Słodko, ostro i łał!
Kolejny produkt indyjskiej firmy Dholakia ,który trafił idealnie w mój gust.
Tabakierka:
Malutkie 4 gramowe pudełeczko w stylu Ozony President czy Harvardsa. Wyróżnia je gumowa zatyczka do dozownika zamiast plastikowej (mam małą radę, zauważyłem ,że im gumowa zatyczka wygląda "nowiej", tym tabaka jest świeższa, więc jeśli kupujecie 4 gramowe Dholakie w trafice, to bierzcie te z czarnymi koreczkami, a nie z poszarzałymi. Nie wiem czy tak jest naprawdę, ale tak wynika z moich doświadczeń) Wbrew temu co niektórzy piszą, tabakierki są dobrej jakości i są szczelne. Na etykietce rodem z szalonych lat 80 przedstawione jest ciastko jabłkowe,etykietka jest estetyczna w czerwonym kolorze. Z tyłu napisy w 3 językach, po polsku też.
Konsystencja:
Jasny, drobno mielony, wilgotnawy te przymiotniki doskonale charakteryzują Wow Apple Pie. W proszku widać ziarenka, z żyłek tytoniu. Można zażywać z rączki jak i szczyptą, za drugim razem tabaka nie powinna już lecieć do gardła.
Aromat:
Wow! Nie tego się spodziewałem, ale jest pysznie. Na pierwszym planie cynamon i goździki, w słodko-ostrej walce o prym w naszym nosie. Zapach jabłek pojawia się i znika, jest bardzo przyjemny. Gdy "przyprawowe szaleństwo" się uspokoi, jabłuszko pojawia się w swojej pełnej krasie, przypomina pieczone jabłka. Ten produkt faktycznie pachnie jak szarlotka! Wow!
Tytoniu nie czuć zupełnie, ale i chyba nie tego oczekują wielbiciele tak modernistycznych smaków jak Apple Pie.
Chyba oprócz tych 2 przypraw jest jeszcze jakaś inna, nie potrafię określić jaka.
Edit: Gdy tabaka sobie jakiś czas poleży tytoń zaczyna być wyczuwalny i nie jest to byle jaki tytoń, to orientalny tytoń znakomicie komponujący się z nutą przyprawową, tabaka z upływem czasu staje się lepsza i lepsza.
Reasumując, świetna tabaka dla ludzi znudzonych mentholem czy tabakami czysto tytoniowymi. Polecam.
TOP25