TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Fruity
Manufacturer
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd
Flavour
Wintergreen
Pack weight
5 g, 10 g, 25 g, 260 g, 450 g · metal, plastic
Rating distribution3 reviews
5★2
4★1
3★0
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Ylang-Ylang

Flavour weight 80% 4.83
Packaging weight 20% 3.67
Add a review

Reviews

3
Sonny L. PL
4.8

Ylang Ylang

Cóż kryje się pod tą egzotyczną, kojarzącą się z Azją nazwą? Ylang ylang to nazwa jagodlinu wonnego, z którego kwiatów pozyskuje się aromatyczny olejek. Nie będę dalej rozpisywał się na temat tej rośliny, ponieważ karnio w swojej recenzji wyczerpał temat. Patrząc na nazwę tego WOS-a łatwo jest dojść do wniosku, że tabaka ta jest o zapachu wyżej wymienionego jagodlinu, i tutaj pojawia się pierwszy problem. Jak pachnie ylang ylang? Nigdy nie miałem okazji zapoznać się z olejkiem pozyskiwanym z jego kwiatów, tak samo nigdy nie miałem sposobności ich wąchać. Ponadto nie znam żadnej tabaki aromatyzowanej tym specyfikiem. Zwyczajnie nie mam punktu odniesienia, ale dopiszę to do plusów omawianego produktu, ponieważ dzięki takiej sytuacji nie traktuję tej tabaki jak wyrobu o jednoznacznie określonym zapachu(np. jak to ma miejsce w obcowaniu z tabakami z 'orange', 'cherry', 'strawberry' w nazwie, po których bez zastanowienia wiemy czego mamy się spodziewać), przez co mogę bardziej zagłębić się w bukiet aromatyczny i porównywać go do znanych mi rzeczy, ale odrobinę się zagalopowałem, więc o tym dokładniej za moment...

Wróćmy do punktu wyjścia. Bierzemy w dłoń tabakierę z czarnym napisem YLANG YLANG. Jest to pojemnik typowy dla WOS-ów. Zdecydowana większość WOS-ów produkowana jest w tych puszeczkach, a to jakie one są nie jest niczym nowym dla amatora tabaki - czasem lubią się zaciąć, często nadmiar zawartości wysypuje się przy otwieraniu(sztuczka mająca na celu zapobiec takim wypadkom to pochwycenie tabakiery w palce i kilkukrotne upuszczenie jej na stół). W związku z tym lekki minus. Producenci mogliby wzorować się na puszkach Toque lub sypać mniej tabaki do środka. Co do szaty graficznej, to jest ona sztandarowa dla całej serii tabak Wilsona - prosto i klarownie daje nam do zrozumienia z czym mamy do czynienia, lecz w tym przypadku nie jest to tak oczywiste. Niby otrzymujemy prosty produkt o zapachu ylang ylang, lecz z drugiej strony jesteśmy zupełnie nieświadomi, co nas czeka.

Pora na otwarcie tabakiery i zapoznanie się z jej zawartością - czyli rozwinięcie napoczętej we wstępie, a jakże ważnej części. Naszym oczom ukazuje się klasyczny dla tej firmy, drobno zmielony, jasnobrązowy proszek o umiarkowanej wilgotności. Po przyłożeniu nosa do tabakiery czuję bardzo przyjemny, kwiatowo-ziołowy zapach. Przypomina mi on geranium i bliżej nieokreślone kwiaty. Momentami wyczuwam też coś jakby na kształt zielonego jabłuszka znanego z różnorakich słodyczy, lecz tutaj zapach ten jest subtelny i zdecydowanie nie chemiczny. Zażywam. Tabaka delikatna, nie gryzie w nosie, brak mentolu. Po wciągnięciu nieśmiale ukazuje się angielski tytoń, lecz jest on w tle, przez krótką chwile daje o sobie znać by niemal momentalnie ustąpić skrzypiec głównym grajkom tej tabaki. Prym wiodą wcześniej wyczuwane nuty, które po zażyciu nabierają mocy, stają się świeższe i wyraźniejsze. Ciężko mi dokładnie opisać ten aromat, lecz wyczuwam: geranium, kwiaty(róża?), mięta pieprzowa, melisa. (Niestety brak mi znajomości jeśli chodzi o kwiaty, więc nie jestem w stanie wyłapać innych skojarzeń - a nie mam wątpliwości, że byłoby ich więcej.) Wszystkie te składniki budują enigmatyczny, długo utrzymujący się zapach, który przypadł mi do gustu. Warto zaznaczyć, że nie jest to ciężka, kadzidlana, sztucznie mydełkowa tabaka, a produkt o bardzo świeżej, kojarzącej mi się z ogrodem w lecie i egzotycznymi kwiatami aurze.

+ Tajemnicza+ Wielowarstwowa i bogata+ Brak "mydełka"+ Nie przytłacza i nie nudzi+ Nie sieje spustoszenia w nosie+ można zażywać bez ograniczeń+ Mało nikotyny+ byłaby tutaj niepożądana+ Trwały aromat - Kwiaty i geranium mogą nie podpaść niektórym do gustu- aczkolwiek nie sądzę, że jest to minus, raczej ostrzeżenie ludziom, którzy nie lubią takich aromatów.
Cezary S. PL
4.3

Wonny ogród

Wiedziony czystą ciekawością i chęcią spróbowania nieznanego produktu, zostałem posiadaczem pudełeczka tej perełki.
Jej zapach przebijał się już przez plombę typowej WoS'owskiej tabakiery.
Pierwszym skojarzeniem do tego zapachu był aromat wina ziołowego Wermut.
Po zdjęciu plomby i podniesieniu pokrywki w nozdrza uderzyła mnie woń ziołowo-kwiatowa, jaką pamiętam z babcinego ogrodu.Ciężki lecz miły zapach ,który można poczuć podczas upalnego, letniego popołudnia na podmiejskiej działce,gdzie zapachy kwiatów,krzewów,ziół i traw są mieszane leniwym wiatrem.
Aromat jest dość złożony i specyficzny. Raz po raz na prowadzenie wysuwają się inne zapachy. Krzaki kwitnącej dzikiej róży, geranium, bliżej nieokreślone zioła albo też ostry zapach soków ze złamanych łodyg kwiatów. Mam też wrażenie że jest tam i nuta sandału. Wszystko to tworzy w moim mniemaniu genialną kompozycję, która dosyć długo trzyma fason i moc w nozdrzach.
Do mojego pudełeczka producent nasypał proszku od serca. Nawet ostrożnie otwierając sporo tabaki wysypało się.
Zmielenie jest wręcz pyliste, lecz średnia wilgotność sprawia że przyjemnie się zażywa z anatomicznej tabakierki jak i prosto z palców po nabraniu szczypty.
Szczerze godna polecenia dla odkrywców ciekawych niepowtarzalnych zapachów.

+ Naprawdę interesujący zapach+ Przyjemna w interpretacji+ Aromat długo się utrzymuje i jest intensywny+ Nie spływa do gardła - Podczas pierwszego otwarcia nadmiar tabaki się wysypuje- Aromat jest na tyle silny że nie czuć tytoniu- Może być dusząca
Adam G. 19 May 2014

Gratuluję udanej pierwszej recenzji. Zwłaszcza, że wybrałeś do niej nową i mało znaną tabakę.
Ale jedna rzecz mnie rozśmieszyła: "Mam też wrażenie że jest tam i nuta sandału." Nuta sandału, może nawet znoszonego sandału w letnie popołudnie - tabaka zdecydowanie dla odkrywców niepowtarzalnych zapachów. :D

Cezary S. 19 May 2014

Zawsze mi łatwiej powiedzieć coś o czymś o czym nikt nie mówił. Nie lubię powtarzać wielokrotnie przerabianych tematów. I dzięki za wskazanie błędu - oczywiście chodziło mi o zapach sandałowca czy też drzewa sandałowego! :)

Maciej 20 May 2014

Wieje sandałem, z masłeeeem :) A recka dobra :)

Cezary S. 20 May 2014

Dzięki za ciepłe przyjęcie recenzji!

Mateusz K. PL
4.7

Ulotny relaks

To jest moja pierwsza recenzja. Na warsztat wziąłem tę tabakę, gdyż aktualnie nie ma żadnej recenzji, a dość dużo osób ciekawa jest "smaku" tejże tabaki.

YLANG YLANG inaczej Jagodlin Wonny to roślina rosnąca w Azji oraz czasem w tropikach. Jego owoce są jadalne, a z jego kwiatów otrzymuje się olejek ilangowy. Olejek ten używa się w przemyśle perfumeryjnym oraz wydaje się, że użyto go do produkcji tej tabaki.
Z tego co można dowiedzieć się w internecie, olejek ten ma wiele dobrych właściwości. Ma zastosowanie antystresowe, antydepresyjne oraz przy walce z bezsennością. Ma także zastosowanie medyczne: jest lekiem na zbyt szybki oddech oraz nierówne bicie serca. Prócz tego jest afrodyzjakiem. Można więc z powyższego tekstu wywnioskować, że po zażyciu tej tabaki zaznamy błogiego relaksu.

Ale na początku tabakierka. Mamy tu do czynienia ze standardową okrągłą, metalową, WoS'owską tabakierką. W środku znajduje się 5g średnio zmielonego, brązowego pyłu.

Zapach tabaki wydobywa się z tabakierki jeszcze przed jej otwarciem. Otwieram z trudnością małą tabakierkę. Obwąchuję pył. W tle pojawia się trudna do określenia mieszanina ziół. Przypomina lekko zapach znany mi z Potpouri No. 1 Molens'a, lecz o wiele bardziej stonowany. Na pierwszym planie jednak wysuwa się znajomy skądś zapach.
Przystępuję do zażycia i... nie wiem jak opisać ten smak. W tle dalej czuć przyjemną kompozycję ziół. Na pierwszym planie jednak czuć zapach trudny do opisania. Mi przypomina on świeżo zerwaną łodygę jakiegoś kwiatu lub świeżo zerwanej gałązki jakiegoś drzewa. Do tego można dodać zapach wyczuwalny po solidnym deszczu lub burzy. Dodam, że jest to zapach dość ulotny.
Jest to zdecydowanie smak niebanalny. Mieszanina znajomych zapachów tworząca miły w odbiorze, lecz trudny do zidentyfikowania zapach. Tabaka nie spływa do gardła i pozostawia po sobie lekki przyjemny posmak. Pył ten rzeczywiście jest lekko relaksujący. Idealny wieczorem, gdy zasiądzie się w swoim fotelu po dniu pełnym niepokojów i stresu ze szkalnką mocnej herbaty. Mnie on odpowiada, lecz wydaje mi się, że tabaka ta należy do tej grupy, którą się lubi, lub nienawidzi.

+ Niebanalny i niespotykany smak+ Przyjemna w odbiorze+ Nie spływa do gardła - Nietrwały zapach- Trudno otwierana tabakierka

Add your review

Only logged-in users can add reviews.