TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Owocówki
Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG
Smak
Morela
Waga opakowania
10 g · plastikowe
Rozkład ocen16 recenzji
5★3
4★7
3★3
2★2
1★1
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Poschl Tabak GmbH & Co. KG

FC Bayern

Smak waga 80% 3,44
Opakowanie waga 20% 4,00
Dodaj recenzję

Recenzje

16
4,4

Coś dobrego prosto z Monachium

Cóż nawet jeśli nie jesteśmy fanatykami monachijskich klubów piłkarskich wielce wskazane jest zainteresowanie się tą oto tabaką firmowaną nazwą i barwami jednego z nich. Chodzi oczywiście o FC Bayern Snuff- całkiem przyjemną używkę ze stajni Poschla.
Na pierwszy rzut oka widzimy jaskrawo czerwone, standardowe, 'gawitowe' opakowanie z całkiem miłym designem i rozplanowaniem napisów do tego są barwy klubu- jest w porządku pod tym względem. Szczelność opakowania jest bez zarzutu.
Na pierwszy rzut nosa czujemy przyjemny mentol przy głębszym zaciągnięciu się aromatem odkryjemy morelę i to całkiem silną, zauważyłem też, że im bliżej końca tej szlachetnej używki tym morela staje się silniejsza.
Gdy w końcu zażyjemy nasz specjał udanym się w swoistą podróż po nikotynowo- morelowo- mentolowych polach. Tabaka nie należy do demonów mocy ale trzeba przyznać, że daje całkiem dobrego 'kopa'. Dodatkowo dzięki swojej konsystencji czyli średniemu zmieleniu i dobrej wilgotności nie kwapi się do nieprzyjemnego spływania po gardle.

Tą tabakę będę wspominał z sentymentem i niewykluczone że kiedyś do niej wrócę jest to niewątpliwie bardzo dobre połączenie mocy i dobrego aromatu, oczywiście jeśli ktoś lubuje się w słodkawych aromatach.

+ zrównoważona moc ale nikotynowy kop jest+ przyjemna morela+ dobre szczelne opakowanie, obowiązkowy obiekt kultu kibica FC+ dobra konsystencja i wilgotność tabaki - z drugiej strony większość poschli ma tą konsystencję- szczerbiące się zamykanie opakowania
4,0

Kuzyn Gawcia

O znalazłem morelą!
Podczas pierwszego kontaktu z gawciem miałem nadzieje spotkać się z panią Morelą, niestety zawiodłem się lecz nie całkiem.
Teraz panią Morelę znalazłem w domostwie kuzyna gawcia, nie wiem co ona tu robi ale wiem, że pasuje tutaj :)
Kiedy gawith apricot mi się kończy z chęcią przychodzę do FC Bayernu i prowadzę z nim długie dysputy na temat jego pokrewieństwa z gawciem. Niestety miłość wygrywa i na drugi dzień kupuję gawcia na nowo. Dla mnie jest to po prostu bardziej morelowa wersja gawutha apricota.

+ Smak, który przywodzi na myśl bardziej morelową wersję swojego kuzyna.+ Tabakierka, która musi uwodzić fanów Bayernu Monachium. - Powtórka
Rocco S. TOP recenzent
2,7

Déjà vu

Produkt ten zakupiłem głównie jako kąsek kolekcjonerski, choć również zawartość kusiła, ażeby sprawdzić, czy faktycznie to to samo co Gawith Apricot. FC Bayern już od dawna kusił mnie swą czerwoną, kibicowską oprawą. Choć nie przepadam za klubem z Monachium, to tabakierka wydawała się zawierać jakiś specyficzny aromat, coś dla kibiców, może dla piłkarzy w podzięce za ich dokonania... tak kiedyś myślałem. Później przeczytałem kilka opinii, że jest to niemal ta sama tabaka co pakowany w czarne pudełeczka Gawith Apricot. Gawcia znałem/znam doskonale, więc po zakupie Bayerna mogłem skonfrontować te dwa produkty.

Tabakierka swą konstrukcją przedstawia się identycznie jak u Gawitha czy Red Bulla. Indywidualności nabiera poprzez szatę graficzną. Czerwone pudełeczko, a na nim: herb klubu z Monachium, nad nim cztery złote gwiazdki, po lewej stronie widnieje nazwa tabaki i trzy, jakby maźnięte farbą pasy. Zatyczka jest koloru niebieskiego. Cóż mogę powiedzieć, tabakierka solidna (można nią otwierać piwo lub ciskając, przeganiać kurczaki;)), poręczna, ale szatą jakoś nie powala na kolana, kiedyś wydawała mi się bardziej "cool"... I chyba na tym różnice się kończą.

Konsystencja łudząco przypomina tę, z którą obcujemy, wysypując Apricota na dłoń. Średnie zmielenie, średnia wilgotność, jasny odcień brązu. Gdzieniegdzie ujrzeć możemy jasne żyłki tytoniu.

Aromat... Wiele zażytych szczypt miało obnażyć różnice. Naprawdę się starałem, wczuwałem w aromat, chcąc wyłapać choć jeden znaczący element, który pozwoli nazwać Bayerna "inną tabaką". Nic z tego. Mentol niemal w identycznym natężeniu, jakość tytoniu - ta sama, aromat moreli - ten sam, słodki, wręcz przesłodzony, dość chemiczny, choć na upartego - akceptowalny. Nawet jeśli zawarto pewne różnice, minimalne, to moim zdaniem są mało znaczące i nie kwalifikują tej tabaki jako produktu o własnej, indywidualnej jakości i naturze. Taka jest niestety prawda. I za to firmie należy się minus. Gawith Apricot był na początku mojej przygody z tabaką produktem codziennym. Tego aromatu nie pomylę z żadnym innym... oprócz FC Bayern właśnie. Ten zabieg marketingowy zupełnie do mnie nie trafia. Teraz z całą stanowczością mogę stwierdzić - FC Bayern to produkt stricte kolekcjonerski. Aromat, który każdy doskonale znał wcześniej, zbyt wysoka cena, tabakiera nawiązująca do jednego z najlepszych klubów piłkarskich na świecie - ot i cała tajemnica. Z pewnością drugiego egzemplarza nie kupię, a ten, który posiadam, spocznie w mojej kolekcji, pewnie długo z pewną ilością tabaki w środku. Chodzą opinie, że to produkt świeższy, mniej lub bardziej mdły lub mocniejszy - kwestia sporna, nieważne. Jak już wspominałem, te różnice, nawet jeśli są, w żaden sposób nie podnoszą wartości tej tabaki, nie tworzą nowego wyrobu. Dla mnie to stary, dobrze znany, przeciętny aż do bólu Gawith Apricot. Chyba nie ma sensu dalej się nad tym rozwodzić. Gratka jedynie dla kolekcjonerów. Jeśli Bayern od Pöschla, to tylko Bayern-Prise!

Ocenę obniżam o pół oczka w stosunku do Gawitha, za niefajny chwyt ze strony producenta.

+ Na siłę+ akceptowalny aromat+ Konsystencja+ Tabakierka dla kolekcjonerów - Cena- Dość sztuczny, na dłuższą metę mdły aromat- Tytoń- Skąd my to znamy?- W moim przypadku jej zażywanie nieraz skończyło się mocnym katarem:/
3,7

Drugi Gawcio

Cóż,tabaka na pierwszy rzut oka wydaje się być bardzo ciekawa.

Tabakierka gustowna,czerwona,taka dla kibica. Zapach to nic innego jak stary,dobry gawcio ale mnie udało się wyniuchać nawet troszkę czekolady.

Tabaka potrafi pozytywnie kopnąć. Nie jest to co prawda ta siła co redbull ale można po niej kichnąć :) Jest to połączenie Medyka (Medicated)i Gawith Apricot.

Hmm... w sumie to tabaka nie jest jakąś rewelacją. Jest stosunkowo droga,a nic ciekawego nie zapewnia dla nosa. Warto ją kupić tylko dla kolekcji tabakierki.

+ Charakter kolekcjonerski+ Ładna tabakierka - Gawith Apricot w innym opakowaniu
1,0

Marketingowe kłamstwo

Pamiętam jak dziś dzień, w którym poszedłem z misją kupna nowej tabaki. Jako, że byłem bardzo nie doświadczonym tabacznikiem, zachodziłem do najzwyklejszej trafiki, gdzie jest 10 tabak na krzyż z czego 8 to Pöschle. Rzucił mi się w oczy egzemplarz omawianej tabaki. Cena dość wygórowana, logo klubu sportowego z Monachium, to musi być coś smacznego. Oj jak bardzo się pomyliłem...

Czerwona tabakierka przykuwa uwagę, ma nawet 4 gwiazdki nad logiem w porównaniu do trzech w Gawith Apricot! Czerwień jest podobna jak w Red Bullu, wydaj się, że to ta sama tabakierka z innym zamknięciem i nadrukiem. Producent musiał chyba zrekompensować sobie wykupienie możliwości używania znaku Bayern Monachium poprzez wyższą cenę, ponieważ tabaka smakuje IDENTYCZNIE jak wspomniany wyżej Gawith. Pozwolę więc przytoczyć opis z recenzowanego już przeze mnie Morelowego:

"Proszek jest średnio zmielony, średnio wilgotny, jasno brązowy. Dobra, raz się żyje, zdrowie...!

Ahm... po raz kolejny pytam siebie, co ta tabaka jeszcze robi w mojej kolekcji? Od razu po zażyciu atakuje nas przytłaczający, Pöschlowski, Red Bullowy, nachalny mentol. W tle wyczuwalny jest aromat, który określać jako morelowy to obrażać ten owoc. Dajmy mojemu nosowi chwilę na strawienie tego menotlu i wróćmy za kilka minut... Ah te cuda technologii, już jestem spowrotem! Stopniowo za mentolem wyłania się, coraz bardziej wyczuwalny aromat tego, co było wcześniej w tle. Jest to mdły, sztuczny czy wręcz chemiczny smak pseudoowocowy. Posłużmy się tą nieszczęsną morelą. Podobnie jak po wąchaniu zawartości pudełka, teraz też czuć ten okropny smak środków czystości o smaku owocu. Aromat jest duszący, nijaki, nie wie czy on chce być jednak owocowy, jednak mentolowy, czy może być uniwersalnie słaby. Jak najszybciej chcę pozbyć się go z mojego nosa, żegnam więc Was drodzy czytelnicy w drodze do najbliższego mi "punktu poboru wody bieżącej".

Odradzam tą tabakę każdemu, NIE jeśli lubisz morelę, NIE jeśli lubisz tytoń, NIE jeśli lubisz mentol oraz NIE jeśli lubisz tabakę. Moim zdaniem ten element wśród tabak wypacza pojęcie o smaku tej używki. Jest to najgorsza tabaka z jaką miałem do czynienia. Nie odczuwam ŻADNEJ przyjemności z jej zażywania i co ciekawe, było tak od początku."

Reasumując jest to zabieg marketingowy, żeby tą samą tabakę w innym opakowaniu sprzedać po wyższej cenie, może po to, żeby rozszerzyć grono odbiorców. To musi być ciekawostka dla fanów zespołu z Monachium, żeby mieć w kolekcji między swoimi proporczykami, koszulkami, tabakę z logiem ich ukochanego klubu. Ewentualnie kolekcjonerzy tabakierek mogliby być nią zainteresowani. To chyba jedyne grupy docelowa, w której kupno tej tabaki spotka się z moją akceptacją, całej reszcie serdecznie odradzam. Jeśli jesteś psychofanem Gawith Apricot, po prostu ją kup, bo FC Bayern to to samo, tylko 2x droższe.

Jan S. TOP recenzent
1,9

Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

FC Bayern to tabaka stworzona dla kibiców tytułowego klubu, świadczy o tym już szata graficzna Gawithowego pudełeczka w jakie jest zapakowana. Na czerwonym pudełeczku widnieje herb FC Bayern, nazwa tabaki oraz 4 gwiazdki. Często pojawiają się opinie ,że FC Bayern Snuff to nic innego jak stary poczciwy Gawcio Apricot w podrasowanej tabakierze, podpisuję się pod tą opinią, w zasadzie wszystko jest w tych tabakach takie same, no oprócz tabakiery i awansu na kapitana, "Czarna" jest wszakże porucznikiem. Aby zakończyć wątek tabakiery chciałbym napisać o jej jednym dość poważnym mankamencie, mianowicie bardzo ciężko zaczepić zawleczkę o wypustkę, powodem jest odrobinę inny plastik z jakiego jest zrobiona, o ile w "Poruczniku" czy Red Bullu można swobodnie zaczepić zatyczkę o bolec, to w FC Bayern zawleczka ciągle odskakuje, trzeba się nakombinować aby ją zaczepić, a to utrudnia dozowanie tabaki.

Zmielenie oraz wilgotność są identyczne jak w Gałicie czyli średnie, zapach proszku także jest podobny, moim zdaniem dentystyczny.

FC Bayern to Gawith Apricot w innym opakowaniu, jeśli do tej pory miałem wątpliwości to zażycie tabaki je rozwiało. Ten same nachalny menthol, ta sama mdła i dentystyczna morela ukryta, gdzieś pod wieloma warstwami mentolu. Jeszcze tydzień temu byłem w 100% pewien ,że to po prostu Gawcio, jednak ostatnio poczułem coś innego, mentol jakby osłabł i odsłonił morelę, w Gawithcie też tak się działo, ale działo się to po kilku miesiącach i mentol praktycznie zanikał, tutaj mamy do czynienia z obydwoma aromatami jednocześnie. Teraz mam tylko 98,76534% pewności ,że to Gawith Apricot w innym pudełku.

Polecam jedynie kolekcjonerom tabakier, bo po co wydawać około 10 zł jeśli można mieć Gawitha za 7?

+ Wartość kolekcjonerska - Zbyt dużo mentholu- Za mało moreli- Morela jest sztuczna, mdła, ma dentystyczny posmak- Wkurzająca zawleczka od tabakiery.
Michał TOP recenzent
1,9

Bayern

Z racji tego, że jest to, to samo co Gawith Apricot wklejam fragment recenzji tej tabaki:

Smak jest chemiczny, ale dość specyficzny - niby jest to morela, choć na pierwszy rzut nosa wcale tego owocu nie przypomina. W zasadzie można powiedzieć, że to przesłodzona chemia z mentolem, a smak jest tylko "na kształt" moreli. W sumie jest to całkiem przyjemne, ale dopóki mentol nie zniknie, bo wtedy robi się tak słodko, że aż mdło. Nie wyobrażam sobie regularnego obcowania z tym produktem.
Zaznaczam, że próbowałem podejść do tej tabaki jak najbardziej pozytywnie, lecz nie mogę jej wystawić wyższej oceny.
Gruba, ciemnobrązowa i wilgotna. Typowe zmielenie dla Poeschl'a.

+ naprawdę specyficzny aromat+ zwykle świeższa, niż sam Gawith Apricot+ "piłkarska" tabakierka - po zniknięciu mentolu zbyt słodka i mdła- sporo droższa, niż Gawith Apricot
Jan S. 31 października 2011

Ładnie to tak na łatwiznę chodzić? ;p
Ale masz rację, jak dla mnie to to samo, nie doszukałem się "mniej mentolu, więcej moreli" w aromacie/.

Michał 8 listopada 2011

W sumie to w wolnej chwili może ją trochę zmienię. Póki co może zostać. :)

Grzegorz P. TOP recenzent
3,2

FC Bayern

FC Bayern to druga morela od Pöschl Tabak. Na początku jej spożywania zastanawiałem się czym Gawith Apricot różni się od FC Bayern? Obie tabaki o aromacie moreli, i w takiej samej konsystencji. No więc gdzie jest ta różnica...? Według mojego skromnego zdania różnica drobna ale jest czyli FC Bayern wydaje mi się mniej miętowy ale za to bardziej tytoniowy. Dzięki tej malutkiej różnicy jest ona według mnie bardziej smaczniejsza. Co do tabakiery to jest bardzo estetycznie wykonana i z pewnością bardzo spodoba się każdemu kibicowi FC Bayern. Jeśli by wyszła tabaka Man Utd z pewnością bym ją zakupił choćby dla tego iż jestem kibicem tegoż klubu :D Polecam.

+ dostępność - druga morela od Pöschl Tabak (ale smaczniejsza niż Gawith Apricot)
4,2

FC Bayern Snuff

Fc bayern przykuł moją uwagę śliczną tabakierą (może dla tego, że lubię piłkę nożną). Bez dłuższego namysłu kupiłem ją po dosyć przystępnej cenie. Wróciłem do domu, nacieszyłem oczy tabakierą, nasypałem szczyptę na rękę i wciągnąłem. Pierwsze wrażenie - Gawith Apricot, lecz nieco inny. Przede wszystkim doskonale wyczuwam morelę. Aromat utrzymuje się w nosie stosunkowo długo. Tabaka bez rewelacji, lecz godna polecenia.

- dostępność
3,8

Dla kibica

Tabaka produkcji niemieckiej.Smakując aromat Bayerna wyczuć można słodkawo-czekoladowy smak, który daje dość mocnego kopa.Coś podobnego do starego, dobrego Gawith'a.Tabaczka bardzo dobrze odświeża nos.Warta polecenia, chodź dla niektórych może mieć mdły zapach.

+ dobrze odświeża nos+ daje kopa+ całkiem oryginalny smak - dostępność- dla niektórych, może być za bardzo mdły aromat

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.