TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Fruity
Flavour
Apple
Pack weight
4 g · plastic
Rating distribution6 reviews
5★3
4★2
3★1
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Dholakia Tobacco pvt Ltd

Wow Apple Pie

Flavour weight 80% 4.33
Packaging weight 20% 4.00
Add a review

Reviews

6
Jan S. TOP reviewerPL
4.8

Słodko, ostro i łał!

Kolejny produkt indyjskiej firmy Dholakia ,który trafił idealnie w mój gust.

Tabakierka:
Malutkie 4 gramowe pudełeczko w stylu Ozony President czy Harvardsa. Wyróżnia je gumowa zatyczka do dozownika zamiast plastikowej (mam małą radę, zauważyłem ,że im gumowa zatyczka wygląda "nowiej", tym tabaka jest świeższa, więc jeśli kupujecie 4 gramowe Dholakie w trafice, to bierzcie te z czarnymi koreczkami, a nie z poszarzałymi. Nie wiem czy tak jest naprawdę, ale tak wynika z moich doświadczeń) Wbrew temu co niektórzy piszą, tabakierki są dobrej jakości i są szczelne. Na etykietce rodem z szalonych lat 80 przedstawione jest ciastko jabłkowe,etykietka jest estetyczna w czerwonym kolorze. Z tyłu napisy w 3 językach, po polsku też.

Konsystencja:
Jasny, drobno mielony, wilgotnawy te przymiotniki doskonale charakteryzują Wow Apple Pie. W proszku widać ziarenka, z żyłek tytoniu. Można zażywać z rączki jak i szczyptą, za drugim razem tabaka nie powinna już lecieć do gardła.

Aromat:
Wow! Nie tego się spodziewałem, ale jest pysznie. Na pierwszym planie cynamon i goździki, w słodko-ostrej walce o prym w naszym nosie. Zapach jabłek pojawia się i znika, jest bardzo przyjemny. Gdy "przyprawowe szaleństwo" się uspokoi, jabłuszko pojawia się w swojej pełnej krasie, przypomina pieczone jabłka. Ten produkt faktycznie pachnie jak szarlotka! Wow!
Tytoniu nie czuć zupełnie, ale i chyba nie tego oczekują wielbiciele tak modernistycznych smaków jak Apple Pie.
Chyba oprócz tych 2 przypraw jest jeszcze jakaś inna, nie potrafię określić jaka.

Edit: Gdy tabaka sobie jakiś czas poleży tytoń zaczyna być wyczuwalny i nie jest to byle jaki tytoń, to orientalny tytoń znakomicie komponujący się z nutą przyprawową, tabaka z upływem czasu staje się lepsza i lepsza.

Reasumując, świetna tabaka dla ludzi znudzonych mentholem czy tabakami czysto tytoniowymi. Polecam.

+ Przyprawy+ Przyczajone jabłuszko+ Konsystencja+ Cena - Niektórym może nie spodobać się intensywność aromatu- Tylko 4 gramy?! Toż to próbka...
Piotr TOP reviewerPL
4.0

Szarlotka

Kolejna odsłona kuchenno-cukierniczych fantazji Dholakii. Jabłka okraszone cynamonem i goździkami - co by nie mówić, smakowita przekąska. Tabaka jest sucha, sypka, drobno zmielona, kolor dość ciemny. Generalnie - rzecz godna uwagi, choć jako tabaka codziennego użytku - zdecydowanie zbyt przesłodzona. Polecam!

+ ciekawy smak, - za słodka,
Emilia TOP reviewerPL
4.8

ŁAŁ! SZARLOTKA!

Coś za dobrze ostatnio oceniam tabaki..., ale co raz bardziej podobają mi się te hinduskie wymysły.
Właściwie, to nie wiem co konkretnego skłoniło mnie do tego zakupu.
Może chęć szerszych doświadczeń związanych z produktami firmy Dholakia.
Tylko czemu akurat Apple Pie? Do dziś zadaję sobie to pytanie.
Bądź, co bądź uważam, że to był dobry wybór.
Czego można się spodziewać po wyrobie tytoniowym, który nazywa się
"ŁAŁ! SZARLOTKA/ JABŁECZNIK!", jeśli nie wielkiego jabłkowego szału?
Jak już napisał Pan 'Tabacznik z Lbn' "nie ma czegoś takiego jak zapach szarlotki" .
Jak dla mnie tu jest typowa strucla z jabłkiem.
Za dużo przypraw, jak na szarlotkę.
Dużo goździków (to pewnie przez nie ten posmak "wizyty u dentysty"), dość sporo cynamonu, ale mimo wszystko nie poczułam rażącej ilości.
Wyraźne jabłka i odrobina kardamonu. Aromatu ciasta nie wyczułam ;)
Po zażyciu i zaraz potem wyjściu na świeże powietrze...efekt genialny.
Tabakiera zwyczajna, czarna, plastikowa, z czerwoną naklejką z rysunkiem strucli.
Nie spodziewałam się tak dobrego połączenia smakowego po tej tabace.
Z racji tego, że jest ona mocno aromatyczno-korzenna wielu osobom może nie posmakować.
Ja jednak należę do tych, którzy sięgają po nią z chęcią.

Maciej TOP reviewerPL
3.4

Fantazja fantazją, ale wydaję mi się, że przy tej tabace będzie można w przyszłości poczytać opinie z dwóch różnych biegunów. Chyba, że stanę się jedynym, który oceny ogólnej nie wystawi zbytnio pozytywnej, to wtedy moje prognozy pójdę w zapomnienie. Na pewno zgodzę się ze stwierdzeniami, że ta tabaka ma niebywały zapach. Dlaczego? Bo rzadko, jak nie w ogóle, możemy spotkać na rynku produkt o tak silnym przyprawowym aromacie i dlatego powinniśmy cieszyć się z takiego wyrobu jakim jest "Wow! Apple Pie". Na pewno znajdzie się wielu zapaleńców, którzy z rozkoszą będę zażywać tę tabakę Dholakii. Ale jak już wspomniałem wyżej, każdy kij ma dwa końce i nie każdemu też ten produkt może przypaść do gustu. W tej niszy niestety musiałem się znaleźć ja, który mimo tego, że docenia ten wyrób, musi powiedzieć, że lekko w niesmak dla moich zmysłów jest go zażywać. Oczywiście połączenie jabłuszka i cynamonu boskie, tylko jak wiadomo nos nie sługa. Ostatecznie miało być 2, ale niech się też rozum nacieszy - jest 3.

Niewazne PL
3.8

Apple Pie... Nazwa dosyć ciekawa. Smak również... Pierwsze co poczułem po zażyciu to przyprawy podobne do tych z piernika. Głównie coś jakby imbir, trochę goździków. Ale po chwili wśród przypraw odnalazła się szarlotka, a właściwie jak dla mnie jabłko pieczone z cynamonem. Tytoń jest słabo wyczuwalny, ale odpowiednio dopełnia cały aromat. To wszystko brzmi nieźle (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale tabaka ma również minusy. Przy trochę większej ilość pojawił się posmak, jak po wizycie u dentysty (chyba przez te przyprawy). Kiedy tabaka spłynęła mi do gardła efekt był mniej więcej taki sam. Poza tym na dłuższą metę stała się dla mnie trochę męcząca. Apple Pie to tabaka będąca dobrą "odskocznią" od tego co z kolei jest dobre na co dzień. Moja ocena końcowa to 4-.

Karol PL
4.8

Hindusi mają fantazję – mówię o tym od dawna. Świadczyć o tym może choćby paleta aromatów nowej linii „Wow!” indyjskiej Dholakii. Jeden z produktów tej serii okraszony został „smakowitą” nazwą – Apple Pie. Zapach szarlotki. Hmm… nie ma czegoś takiego jak zapach szarlotki. To szarlotka pachnie jabłkami, cynamonem i czym tam jeszcze pachnieć może. Ta tabaka nie pachnie szarlotką, pachnie nadmiarem cynamonu. Zbliżając nos do otwartej tabakierki, nawiasem mówiąc niezbyt solidnej, plastikowej, czterogramowej, można odnieść wrażenie, że wącha się otwartą paczkę zmielonego cynamonu. Tak – paczkę, tak – zmielonego. Czy coś tam jeszcze da się wyniuchać? Nic konkretnego. Jakieś jabłko podobne aromaty. Ale to raczej wrażenie, jakbyś, wąchając tę otwartą torebkę cynamonu, stał w kuchni, w której coś się piecze. Właśnie – coś. Tło zapachowe tej tabaki jest niewyraźne i zdecydowanie zbyt słabe, aby zachęcić tabaczarza do zastanowienia się, co tam dodali. Pozostaje liczyć na moc indyjskiego tytoniu, tak mocno dającą się odczuć w wyrobach nowych linii azjatyckiego producenta. Chwila chwila. Tytoniu nie ma, ale uwaga! Mmm, tego się nie spodziewałem – kardamon, liść laurowy i gałka muszkatołowa. Wybuchowa kompozycja. Super! Hindusi mają fantazję, powtórzę kolejny raz. …i, co ważne, potrafią z zabawy zmysłem węchu (nie tylko jakieś tam kadzidełka, ale cały bukiet zapachów z różnych zakątków globu) uczynić niezły biznes i sprawić frajdę nawet wymagającym, europejskim nosom miłośników tabaki z naszej „okolicy”. Sucha, ale nie dusząca. Drobna, ale nie pył. Miło.

Add your review

Only logged-in users can add reviews.