Z wizytą w chacie zielarza.
Herbal No. 1 jest niewątpliwie jedną z lepszych tabak spod szyldu Paula Gotarda. Produktem, który w praktyce jest unikalny, bo z innych ziołowych tabak kojarzę jedynie Herbal od Dholakii, Beloce Leśną oraz Zukę Black. Wśród wymienionych konkurentów PG Herbal ma tę przewagę, że najłatwiej go zdobyć i jest stosunkowo tani.
Opakowanie opisywanej tabaki to akrylowa gotardowska tabakiera z przesuwajką. Na etykiecie herb PG, nazwa tabaki, ostrzeżenie oraz sugerowana cena, na odwrocie dane firmy i mechanizmy jakichś trybów w tle. Tabakiera jest funkcjonalna, estetyczna i szczelna.
Niniejszą tabakę cechuje drobne/średnie zmielenie oraz jasnobrązowy kolor. Nie jest jednolicie zmielona, występują drobinki innego koloru i zmielenia, od słomkowych ziarenek, po małe zielone łodyżki. Kupka proszku nie odznacza się mocnym zapachem, tabaka nie należy też do "bomb" nikotynowych.
Aromat w Herbal No. 1 jest bardzo zrównoważony, wielowątkowy i naturalny. Zapachy bardzo często się przenikają, natężenie pewnych nut zapachowym się zmniejsza, a innych pnie się ku górze. Na pierwszym planie wyczuwam cytrynę lub co prawdopodobniejsze trawę cytrynową, aromat bardzo oryginalny, ciekawy. Dla mnie właśnie aromat trawy cytrynowej wraz z zapachem szałwii sprawiają, że zażywanie Herbala sprawia mi przyjemność. Szałwia także jest naturalna, pojawia się i znika, nie pozwala na to abyśmy się znudzili produktem PG. Często do całej kompozycji dołącza mięta, nieco przełamując zapach, broniąc tabaczarza przed przesytem słodkością. Wspomnianą przez Kozika 'kadzidełkową orientalność' wyczuwałem świetnie na początku mojej przygody z tą tabaką, później stopniowo przestałem wyczuwać ten akcent. Niemniej był to ciekawy zapach, przywodzący na myśl te bardziej konserwatywne perfumowane tabaki hinduskie. Do dziś się zastanawiam czy było to drzewo sandałowe, czy aromat różnych ziół połączył się w taki zapach. Całość jest bardzo przyjemna, stonowana, kojąca to faktycznie dobre słowo na opisanie tej feerii aromatycznej. Nie wspomniałem o tytoniu, bo też rzadko miałem z nim do czynienia w trakcie obcowania z Herbalem No. 1, raczej mieszanka aromatyczna go przysłaniała, czasem jednak jego aromat znajdował drogę do mojego nosa i równie szybko z niego ulatywał. Chyba jest podobny do tego, który użyty został do Chat Polskich, ale głowy za to nie dam.
Dziękuję Kozikowi za jego recenzję, bo to właśnie ona skusiła mnie do zakupu tej tabaki. Nie tylko nie żałuję faktu jej nabycia, ale mam cichą nadzieję, że PG wprowadzi na rynek inne produkty ziołowe. Podsumowując jest to bardzo dobra tabaka, myślę, że niewiele osób może poczuć rozczarowanie po jej zażyciu. Jak dla mnie zasłużona piątka. W mojej opinii PG Herbal śmiało można postawić obok tak udanych tabak PG jak Dark Night, Sandalwood, Apple Pie, Fruit Mix czy Medicated 1790.
Tak sobie myślę o tym kadzidełkowym akcencie. Wczoraj jeszcze kilka razy zażyłem tą tabakę... i niestety na próżno tego szukać. Może mam lekko zwietrzały egzemplarz, hmmm. Przy drugiej sztuce z pewnością to sprawdzę.
Może po prostu masz wyrobiony nos? ;) jak ktoś z kwiatówkami trochę obcuje to mydło go nie oszałamia.
Choć z drugiej strony ciężko powiedzieć, żeby Nitzo... Hm, chyba, że przez jakiś czas zażywał tabaki zupełnie odmienne od Herbal No.1 i stąd to kadzidlane kadzidło?
Skoro Nitzo i kozik twierdzą, że łechce ich w Herbalu kadzidełkowy akcent, to jest wielce prawdopodobne, że tak jest:) I stąd moje zawahanie. Sprawdzę to w przyszłości i ewentualnie zedytuję moją recenzję. Póki co kadzidlanego aromatu nie zanotowałem.
A co do mojego nosa, to faktycznie jest... ale "zajechany". Uświadomiłem sobie, że już od dawna nie dałem odpocząć śluzówkom. A jak to ktoś kiedyś powiedział: "kto nie robi przerwy, ten szybko traci nerwy":)
TOP25