest to jedna z lepszych tabak niemieckiego producenta, i jedna z lepszych jakich próbowałem :)
Polecam gorąco :)

+ Smak :D ten mój ukochany smak..+ Pudełko, bardzo skuteczne podczas sprawdzania czy nie ma się tzw "Adolfa" ^^+ Co tu dużo mówić: President sam w sobie jest ideałem :) - Za mało jej jest w opakowaniu :p
4,2

Łatwa

Dzień jak codzień, siedziałem przy barze w klubie popijając ulubionego drinka i zastanawianiem się co mi los przyniesie. Wtedy ją ujrzałem. Była piękna - jednocześnie elegancka i pociągająca, jak niegrzeczna dziewczynka z dobrego domu. Ubrana była w srebrno - czarną sukienkę a jej zęby błyszczały tak, że chyba mógłbym się w nich przejrzeć. Chcąc zweryfikować tą śliczną osóbkę, spytałem barmana czy ją zna. Podał mi nawet jej nazwisko i nadmienił, że ma liczne rodzeństwo...cholera, chyba byłem kiedyś z jej siostrą. Trudno, raz się żyje - pora działać!

Zanim zacząłem rozmowę, poczułem zapach jej perfum. Były identyczne, jak u jej siostry, ogólnie jak u połowy dziewczyn w mieście. "Supplémentaire menthol", czego to ci francuzi nie wymyślą...woń mocno trąciła w moje nozdrza, jednak niezrażony kontynuowałem realizację planu. Zacząłem rozmowę, pogadaliśmy chwilę i doszedłem do wniosku, że ta panna jest nadzwyczaj łatwa. Niestety, nie przepadam za takimi. Przesiedzieliśmy przy barze godzinkę - może dwie, po czym zaprosiła mnie do domu. Trzeba przyznać, że mimo wspomnianej łatwości dziewczyna ma ogładę i dobry charakter(jej siostra fatalnie się prowadziła :>). Mieszkanie miała małe i przyjemne. Szybko spostrzegłem, że jest gorącą fanką wszelakiej maści likierów, nawet przy wejściu dało się wyczuć ten aromat, delikatnie unoszący się w powietrzu. Bardzo chętnie mnie nimi częstowała, przy czym dotrzymywała mi kroku. Jakiś czas później przeszliśmy do rzeczy; odkryłem że ma smakowitą, eukaliptusową szminkę, która mimo wszystko komponowała się z jej dziwnymi perfumami. (Część dalszą zachowam dla siebie, gdyż serwis mogą przeglądać nieletni, a nie chcę szerzyć zgorszenia :])
Mimo kilku wad, chyba pokuszę się na dłuższą znajomość. Odnoszę wrażenie, że ona daje się coraz bardziej lubić w skali czasu. Kto wie, może wyjdzie z tego coś poważnego?

+ Śliczna, lustrzana tabakierka+ Która uchroni tabakę nawet przed praniem(sprawdzone)+ Łatwa - Rażący mentol- Łatwa
Patryk M. TOP recenzent
5,0

OZONA PRESIDENT

Wszyscy jak przypuszczam znacie mnie z kanału na YouTube - Tabaka Online. Widzę że moje recenzje tabak tam przeprowadzone cieszą się duża popularnością i uznaniem. Dziękuję, recenzje te są starannie przygotowywane i dużo serca zawsze wkładam w ich tworzenie. Recenzje za to pisane robiłem na tak zwane ,,Odczep się ”. Od tej pory zaczynam wkładać w nie więcej serca, aby były jasne i przejrzyste. Tą recenzją postaram się to udowodnić.

Ozona President, dawniej bardzo nie dostępna na naszym rynku , teraz rozpowszechniona . Pożądanie tej tabaki wydaje mi się zasługą jej dawnej niedostępności oraz oryginalnej tabakierki, która zarazem spełnia funkcję lusterka. Skoro zacząłem od tabakierki niech tak zostanie, tabakierka jest prześliczna. Z przodu jest pomalowana srebrną farbą i pięknie się komponuje z czarnym napisem. Tył mamy za to cały czarny, znajduje się tam standardowe ostrzeżenie o tym, że dany produkt tytoniowy może zaszkodzić i spowodować uzależnienie. Na temat możecie poczytać na Wikipedii, gdzie nasi koledzy z serwisu pięknie i dokładnie to opisali. Jedyna moim zdaniem wada tego opakowania jest to, że nie jest jak większość poschlowskich produktów, pakowana w opakowanie 10 gramowe, tylko 7 gramowe. Może panowie producenci chcieli nadać tej tabace takiej mistycznej powłoki która ma świadczyć, że skoro jest jej mniej, kosztuje tyle samo, a nawet jest droższa od podstawowej gamy produktów tego producenta to jest lepsza. Nie wiem- to już tylko moja interpretacja. Faktem jest, że Ozona President moim skromnym zdaniem w pewnym sensie odskakuje od podstawki Poschla. Zapytacie na pewno niby czym? A tym, że ta tabaka jak na zwierzątko wypuszczone ze stajni pana Alojzego, jest jak na tego producenta drobniej zmielona od reszty. Na początku miałem wrażenie ze mi się tylko wydaje ale gdy ja porównałem z Alpina Gawithem czy Ozona Spermint wydaje mi się troszkę drobnij zmielona. Jeśli chodzi o wilgotność to z tabak poschlowskich jakoś specjalnie nie odskakuje od normy, zbija sie w grudki, tak jak każda tabaka o średniej wilgotności. Jak ktoś zapyta co z kolorem ? Odpowiem standard ,jasny brąz, no troszkę jaśniejszy niż np. w Ozonie Raspberry. Teraz przejdziemy do najważniejszej części recenzji, czyli smaku. Ozona President moim skromnym zdaniem nie jest jakąś wybitną tabaką, ale na pewno jest odskokiem od standardowego mentolu Poschla . W pierwszej chwili czujemy zarazem taki żywy i uśpiony mentol, na drugim planie zaś pojawia się moim zdaniem problem .Czuje się cytrusowy posmak? Albo cos w ten sęk? Moim zdaniem czuć tam drzewko cytrynowe, ale ono sobie rośnie bardzo daleko w tle, jednakże jest wyczuwalne i to bardzo przyjemnie . Jak mówi przysłowie: „nie oceniaj książki po okładce”, tak samo jest z Ozona President . Nasza okładka jest tutaj przecudowna i robi nam za lusterko, jest to przydatne przy zażywaniu, ponieważ możemy sobie popatrzeć czy się nie ubrudziliśmy pod nosem. Wracając do treści i fabuły naszej książki, jakiegoś wielkiego i szczególnego szalu nie ma. Fakt faktem, odskakuje od standardowych tabak pana Alojzego typu Ozona Spermint, Red bull czy np. Glescher Prise, ale można się na naszym prezydencie rozczarować. Nie można jej traktować przez tabakierkę jako szczególnie wybitnej, choć jakąś małą mistyczną poświatę ta tabaka ma.

Podsumowując, President jest to tabaka dobra i smaczna, nie powinno się mieć szczególnych oczekiwań tylko ze względu na tabakierkę. Jest to miętowa tabaka o posmaku moim zdaniem cytrynowym, chociaż nad tą cytrynką można poważnie dyskutować, ale jedno jest pewne - jeśli ją kupicie, na pewno się jakoś szczególnie nie wprawicie w zachwyt, ale również nie będziecie żałować . A czemu? Bo tabaka jest naprawdę smaczna, a tabakierka śliczna, choć mała . Jedynym minusem tej tabaki jest to, jak zauważyłem że jest ona strasznie droga w Galerii Krakowskiej ( od niedawna mieszkam w Krakowie ), kosztuje od 8,50 do 10 zł, za to u mnie w tabakierce w rodzinnym mieście, Nowym Targu, od 6 do 8 zł, troszeczkę za drogo. W sumie to już wszystko co chciałem Wam przekazać miłego snuffania. Pozdrawiam wasze zdrowie z Ozona President .

+ Tabakierka+ Doskonale wyważone walory smakowe - Cena- Niczym nie zaskakuje
Jan S. 25 września 2012

Aleś mnie zaskoczył! :)
Nie obraź się, ale poprzednie recenzje roiły się od błędów, więc czasem nie chciało się czytać późną porą, a ta recenzja jest bardzo dobra. Gratuluję. :) Mam nadzieję, że będziesz tu pisał częściej.

Patryk M. 25 września 2012

Dzięki wielkie za docenienie, będę się starał cały czas :)

Marcin W. 25 września 2012

Również podzielam entuzjazm @Nitzo. Biorąc pod uwagę poziom poprzednich recenzji jest to bardzo miłe zaskoczenie. Oby więcej takich recenzji, mam nadzieję, że podniesiesz poziom recenzji również na youtube, trochę przygotowania i przemyślenia przed nagraniem zawsze pomoże.

Grzesio 26 września 2012

Sam pisałem o tym, iż czasami Twoje recenzje odstawały pod względem stylistycznym, ortograficznym od dobrej jakości, a jakiejkolwiek nie miały pod względem interpunkcyjnym. Ta recenzja to bardzo pozytywna odskocznia od tego, czym wcześniej nas raczyłeś. Za samą jakość zasłużony plusik.

Michał 26 września 2012

Ja aż tak słodzić nie będę, ale czyta się bardzo "płynnie" - przyjemnie. ;)
Odnośnie oceny pytanie: skoro nie jest wybitna, z opisu można odczuć, że nie jest specjalnie oryginalna to dlaczego aż pięć gwiazdek? :)

Jan S. 26 września 2012

Oj czepiasz się Antagonisto :).

Michał 26 września 2012

Troszkę trzeba. :-)

4,6

Nic dodać nic ująć.

Jedna z lepszych tabak mentolowych. Jest orzeźwiająca, przyjemna. Ciężko jest się od niej uwolnić na rzecz innej tabaki. Cóż. Pudełko jest przemiłe i gdy pierwszy raz zostałam poczęstowana Presidentem tabakierka mnie zaskoczyła. Myślę, że ta tabaka jest dobra dla wszystkich tabaczników. I tych początkujących i tych już długo korzystających z uroków tabaki.

+ Fenomenalny, wyróżniający się smak+ Miła dla oka tabakierka+ Dość wytrzymała tabakierka+ Lekko spływa - pojemność tabakierki (7g to za mało)
4,1

Mentholowy prezydent

Tabaka w dosyć innowacyjnym opakowaniu. Wypukłe 'lusterko' zawsze się przyda ;-). Jest to jedna z lepszych mentolówek które miałem okazję zażywać, jej nieodłącznym minusem jest to, że spływa do gardła, co jednak nie stanowi większego problemu przy mniejszych dawkach. Jest raczej dostępna w większości sklepów. Uważam jednak, że ta tabaka najlepiej pasuje do innych tabak w 'mieszankach', dzięki czemu można bardziej poczuć mentol w innych tabakach. Zapach jak wiadomo, mentolowy. Idealna na katar ;-).

Jeżeli chodzi o sam smak, to bez zaskoczenia - tylko mentol i aż mentol, która jest kwintesencją, czuć lekkiego 'kopa' w nosie, jednak jest to raczej określenie pozytywne, ogólnie polecam wszystkim zarówno do zażywania w gorące letnie dni, jak i do mieszanek.

+ Ładne opakowanie+ Dostępność - Spływa

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.