TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Owocówki
Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG
Smak
Banan
Waga opakowania
25 g · papierowe
Rozkład ocen24 recenzje
5★15
4★8
3★1
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Poschl Tabak GmbH & Co. KG

D Doppelaroma

Smak waga 80% 4,71
Opakowanie waga 20% 4,00
Dodaj recenzję

W skrócie

D Doppelaroma to schmalzler firmy Pöschl na bazie brazylijskiego tytoniu, bez mentolu, w papierowo-foliowej saszetce 25 g. Proszek jest grubo zmielony, tłusty i bardzo wilgotny, od ciemnobrązowego po czarny; część recenzentów pisze o zbijaniu się w grudki i nieco opornym wciąganiu. Na pierwszym planie jest banan, często z czekoladą, biszkoptem, kawą lub kakao, na tle słodkawego tytoniu z niewielką wędzonką; pojedyncze osoby wyczuwają raczej miód pitny, piernik albo powidła śliwkowe, a niektórzy banana nie czują wcale. Według kilku recenzentów banan z czasem słabnie i zostaje słodycz, co bywa nużące. Jedni piszą o drapiącym spływie, inni, że nie drażni. Zdania o saszetce są podzielone: część chwali jej szczelność, inni zwracają uwagę na szybkie wietrzenie i niewygodę.

Opracowanie redakcji na podstawie 24 recenzji tabaczarzy

Recenzje

24
4,1

D Doppelaroma - Poschl Schmalzler

Odkąd zacząłem swoją przygodę z tabaką zawsze chciałem trafić na nienaganną tabakę o aromacie banana. Wiąże się to pewnie z tym ,iż jest to mój ulubiony owoc i jednocześnie wydał mi się trudny do odwzorowania. Początkowo natrafiłem na Samuela Gawith'a Banana i przyznam szczerze że było to wielkie rozczarowanie. Wyrób strasznie pylisty, aromat przypominał bardziej zgniłe mleko o smaku banana niż faktyczny świeży owoc, potwornie zatykał nos. Po tej przygodzie całkowicie zrezygnowałem z poszukiwania idealnej tabaki bananowej. Jakiś czas temu przeglądając nasz ranking natknąłem się na D Doppelaroma...

Produkt wydał mi się niezwykle interesujący! Po pierwsze schmalzler od Poschla ,który słynie głównie z ogólnodostępnych mentolówek. Po drugie rzadko spotykane papierowe opakowanie. Po trzecie cena około 9 zł za 25 g tabaki. Wisienką na torcie był dla mnie oczywiście aromat banana.

Ciężko jest cokolwiek napisać o "tabakierce" w przypadku Doppelaroma. Dość proste papierowe opakowanie w niebiesko / czerwonych barwach. Na przodzie widzimy jakiegoś dżentelmena na białym tle zażywającego tabakę. Pod nim logo Poschla. Pomimo prostego wykonania jest całkiem przyjemna. Fantastycznie trzyma aromat tytoniu ponieważ jedna z warstw jest aluminiowa. Wystarczy lekko zwinąć i spiąć opakowanie spinaczem, tabaka długo nie straci swoich walorów.

Brazylijski tytoń to niewątpliwie zaleta tego wyrobu. Jest bardzo tłusty, czarny, grubo mielony. Przed pierwszym zażyciem polecam zaciągnąć się samym aromatem z opakowania. Z łatwością wyczujemy banana, dużo słodyczy i początkowo schowaną kawę. Pierwsze zażycia proszku uraczą nas dokładnie tym samym. Jednak z czasem aromat się zmieni. W pierwszej kolejności banan zniknie na drugi plan, wyostrzy się za to kawa i słodycz. Pójście dalej w przysłowiowy "las" doprowadzi do następnej zmiany aromatu. Słodycz wyjdzie całkowicie na pierwszy plan, kawa będzie delikatnym uzupełnieniem, a banana nie wyczujemy w ogóle. Z jednej strony bardzo cieszy mnie lekka wielowątkowość tabaki. Z drugiej bardzo żałuje tego że banan znikł ,gdyż był na prawdę fantastyczny. W przeciwieństwie do innych schmalzler'ów ten nie uraczy nas dużą dawką nikotyny. Wyróżnia go również delikatność. Szczerze poleciłbym go ludziom którzy swą przygodę z tą rodziną tabak mają zamiar dopiero rozpocząć. Nieważne który raz zażywamy D Doppelaroma zawsze aromat będzie towarzyszyć nam długo i przyjemnie o sobie przypominać. Świetnie nadaje się do kawy, ciasta lub leniwego letniego wieczoru gdzieś na świeżym powietrzu.

Czy polecam tą tabakę? Tak i nie. Z jednej strony to na prawdę dobry wybór Poschla, przyjemnie zaskakuje nasze nozdrza. Z drugiej kiedy nie możemy w tytoniu wyczuć już banana i dominuje słodycz bardzo szybko stajemy się produktem znudzeni. Niemniej jednak warto zakupić za tą cenę 25g i samodzielnie wystawić ocenę dla D Doppelaroma.

+ Udany wybór Poschla+ Brazylijski tytoń+ Zmiany w gamie aromatów+ Tabaka bananowa+ Dobry start w rodzinę schmalzler'ów+ Opakowanie+ Cena & Ilość - Banan po jakimś czasie całkowicie znika- Potrafi stać się bardzo nużąca
4,4

Sorte D ?

Tabaka o aromacie banana. Pomysł, powiedziałbym, ekstrawagancki. Tym bardziej, że schmalzlery stanowią dość konserwatywny i jednolity nurt. Jako fan tego typu tabak, nie mogłem sobie odmówić.

Doppelaroma pakowana jest, jak wiadomo, w saszetkę o dość specyficznym designie. Czerwony z niebieskim ? Toż to kicz, można by pomyśleć. Niespodzianka, opakowanie prezentuje się fantastycznie, wieje nieco przeszłością, mnie taka stylistyka odpowiada. Poza tym, saszetka jest wykonana bardzo solidnie – mocna, papierowo – foliowa, gwarantuje szczelność jak żadna inna tabakiera. No i, moi Państwo, 25 gramów tabaki w takiej cenie…

Proszek niebywale tłusty, mokry wręcz. Bardzo ciemny brąz, lecz nie czerń. Zmielenie naturalnie grube, choć dużym ziarnom towarzyszą drobniejsze, średniej wielkości. Tabaka jest tak oleista, iż, faktycznie, wciąga się ją do nosa nieco opornie.
Świeża tabaka pachnie przede wszystkim kakao. Pierwsze zażycie było dla mnie rozczarowaniem – aromat banana wyczuwałem słabo, a gdy dał się już we znaki – miał mydlany, sztuczny posmak. Byłem niezadowolony, ale każde następne zażycie okazywało się przyjemniejsze. To prawda – ta babaka pięknie się starzeje. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że im dłużej Doppelaroma leżakuje, tym więcej zyskuje na aromacie. Bananowa nuta staje się mniej duszna, a bardziej naturalna. Równocześnie do głosu dochodzi wyborny tytoń. Ciężki, słodki, o bogatym aromacie. Nie wędzony – nie smolisty, do jakiego przyzwyczaił nas Bernard. Tu tytoń jest łagodniejszy, czuć w nim tę roślinną nutę, ten charakterystyczny, niemożliwy do opisania aromat. Przez długi czas od zażycia towarzyszy nam wspomniany już zapach kakao – łagodny, słodko-gorzki, pasuje tu idealnie.

Doppelaroma kojarzy mi się ze słonecznym dniem, radością, błogim, beztroskim lenistwem. Bardzo ciekawa tabaka, udany eksperyment – nietypowy aromat osadzony w solidnej, niewymagającej żadnych modyfikacji bazie. Świetna tabaka w świetnej cenie.

+ Pyszny tytoń+ Trafnie dobrane aromaty+ Przyjemna dla oka i szczelna saszetka+ Cena - Na początku może rozczarować
4,1

Bananowa tabaka? Czemu nie!

"Nareszcie wyrób Pöschla bez mentolu" - tak myślałem kiedy kupowałem tę tabakę. Nie dlatego że nie lubię mentolu, ale lubię schmalzlery. Zachęcony wspaniałym smakiem Aecht'a postanowiłem poszerzyć swoje horyzonty smakowo-węchowe.

Samo opakowanie nie jest takie najgorsze - utrzymane w schludnym, prostym stylu. Niestety nie nadaje się do noszenia po kieszeniach (rozerwało się) przez co lepiej przesypać jest zawartość do oddzielnego pojemnika.

25 gramów za około 12 złotych? Toż to "darmowa" tabaka. Wysypuję na rękę - głęboka, tłusta czerń. Delikatnie wącham - tytoń i coś jeszcze... Tak, to banan! Tabaka, choć tłusta to dosyć sypka, nie zbija się w grudki. Grube zmielenie - obowiązkowo!

No cóż, przyszedł czas by ten banan w proszku trafił wreszcie na swoje miejsce! Siup i już jest w nosie. Co czuję? Hmm, najpierw intensywny tytoń, który po chwili przeplata się z bananem. Sam aromat nie jest jednak tak intensywny jak oczekiwałem, ale z drugiej strony co schmalzler to schmalzer - a nie jakaś owocówka.

Na minus (czy aby na pewno?) można zaliczyć bolesny spływ - lecz znów pada pytanie - czy schmalzler jest dla mięczaków? Nie każdemu on podpasuje, nie każdy podejmie się trudów zażywania "szorstkich" wyrobów. Mi osobiście tabaka smakuje nawet pomimo krótko utrzymującego się aromatu i opakowania.

Polecam każdemu przynajmniej spróbować!

+ Ciekawy schmalzler+ Interesujący aromat+ 10+ 12zł za 25g! - Podrażnia sluzówkę- Trochę krótko utrzymujący się aromat banana- Może trochę słabe opakowanie
Łukasz W. TOP recenzent
4,9

D Doppelaroma

Dotychczas schmalzlery kojarzyły mi się z firmą Bernardem (i vice versa Bernard głównie ze schmalzlerami). Jako, że stałem się wielkim fanem czarnej tabaki postanowiłem poszerzyć swoje horyzonty i spróbować produktu konkurencyjnego.

Po otwarciu torebki (tej najchętniej bym nie oceniał - tabakę od razu przesypałem do pustych tabakierek po Bernardach) nos atakuje intensywny, duszący wręcz, słodki zapach kojarzący się z bananami. Nie jest to jednak taki zwyczajny banan. Nie jest to jednak taki zwykły banan - jest to banan do kwadratu - banan dużo bardziej bananowy od zwyczajnego banana.

Doppelaroma ma bardzo ładny wygląd i fakturę - niemal doskonale czarna, tłuściutka, grubo a jednocześnie bardzo jednolicie zmielona.

Po kilku zażyciach i zastanowieniu nad istotą tej tabaki skojarzenia bananowe nieco się zmieniają. Do głosu dochodzi wyraźny aromat tytoniu i jakaś taka hmm... oleistoś - nie wiem jak to inaczej określić ale tłustość i ciężar po prostu czuć w nosie - nie tylko na ręce. Charakterystyczna słodycz w jakiś przedziwny sposób przestaje być bananowa a zaczyna przypominać karmelki czy krówki. W tle natomiast pojawia się coś na kształt "mydełka" pojawiającego się w tabakach WoS. Jeśli chodzi o podobieństwo do Bernardów to najbliżej Doppelaromie jest chyba do Brasil Doppelt-Fermentiertt z tym, że tabaka Poshla jest jeszcze cięższa i intensywniejsza. Aromat, który tam określiłem jako rumowy i który tam był pewną subtelnością tutaj atakuje z całą mocą.

Zdecydowanie polecam każdemu tabaczanemu miłośnikowi mocnych wrażeń.

+ wyśmienicie słodka+ ciężka+ doskonałe zmielenie+ stosunek jakości do ceny - opakowanie (ale rekompensuje to cena)- trochę zbyt słodka
4,9

D Doppelaroma

Na wstępie pragnę powiedzieć że jest to mój pierwszy schmalzler więc proszę o wyrozumiałość, w razie gdybym pisał głupoty... :p

Tabaka którą dzisiaj dostałem, i dopiero się z nią oswajam, ale już teraz mogę powiedzieć że jestem w 100% zadowolony z zakupu tego specyfiku, po prostu ma coś w sobie że tak powiem. ;)

Tabaka:
Sypię i co widzę ? Grubo zmielona, czarna, ociekająca wodą tabaka. Wydaje się wręcz ciężka że tak powiem... Niuch niuch, co czuję ? Na pierwszym planie tytoń, (o prawie identycznym smaku jak ten w Klostermischung'u od Bernarda), a więc to ten cały schmalzler'owy tytoń, pomyślałem przy pierwszym kontakcie z tą tabaką. (Jak już wspomniałem jestem zielony w schmalzler'ach, więc przepraszam za ten durny opis tytoniu - nie linczujcie mnie za to. :D)
Poza tytoniem, czuć też coś takiego jak: - Banan w czekoladzie ! No kurcze, banan w niemieckiej tabace - ewenement. Ale jaki banan, nie tam taki jak morela w "gawciu", lecz wyrazisty smak który gości w naszym nosie przez długi czas. Jednym słowem - pycha !
Do tego banan jest wspomagany przez czekoladę która idealnie dopełnia całość.

I jeszcze jedna rzecz... Tabaka lubi 'połaskotać' nasze nozdrza - a ja uwielbiam to uczucie. ;D

Może też (jak to mówi Nitzo) "kaflować" nos przy zbyt dużej szczypcie - ale "Oj tam oj tam" że tak powiem.

Tabakiera:
Papierowa saszetka, można powiedzieć że to "szajs" ale przy takim opakowaniu mamy większą pewność że tabaka nie będzie zwietrzała. Ciekawi mnie jedna rzecz, czemu na opakowaniu widnieje pan zażywający w sposób "angielski", a zawartość jest według receptury bawarskiej... Ciekawe.
Ogólnie myślę że to nie wada że tabaka jest w saszetce, przecież od czego są rogi, i puste pudełka.

Reasumując moje rozważania:
Jednym słowem - genialna. Tabaka którą nawet przeciwnicy produktów pana Poschla, powinni chwalić.

Najciekawszą rzeczą jest cena, sam zapłaciłem 7,70zł... Komiczne nieprawdaż ? Produkt który, standardowe produkty owej firmy (Gawith, Red Bull, Ozony) przewyższa o głowę, za taką cenę... Skoro takie cudo jak D Doppelaroma kosztuje 7,70, to Gawith powinien kosztować złotówkę.

Mam nadzieję że Sudfrucht którego planuję kupić będzie równie dobry.

Polecam każdemu, a przede wszystkim przeciwnikom Poschla. ;)

+ Pyszny aromat+ Cena
5,0

D czyli Podwójny aromat

Gdyby jakiś czas temu ktoś powiedział mi o Poeschlowskim schmalzlerze albo schmalzlerze bananowym popukałbym się w czoło i uznał go za niespełna rozumu. Aż strach pomysleć co by było gdyby ktoś wspomniał o Poeschlowskim, bananowym schmalzelrze. Teraz trafił on w moje ręce. Dwudziestopięciogramowa saszetka zagościła w mojej kolekcji i nieprędko się z niej ulotni. Pan Alojzy chyba chciał zaprzeczyć powiedzeniu 'Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził' i cóż... chyba mu się udało. Całe szczęście że do tego pięknego wyrobu nie dodał mentolu, aby go jeszcze bardziej uwszechstronnić. W tej mieszance mamy do czynienia z hybrydą tradycji i innowacji. Ladies and Gentlemen, behold... D Doppelaroma! (aplauz)
Nie tak dawno, recenzując Alpinę rozpaczałem z powodu braku tabak genialnych. A tu proszę, zamówienie i znalazłem kilka, może nie genialnych, ale zdecydowanie wybitnych. D do nich z czystym sumieniem mogę zaliczyć. Teraz czas najwyższy przejść do sedna. Konsystencją nie różni się od Bernardowskich schmalzlerów. Jest czarna i oleista, choć może nieco dokładniej zmielona. Łatwo zbija się w, pozwólcie że to tak określę, jednolitą masę, co na tyle utrudniło mi przesypanie jej do pustej tabakierki, że musiałem tego zanichać. Od momentu otwarcia tabakiery/saszetki poczuć możemy intensywny zapach bananów. Wysypuję kapeczkę na rękę, zażywam i tenże aromat bananów, przemieszany z czymś gorzkim, może kawą, odczuwam we własnym nosie. Po pewnym czasie nieco słabnie, a wtedy wynurza się tytoń, podobny do tego z aechta, a jednak jakby smaczniejszy. Banany cały czas są gdzieś w tle gdy tytoń już wygaśnie znów przybierają na sile, towarzysząc mi przez jeszcze jakiś czas.
Przy tej recenzji nie będę tak neutralny i GORĄCO POLECĘ wszystkim to cudeńko. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy - dlaczego znajduje się na 20. miejscu w rankingu? Wg mnie zasługuje na okolice pierwszej piątki, a przed nią znajdują się takie syfy jak ozony i to aż 3(!). Mogę to stwierdzić przez fakt że większości z nich już próbowałem. Z tego płynie wniosek - panowie, nie należy dawać jej niskich ocen za opakowanie, bo tylko i wyłącznie przez to nie możemy się nią cieszyć w pierwszej dziesiątce. Słowem 6 z dużym plusem.

+ mieszanka 'wybuchowa' @.@+ banany+ tytoń+ schmalzler+ cena+ opakowanie - opakowanie- i... tyle
Michał 27 lutego 2012

Dzięki Twojej recenzji już tylko dwie Ozony wyprzedzają D Doppelaromę. ;)

Bartłomiej TOP recenzent
5,0

Doppelaroma

Tabaki od firmy Poschl, można kochać albo nienawidzić, ale nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy tej marki, muszą przyznać że w jej asortymencie są też perły. Tabaki, bezsprzecznie genialne. Tymi tabakami są oczywiście schmalzlery.

Jednym z takich schmalzlerów jest Doppelaroma. Wyrób ten jest całkowitym zaprzeczeniem takich tabak Poschla jak Red Bull, Gawith czy cała armia Ozon wszelakich.
Doppelaroma w przeciwieństwie do wyżej wymienionych, jest twarda i bezkompromisowa. Nie próbuje się przypodobać każdemu.

Doppelaroma jest grubo zmielona, tłusta, szorstka w dotyku i czarna niczym węgiel. Gdybym miał ją porównać do jedzenia, to Doppelaroma byłaby pętem tłustej, bawarskiej kiełbasy. A taki Gawith, byłby wegetariańskim kotletem sojowym.

Jeśli ktoś nie jednego schmalzlera miał już w nosie, wie mniej więcej z czym będzie miał doczynienia i w tym przypadku. Fundamentem tej tabaki jest oczywiście tytoń. Jego aromat, w połączeniu z zapachem wędzenia, daje nam kolejny dowód, że mamy do czynienia z pełnokrwistym schmalzlerem.
To co Poschl zafundował nam w tej tabace jest ewenementem. Całość bowiem, przesiąknięta jest syropem bananowym. Genialne posunięcie z ich strony. Banan swoją gęstością i ciężarem doskonale uzupełnia się ze smakiem tytoniu. Tworząc połączenie, które może przywoływać przeróżne skojarzenia, np. wypieku, miodu, nalewki, czy jak tam akurat nasz mózg zechce zinterpretować.
Całość jest bardzo słodka. Mimo to nie uświadczyłem efektu znużenia i przesłodzenia. Mimo intensywności i tego, że tabaka syci i smakiem i nikotyną, to chce się mi się do niej wracać cały czas. Poschl wiedział co robi serwując nam 25 i 100 gramowe saszetki. Bo co to jest 10 gramów TAKIEJ tabaki? Kto zażyje raz ten zrozumie, że 25g to wcale nie tak wiele.

Tomek K. TOP recenzent
4,0

Banan w czekoladzie z okruszkami ciasta

D Doppelaroma jest nietypowym produktem jak na Poschla a mianowicie schmalzerem. Natchnąłem się na tą tabakę przypadkiem, zachęcony niską ceną i dobrymi opiniami o niej - zakupiłem. Nie żałuję.

Z bliżej mi niezrozumiałych względów nie doczekała się tabakierki. Za 8-10zł otrzymujemy 25g w saszetce. Nie skomentuję kolorystyki i grafiki, bo każdy ma swój gust, zresztą jest to dla mnie sprawa marginalna. Opakowanie dość dobrze chroni przed wywietrzeniem, po kilku miesiącach od otwarcia (25g to przy moim przerobie bardzo dużo) aromat niewiele zmienił się. Nie wiem jak Wy, ale ja za każdym razem mam problem z wyciągnięciem właściwej porcji, albo nie mogę nic wysypać, albo leci za dużo. Daje dwie gwiazdki, jedna jest przeznaczona dla woreczków strunowych.

Tabaka jest ciemna, grubo zmielona, wilgotna. Jak dla mnie za grubo, bardzo często leci do gardła, na szczęście nie drapie zbyt mocno.

Aromat jest boski. Aż trudno uwierzyć, że za tak śmiesznie niską cenę otrzymujemy tak dużo dobrego produktu. Tytoń, banan, czekolada, ciasto, tytoń - w tej a nie innej kolejności. Słodkawy banan w czekoladzie okraszony kruszynkami ciasta, poezja. Aromat tytoniu też jest zacny, może nie tak dobry jak "wędzonka" od Bernard Tabak, ale nie można mu nic zarzucić. Bardzo przyjemna kompozycja zapachów. Tabaka pięknie starzeje się, banan staje się mniej wyraźny, ale pozostałe aromaty zostają niezmienione przez wiele miesięcy od otwarcia. Polecam. Cztery i pół gwiazdki.

+ przyjemny miks aromatów+ świetny produkt za niską cenę - brak tabakierki- zbyt grubo mielona, spływa do gardła
5,0

Podwójny aromat (Doppelaroma)...

Pewnego dnia ze znajomym w trafice zawitaliśmy, tabakę szlachetną kupić zamierzaliśmy.
Patrzymy się na tabak wystawę i po długim wyborze zdecydowaliśmy się na schmalzlera Doppelaromę od A. Poeschla. Nasz pierwszy schmalzler jakiego było nam zaszczyt zażyć...
Po zakupie ruszyliśmy do parku rozkoszując oczy prostą saszetką od tejże tabaki.
Gdyśmy usiedli zdecydowaliśmy, by ten wyrób doskonały zażyć.
Piękny, ciepły dzień akurat był, a ta tabaka podkreślała to piękno.
A w naszych nosach "grały" piękne aromaty Doppelaromy...

Długo się zbierałem do recenzji tej tabaki, bo i tak tej szlachetności nie oddam w pełni.
Doppelaroma... Podwójny aromat, co jest prawdą. Aromat mocnego, aczkolwiek "ciepłego" tytoniu ze słodką nutą, ja osobiście wyczuwam tam banana, bo poniektórzy moi znajomi, którzy ze mną tą tabakę zażywali, tego banana w ogóle nie wyczuwali. Tabaka w ogóle nie zawiera mentolu, co mi zresztą pasuje, bo już "przeżarłem" się tabakami z mentolem, a ta spasowała mi wręcz idealnie i zachwyciła mnie.
Długo utrzymuje się w nosie, przez swe zmielenie, i jeśli do gardła spłynie, to nie drapie lecz tylko gorzki posmak jest.
A saszetka? Miła, prosta, zachęcająca do kupienia, jednak nie oddaje tego co sobą tabaka reprezentuje. A i ilość szokuje, za taką cenę! Toż to mała cena za takie moim zdaniem dzieło sztuki.
Może trochę o zmieleniu. Grube, jest wilgotna, czy oleista jak poniektórzy piszą. Ja nie wiem jak ta oleistość się okazuje, widocznie za krótko tabaczę, by to zauważyć...

Miło czasami usiąść w fotelu obok palącego się drewna w kominku, przy dobrej książce, ze szklaneczką herbaty i tą oto tabaką.
Jest to mój pierwszy schmalzler jakiego kupiłem i nie ostatni.
Następny na oku jest Sudfrucht albo Aecht.

Polecam do kupna tej tabaki, jeśli nie próbowało się schmalzlera, to tym bardziej.

+ Przyjemny, ciepły smak tytoniu w połączeniu ze słodkawym aromatem, moim zdaniem bananowym+ Saszetka miła dla oka+ Dość duża dostępność+ Ilość i cena za taką ilość.+ Gdy spłynie do gardła, co się zdarza, nie drapie. - Niektórym może nie pasować takie zmielenie.
Rocco S. TOP recenzent
4,8

Tabaczana podróż

Przy opisywaniu tej tabaki postanowiłem darować sobie wszelkie wstępy. Są bowiem w naszym życiu takie rzeczy i takie chwile, które nie wymagają kwiecistych preludiów. Podchodzimy do pięknego, sportowego auta, szybki rzut okiem i nie zastanawiając się dłużej, wsiadamy do środka. Nie mamy ochoty słuchać o jego historii, produkcji, osiągach. Jedyne czego chcemy, to usadowić się w wygodnym skórzanym fotelu, zapiąć pasy, zerknąć na skalę prędkości i odpalić silnik. Usłyszeć dźwięk galopujących koni mechanicznych i z całym impetem wcisnąć gaz...

Taka właśnie jest D Doppelaroma ze stajni Pöschla. Po rozcięciu saszetki (tak, saszetki) mamy ochotę od razu skosztować skrywający się w niej specyfik, nie zastanawiając się nad konsystencją czy aromatem przed zażyciem. Ciepły tytoniowy aromat lekko kusi już z otwartej saszetki. Mamy ochotę wsiąść do tej surowej, klasycznej, ale jakże pięknej maszyny. Popędzić przed siebie wąskimi, surowymi uliczkami podbawarskich okolic i wdychać świeże, a zarazem ciężkie powietrze, docierające do nas z zielonych, niezanieczyszczonych przemysłem zakątków, co rusz wyłapując ciekawe aromaty dopełniające całości. Taką właśnie wycieczkę serwujemy sobie za każdym razem, zażywając tego schmalzlera. A sponsorem tej wycieczki jest Pöschl Tabak. Jestem pewien, że amatorzy ściśle tytoniowych ekspedycji będą niezmiernie usatysfakcjonowani.

D Doppelaroma to niezwykle ciekawy aromat, precyzyjna kompozycja kilku aromatów ze smacznym tytoniem na czele. Tabaka ta w swym klasycznym obliczu zawarła mnogość odczuć. Bo zażywając specyfik Pöschla, otulamy nozdrza ciepłą powłoką tytoniu, z której co rusz wyłaniają się słodkawe akcenty banana i ciasta biszkoptowego, popijanego dobrą czarną kawą. Jest to tabaka, która w doskonały sposób zmienia swoje powłoki. Odczuwamy szorstki tytoń, za chwile przeplataniec smakowy wyżej wymienionych aromatów, które zdają się zabierać nas w sentymentalną podróż, lecz zaraz potem tytoń znów daje o sobie znać dość surowym, gorzkim uszczypnięciem w gardło.

Już sama forma konsystencji po wysypaniu na dłoń daje nam do myślenia, że będziemy mieli do czynienia z produktem dla miłośników tytoniu w najczystszej postaci. Dość grubo mielony, wilgotny proszek zerka na nas, rzucając niejako wyzwanie, ale jakże przyjemne.

Słówko o karoserii... wróć... opakowaniu, saszetce. Cóż można o niej powiedzieć. Papierowa saszetka, doskonała jeśli chodzi o zachowanie świeżości tabaki. Jest większa od 10-gramowych saszetek np. Jubilaumsa czy Konigsprise'a, bowiem zawiera aż 25 gram schmalzlera, co jest wielkim plusem, zważywszy na niewygórowaną cenę. Kolorystyka i sam design graficzny może nie powalają na kolana, ale są jak najbardziej do przyjęcia.

Podsumowując, D Doppelaroma dołożyła z pewnością niezmiernie ciekawą cegiełkę do muru przedstawiającego różnorodność wyrobów Pöschla. Obok wszelkiej maści owocówek, mentolówek czy miętówek możemy znaleźć niemal rasowego schmalzlera, o charakterystycznym surowym klimacie. Przypadł do gustu wielu i z pewnością zasmakuje jeszcze niejednemu tabaczarzowi. Dla miłośników tabak tradycyjnych to produkt obowiązkowy!

+ Piękny kolaż surowego tytoniu z ciepłymi, słodkawymi aromatami+ Saszetka+ Dostępność+ Ilość tabaki i cena - Wiem, że dla niektórych spływanie tabaki do gardła będzie nieprzyjemnym doznaniem- Kolorystyka saszetki nie zachwyca

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.