TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Spicy
Flavour
Clove
Pack weight
4 g · sachet
Contains tobacco
Yes
Rating distribution4 reviews
5★1
4★3
3★0
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Dholakia Tobacco pvt Ltd

Manjul

Dholakia Manjul

Flavour weight 80% 4.50
Packaging weight 20% 2.75
Add a review

Reviews

4
Marcin B. PL
4.4

Indie w saszetce

To jedna z moich ulubionych tabak i najbardziej mi smakujący produkt Dholakii.
Zmielona na pył i jak pył sucha, wymaga ostrożnego wciągania, ale daje w zamian dwa potężne strzały - jeden to czysta moc trafiająca w sam szczyt zatok, drugi, to intensywny, 100% hinduski aromat. Goździki skojarzyłem dopiero gdy przeczytałem inne recenzje - dla mnie były one podane w specyficznym hinduskim bukiecie, jaki mają np. trociczki. Dla mnie jest to taki "strzał ekstremalny", ale raz na dzień - bardzo przyjemny. Gdybym próbował być poetycki (czyli chciał popajacować trochę), powiedziałbym, że to szybkie i ostre uderzenie, a zarazem słodkie, jak miłość z bollywoodzkiego romansu.
Myślę że każdy kto lubi aromaty goździków i hinduskich perfum, i nie boi się zdrowego kopa, powinien Manjula spróbować.

+ Moc!+ Oryginalny, intensywny aromat. - Saszetka, nadająca się jedynie na opakowanie transportowe- tabaka jest bardzo sucha i wymaga szczelnego pojemniczka (dwie gwiazdki tylko za indyjską egzotyczność opakowania :).- Gorzka, gdy trafi do gardła.
Jan S. 5 February 2012

Masz plusa za "pajacowanie" :D

Marcin B. 6 February 2012

Dzięki :)

Piotr TOP reviewerPL
3.8

Manjul

Tabaka dziwna, ale ciekawa i przy tym dosyć dobra. Niewiele jest na rynku proszków o smaku goździkowym. Oprócz opisywanej Dholakii jest jeszcze Pöschl Glück auf Prise o smaku goździka i pomarańczy, i kilka wyrobów o smaku szarlotki innych producentów, jednakże w przypadku hinduskiego wyrobu przyprawa występuje w stanie czystym, bez owocowych dodatków. W pierwszym odruchu Manjul wydała mi się być produktem idealnym do mieszanek. Goździk znakomicie komponuje się ze smakami zarówno słodkimi (jabłko, pomarańcza), innymi przyprawami (cynamon), jak również mięsem i winem. Już mnie korci, co będzie gdy zmieszam opisywany snuff ze Stokiem Charlotte, a całość przyprawię którąś z alkoholowych Dholakii z serii Blast. Albo inny zestaw: Manjul plus Toque Cheese & Bacon i jakiś ciężki, kawowy schmalzler do tego (np. Schmalzler A Pöschla). Zażywana w stanie surowym, bez domieszek, też jest niczego sobie. To tabaka bardzo mocna, paląca "żywym ogniem", mielona na pył, sucha jak wiór i jasnobrązowa. Przypomina z wyglądu nowego Gangesa Mega Strong, smak tytoniu (jeśli pominąć goździkowy aromat) też jest zbliżony, moc również. Foliowa saszetka, choć ładna, jest wyjątkowo niepraktyczna – tabakę należy natychmiast przesypać. Notabene, mogłoby być jej w tej saszetce trochę więcej niż skąpe 4 gramy, ale za to cena jest niewygórowana, na Allegro zapłaciłem 3,67 PLN za opakowanie. Podsumowując, smak który na pewno warto poznać, może się podobać, jako tabaka codzienna jest zbyt słodka i za mocna, lecz na pewno sprawdzi się w mieszankach.

+ ciekawy smak,+ dobra do mieszanek, - 4 gramy,
Maciej TOP reviewerPL
4.8

Manjul

Potrzeba wiele słów, żeby ten proszek tytoniowy i jego charakter oddać w 100%, ale niestety nie byłem w stanie przeczytać całego słownika języka polskiego (jestem na razie gdzieś na s) i przez to będę musiał się mocno napocić. Może chociaż jakbym miał słownik języka hinduskiego byłoby dużo łatwiej. Tak chociaż bym mógł poczuć klimat Indii w drobnym stopniu.

Manjul przybył do mnie wraz z siedmioma innymi tabakami w lnianej paczce. Mógłbym się zająć opisaniem paczki, ale po co, nie o tym recenzja. Mogę powiedzieć tyle, że jest tak piękna, że zawisła na mojej ścianie tuż nad łóżkiem wprawiając moją tabaczaną duszę w wielką radość.

Ale wracając do sprawy Manjul'a to kompletnie nie wiem od czego zacząć. Ze strony producenta dowiedzieć się można, że tabaka występuje w dwóch opakowaniach - 5g (saszetka) oraz 50g (puszka). Ja w swojej kolekcji mam właśnie 5g, dzięki uprzejmości pana Paraga i pani Namraty, i bardzo się z tego cieszę. Kolor saszetki jest bardzo jasny od pomarańczowego po bardzo jasną żółć. No i możemy podzielić ją na "awers" i "rewers". Z przodu mamy nazwę tabaki napisaną w języku hinduskim. W życiu nie domyśliłbym się jakaż to nazwa z tych znaczków. Jest jedna rzecz, która dała mi sporo do myślenia przez długi okres czasu, a mianowicie kwiaty znajdujące się na dole. Nie jestem botanikiem, ale zdaję mi się, że są to goździki (po lekturze strony producenta) i przez to wywnioskować można, że tabaka jest perfumowana (co wcale prawdą nie jest, ale o tym później). Co do "rewersu" to mamy już nazwę tabaki "in English", czyli Manjul Snuff Powder oraz mały dodatek - rozpisana nazwa w różnych językach (prawdopodobnie arabskich). Jest jedna rzecz, która te dwie strony łączy ze sobą, a jest nią mały napis na samej górze - "Strong & Delicious" (mocny i przepyszny).

Z tymi ostatnimi słowami w mej głowie otworzyłem saszetkę, by ujrzeć jedną z najbardziej zmielonych i najjaśniejszych tabak świata co świadczyć mogło tylko jedno - moc!, ale oprócz tego intensywny zapach mięty, którego w ogóle się tam nie spodziewałem. Tak intensywny aromat i tak przepyszny!, że po prostu zakochałem się w tej tabace od pierwszego wejrzenia w głąb opakowania. Manjul, Manjul, Manjul, czyli tłumacząc na język polski, urocza, urocza, urocza! Tylko to miałem w głowie.
Niepohamowana żądza kazała mi skosztować tego produktu. Jakieś uczucie płynące z niej powiedziało mi "kochaj mnie". Skosztowałem i poczułem. Poczułem to co można by nazwać "miłością od pierwszego wejrzenia". Idziesz sobie korytarzem niczego nieświadomy i nagle spoglądać w oczy jakiejś dziewczynie i cię trafia jakiś silny strzał. Silna moc uczucia przepełnia cię i nie wiesz co się stało. Po prostu czujesz coś słodkiego w swojej głębi. To takie porównanie - możecie się ze mną zgodzić lub nie. Postaram się wyjaśnić dlaczego właśnie taki przykład na zasadzie działania tej tabaki. Na początku silne uderzenie. Z ogromną mocną proszek, a mówiąc dokładniej pył przechodzi przez wasz nos. Siła tak wielka, że nie jestem w stanie jej nawet opisać. Później jest tylko mięta z jakąś domieszką goździków. Niesamowita słodycz, niespotykana nigdzie indziej jak tylko w uczuciu zakochania się. Zapach utrzymuję się dość długo i wiemy, że to jest właśnie to! I gubimy się w tym. I nie wiemy co zrobić. Tylko czujemy, czujemy i czujemy! coś najwspanialszego na świecie.

Producent postarał się przelewając coś tak niezwykłego w tabakę, Zrobił rzecz niesamowitą za co mu cześć i chwała.

Czujący "miętę" - Filek

Michał PL
3.6

Wędrując przez zakamarki internetu natknąłem się na tajemniczą firmę Dholakia. Zaciekawiony czym może być ów wyrób zamówiłem opakowanie tabaki o ciekawie brzmiącej nazwie Manjul. Opakowanie tej tabaki to dość ubogo wyglądająca i niestarannie przycięta saszetka. Po przycięciu jej rogu od razu uwalnia się dość intensywny, acz przyjemny aromat. Według producenta są to goździki i faktycznie taki zapach czuć. Saszetka ta jest niestety dość niepraktyczna, ciężko nasypać dokładnie tyle, ile się chce. Jest ona dość mocno zmielona i co za tym idzie, sypka. Pierwsze wrażenie po zażyciu jest dość zaskakujące - zamiast goździków dostajemy naprawdę potężną dawkę mocy, która początkowo zabija aromat. Po chwili jednak, gdy przebijemy się przez tę pierwszą warstwę, gdzieś tam się przewijają goździki, ale czuć też coś innego, ciężko mi to zidentyfikować jednoznacznie. Ogólnie uważam tę tabakę za wartą spróbowania. Nie jest to może ideał, ale IMO zasługuje na mocne 4.

Add your review

Only logged-in users can add reviews.