TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Mentolówki
Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG
Smak
Mentol
Waga opakowania
10 g · papierowe
Rozkład ocen9 recenzji
5★2
4★5
3★2
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Poschl Tabak GmbH & Co. KG

Glück auf Prise

Pöschl Glück auf Prise

Smak waga 80% 4,11
Opakowanie waga 20% 3,44
Dodaj recenzję

Recenzje

9
4,0

Szczęść Boże

jako ze jestem powiazany z gornictwem, kupilem ta tabake skuszony gorniczymi symbolami.
Gdy tabaka wpadla w moje rece zobaczylem saszetke, fajna kolorowa, ale jednak saszetke.
Mysle sobie hmmmmm.... tabakierka pusta tam gdzies jest to przesypie, a teraz jak otworze to bede mial czysty aromat jaki wychodzi z produkcji to to mnie cieszy.

No otwieramy.

Zapach dosc ciekawy, podobny do reszty wyrobow tej firmy.

No to zazywam.

I tutaj jest cudownie, mocny cytrusowy, owocowo-korzenny gleboki i stabilny aromat.
Chwila zastanowienia i jesli mozna porownac aromat do kolorow to wlasnie jest taki granatowy.
Nie splywa do gardla. Jest to bardzo rowna tabaka, nie w niej zadnych niemilych niespodzianek.
Jak dla mnie jedna z najlepszych owocowek a moze i najlepsza, ale..... ten mentol.
jest za mocny. zbyt natarczywy.
Dalbym note najwieksza ale ten mentol obniza moja note.

Ogolnie tabaka warta plecenia

+ Zmielenie+ Moc cytrusow+ Mocny stabilny ale nie przesadony aromat - Duza ilosc mentolu
Rocco S. TOP recenzent
4,0

Niych wom szychta je wesoło...

Panie i Panowie, mam przyjemność przedstawić tabakę nietuzinkową, choć przez wielu niedocenianą. Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia! Przyznaję się bez bicia, że sam przez długi czas wzbraniałem się przed jej kupnem. Ubzdurałem sobie (nie wiem dlaczego), że jest tabaką kiepską i nie warto nią sobie zaprzątać... nosa. Teraz już wiem, jak bardzo się myliłem. Cóż za niespodziankę sprawił mi proszek ukryty szczelnie w saszetce w kolorach miedziano-niebieskich. Już w momencie, gdy uciąłem rożek saszetki, poczułem aromat, który w jednym momencie rozwiał moje obawy i sceptycyzm. Chcę w przyszłości więcej takich niespodzianek!

10-gramowe opakowanie spoczęło obok innych saszetek po tabakach Pöschla, układając się jakby w jedną całość kompletu. Każda ma swój indywidualny charakter i barwy. Gluck Auf prezentuje nam oszczędny, surowy design w raczej ciemnej tonacji. Na środku herb z dwoma młotami, poniżej napis: Gluck Auf Prise. A cóż on oznacza? spieszę z odpowiedzią. Gluck Auf to zwrot stosowany w kopalniach. Jest to nic innego, jak życzenie komuś powodzenia i szczęśliwego, zdrowego powrotu na powierzchnię. Tak więc jak łatwo się domyśleć, jest to tabaka stworzona z myślą o górnikach ciężko pracujących pod powierzchnią. Produkt ten ma na celu orzeźwienie i przede wszystkim odświeżenie nosa, sforsowanego przez kopalniany pył. Jak to się sprawdza w górniczych realiach? O tym to ja się chyba nigdy nie przekonam. Warto również wspomnieć o tym, że tabaka dla górników to także substytut papierosów. Co jest oczywiste, w takim miejscu palenie jest zabronione, więc pracownicy kopalni zastępują papierosy właśnie tytoniem w proszku, dodatkowo przynosząc wspomniane oczyszczenie przegród nosowych. Wróćmy jednak do sedna. Cóż za dobrodziejstwo przygotował dla górników (i nie tylko) Pöschl?

Konsystencja jest trochę inna, aniżeli ta, do której przyzwyczaiła nas większość wyrobów blenderów z Geisenhausen. Tutaj mamy trochę grubsze zmielenie, wilgotność natomiast tradycyjna, czyli średnia. Barwa ciemnobrązowa.

A czy aromat może sprostać oczekiwaniom górniczego stanu? I tak, i nie. Sama nuta, a właściwie nuty aromatyczne mogą zachwycić każdego, nie tylko grupę docelową. Czego my tutaj nie mamy? Jest przyjemna słodycz, dająca o sobie znać już od samego początku. Są cytrusy, ale gdzieś tam w tle. Są też aktorzy pierwszoplanowi, czyli anyż i goździk w przepięknej harmonii, niczym z Red Bulla Aromatic. Oba aromaty wespół z tytoniem nadają tabace szorstki, a zarazem ciepły i kojący charakter. Nie można zapomnieć również o mentolu, choć ten jest jedynie tłem całego natłoku aromatów. I właśnie, tak sobie myślę, że jak na tabakę przeznaczoną dla górników, mentol w tym przypadku jest zdecydowanie zbyt nieśmiały. Zamiast dawać orzeźwiającego "kopa", tabaka jedynie muska śluzówki chłodnym wiaterkiem, niosąc ze sobą aromatyczne, niezwykle ciekawe doznania. Zresztą teraz mamy taki wybór tabak, że górnicy z pewnością wybierają odpowiednie dla siebie. Może jest to SM Blue, może Aramis, może L.260 lub Medicated No.99, a może właśnie Gluck Auf Prise (choć słyszałem, że to "podstawka" Pöschla wiedzie kopalniany prym). Wolność wyboru. Ja nie oceniam jej przydatności w kopalni, a jedynie aromat, a ten, moi mili, należy ocenić wysoko. Podobnie zresztą jak szczelną saszetkę.

Kolejna tabaka Pöschla, która z pewnością na stałe zagości w moim tabaczanym menu. Słodkawy aromat na korzennej podstawie z lekkim mentolowym akcentem świetnie wpisuje się w mój gust. Może nie sięgnę po nią codziennie, ale wracać będę z pewnością, i to z miłą chęcią i apetytem. A teraz pozwólcie, że "sznupnę" za wszystkich górników. Niech żyje nam górniczy stan.

+ Ciekawa mieszanka aromatyczna+ Nienachalny mentol (choć biorąc pod uwagę przeznaczenie, mógłby być bardziej intensywny)+ Saszetka - Tabaka dość ciężka, więc raczej nie nadaję się do codziennego zażywania
Jan S. 28 grudnia 2011

Z tego co wiem na Śląsku najpopularniejsza na dole jest.... tadam tadam trurututututu.... Czarna- czyli Gawith Apricot. Nie wiem dlaczego, ale najczęściej przerwom w fedrowaniu towarzyszy Gawcio.

Rocco S. 28 grudnia 2011

Fakt, też o tym słyszałem. Oprócz Gawcia, popularna jest też reszta "flagowych" Pöschli. Ale tu pewnie główną rolę odgrywa ich dostępność. Ostatnio będąc w trafice, spotkałem chłopaków, którzy kupowali 10 sztuk Gawitha Apricota i kilka sztuk Gawitha Coli. Okazało się, że pracują w PESie i brali tabaki dla siebie i znajomych z pracy. Tak więc nie tylko górnicy stosują tabakę do celów odświeżających...

Jan S. 28 grudnia 2011

Albo też z powodu przyzwyczajenia, ilekroć jestem w trafice w Katowicach prawie zawsze spotykam kogoś kto kupuje tabakę, z reguły jest to właśnie Porucznik Gawith. A muszę dodać ,że te trafiki mają bardzo duży wybór, około 30 tabak- Gluck auf Prise też się znajdzie. Teorię o przyzwyczajeniu i Poshlowym nosie potwierdza też tabaczenie mojego kolegi, ilekroć poczęstuje go jakąś tabaką pada pytanie: "Sypka?". On w zasadzie zażywa tylko O. Cherry, czasami sznupnie ode mnie jakiegoś innego Poeschla lub Swedish Match, ale innych tabak nie tyka.

4,3

Gluck auf prise

Kupiłem te tabakę przez przypadek.Gdy zobaczyłem pomyłkę sprzedającego myślę sobie "a niech będzie,spróbuje czegoś nowego".Na początku byłem nastawiony do niej dosyć sceptycznie.Tabakiera była niezbyt zachęcająca i wydawała się niepraktyczna.Kiedy jednak otworzyłem jej zawartość moje niezadowolenie minęło.Zapachniało lekkim mentolem i czymś jeszcze ale nie umiem tego sprecyzować.
Do nosa wchodzi bardzo delikatnie i nie jest drażniąca.Kiedy ją zażyłem w swoich nozdrzach poczułem smak piernika.Jak dla mnie jest to tabaka o smaku tego właśnie przysmaku z lekką nuta mentolu.
Aromat po zażyciu utrzymuje się dosyć długo.Moim kolegom ta tabaka także bardzo smakuje.Nie jest zbyt mocna,w nosie pozostaje piernikowy aromat a jednocześnie czuć orzeźwienie.
Jedna z moich ulubionych.
Polecam!

+ nie zapycha nosa+ przyjemnie orzeźwia+ miły piernikowy aromat utrzymujący się przez dłuższy czas+ nie wywołuje efektu przeczyszczającego w nosie :D - nieporęczna tabakiera
3,7

O Gluck auf'ie - Tabaka z głębią

Tabaka - kumpel. Miły zapaszek, przy zachowaniu rozsądnego ładunku mocy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie

+ Największą zaletą tej tabaki jest smak. Po zażyciu nikt nie skupi się prawdopodobnie na niczym innym. Co ciekawe częstując kolegów usłyszałem różne spostrzeżenia. Jednemu zalatuje śliwkami, dla innego wyczuwalna jest miętka. Ja osobiście rzadko rozróżniam warstwy aromatu tabak, więc powiem, że jest orzeźwiająco-mrożąca.+ Przechodząc do innych zalet nie można zapomnieć o wspaniałym zmieleniu. Za to cenie Poeschla najbardziej. Bez niespodzianek+ wilgotna i średnio zmielona, przypomina konsystencje kawy. Proszek aż sam wyskakuje z pudełeczka. Wciągając ze szczypty nic się nie marnuje, raczej nie osiada na palcach. - Bardzo mnie dziwi popularność tego typu tabakier. Z saszetkami zawsze "radze sobie" przesypując do innego pudełka. Uważam, że tak jest poręczniej.- Jedyną wadą, którą znalazłem jest uczucie w jamie nosowej po zażyciu. Chociaż może tak się dziać tylko ze mną, odczuwam coś na kształt bagna, a czasami nawet wodospadu. O ile tabaki typowo miętowe przeczyszczają nos kompletnie nie zostawiając po sobie śladu, to GluckAufPrise nie daje spać i daje się we znaki wymagając paru sztuk chusteczek.
Bartłomiej TOP recenzent
4,0

Gluck Auf

Mam tu do czynienia z dylematem. O ile tabaka jest bardzo smaczna, to potrafi mnie szybko znudzić...
Tabaką tą jest Gluck Auf. Jest to niemiecka tabaka górnicza od Poschla.

Saszetka w której znajduje się ta tabaka, jest zdobiona kolorem niebieskim i złotym. W centrum Znajduje się nieznany herb. Mimo to łatwo można się domyśleć, że jest to logo jakiejś kopalni/manufaktury. Herb przedstawia dwa skrzyżowane młoty na tle tarczy.

Zawartość jest dość typowa. Są tu utrzymane standardy, wypracowane i wałkowane przez lata.
Jak na Poschla przystało mamy tu do czynienia ze średnią wilgotnością, średnim zmieleniem i brunatną barwą.

Sam smak został tradycyjnie osadzony na mentolu, który daje orzeźwienie tak bardzo przydatne przy pracy pod ziemią. Właściwy aromat jest mieszanką różnych ciekawych zapachów. Czuć tu goździk, cytrusy i inne, trudne do odgadnięcia zapachy. Wszystko razem daje bardzo słodki smak. Ważną cechą tej tabaki jest orzeźwienie. Po zażyciu można wspaniale odetchnąć.

Tabaka jest bardzo słodka, przez co bardzo sycąca. Przez to, po jakimś czasie możemy być tą tabaką znużeni. Tak właśnie jest w moim przypadku. Jest to jedyna wada jaką odnotowałem, na dodatek jest to wada subiektywna. Tak więc dla innych może ona w ogóle nie istnieć.
Gluck Auf, oficjalnie nie jest rozprowadzany w Polsce, przez co cena indywidualnego sprowadzania jej przez trafiki podwyższa cenę do ok. 9 zł. Trochę drogo. Gdyby kosztowała tyle co Koenigprise, miałbym pewnie do czynienia z klasykiem, a tak jest tylko rzadko spotykaną ciekawostką.

Piotr TOP recenzent
3,0

Snuff ziemi czarnej

Tabaka górnicza. I jak na taką przystało, barwa jest ciemnobrunatna, konsystencja nieco oleista i grubo mielona. Glück auf Prise budzi skrajne emocje; trywializując - można ją kochać albo nienawidzić. Pod pöschlową kamforą ukryto delikatny aromat pomarańczy i goździków. Ukryto moim zdaniem zbyt głęboko, mam wrażenie, że smak trzeba tej tabace wydzierać, niczym czarne złoto z szybu górniczego. Spróbujcie kiedyś naszpikować owoc pomarańczy goździkami i odstawić na półkę, zobaczycie jak to pięknie, intensywnie i długo pachnie. Cały dom przesycony jest świeżym, zachwycającym aromatem. W przypadku tej tabaki, w poszukiwaniu wrażeń, fedrować trzeba dość głęboko. Przyznam, że nieco się zawiodłem; oczekiwałem korzenno-cytrusowego smakołyku, a dostałem coś na kształt malowanego, gipsowego krasnala ogrodowego; skrzata-podróbę. Saszetka ładna, posiada czytelny i wyraźnie ukierunkowany tematycznie emblemat, natomiast kompletnie nieadekwatny do zawartości. Co ma młotek wspólnego z pomarańczą? Z goździkiem? Mistyfikacja. Ani kocham, ani nienawidzę; w mojej opinii - średniak. Polecać nie mam odwagi, ale też odradzać nie będę.

+ ładnie pachnie, - słaby aromat,- niska moc,
Miłosz TOP recenzent
5,0

Poschl's Gluck Auf Prise

Tabaka Gluck Auf Prise pakowana jest w aluminiowo-papierową saszetkę, w której znajdziemy 10 gram tego cuda. Opakowanie w kolorach granatowym i złotym, a na środku herb/tarcza z narzędziami (młotami) górników. Tabaka "dla górników", tak głosi opowiastka o tej tabace, Gluck Auf oznacza po prostu życzenie szczęśliwego powrotu na górę. Z drugiej strony tabaka dla górników, za sprawą swojego mocnego orzeźwienia, które wzbogacone jest nutą ziołowo-cytrusową, gdzie aromat pozwala odetchnąć pełną piersią. Ciężko określić mi zioła, które pojawiają się w tabace, ale aromat jest dość bogaty. Wyczuwalne są również cytrusy, trochę zbliżone do pomarańczy z Ozony. Tabaka drobno zmielona, lekko wilgotna o ciemnej barwie. Godna polecenia i obowiązkowa do zażycia.

+ mocno odświeża+ aromatyczna+ ciekawa - brak
Piotr TOP recenzent
3,2

Tabaka górnicza

Dostałem próbkę tej tabaki przy zamawianiu innych. Opakowanie papierowe, ale jak dla mnie nie jest to wada, bo doskonale utrzymuje świeżość, wolna tabakiera zawsze się znajdzie, a cena zawsze niższa.
Zmielenie średnie, typowe dla Poeschla i średnia wilgotność.
Po zażyciu czuć wyraźnie mentol, dobrej klasy tytoń i jakieś zioła, ale są jakieś nietypowe. Bo dłuższej chwili zastanowienia, stwierdziłem, że to coś lekko słodkiego podobne jest bardzo do goździka.
Tabaka bardzo dobra, ale dla mnie przeciętna, ponieważ bardzo nie lubię goździków.
Osobom lubiącym tę przyprawę, tabaka może bardzo przypaść do gustu, szczególnie, że tytoń jest dobrej klasy i zmielenie także idealne.

4,6

Po ładnych kilku latach zażywania tabaki, myślałem że niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć. W poszukiwaniu nowych smaczków zamówiłem Gluck Auf Prise. Papierowa saszetka nie jest moim zdaniem zbyt poręczną „tabakierką” przez co nie jest zbyt praktyczna. Tę niewygodę w 100 procentach rekompensuje zawartość torebeczki! Po otwarciu czuć przyjemną ziołową nutkę. Jeśli mógłbym z czymś ją porównać to mogły by to być pastylki Hools . Gluck Auf to takie hoolsy do nosa :) Zmielenie średnie - moje ulubione. Typowe dla tabak Poschla. Tabaka lekko wilgotna. Identycznie jak np. Gawith Apricot. Po zażyciu nos wypełnia wspaniały aromat ziół, eukaliptusa i tej specyficznej kamfory?? Naprawdę świetna kombinacja!! Ta tabaka stworzona została z myślą o górnikach, którzy po całym dniu spędzonym pod ziemią w ciężkich warunkach muszą przewietrzyć swe nozdrza zapchane węgielnym pyłem. Jestem pewien, że ta zacna tabaka znakomicie zdaje swój egzamin i spełnia oczekiwania najwybredniejszych sztygarów! Szczerze polecam i wystawiam najwyższe noty!!

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.