Odnaleziona pomarańcza :)
Poprzednicy nie mogli doszukać się aromatu pomarańczy w Dholakii Temptation Orange Chocolate, mam podobny problem, chociaż nie całkiem. Czuję zarówno aromat czekolady jak i pomarańczy, ale całość czasem jest przysłaniana przez ekstremalnie słodką nutę tytoniową. Aromat pomarańczy obecny jest jedynie kilka chwil po zażyciu, jest to taka delikatna słodka nuta, jednak nie mam wątpliwości, że jest to pomarańcza. Następnie czujemy tytoń, by po chwili poczuć tytułową czekoladę. Czekolada jest zdecydowanie najintensywniejszym aromatem, towarzyszy nam dość długo, niestety czasami jej aromat jest przełamywany przez nutę tytoniową. Tytoń w tej tabace jest bardzo słodki, jednocześnie dość hmm "egzotyczny", nie ukrywam że dla mnie połączenie tego tytoniu z aromatami dodatkowymi nie było najlepszym wyborem blenderów Dholakii. Dholakia jest firmą bardzo zacną, ale tym razem będę zmuszony wystawić nieco słabszą ocenę, właśnie ze względu na ten nieco "skarpetkowy" czy "gietkowy" tytoń. Zdecydowanie nie moja bajka. Nie dziwię się, że koledzy narzekali na nikły aromat pomrańczy, jednak chciałbym zauważyć że to miała być tabaka o "smaku" czekolady pomarańczwoej, czekolady z pomrańaczami, moim zdaniem taki właśnie produkt otrzymaliśmy. Na szczęście warstwa tytoniowa nie jest wyczuwalna przy każdym zażyciu i dłużej wyczuwam delikatny aromat czekolady (podobny do Dholakii Swiss Chocolate).
Tabakierka typowa dla serii Temptation, mieści 4 gramy tabaki. Przednia naklejka utrzymana jest w pomarańczowej stylistyce, jest tam zdjęcie kostki czekolady i połówki pomarańczy, Tył to standardowe ostrzeźenia w trzech językach i dane firmy.
Proszek jest brązowy, drobny (tzn. poniżej średniej, wilgotność lekko poniżej średniej. Zapach kupki tabaki jest dość specyficzny.
TOP25