Ostatni kurs Taksówką
To już chyba moja ostatnia recenzja tabaki spod znaku Taxi. Taxi Rock Spearmint to chyba najlepszy elemnt tej serii. Nie wyglądała jak kupka gleby, nie powalała amoniakalnym odorem, a to już jest duży plus.
Gdy ją pierwszy raz otworzyłem była wilgota, nie mokra a wilgotna (a więc róźniła się od swoich sióstr Taxi, które wyglądały jak kupka ziemi z lasu Konga), dziś już jest sucha (wina opakowania), pomimo tego aromat nie zmienił się drastycznie. Była (i dalej jest) grubo zmielona, jak na afrykańskie standardy można powiedzieć, że średnio (grubsza od Dr Rumney'sa, Mavericka, tak samo gruba jak Venter's, drobniejsza niż czerwone Taxi czy Babatony). W tabakierze gołym okiem można zaobserwować elementy żyłek liścia czy łodyżek. Kolor zairenek- od beźu do ciemnego brązu.
Opakowanie mieści 12 gram tabaki. Jest szare, plastikowe, na wieczku wytłoczonno napis "Spearmint Snuff TAXI R O C K". Z boku opakowania papierowa taśma z nazwą producenta i ostrzeżeniem przed rakiem. Tabakiera nie chroni przed utratą wilgoci, co w przypadku tabak z serii Taxi jest dość poważną wadą. Ale ma jakiś urok ta tabakiera, trzeba przyznać.
Na aromat składają się trzy zapachy, świeża mięta, tytoń i lekki amoniak. Muszę przyznać, że to bardzo dobre połączene i przeżyłem niemałe zaskoczenie próbując tej tabaki po raz pierwszy. Tytoń nie jest idealny, ten użyto do Dr Rumneysa czy do Vertersa był zdecydowanie lepszy, ale taki już urok tej tabaki, taka ona jest i za to się ją lubi. Mięta kapitalnie komponuje się z w/w tytoniem, jest świeża, mocna, orzeźwiająca, nie ma tu ani odrobiny mentolu- i dobrze. Amoniak był odczuwalny w zasadzie tylko przy wąchaniu bezpośrednio z tabakierki, przy zażyciu czułem go tylko przez krótką chwilę. Obecnie gdy tabaka jest już sucha, amoniak przesunął się na plan drugi, a na planie pierwszym występuje tytoń. Nie jest to też najgrosze połączenie, aczkolwiek najlepszy aromat miało Taxi przy pierwszym zażyciu. W tytoniu można doszukać się zapachu suchej ziemii albo siana.
Jeżeli ktoś ma szanse na świeży egzemplarz- niech bierze w ciemno. jak ktoś ma szanse na jakikolwiek egzemplarz- zawsze warto spróbować.
TOP25