TOP25SNUFFTop25snuff

Piwo, piwko, piweczko

Off-topic 692 odpowiedzi · 56 uczestników
Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#109

Hm, to u nas Koźlak chyba był tańszy nieco, bo 6zł bym nie wydał. ^^
Właśnie otworzyłem rzubera.

W małych miejscowościach nie ma dobrych promocji – niestety.
Jakiś czas temu ze znajomym kupiliśmy po żywcu 0,65 (czy coś koło tego) i był strasznie kwaśny. Lipna sprawa, jeżeli piwo się popsuje.

Też jestem studentem.
Aj, 5zł za piwko jest spoko, ale 15 to jakaś paranoja. Szczerze mówiąc wolałbym łoić tanie piwo przy -15°C w plenrze, niż siedzieć z piwem za 15zł w ciepłym miejscu. No po prostu mi się nie mieści w głowie – może zyska trochę pojemności, jak portfel przytyje. 😉

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#119

Hm, to u nas Koźlak chyba był tańszy nieco, bo 6zł bym nie wydał. ^^
Właśnie otworzyłem rzubera.

W małych miejscowościach nie ma dobrych promocji – niestety.
Jakiś czas temu ze znajomym kupiliśmy po żywcu 0,65 (czy coś koło tego) i był strasznie kwaśny. Lipna sprawa, jeżeli piwo się popsuje.

Też jestem studentem.
Aj, 5zł za piwko jest spoko, ale 15 to jakaś paranoja. Szczerze mówiąc wolałbym łoić tanie piwo przy -15°C w plenrze, niż siedzieć z piwem za 15zł w ciepłym miejscu. No po prostu mi się nie mieści w głowie – może zyska trochę pojemności, jak portfel przytyje. 😉

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#143

Hm, to u nas Koźlak chyba był tańszy nieco, bo 6zł bym nie wydał. ^^
Właśnie otworzyłem rzubera.

W małych miejscowościach nie ma dobrych promocji – niestety.
Jakiś czas temu ze znajomym kupiliśmy po żywcu 0,65 (czy coś koło tego) i był strasznie kwaśny. Lipna sprawa, jeżeli piwo się popsuje.

Też jestem studentem.
Aj, 5zł za piwko jest spoko, ale 15 to jakaś paranoja. Szczerze mówiąc wolałbym łoić tanie piwo przy -15°C w plenrze, niż siedzieć z piwem za 15zł w ciepłym miejscu. No po prostu mi się nie mieści w głowie – może zyska trochę pojemności, jak portfel przytyje. 😉

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#100

Ja teraz sączę perełkę ;D

Z zepsutym piwem się jeszcze na szczęście nie spotkałem, ale za to z rozwodnionym w knajpie owszem. Czasami chodzę do żeglarskiej knajpki „Gniazdo Piratów” i tam niestety raz czy dwa razy urzekłem się rozwodnionym piwem. Co prawda po którejś kolejce już mi to nie przeszkadzało 😀 Mam tam „kartę kadeta” dzięki której piwo kosztuje mnie 5 zł :D. Zazwyczaj bierzemy tam ze znajomymi tak zwaną „rurę”…dłuuuga szklana rura z kranikiem umocowana na drewnianej podstawce 😀 Wchodzi tam 10 piwek + 11-ste jest gratis 😛 (o ile się o nie upomnisz bo nie zawsze piękne barmanki o tym pamiętają). Teraz patrzę na menu w Irish Pubie gdzie Guinness smakuje najlepiej ale…0,56l kosztuje 19 zł a okrągły literek zaledwie 34 zł 😀 Kiedyś jak byłem to Guinness był za 12 zł ! Zgroooza !

W taką porę to plener jest znacznie lepszą alternatywą, szczególnie gdzieś nad wodą ale i w zimę zdarzało się spożywać piwo na śniegu 😉 Grilla w grudniu też robiłem 😀

Jakiś czas temu wybrałem się nad Wisłę z dziewczyną (na romantyczną randkę z browarem 😀 ) i kupiłem sobie po drodzę Lecha Pils…brązowa butelka i żółtawa etykieta. Nie widziałem potem już tego piwa nigdzie i zastanawiam się, czy to jakaś nowość czy jakaś limitowana edycja 😀

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#110

Ja teraz sączę perełkę ;D

Z zepsutym piwem się jeszcze na szczęście nie spotkałem, ale za to z rozwodnionym w knajpie owszem. Czasami chodzę do żeglarskiej knajpki „Gniazdo Piratów” i tam niestety raz czy dwa razy urzekłem się rozwodnionym piwem. Co prawda po którejś kolejce już mi to nie przeszkadzało 😀 Mam tam „kartę kadeta” dzięki której piwo kosztuje mnie 5 zł :D. Zazwyczaj bierzemy tam ze znajomymi tak zwaną „rurę”…dłuuuga szklana rura z kranikiem umocowana na drewnianej podstawce 😀 Wchodzi tam 10 piwek + 11-ste jest gratis 😛 (o ile się o nie upomnisz bo nie zawsze piękne barmanki o tym pamiętają). Teraz patrzę na menu w Irish Pubie gdzie Guinness smakuje najlepiej ale…0,56l kosztuje 19 zł a okrągły literek zaledwie 34 zł 😀 Kiedyś jak byłem to Guinness był za 12 zł ! Zgroooza !

W taką porę to plener jest znacznie lepszą alternatywą, szczególnie gdzieś nad wodą ale i w zimę zdarzało się spożywać piwo na śniegu 😉 Grilla w grudniu też robiłem 😀

Jakiś czas temu wybrałem się nad Wisłę z dziewczyną (na romantyczną randkę z browarem 😀 ) i kupiłem sobie po drodzę Lecha Pils…brązowa butelka i żółtawa etykieta. Nie widziałem potem już tego piwa nigdzie i zastanawiam się, czy to jakaś nowość czy jakaś limitowana edycja 😀

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#120

Ja teraz sączę perełkę ;D

Z zepsutym piwem się jeszcze na szczęście nie spotkałem, ale za to z rozwodnionym w knajpie owszem. Czasami chodzę do żeglarskiej knajpki „Gniazdo Piratów” i tam niestety raz czy dwa razy urzekłem się rozwodnionym piwem. Co prawda po którejś kolejce już mi to nie przeszkadzało 😀 Mam tam „kartę kadeta” dzięki której piwo kosztuje mnie 5 zł :D. Zazwyczaj bierzemy tam ze znajomymi tak zwaną „rurę”…dłuuuga szklana rura z kranikiem umocowana na drewnianej podstawce 😀 Wchodzi tam 10 piwek + 11-ste jest gratis 😛 (o ile się o nie upomnisz bo nie zawsze piękne barmanki o tym pamiętają). Teraz patrzę na menu w Irish Pubie gdzie Guinness smakuje najlepiej ale…0,56l kosztuje 19 zł a okrągły literek zaledwie 34 zł 😀 Kiedyś jak byłem to Guinness był za 12 zł ! Zgroooza !

W taką porę to plener jest znacznie lepszą alternatywą, szczególnie gdzieś nad wodą ale i w zimę zdarzało się spożywać piwo na śniegu 😉 Grilla w grudniu też robiłem 😀

Jakiś czas temu wybrałem się nad Wisłę z dziewczyną (na romantyczną randkę z browarem 😀 ) i kupiłem sobie po drodzę Lecha Pils…brązowa butelka i żółtawa etykieta. Nie widziałem potem już tego piwa nigdzie i zastanawiam się, czy to jakaś nowość czy jakaś limitowana edycja 😀

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#145

Ja teraz sączę perełkę ;D

Z zepsutym piwem się jeszcze na szczęście nie spotkałem, ale za to z rozwodnionym w knajpie owszem. Czasami chodzę do żeglarskiej knajpki „Gniazdo Piratów” i tam niestety raz czy dwa razy urzekłem się rozwodnionym piwem. Co prawda po którejś kolejce już mi to nie przeszkadzało 😀 Mam tam „kartę kadeta” dzięki której piwo kosztuje mnie 5 zł :D. Zazwyczaj bierzemy tam ze znajomymi tak zwaną „rurę”…dłuuuga szklana rura z kranikiem umocowana na drewnianej podstawce 😀 Wchodzi tam 10 piwek + 11-ste jest gratis 😛 (o ile się o nie upomnisz bo nie zawsze piękne barmanki o tym pamiętają). Teraz patrzę na menu w Irish Pubie gdzie Guinness smakuje najlepiej ale…0,56l kosztuje 19 zł a okrągły literek zaledwie 34 zł 😀 Kiedyś jak byłem to Guinness był za 12 zł ! Zgroooza !

W taką porę to plener jest znacznie lepszą alternatywą, szczególnie gdzieś nad wodą ale i w zimę zdarzało się spożywać piwo na śniegu 😉 Grilla w grudniu też robiłem 😀

Jakiś czas temu wybrałem się nad Wisłę z dziewczyną (na romantyczną randkę z browarem 😀 ) i kupiłem sobie po drodzę Lecha Pils…brązowa butelka i żółtawa etykieta. Nie widziałem potem już tego piwa nigdzie i zastanawiam się, czy to jakaś nowość czy jakaś limitowana edycja 😀

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#101

No, może zepsute to trochę za dużo powiedziane… Choć z drugiej strony… Krótko mówiąc nie smakowało. Nie przeterminowało się, ale – ja wiem? – stało na słońcu.
U nas otrzęsinach wody lali tak, żeby było jeden do jednego. To nic – i tak po 30minutach mnie wypieprzyli bez powodu. 😀
Kurcze, nigdy nie spotkałem się z taką rurą. Można z tego wlewać bezpośrednio do gardła jak z leja?

Ceny przytłaczające dla większości studentów… W sumie niekoniecznie dla „studencików”, czy też „studenciaków”. 😉

Grill w grudniu? Ja zostałem raz zaproszony na grill na balkonie, ale nie wypaliło. ;D A szkoda, chciałbym uczestniczyć w czymś tak komicznym. 😀 Chociaż mojej koleżance nie wydawało się to takie śmieszne. 🙂
Z drugiej strony popijanie zupy piwem, albo picie go naprzemiennie z kawą też nie jest poważne…

Odnośnie limitowanych edycji: był w takiej edycji żubr, ale wg mnie był okropny. :/

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#111

No, może zepsute to trochę za dużo powiedziane… Choć z drugiej strony… Krótko mówiąc nie smakowało. Nie przeterminowało się, ale – ja wiem? – stało na słońcu.
U nas otrzęsinach wody lali tak, żeby było jeden do jednego. To nic – i tak po 30minutach mnie wypieprzyli bez powodu. 😀
Kurcze, nigdy nie spotkałem się z taką rurą. Można z tego wlewać bezpośrednio do gardła jak z leja?

Ceny przytłaczające dla większości studentów… W sumie niekoniecznie dla „studencików”, czy też „studenciaków”. 😉

Grill w grudniu? Ja zostałem raz zaproszony na grill na balkonie, ale nie wypaliło. ;D A szkoda, chciałbym uczestniczyć w czymś tak komicznym. 😀 Chociaż mojej koleżance nie wydawało się to takie śmieszne. 🙂
Z drugiej strony popijanie zupy piwem, albo picie go naprzemiennie z kawą też nie jest poważne…

Odnośnie limitowanych edycji: był w takiej edycji żubr, ale wg mnie był okropny. :/

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#121

No, może zepsute to trochę za dużo powiedziane… Choć z drugiej strony… Krótko mówiąc nie smakowało. Nie przeterminowało się, ale – ja wiem? – stało na słońcu.
U nas otrzęsinach wody lali tak, żeby było jeden do jednego. To nic – i tak po 30minutach mnie wypieprzyli bez powodu. 😀
Kurcze, nigdy nie spotkałem się z taką rurą. Można z tego wlewać bezpośrednio do gardła jak z leja?

Ceny przytłaczające dla większości studentów… W sumie niekoniecznie dla „studencików”, czy też „studenciaków”. 😉

Grill w grudniu? Ja zostałem raz zaproszony na grill na balkonie, ale nie wypaliło. ;D A szkoda, chciałbym uczestniczyć w czymś tak komicznym. 😀 Chociaż mojej koleżance nie wydawało się to takie śmieszne. 🙂
Z drugiej strony popijanie zupy piwem, albo picie go naprzemiennie z kawą też nie jest poważne…

Odnośnie limitowanych edycji: był w takiej edycji żubr, ale wg mnie był okropny. :/

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#146

No, może zepsute to trochę za dużo powiedziane… Choć z drugiej strony… Krótko mówiąc nie smakowało. Nie przeterminowało się, ale – ja wiem? – stało na słońcu.
U nas otrzęsinach wody lali tak, żeby było jeden do jednego. To nic – i tak po 30minutach mnie wypieprzyli bez powodu. 😀
Kurcze, nigdy nie spotkałem się z taką rurą. Można z tego wlewać bezpośrednio do gardła jak z leja?

Ceny przytłaczające dla większości studentów… W sumie niekoniecznie dla „studencików”, czy też „studenciaków”. 😉

Grill w grudniu? Ja zostałem raz zaproszony na grill na balkonie, ale nie wypaliło. ;D A szkoda, chciałbym uczestniczyć w czymś tak komicznym. 😀 Chociaż mojej koleżance nie wydawało się to takie śmieszne. 🙂
Z drugiej strony popijanie zupy piwem, albo picie go naprzemiennie z kawą też nie jest poważne…

Odnośnie limitowanych edycji: był w takiej edycji żubr, ale wg mnie był okropny. :/

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#122

No jeden do jednego to już przegięcie 😀

Grill nie dość że w grudniu to jeszcze na podwórku pod blokiem kolegi 😀 Grillowanie na balkonie teraz nagradzane mandatami jest słyszałem wybitnie…swoją drogą nie chciał bym by sąsiad mi kopcił kiełbasą w okno 😀 No chyba że by mnie zaprosił do siebie 😉

Żubr limitowany? Tego nie widziałem chyba, albo nie pamiętam.

Co do rury…no na upartego można wlewać prosto do gardła bo dozownik jest dosyć duży 😀

Dołączam zdjęcia mojego Lecha którego smakowałem nad wspomnianą Wisłą i zdjęcie rury która w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej 😉 Na drugim planie widnieje mój sfatygowany już wtedy brat 😀

(mam nadzieje że te zdjęcia się pojawią, bo wklejam to pierwszy raz 😀 )

20110415931.jpg

IMG-20120428-00120.jpg

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#127

No jeden do jednego to już przegięcie 😀

Grill nie dość że w grudniu to jeszcze na podwórku pod blokiem kolegi 😀 Grillowanie na balkonie teraz nagradzane mandatami jest słyszałem wybitnie…swoją drogą nie chciał bym by sąsiad mi kopcił kiełbasą w okno 😀 No chyba że by mnie zaprosił do siebie 😉

Żubr limitowany? Tego nie widziałem chyba, albo nie pamiętam.

Co do rury…no na upartego można wlewać prosto do gardła bo dozownik jest dosyć duży 😀

Dołączam zdjęcia mojego Lecha którego smakowałem nad wspomnianą Wisłą i zdjęcie rury która w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej 😉 Na drugim planie widnieje mój sfatygowany już wtedy brat 😀

(mam nadzieje że te zdjęcia się pojawią, bo wklejam to pierwszy raz 😀 )

20110415931.jpg

IMG-20120428-00120.jpg

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#133

No jeden do jednego to już przegięcie 😀

Grill nie dość że w grudniu to jeszcze na podwórku pod blokiem kolegi 😀 Grillowanie na balkonie teraz nagradzane mandatami jest słyszałem wybitnie…swoją drogą nie chciał bym by sąsiad mi kopcił kiełbasą w okno 😀 No chyba że by mnie zaprosił do siebie 😉

Żubr limitowany? Tego nie widziałem chyba, albo nie pamiętam.

Co do rury…no na upartego można wlewać prosto do gardła bo dozownik jest dosyć duży 😀

Dołączam zdjęcia mojego Lecha którego smakowałem nad wspomnianą Wisłą i zdjęcie rury która w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej 😉 Na drugim planie widnieje mój sfatygowany już wtedy brat 😀

(mam nadzieje że te zdjęcia się pojawią, bo wklejam to pierwszy raz 😀 )

20110415931.jpg

IMG-20120428-00120.jpg

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#147

No jeden do jednego to już przegięcie 😀

Grill nie dość że w grudniu to jeszcze na podwórku pod blokiem kolegi 😀 Grillowanie na balkonie teraz nagradzane mandatami jest słyszałem wybitnie…swoją drogą nie chciał bym by sąsiad mi kopcił kiełbasą w okno 😀 No chyba że by mnie zaprosił do siebie 😉

Żubr limitowany? Tego nie widziałem chyba, albo nie pamiętam.

Co do rury…no na upartego można wlewać prosto do gardła bo dozownik jest dosyć duży 😀

Dołączam zdjęcia mojego Lecha którego smakowałem nad wspomnianą Wisłą i zdjęcie rury która w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej 😉 Na drugim planie widnieje mój sfatygowany już wtedy brat 😀

(mam nadzieje że te zdjęcia się pojawią, bo wklejam to pierwszy raz 😀 )

20110415931.jpg

IMG-20120428-00120.jpg

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#123

Niby przegięcie, ale tylko ja marudziłem, choć siedziałem tam najkrócej.

Rura niezla – trochę kojarzy mi się z miareczkowaniem.

A co do grilla: teraz bede mogl ostrzec kolezanke. 😉

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#128

Niby przegięcie, ale tylko ja marudziłem, choć siedziałem tam najkrócej.

Rura niezla – trochę kojarzy mi się z miareczkowaniem.

A co do grilla: teraz bede mogl ostrzec kolezanke. 😉

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#135

Niby przegięcie, ale tylko ja marudziłem, choć siedziałem tam najkrócej.

Rura niezla – trochę kojarzy mi się z miareczkowaniem.

A co do grilla: teraz bede mogl ostrzec kolezanke. 😉

Michał
TOP recenzent
3 239 postów
#148

Niby przegięcie, ale tylko ja marudziłem, choć siedziałem tam najkrócej.

Rura niezla – trochę kojarzy mi się z miareczkowaniem.

A co do grilla: teraz bede mogl ostrzec kolezanke. 😉

Kuba X.
Bywalec
196 postów
#124

o piwie można długo i namiętnie…
Najlepiej było by się ustawić grupką na wspólne grillowanie, piwkowanie i tabaczenie 😉

Twoja odpowiedź

Aby odpowiedzieć, zaloguj się.