TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Fruity
Flavour
Citrus
Pack weight
10 g · metal
Contains tobacco
Yes
Rating distribution7 reviews
5★6
4★0
3★0
2★1
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Toque

Berwick Brown

Toque Tobacco

Flavour weight 80% 4.50
Packaging weight 20% 4.93
Add a review

In brief

Berwick Brown is a snuff from the Scottish company Toque in a metal screw-top tin, named after the town of Berwick-upon-Tweed and seen as an answer to Samuel Gawith’s Kendal Brown. Reviewers point out the uneven grind: a fine powder with pieces of stems and veins; they rate the moisture differently, from slightly moist to rather dry. The aroma is tobacco with a slightly bitter citrus associated with lemon and a floral note, described as meadow flowers, geranium or violet; one reviewer also detects sandalwood, another ammonia in a fresh tin. According to one reviewer the aroma lasts about 20 minutes. Opinions are not unanimous: one reviewer mainly smells a soapy, cosmetic floral scent, without tobacco.

Editorial summary based on 7 reviews by snuff takers

Reviews

7
Konrad R. PL
2.1

Mydlane rozczarowanie

Toque Berwick Brown kupiłem zainspirowany świetnymi recenzjami. Po otrzymaniu przesyłki niecierpliwie otworzyłem puszeczkę i... totalne rozczarowanie. Zamiast tytoniu i cytrusów dominujący i jednostajny zapach chemii kosmetycznej pasujący do taniego mydła i z mydłem jednoznacznie się kojarzący. Pierwsze zażycie i... jeszcze gorzej. Mydło, kwiatowe mydło, albo bułgarskie perfumy. Tytoniu nie wyczułem, tytoń w tej tabace sprawia wrażenie wygotowanego z aromatu i smaku. Niewyczuwalny. Za to chemiczne mydlane kwiaty pozostały w nosie na długo, za długo. Nie tylko w nosie zresztą. Próbując dać tej tabace szansę przesypałem troszkę do drewnianej tabakiery. Po trzech dniach wysypałem - Berwick Brown nie pokazała nic godnego pozostawienia w tabakierze. Niestety mydlane kwiaty okazały się trudne do usunięcia z tabakiery. A fuj. Dlaczego 1,5 za smak a nie 0? Bo można sobie wyobrazić coś gorszego. Ale nie chcę sobie wyobrażać. Na plus puszka, po umyciu wykorzystam ją na własne mieszanki. Zmielenie? Wilgotność? Tu można powiedzieć coś dobrego o Berwick Brown, ale nie ma po co. To o czym napisałem wcześniej dyskwalifikuje tę tabakę.

+ puszka - dominująca mydlana kwiatowa chemia,- mdły smak i zapach,- brak aromatu i smaku tytoniu
Rocco S. TOP reviewerPL
5.0

Thank you, Mr Roderick Lawrie!

Dość długo tabaki "szkockiej" firmy Toque były dla mnie lądem nieodkrytym. W końcu jednak zapragnąłem poznać tę markę, a pozytywne opinie tylko podsycały mój apetyt. Wybór padł na jeden z najbardziej popularnych i cenionych blendów, a mianowicie Berwick Brown. Powiem Wam szczerze, nie spodziewałem się takiej tabaki...

Okrągła tabakierka o średnicy ok. 5 cm prezentuje się bardzo sympatycznie. Żółto-biała etykieta zawiera duże logo Toque, informację o szkodliwości, a także nazwę produktu (aromatu). Co ciekawe, nazwy poszczególnych wyrobów pisane są różnymi czcionkami, w różnej kolorystyce. To czyni każdą etykietę inną, miły akcent, szczególnie dla kolekcjonerów. Mój egzemplarz mieści 10 gramów tabaki. Dostępne są również większe puszki (25 gramów) i bullety. Co do szczelności opakowania nie mam zastrzeżeń. Puszeczka posiada gwintowanie, co skutecznie chroni proszek przed wietrzeniem. Brawo. Maksymalna nota w pełni zasłużona.

Konsystencja Berwick Brown zadziwi niejednego tabaczarza. Wymyka się wszelkim schematom, bowiem mamy do czynienia zarówno z grubym, jak i średnim zmieleniem. Kiedy popukamy w bok puszki, łodyżki i żyłki tytoniu oddzielają się od "drobnicy", wtedy widzimy dokładnie tę różnicę w zmieleniu. Ciekawy zabieg ze strony producenta. Wilgotność określiłbym jako średnią. Tabaka ma ładny odcień brązu, jednak naszpikowana jest jasnymi drobinkami tytoniu.

Na początku napisałem, że nie spodziewałem się takiej tabaki, to prawda. Miałem dziwne wyobrażenie produktów marki Toque. Myślałem, że większość to sypkie, dość płaskie w aromacie i robione na jedno kopyto blendy. Skąd takie przypuszczenia? Nie mam zielonego pojęcia. Teraz biję się w pierś. Już pierwsza tabaka, opisywany właśnie Berwick Brown, otworzyła mi oczy, zachwyciła, rozbudziła wyobraźnię, a także apetyt na inne wyroby z tej stajni. Wspaniale czasami się mylić.

Odkręcamy wieczko tabakiery i w tym momencie uwalniamy aromatyczną kusicielkę, która łechce nasze nozdrza, zapraszając do degustacji. Już sam zapach wydobywający się z puszki potrafi zachwycić. To piękne preludium do zażycia. Rześki, słodki cytrusowo-kwiatowy aromat z tytoniową nutą. Czy tak jest również po zażyciu? Tak, ale mocniej, więcej i piękniej! Szczypta wędruje do nozdrzy. Wstęp po zażyciu (przy świeżym egzemplarzu) to lekka nuta amoniaku. Następnie zmysł powonienia wyłapuje bez trudu piękną kompozycję cytrusową, która tak naprawdę dźwiga całość, jest niejako fundamentem. Niezwykle zmysłowe geranium i soczyste, choć nieprzytłaczające, cytrusy kolorują naszą wyobraźnię, zachwycająca mieszanka. Szybujemy w tej słodko-gorzkawej przestrzeni, podziwiając kunszt blenderski brytyjskich wytwórców. Całość co jakiś czas łamana jest delikatnie przez nutę drzewną, nadającą tabace szlachetność i wytrawność. Kiedy cytrusowy ton lekko opada, gdzieś z boku wychyla się kwiatowy akcent, przypominający fiołkowy, jednak bez krzty "mydełka", jak to niektórzy określają. To mogłoby zniszczyć misternie zbudowaną kompozycję. Nuta kwiatowa jest niepozorna, ale wspaniale dopełnia całość, stanowiąc niejako zwieńczenie całej melodii, choć to tytoń jest swoistą kropką nad "i". Wyczuwalny lekko, daje znać, że jest i ma się dobrze. Nikotyna syci, ale raczej w umiarkowany sposób.

I co powiecie? Brzmi zachęcająco? Berwick Brown to tabaka, która zachwyciła mnie i porwała bez reszty. Myślę, że to świetna propozycja na każdą porę roku. Zimą przywodzić będzie na myśl wiosenno-letnie dni, potęgując tęsknotę za tymi porami roku. Natomiast latem świetnie wpisze się w ciepły klimat, przynosząc namiastkę orzeźwienia, częstując cytrusowo-kwiatowym bukietem. Berwick Brown to tabaka uniwersalna, która zasmakuje większości tabaczarzy (przynajmniej taką mam nadzieję). Blenderzy z Toque stworzyli niejako tabaczaną ripostę na Kendale z grupy "scented", z tym że tutaj mamy wszystkiego "na bogato" - bajeczny twór.
Cóż mogę rzec, ten produkt zachęcił mnie do spróbowania innych aromatów. Miałem styczność z kilkoma i śmiało mogę powiedzieć, że Toque to solidna marka, tworząca specyfiki różnorodne, dla każdej grupy tabaczarzy, a co najważniejsze - tabaki wysokiej jakości! Co ciekawe, firma słynie z produkcji finezyjnych kompozycji, jak np.: Cheese & Bacon, Peanut Butter, Toast & Marmelade czy Chesnut & Mustard (ok, tę ostatnią zmyśliłem:))

Kończąc, stwierdzam, że Berwick Brown to pozycja obowiązkowa. Wysoka jakość tytoniu, cudownie skomponowana mieszanka aromatyczna, konsystencja i samo opakowanie tworzą całość, obok której nie sposób przejść obojętnie. A za dodatkową rekomendację niech posłuży Wam to, że zapach z puszki podoba się nawet mojej żonie, która większość aromatów tabak odbiera jako "smród sików i stęchlizny":)
Polecam ze szczerego serca!

+ Przemyślana, genialna kompozycja+ Świetny tytoń+ Ciekawa konsystencja+ Puszeczka - Brak
Adam S. 1 August 2013

Świetna recenzja, jak na mój gust jedna z lepszych w serwisie. Gratuluję.

Rocco S. 3 August 2013

Dziękuję bardzo, dobry człowieku:)

Tomasz M. 11 August 2014

Toque jest firmą angielską, a nie szkocką.

https://www.google.co.uk/maps/place/Cornhill-on-Tweed,+Northumberland+TD12+4XD/@55.7025061,-2.3051218,11z/data=!4m2!3m1!1s0x4887433fd8cd4af9:0xc25f206386929661?hl=pl

Maciej F. 11 August 2014

Co najwyżej można się pokusić o stwierdzenie "brytyjską", skoro już chcemy czepiać się szczegółów. Pisanie o tym, że to "szkocka" firma jest pewnym ukłonem w stronę właściciela, który jest Szkotem, który nadał firmie szkocką nazwę i prowadzi ją w mieście o szkockich tradycjach.

Tomasz M. 12 August 2014

Witam,
Tak, brytyjską owszem :) Bo wiesz, ta szkockość jest mocno rozdmuchiwana przez szkockich nacjonalistów przed zbliżającym się referendum niepodległościowym. Sam Południowy Berwick, jest jest zapewne wiesz, miastem angielskim od ponad 500 lat i szkockości tu tyle co niemieckości w Gdańsku, Wrocławiu czy Szczecinie... w sklepikach z pamiątkami:D Gdy pytałem kolegów z pracy jak to jest z tą "szkockością" to się tylko ze zdziwieniem uśmiechali. Ale faktem jest, że jest też grupa lokalnych polityków, którzy w razie secesji Szkocji chcieli by przyłączenia Berwick z okolicami do Szkocji .... ale na to nie ma najmniejszych nawet szans, bo sami Szkoci boją się jak ognia odłączenia od UK.

Tomasz M. 12 August 2014

Zapomniałem też napisać, że tej "szkockiej" tabaczki nie można kupić w Szkocji w żadnym sklepie z tytoniem (włączając Berwick w którym są jedynie Poschle i WOSy) . Pozdrawiam serdecznie ... z PRAWDZIWEJ SZKOCJI :))))

Rocco S. 26 September 2014

Ok, ok, nie ma co dyskutować. Myślę, że stanąć możemy na stwierdzeniu, że Toque to brytyjska firma o szkockim zabarwieniu... i na tym zakończmy.

Patryk M. TOP reviewerPL
5.0

BERWICK BROWN

Toque Berwick Brown to kolejny produkt godzien uwagi dla każdego miłośnika tabaki.

Jak mówiłem poprzednio Toque jest Szkocką marka. Bardzo istotna rzeczą co wyróżnia je z pośród innych tabak to to, że są robione na bazie naturalnych składników. Zażywając ten produkt zgadzam się również w 100% z ta opinia.

Na starcie powiem coś o tabakierze, jest ona standardowa dla tego producent czyli, metalowa z zakręcana pokryweczką. Jak wiadomo Toque ma dwa formaty 10g oraz 20g ( nie jestem pewny czy jest 20 czy 25g). Mój egzemplarz to duża puszka czyli załóżmy że 20g. Dzięki temu że tabakiera jest metalowa i zakręcana odczuwamy naprawdę duży komfort.

Dlaczego? Wiadomo, nie musimy się mordować aby podnieść pokrywkę, oraz nie musimy się martwić że przy otwieraniu wysypiemy choćby odrobinę magicznego proszku.

Cena no niestety nie jestem w stanie stwierdzić ponieważ, dostałem ten produkt na targach Euro Tab 2013, a celem producentów było znalezienie dystrybutora na Polski rynek.
Przejdźmy do konsystencji .

Tabaka jest puszyst. Barwa to ciemny brąz, tabaka na mój gust lekko ale naprawdę lekko wilgotnawa. Da się zauważyć większe kawałeczki tytoniu które znajdują się w drobno zmielonym proszku.
Pora na moment kulminacyjny naszej recenzji czyli walory smakowe.

Na pewno nie można powiedzieć że ta tabaka jest płytka, banalna czy prosta. Moim zdaniem jest to bardzo skomplikowany aromat ( bardzo złożony). Jest to produkt nie dla każdego z tego względu że można się w tej tabace doszukać kilku aromatów albo jednego. Co przez to należy rozumieć, co napisałem w zdaniu wcześniej.

Tabaka zaraz przy wciągnięciu potrafi zaskoczyć raz nas delikatnie ukłuje a raz nie. Jeśli chodzi o aromat powinniśmy wyczuwać cytrusy. Zgadzam się ale co dodatkowo tworzy całą otoczkę? Moim zdaniem na aromat Berwick Brown przypadają trzy główne nuty zapachowe.

Pierwsza:
Świetna delikatna woń cytrusów .

Druga:
Wyraźna nuta tytoniowa.

Trzecia:
Myślałem że to Kwiaty ale bardziej bym był skłonny aby stwierdzić że to drzewko sandałowe.

Tak jak mówiłem możemy się doszukiwać jeszcze innych aromatów i kiedy jesteśmy pewni że coś odkryliśmy okazuje się że nic. Moim zdaniem jest to produkt do zażywania od czasu do czasu ponieważ jest bardzo wyjątkowy. Sprawi on wiele radości doświadczonym tabacznikom .

Ode mnie to będzie na tyle resztę zostawiam Wam .
SNUFF!!!

+ Złożony aromat+ Świetny tytoń+ Jakość+ Tabakiera - Ludzie dajcie spokój... ( Chodzi o brak minusów :P )
Rocco S. 26 June 2013

Jedna uwaga odnośnie konsystencji: nie zgodzę się, że BB to pylista tabaka. To coś pomiędzy grubym a średnim zmieleniem, z przewagą tego drugiego. To jedna z cech charakterystycznych tej arcyciekawej tabaki:)

Patryk M. 26 June 2013

A ja bym powiedziała, że jest raczej puszysta niż pylista. :)
Raginis. ;)

Adam Z. 26 June 2013

Co miałeś na myśli pisząc w podsumowaniu, jako minus przedstawiłeś "Ludzie dajcie spokój..." hm ?

Patryk M. 26 June 2013

Tak dla śmiechu, po porosty brak minusów :)

Patryk M. 26 June 2013

Konsystencja zedytowana, Pablo dziękuje za uwagę masz rację. :)

Ambroży 26 June 2013

"Jak wiadomo Toque ma dwa formaty 10g oraz 20g ( nie jestem pewny czy jest 20 czy 25g). Mój egzemplarz to duża puszka czyli załóżmy że 20g."

Pozwoliłem sobie sprawdzić - duża puszka to 25g tabaki.

Patryk M. 26 June 2013

Dzięki na przyszłość będą wiedział :)

Grzesio PL
5.0

Cudo

Toque, to firma szkocka, mająca w tej chwili około 6 lat, za to moje wrażenia z 3 tabakami tej firmy są nad wyraz pozytywne. A z najlepszym z tych wrażeń będę dzisiaj obcował w celu napisania tejże recenzji.

Berwick Brown to tabaka, która zawiera w swojej nazwie pewne konotacje geograficzne. Nie ma sensu, by kolejna recenzja zawierała ich wytłumaczenie w sobie, można spokojnie zajrzeć do recenzji Pastora. Puszka jest kształtem identyczna do innych wyrobów tej firmy, okrągła, odkręcana, z uszczelką mającą pomóc nie wietrzeć aromatowi. Sama naklejka jest schludna, zawiera w sobie nazwę firmy oraz wyrobu, ostrzeżenie o szkodliwości oraz ciekawą frazę reklamową "Don't SMOKE - Snuff Toque". Trochę brakuje moim zdaniem jakiejś wiadomości o pojemności tabakierki, jednak każdy doskonale wie, że są one albo 10-, albo 25-gramowe. Ja mam wersję mniejszą i jestem z niej w pełni zadowolony. Może nie jest to arcydzieło, jednak poręczność, szczelność oraz względna estetyka pozwalają wystawić najwyższą ocenę.

Co wita nas po odkręceniu tabakierki? Coś, co bardzo mi się spodobało, a mianowicie nierówne zmielenie. Przypomina to trochę wyroby Molens de Kralingse, daje wrażenie naturalności i jest w gruncie rzeczy bardzo przyjemne podczas użytkowania. Dodatkowo raczej suchy, choć klejący się do rąk tytoń w żaden sposób nie drażni nosa. Jaki wita nas zapach? Może to zabrzmi dziwnie, ale czuję gorzkość zmieszaną z jakąś kwiatową nutą, gdzieś w tle okraszoną cytrusem. Nie mogę zidentyfikować, jaka kwiatowa nuta to jest, jednak jest bardzo przyjemnie, choć pierwotnie ludzie są troszkę odstraszeni tym aromatem. Nie pamiętam, czy i ja byłem.

Po zażyciu wita nas lekkie ukłucie i od razu aromat kwiatów, niezbyt nachalny, w pełni naturalny i przyjemny. Określiłbym je jako pewne łąkowe kwiaty, ponieważ nie mogę sobie skojarzyć go z żadnym konkretną rośliną. Im dłużej tabaka gości w naszym nosie, tym zapach ten ustępuje cytrusowemu muśnięciu wyczuwalnemu przed zażyciem. Owo pierwotne, lekkie zaakcentowanie swojej obecności staje się czołowym punktem programu, a po pewnym czasie owa kwiatowa nuta oddala się na dalsze elementy parkietu zostawiając z nami gwiazdę wieczoru. Ów "tancerz" harcuje radośnie z małym, ale wyczuwalnym gorzkim akcentem, co daje wyjątkowo przyjemne doznania mnie - widzowi. Ów aromat osadziłbym gdzieś w okolicach cytryny, razem z tym gorzkim akcentem przywołuje mi trochę na myśl czarną herbatę z cytryną, jednak tu aromat tego owocu nie jest tak stłumiony, role są odwrócone. Do tego wszystkiego, gdzieś w tle sali radośnie przygrywa nam tytoń. Nigdy nie wychodzi na pierwszy plan, ale nie daje o sobie zapomnieć, iż to on jest wodzirejem tej imprezy. A zabawa nie kończy się tak szybko, tabaka smacznie przygrywa nam około 20 minut, może nawet ciut więcej.

Przyznam szczerze, jestem zachwycony tą tabaką. Zażywam ją od czasu do czasu, zawsze mnie raduje i wierci mi w myślach małą dziurkę zachęcającą, by do niej wracać. Są inne tabaki, które wbijają mi się go głowy przy pierwszym zachwycie jak odwiert naftowy, ale potem odlatują gdzieś w zapomnienie przy innej partnerce do tańca. Tutaj tak nie ma, stwierdzam, że obok paru innych tabak ta jest idealną do obcowania z nią na co dzień. Z czystym sercem to cudo polecam każdemu, bo naprawdę warto.

+ świetny(!), zbalansowany aromat.+ poręczna tabakierka+ zmielenie+ chce się do niej wracać - nie ma takich
Michał TOP reviewerPL
5.0

Berwick Brown

Mała puszeczka to trochę za mało. Ciągle jestem nienasycony i mam wrażenie, że to jednak zbyt mało żeby napisać o niej trochę.
Wiele pochlebnych recenzji, tabaka uznana przez użytkowników tego serwisu za produkt roku – co może bardziej zachęcić?
Tabaka trafiła do listy zakupów i w końcu paczka przyszła. Tabak Toque chyba nie sposób uświadczyć nie kupując w e-trafice.
Ładna, zakręcana puszeczka. Nie mają wieloletniej tradycji, więc możliwe, że z tego powodu zdecydowali się na dość „nowoczesne” tabakierki – nie wnikam. Schludne i praktyczne – nic nie wysypuje się po odkręceniu.
Zmielenie nietypowe. Są miniaturowe „szczapy” i patyczki. Do pyłu sporo brakuje, ale „miałkiej” części jest jednak dużo. Podoba mi się ta cecha tabaki – przyjemniejsza dla oka... Może z racji zróżnicowania?
Aromat... Najpierw czułem kwiaty, a nawet mydełko. Nie było to nieprzyjemne – wręcz przeciwnie. Niedługo potem rozlały się po tych kwiatach cytrusy. W myślach zawsze mam kwiaty splecione w coś podobnego do wianka z którego przesącza się owocowy sok. Cytrusowy sok. Sprawia wrażenie lekko gorzkiej, ale jest niezwykle smaczna.
Baza tytoniowa pierwszej klasy – przypuszczam, że w każdej ich tabace tak jest. Niedawno powstała, ale bardzo, bardzo porządna firma, która nie wydaje się trudnić byle czym. Zobaczę – w końcu próbowałem tylko trzech tabak, które pochodzą właśnie od nich.

+ smak!+ konsystencja+ cena+ praktyczna i ładna tabakiera - mała puszka jest za mała!
Piotr TOP reviewerPL
5.0

Berwick-upon-Tweed Brown

Berwick-upon-Tweed, to maleńka, dziesięciotysięczna mieścina, na północnych obrzeżach Anglii, zaledwie 4km od granicy ze Szkocją. Historia, tej miejscowości jest niezwykle poplątana, przez wieki miejscowość kilkadziesiąt razy przechodziła z rąk do rąk, pomiędzy królestwami Szkocji i Anglii (w latach 1147-1482, ponad 13 razy!), granicę wielokrotnie przesuwano. Do dziś dnia jej status prawny nie jest do końca jasny i stanowi element sporu, ocierającego się o parlament. Formalnie, Berwick należy do Królestwa Anglii, mentalnie - mieszkańcy uważają się za rodowitych Szkotów. Lokalne drużyny, piłkarska i rugby, grają w ligach szkockich, na ulicach rozbrzmiewają rozmowy prowadzone szkockim dialektem, żywa jest pamięć o dawnej świetności miasta, które w średniowieczu stanowiło jeden z najważniejszych portów Europy (nazywano je nawet Szkocką Aleksandrią). Dziś, miasto słynie z produkcji wyśmienitej tabaki. To tutaj, ma swoją siedzibę firma Toque; to stąd idą w świat charakterystyczne puszki z żółtą nalepką. Berwick Brown, to tabaka skomponowana w hołdzie miastu, stanowi swego rodzaju odpowiedź na Kendal Brown Samuela Gawitha i Gawitha Hoggartha. I jest jak owo miasto, surowa, mocna, nieomal wytrawna, co podkreślają grubo zmielone, razem z liśćmi tytoniu, łodygi. Gorzka, bo skropiona odrobiną cytrusa. Męska, twarda. Jedyna w swoim rodzaju. Szkocka.

+ wyśmienity smak,+ nietypowe zmielenie, - brak,
Maciej TOP reviewerPL
5.0

Toque Berwick Brown

W ofercie każdej niemal firmy tytoniowej zajmującej się tabaką znajdziemy produkty, które są bardzo mocno związane z miejscem, w którym mieści się siedziba firmy. Wystarczy wspomnieć chociażby Rose of Sharrow od WoSa, czy Kendal Brown od Samuela Gawitha. Nic więc dziwnego, że i Toque postanowiło stworzyć produkt, który będzie związany z „ich” miejscowością. Mówię oczywiście o tabace Berwick Brown, która przez użytkowników tego serwisu została uznana najlepszym produktem roku 2009.

Berwick Brown jest jedną z tych tabak, które ciężko zaklasyfikować do jakiegokolwiek gatunku. Początkowo wziąłem ją za nieco wilgotniejszego SP., lecz gdy zestawiłem ją z Toque Original wrażenie to zniknęło jak przekłuta bańka mydlana. Zmielenie również nie za bardzo odpowiada temu gatunkowi. Zacznę jednak od początku, bo mam wrażenie, że za chwilę zapanuje tutaj mały chaos.
Otóż otwierając puszkę Berwick Brown po raz pierwszy, mocno się zdziwiłem. Zobaczyłem bowiem tabakę wyjątkowo nierównomiernie zmieloną, o dość mocnym aromacie. Chciałbym, abyśmy się dobrze zrozumieli, owo nierównomierne zmielenie nie ma nic wspólnego z jakimiś niedopatrzeniami ze strony producenta, co to, to nie. Drobne fragmenty łodyg, włókna liści i małe ich skrawki, doskonale wpisują się w charakter tabaki, są niejako fizyczną podporą dla aromatu.

A ten jest niebanalny. Silny tytoń muśnięty odrobiną amoniaku, ze stanowczym dodatkiem cytrusów. Piszę cytrusów, bowiem ciężko jednoznacznie stwierdzić o jaki owoc konkretnie chodzi. W tle lekko wyczuwalna kwiatowa nuta. Całość doskonale skomponowana, tworzy jednolity, harmonijny zapach o tradycyjnym zabarwieniu.

Kolejną cechą, na jaką warto zwrócić uwagę jest wilgotność, która w tym produkcie jest całkiem spora, co w połączeniu z tym jakże niestandardowym zmieleniem sprawia, iż Berwick Brown jest całkiem przyjazny dla naszego nosa.

Obcując z tą tabaką mam wrażenie, iż Toque tworząc ją czerpało inspiracje z Kendal Brown Samuela Gawitha. Jednakże Szkoci nie byli by Szkotami, gdyby nie obarczyli swojego dzieła szkockim charakterem. Tak więc otrzymaliśmy produkt z pozoru bardzo podobny do większości angielskich SP, lecz będący tak naprawdę czymś zupełnie odmiennym. Mnie taka zabawa formą bardzo przypadła do gustu, dowodzi bowiem tezy, iż w temacie tabaki możliwe jest wszystko, szczególnie jeśli mamy do czynienia z Toque.

Gorąco namawiam do spróbowania tego wyrobu, z pewnością się na nim nie zawiedziecie.

+ wspaniała zabawa formą+ niecodzienne zmielenie+ genialny aromat tytoniowo-cytrusowy+ swoista lekkość aromatu+ dość dobrze oczyszcza nos+ lekko tradycyjny charakter - osobiście minusów nie znajduję

Add your review

Only logged-in users can add reviews.