TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Mentolówki
Producent
Gawith Hoggarth
Smak
Mentol
Waga opakowania
10 g
Rozkład ocen6 recenzji
5★3
4★2
3★1
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Gawith Hoggarth TT Ltd

Spartan

GH

Smak waga 80% 4,42
Opakowanie waga 20% 3,83
Dodaj recenzję

Recenzje

6
Piotr TOP recenzent
5,0

Ja się nie podejmuję...

Ja się nie podejmuję tego recenzować. Nie czuję się kompetentny. Co tam się kryje, we wnętrzu tej, chyba najdziwniejszej tabaki, jaką kiedykolwiek miałem przyjemność spróbować, wie chyba sam diabeł… Ale, ale… Zanim dotrzemy do wnętrza, zanim poznamy sedno, czeka nas eukaliptusowa bariera. Mocna, wyciskająca łzy, agresywna i mroźna. Pod tym, śnieżnym płaszczem, ukryty jest skarb – srebrna, puchowa, waniliowa pianka. Jestem gotów wytoczyć proces o zniesławienie każdemu, kto bredzi cokolwiek o śmietance! Przecież to rasowy Kendal Cream, a więc wanilia, nie śmietanka stanowi nutę dominującą. To można tylko podziwiać! Usiąść w wygodnym fotelu z woskowanej skóry i próbować, zachwycać się, próbować… i tak na okrągło!

+ klasyka!, - nie ma,
Byku90 TOP recenzent
4,4

Tabaka o dwóch twarzach

Nazwa tabaki niekoniecznie musi się dobrze kojarzyć, bo też moją pierwszą myślą dotyczącą tego wyrobu, były "spartańskie warunki". Czego więc się spodziewałem po tym produkcie? Prostoty, braku głębi i pewnej surowości. Moje obawy co do Spartana, były na szczęście bezpodstawne, bo też jego aromat miewa niekiedy przebłyski prawdziwego geniuszu. Jedyne co w tej tabace jest spartańskiego to tabakierka, która tak jak inne wyroby od Gawith Hoggarth, może być postrzegana jako odrobinę uboga. No ale myślę, że akurat w przypadku tej tabaki jest to zaleta :) Mamy tu do czynienia z brązowym, plastikowym pudełkiem, które jest łudząco podobne do np. Lowen Prise. Nad etykietką nie będę się rozwodził, bo nie ma nad czym.
Proszek jest dosyć drobno zmielony, jasno brązowy i lekko wilgotny. Nie trzeba borykać się tu z niedogodnością jaką opisałem w recenzji GH Carnation, a mianowicie z niewygodnym dozowaniem tabaki. Po otworzeniu pudełka czuć słodki, ale mocny zarazem mentol.
Przyznam się szczerze, że ten produkt spędzał mi sen z powiek przez długi czas. Nie wiedziałem jak "ugryźć" tą recenzję, jak opisać zapach. Teraz, kiedy na dnie tabakiery pozostały tylko jakieś smętne resztki, nareszcie przyszedł czas na podzielenie się wrażeniami.
Po zażyciu ujawnia się pierwsze oblicze Spartana -surowy mentol. Oczyszcza zatkany nos lepiej niż niejeden preparat z apteki. Kiedy mentolowo-eukaliptusowa kurtyna odrobinę opadnie, wkracza na scenę słodki aromat. Śmietanka połączona z kwiatami oraz z pobrzmiewającym echem mentolu to naprawdę wyborna kombinacja. Ten słodkawy aromat to oblicze zdecydowanie bardziej łagodne i delikatne, a więc coś dla smakoszy. Jak już niejednokrotnie wspominałem, kwiatowe wonie są dla mnie zagadką, ale jestem prawie pewien, iż jest tu lawenda. Smak jest dobrze wyważony-mentol nie zagłusza innych nut zapachowych. Stosunkowo rzadko zdarza się tak udane połączenie aromatów, które znajdują się na przeciwnych biegunach.
Z dotychczas kosztowanych przeze mnie tabak GH, wszystkie charakteryzowały się dobrym tytoniem. Nie jest inaczej i w tym przypadku.
Jak to się mówi: "dla każdego coś miłego". Zwolennicy wszelkich zawiłych aromatów, które trzeba powoli odkrywać, na pewno będą usatysfakcjonowani tym produktem. Podobnie zresztą jak i tabacznicy poszukujący innych doznań(czyt. mentolu), bowiem między zapachami został wypracowany idealny kompromis.

+ dwa oblicza aromatu+ przyjemny proszek+ wygląd pudełeczka pasujący do nazwy tabaki+ doskonała podczas kataru - brak większych niedociągnięć
Jan S. TOP recenzent
5,0

This is SPARTAN

Recenzja Spartana jest z tych trudnych, bardzo trudno jest bowiem opisać złożoną tabakę, a jeszcze trudniej opisać ją tak, aby ktoś kto nie próbował podobnych produktów mógł zrozumieć o co chodzi. Niewątpliwą zaletą takich tabak jest ich wielowątkowość, poliaromatyczność, każdy odbiera takie tabaki inaczej, w inny sposób odczuwa poszczególne aromaty. Ja na ten przykład bardzo słabo wyczuwam nutę eukaliptusową w Spartanie. O wiele bardziej wyczuwalna dla mnie jest ta słynna śmietanka, która łączy się z silnym zapachem mentholu. Kolega Kokos ma rację, jest to bardzo mocna tabaka, w zasadzie nie przypomina tabak uznawanych za mocne, po prostu blenderzy z Kendal w idealny sposób zestawili ze sobą wiele czynników wpływających na moc tabaki, nie "przedobrzając". Dzięki czemu m.in. mogę uznać tę tabakę za produkt wybitny, nie boję się użyć tego słowa, to majstersztyk tabaczanego rzemiosła. Zapytacie jakie to czynniki decydują o mocy tego odważnego Spartiaty, ano drobne zmielenie, suchość, silny menthol, po przeczytaniu tych słów może się wydawać ,że to standard, ale to zupełnie inne odczucie. Faktycznie to takie "bum" w głowę. Już na wstępie w moje nozdrza z siłą atakującej falangi wdziera się mroźźźna śmietanka. Aromat niebanalny, odkrywczy, ciekawy. Jestem ciekaw jaka kombinacja aromatów składa się na ten śmietankowy posmak. To trochę jak świeża ręcznie ubijana bita śmietana, trochę jak kandyzowane mleczko do kawy, trochę jak słodkie waniliowe ptasie mleczko. Piękny i klarowny aromat, który w naszym nosie potrafi utrzymywać się bardzo długo, po kilkunastu minutach aromat rozwadnia się, przygasa i wtedy właśnie można poczuć coś jakby jakąś przyprawę-Imbir(?) no i do tego ożywczy eukaliptus. Kiedyś pewien produkt reklamowano hasłem "poczuj śmietankową radość", słowa te idealnie wpisują się w nutę aromatyczną tej tabaki. Przy produkcie tak znanej i cenionej marki jaką jest Gawith Hoggarth nie wypadałoby nie wspomnieć o tytoniu i tu pierwsza ciekawostka, dość trudno go wyczuć, mogę się mylić, ale wydaje mi się ,że jest on jednym ze składników "śmietanki", w każdym razie coś przypominającego kurzowy zapach tytoniu SG pojawia się rzadko, zwykle na początku lub przed falą eukaliptusa, mam ambiwalentny stosunek do tej nuty tytoniowej, ani nie przeszkadza, ani szczególnie nie wzbogaca smaku. Jedliście kiedyś popcorn z masłem i pieprzem (tak, takie dziwnostki są gdzieniegdzie serwowane)? To kolejne moje skojarzenie odnoszące się do bukietu Spartana.

Tabakiera standardowa dla GH, pudełeczko identyczne jak w Loewen Prise, różni się tylko tym ,że ma wasrstwę złotego lusterka. Ładne i eleganckie. Na tabakierze naklejka z nazwą firmy, ostrzeżeniem o szkodliwości i nazwą aromatu. Po otwarciu tabakierki proszek zachowuje swieżość. Pudełeczko nie jest jednak zbytnio przystosowane do konsystencji tabaki, tabaka jest sucha i drobno zmielona, więc łatwo można przez chwilę nieuwagi wysypać dość duży kopczyk na dłoń (znam opowieści o odwróceniu na moment wzroku i wysypaniu całej zawartości z tych tabakier), jednak jest otwieralne co w pewien sposób rekompensuje w mojej opinii braki.

Zatem formować kolumnę, przywdziać czerwone peleryny i ruszać ze śpiewem bronić Hellady przed kryzysem, koniecznie ze Spartanem!

+ Śmietankowa radość+ Poliaromatyzm+ Spora moc+ Pomimo zmielenia nie jest uciążliwa w zażywaniu
Rocco S. 11 stycznia 2012

Nic dodać, nic ująć... przekonałeś mnie. Mam parcie, żeby sprawdzić jak najwięcej produktów tej firmy i teraz wiem, że w Spartana muszę zainwestować.

4,0

Dla twardzieli

Witam.
Pewnego ciepłego popołudnia wybrałem się do trafiki w poszukiwaniu ciekawych wyrobów. I tak oto przykuła moją uwagę tabaka o chlubnej nazwie : SPARTAN. Złoto - żółta tabakiera tym bardziej skusiła mnie do zakupu. Pierwsze wrażenia hmm. Tabaka bardzo sypka, jasnobrązowa. Wysypało mi się jej dosyć sporo na rękę (kwestia zmielenia) a że nie wiedziałem jaki ma aromat to postanowiłem na "słowo honoru" jej zażyć.
Przykładam do nosa, pociągam i czuję takie "JEB" po głowie. Dosłownie jakby ktoś mi przyłożył z łopaty. Jest to tabaka mocna przy której niejeden uronił łezkę ;]. Sam aromat jest dosyć złożony. Korzenny, słodkawy zalatujący eukaliptusem (mięty za bardzo nie wyczuwam chyba że trafił mi się lekko zwietrzały egzemplarz). Zapach zostaje długo w nosie. Na pewno docenią ją koneserzy, bo zwykli "niedzielni" tabacznicy ją odrzucą. (Ile to razy stykałem się z komentarzami typu "Błe", "Co to za syf" itp.) Taką tabakę trzeba docenić i wczuć się w jej głębię.

+ Aromat+ Złożoność+ Zmielenie (Dla niektórych)+ Moc (Dla niektórych)+ SPARTAN! - Zmielenie (Dla niektórych)- Moc (Dla niektórych)
Grzegorz P. TOP recenzent
2,6

Spartan

Zacznę od tego, że trudno mi wystawić ocenę wyglądu i funkcjonalności tabakiery, gdyż zakupiłem ją w 25 gramowy opakowaniu.
Skupmy się na samej tabace. Drobniuteńko zmielona, jasnobrązowa i sucha. Aromat za to coś bardzo ciekawego i przyjemnego dla nosa. Trudno opisać aromat jednoznacznie, gdyż jest on bardzo złożony. Po otwarciu opakowania wyczuwamy hmm...eukaliptus (?!) i coś jeszcze. Po wciągnięciu zaczyna się kosmos...!!! Pierwsze skrzypce grają eukaliptus, który bardzo delikatnie przeplata się z mentolem. Po jakimś czasie ten odchodzi na drugi plan, gdyż zaczynamy wyczuwać słodycz. I to jest cała esencja tego wyrobu z czasem zmieniający się aromat. Słodkość, którą wyczuwałem i nie byłem pewien co to jest można po jakimś czasie określić jako bitą śmietanę i 'delikatniusieńki mentolek', który z czasem traci na sile. W naszym nosie zostaje na koniec bardzo delikatny aromacik, który jest bardzo przyjemny (kwestia gustu) i dość długo wyczuwalny. Na pewno nie tak jak na samym początku, ale czujemy, że gdzieś tam jest i to nas cieszy najbardziej. Zdecydowanie polecam ten wyrób każdemu kolekcjonerowi tabak, ale samo zmielenie tabaki może znaleźć tyle samo zwolenników jak i przeciwników.

+ aromat - zmielenie (zbyt sucha i pylista)- Opakowaniu daje jedną gwiazdkę gdyż moje (25 gramowe) nie należy do zbyt funkcjonalnych, ale przypomnę że samej tabakiery na oczy nie widziałem (no po za zdjęciem) i w ręku nie trzymałem.
Karol S. TOP recenzent
4,8

Spartan

Moja pierwsza tabaka ze stajni Gawith Hoggart. Zakupiłem parę tygodni temu. Ostatnio dokupiłem też Dry Orange i SP też tej firmy, ale je na razie mam zaplombowane i nietknięte. Zobaczymy jak dalej potoczy się przygoda z tabakami z Kendal.
Tabakę tę kupiłem za 8,50 zł, więc cena nie jest jakaś wygórowana jak na 10 gramów tabaki w ładnej, stylowej, złotawej tabakierce.
Tabaka jest sucha, drobna, lecz nie pylista. Koloru jasnobrązowego wchodzącego w rudy. Czasem pojawia się jakaś grudka. Przy zażywaniu musimy ją wciągać delikatnie, żeby nie wylądowała w naszym gardle, a w nosie.
Aromat jest bardzo ciekawy i zdecydowanie nie jednowarstwowy. Z tabakierki wydobywa się zapach eukaliptusa, okraszonego nutą mentolu. Po zażyciu też początkowo czujemy eukaliptus i mentol. Po paru chwilach zaczynamy jednak odkrywać drugie dno tego wyrobu. Mentol ucieka, eukaliptus staje się bardzo delikatny, a gdzieś z tła wysuwa się jakiś słodki aromat. Mnie przypomina słodką śmietankę albo bitą śmietanę. Jest to bardzo ciekawie połączone, bo jednak pomimo różności w tych aromatach dobrze ze sobą współgrają. Lubi też raz na jakiś czas zakręcić w głowie. Nie jest to także wyciskacz łez, lecz idzie zdrowo kichnąć. Tabaka jest po prostu bardzo dobra. Nic więc dziwnego, że po niej zakupiłem jeszcze Dry Orange i SP.
Myślę, ze warto mieć tę tabakę w swoich zbiorach.

+ Wielowarstwowy, świetnie współgrający aromat+ Cena - Zmielenie, które może odrzucać początkujących tabaczarzy

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.