TOP25SNUFFTop25snuff

Piwo, piwko, piweczko

Off-topic 692 odpowiedzi · 56 uczestników
Karol
Bywalec
83 posty
Autor wątku · #1

Jakie lubicie? Co polecacie? Czego niezwykłego próbowaliście?

Ostatnio nie mam chyba szczęścia do piw…

Die Schwarze – ciemne, niemieckie – zupełnie bez wyrazu. Przeciętne, ciemne piwo. Cóż, jedyne, czym się wyróżnia, to porcelanowy kapsel.

Fosters – niby australijskie, ale ważone gdzieś w Europie (nie pamiętam kraju). Piwo z gatunku białych, mało wyraźny smak, słabo gazowane. I w dodatku średnio przyjemnie pachnie. Masakra.

Dziś miałem okazję kosztować piwa Dunkel, czyli po prostu ciemnego z lubelskiego minibrowaru Grodzka 15. Piwo dobre, choć słabo gazowane. Smak wyraźny, lekko słodkawy (mógłby mieć więcej goryczki). Solidne piwo, 4+.

Konserwatysta
Nowicjusz
24 posty
#2

Nie będę się powtarzał, bo sporo już powiedziałem w tym temacie na forum.tbx.pl, więc może krótko i zwięźle, by nie nudzić.

Do moich ulubionych należą piwa górnej fermentacji: portery (bałtyckie*, ale i Wysp Brytyjskich), stouty, pszeniczniaki. Również ale, które kiedyś piłem namiętnie, a których w Polsce właściwie nie uświadczysz poza małymi wyjątkami. Z polskich polecam n.p. „Hebana” czy „Irlandzkie”, czy też „Śliwkowe Ale” z Namysłowa (poezja!) czy Portery.

Od kiedy znowu jestem w Polsce piję trochę więcej piw dolnej fermentacji. Niestety, również zdarza się „masówka”. Przy czym staram się żeby, jak już ma to być „masówka”, to niech będzie „Tyskie” butelkowe. Smaczne za to są pilsnery czeskie i słowackie – lżejsze od polskich i mniej zapychające. Generalnie jednak, piwa tej fermentacji cenię sobie niżej.

Fosters – niby australijskie, a jak gdzieś czytałem Aussie nim gardzą. Zwykłe popłuczyny piwne w stylu „Heinekena” czy „Carlsberga”.

* Wiem, że to dolna fermentacja, ale jakoś ciężko mi to piwo umieścić między pilsnerami.

Michał
Nowicjusz
18 postów
#3

Ja niestety mogę wybierać jedynie z tego co dostępne na polskim rynku a dokładniej tego co mam w mieście. Ulubiony oczywiście Lech chociaż i Heinekenem nie pogardzę (choć trochę za drogi). Ostatnio mam ochotę na coś takiego:

Na piwo i kobiety? Przy tych to nawet piwa nie trzeba. /Filek

Karol
Bywalec
83 posty
#4

Zapraszam do Lublina. Odpowiednie kobiety się znajdą (pan moderator może potwierdzić 😉 ) a i piwo w litrowych kuflach ostatnio sprzedają.

Jest jest jedno, najprostsze rozwiązanie. Kompania Piwowarska wypuściła ostatnio Warkę i Tatrę w półtoralitrowych, plastikowych butelkach. Drogie to to nie jest…

…smaczne, niestety, też nie.

A co do plastików – jeśli ktoś koniecznie chce się czegoś z procentami napić z takiej butli, niech kupi czeskiego Zubra. Nie jest zły.

Tak nawiasem mówiąc – zawsze chciałem się wybrać na Oktoberfest. 🙂

kasiazkatowic
Nowicjusz
32 posty
#5

No cóż, co do plastiku to zastanawiałem się… Lecz na drodze eksperymentu postawiłem jednak na Piasta. Cóż co do piw wypuszczanych masowo na rynek [tylko takie miałem okazję pić] to tylko i wyłącznie Okocim lub Żywiec. Co do Okocima to palone nie jest takie złe, Strong w przeciwieństwie od tego z Warki jest smaczny, ba idealne wyważenie smaku słodkiego z goryczą. W moim odczuciu smaczne, lecz o gustach się nie dyskutuje. Na off topie, ta pani na pierwszym planie nawet nie najgorsza;).

Michał
Nowicjusz
8 postów
#6

Ja najbardziej lubię Pilsner Urquell. A co do piw nietypowych i rzadkich polecam krakowski pub Omerta przy ulicy Kupa na Kazimierzu – mają tam 100 różnych piw, głównie sprzedawanych tylko lokalnie, z całej Polski.

Karol
Bywalec
83 posty
#7

Ostatnio w Grodzkiej 15 (przy ul. Grodzkiej 15 🙂
– do wyboru są 3 wersje piwa – pils, pszeniczne i dunkel (klasyczne ciemne)
– litrowa butelka z porcelanowym kapslem kosztuje 22 zł
– półlitrowa butelka ozdobna kosztuje 45 zł
– litrowa butelka ozdobna kosztuje 72 zł
– wszystkie piwa są niepasteryzowane, warzone na miejscu, z krótkim terminem ważności (mnie trafiła się butla z napisem „najlepiej spożyć przed: 2009-08-20”, tak więc mam 8 dni na degustację)

Patrząc na ceny, dochodzę do wniosku, że chyba lepiej wypić to piwo na miejscu i zapłacić 7-8 zł za pół litra. Buteleczki na wynos nadają się na specjalną okazję np. chęć pochwalenia się świeżym piwem ze swojego miasta przed rodziną lub znajomymi (patrz: ja). Butelki ozdobne to już na bardzo specjalną okazję. Cóż, za taką cenę…

Schodząc nieco niżej w hierarchii piwnej docieramy do masówek. I w tym temacie także mam co nieco do powiedzenia.

Otóż, piwa o smaku owocowym (określenie „piwo owocowe” jest w moim słowniku zarezerwowane dla belgijskich wariacji na temat belgijskich lambiców, takich jak framboise, kriek itp.) tj. Redd’s czy Freeq to bardzo dobry napój na letnie wieczory. Lekki, płytki smak, ale dla wczasowicza się nada. Wiem, bo spróbowałem paru takich wynalazków podczas pobytu nad morzem. 🙂

kasiazkatowic
Nowicjusz
32 posty
#8

Dzisiaj miałem do czynienai z Koźlakiem i jestem średnio pozytywnie zaskoczony. Bardzo specyficzne, głębszy smak. W mojej ocenie smaczny, ale nie dla mnie. Butelka naprawdę niezła zawartość, hmm baardzo bardzo ciekawa. Z tym piwem jest jak z wytrawnym winem, niektórym smakuje nie, wolę lżejsze nuty. Dzisiaj dowiedziałem się, gdzie prawdopodobnie jest piwo Żywe, oraz niepasteryzowane, natomiast ceny nie znam.

Jelcyn
TOP recenzent
254 posty
#9

Koźlak jest naprawdę dobry, choć jak już MOK zauważył specyficzny – nie każdy polubi. Generalnie to jest to jedno z niewielu piw, które stale gości w moim menu.

Karol
Bywalec
83 posty
#10

http://www.europejskifestiwalsmaku.pl/

Zaczynam od linku, bo jest dość istotny. Gdyby nie ta impreza, nie piłbym teraz tego, co piję.
Na rynku Starego Miasta mieliśmy dziś w Lublinie zatrzęsienie stoisk z artykułami spożywczymi wszelkiej maści. Od kiełbasy i serów poczynając, przez słodycze i ciasta, kończąc zaś na miodzie pitnym i, co dla mnie było najważniejsze, piwie.

Widząc stoisko z miodami pomyślałem, że w pobliżu będzie też miodowy Ciechan, na którego od dawna poluję. Niestety, nic z tego. W zamian natknąłem się na stoisko małego browaru Koreb z Łasku (woj. łódzkie). Było „żywe” (nie to znane Żywe z Ambra, po prostu ich własna wersja niefiltrowanego piwa niepasteryzowanego) lane, jakieś pięciolitrowe(!) butle do kupienia i standardowe, szkalne butelki 0,5 l.

Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i kupiłem wszystkie odmiany. A jest ich 5:
– Koreb Herbowe (ciemne korzenne)
– Koreb Miodowe
– Koreb Łaskie
– Koreb Żywe
– Koreb Mocne

Na pierwszy ogień poszło miodowe. Tylko raz w życiu piłem piwo z dodatkiem miodu – był to Spiż Miodowe. A ze było to dość dawno, nie pamiętam zbyt dobrze smaku.

Piwo z łaskiego browaru praktycznie nie tworzy piany, cóż, dla niektórych to może być powazna wada, mnie jednak to „nie rusza”. Kolor ładny, nieco ciemniejszy niż standardowe pilsy i lagery. Gazu prawie w ogóle nie ma, woltaż wysoki, bo aż 8%. Co ciekawe, wcale tych procentów nie czuć. Smak jest dobrze wyważony, czuć wyraźną nutę miodową i słodki posmak, jednak wciąz jest to piwo, nie miód. Da się wyczuć delikatną goryczkę i słodowe nuty. Piwko bardzo dobre, nieco zbyt słodkie i za mocne, by pić w dużych ilościach, ale na chłodniejszy wieczór, w umiarkowanej ilości w sam raz.
Polecam!

Karol
Bywalec
83 posty
#11

Ostatnio piłem piwo Andechser Dunkel.

Jest to ciemny pszeniczniak. Spodziewałem się bogatego aromatu i jakiejś niespodzianki w smaku i…
…zawiodłem się.

Tabaka Andechs jest rewelacyjna, piwo natomiast – co najwyżej przeciętne. Słabo wyczuwalny posmak drożdży, praktycznie brak goryczki, odrobina słodyczy. To zdecydowanie za mało jak na piwo, za które w Delimie liczą sobie 10 zł…

Ach, zapomniałbym – spróbowałem wreszcie Ciechana Miodowego. Jest pyszny! Miód, cud, malina. 🙂
I w miarę tani – nabyłem za 3,69 zł.

mg06
Nowicjusz
4 posty
#12

Nie wiem czy ktoś ów produkt już tutaj polecał, ale trafiłem ostatnio na pyszne, kaszubskie piwo – Remus. Etykieta troszkę siermiężna, z obrazkiem człowieka z kuflem piwa (bynajmniej nie w stroju kaszubskim, a jakiejś czerwonej kamizelce). Ale już wszystkie napisy na butelce w całości w języku kaszubskim, wraz z pięknym hasłem „Chcemë le so wëpic!” 🙂 Oprócz lekko słodkawego, porządnego chmielowego smaku największą zaleta tego piwa jest jego cena – waha się ona mianowicie od 1,75 do 2,20 za butelkę/puszkę. Jedynym problemem jest jego dostępność – piwo robione jest przez kolbudzki browar Amber na rynek pomorski i nie wiem, czy można to piwo dostać gdziekolwiek poza Kaszubami. Gdyby jednak ktoś z forumowiczów przebywał akurat na Kaszubach albo jest szczęśliwym mieszkańcem tego pięknego regionu – brać cały zapas zaskórniaków i w te pędy do sklepu kupić ile się da! Polecam serdecznie!

Filek
TOP recenzent
2 223 posty
#13

@ Karolu,
W ogóle na niemieckich piwach można się nieźle przejechać. Będąc w Niemczech spróbowałem 10 trunków tamtejszych browarów i niestety żadne z nich mi nie zasmakowało, oprócz jednego. Więc jak na kraj słynący z dobrego piwa średnia wskazana moimi kubkami smakowymi wypada jak widać – kiepsko. I tak też zatęskniłem za polskimi trunkami i wróciłem.

@ Wajlonis,
Witamy na forum i zacząłeś jak widzę swoją przygodę tutaj robiąc mi tzw. smaka 🙂 )

mg06
Nowicjusz
4 posty
#14

Filek, dzięki za powitanie 🙂 D D Chyba nie wytrzymam i zaraz polecę do sklepu.

Karol
Bywalec
83 posty
#16

Świadczy to o tym, że po 20 latach wolnego rynku jesteśmy już świadomymi i wymagającymi konsumentami. Czasy zachłyśnięcia się masową „zachódczyzną” minęły, przynajmniej w temacie browarnictwa.

Bezpośrednim dowodem na odwrót Polaków (przynajmniej niektórych, w niektórych miejscach) jest np. ogromny popyt na Ciechana Miodowego w lubelskich marketach i sklepach z alkoholem. Ciągle go brakuje!

A co do browarów restauracyjnych – świetna sprawa. Przekonałem się o tym 2 lata temu we wrocławskim Spiżu, a dziś utwierdzam się w tym przekonaniu, odwiedzając raz po raz Grodzką 15.

Bartek
Nowicjusz
34 posty
#17

Moi rodzice są strasznymi piwoszami i z racji wieku dają mi spróbować:
np.: Kozel – czeskie, dobre piwo
Bernard – delikatne piwko
Budweiser – dokładnie nie pamiętam smaku, ale też z Czech
Okocim Pszeniczny – dość smaczny i delikatny
Z racji na wiek to tzw „masówka” : Red’sy różne, Pilsner, Heinneken, Desperados – jedno z ulubionych – to ze znajomymi.

biskup666
Nowicjusz
8 postów
#18

Będąc w Polsce muszę zawsze wypić dwa gatunki piwa – Czarna Fortuna z browaru Fortuna i Noteckie Ciemne Eire z browaru Czarnków, które są moimi ulubionymi. Ostatnio, z racji miejsca zamieszkania, wziąłem się za jakże obszerny rynek piw angielskich i muszę powiedzieć, że niektóre wyroby bardzo przypadły mi do gustu, szczególnie 4 gatunki ale z browaru Badger, których dane mi było spróbować – Badger First Gold, Fursty Ferret, England’s Gold oraz Poacher’s Choice. Poza tym często pijam niemieckie, pszeniczne piwa z browaru Erdinger, który produkuje swoje piwa fermentując je w butelkach – Weissbier oraz Dunkel.

Emilia
TOP recenzent
17 postów
#19

Jeśli o mnie chodzi to nie jestem zbyt wybredna, nie staram się też na siłę kolekcjonować piwnych smaków.
Najczęściej sięgam po Pilsnera i Złotego Bażanta, a jeśli na codzień i po taniości to stara, dobra niezapomniana Łomża i lubelska Perła. Nie gardzę również ciemnym piwem.
Z tych bardziej 'wymyślnych’ to ostatnio odkryłam Miodne z browaru kormoran.
Troszkę za słodkie, ale co jakiś jak najbardziej.
Uwielbiam nade wszystko pszeniczny Okocim!
Z rzeczy nieprzyjemnych to jakiekolwiek piwo prosto z puszki.
Ble .:P.
Tylko szklana butla.

Patryk
Nowicjusz
6 postów
#20

Podczas ostatniego pobytu w Niemczech zadowalałem się piwem Andechs, tak tak te samo logo, nazwa i klasa co ta popularna tabaka. Piwo ciemne, z piękną gęstą pianą. Bardzo pyszne.
Z tych bardziej elitarnych to jeszcze czasami Guinness.

A na co dzień z przyjaciółmi to Żywiec, Tyskie.

Twoja odpowiedź

Aby odpowiedzieć, zaloguj się.