Ekstra anyż
Na początku chciałbym zaznaczyć że bardzo lubię anyż, oraz że to moje pierwsze spotkanie z tabaką o takim smaku. Uprzedzam więc że recenzja będzie bardzo subiektywna.
Zacznę więc od samego opakowania - metalowe, okrągłe, sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego i tak jest w istocie. Niestety, taśma którą jest ono przy zakupie zaklejone, przynajmniej w moim wypadku okazała się bardzo przydatna. Dlaczego? Często noszę w kieszeni, bądź w plecaku tabakę ze sobą. To opakowanie nadaje się do tego idealnie jeżeli chodzi o kształty i wymiary, ale niestety raz wieczko otworzyło się. Na szczęście niewiele jakże cennego proszku straciłem, więc aż tak bardzo nie bolało. Mimo wszystko - przezorny zawsze ubezpieczony.
Co zaś się tyczy samego pyłu - jest wyśmienity. Wąchając pudełko można wyczuć woń anyżu. Kiedy już się je wreszcie otworzy - coś wspaniałego. Intensywny, wyrazisty aromat, któremu nie sposób się oprzeć. Sama tabaka, jasna, drobno zmielona. Biorąc szczyptę w palce ma się wrażenie jakby brało się miękki puch, z którym trzeba obchodzić się jak najostrożniej. Każde ziarenko upuszczone to wielka strata.
Po wciągnięciu uderza nas aromat mentolu który natychmiast ustępuje miejsca anyżowi. Orzeźwienie trwa bardzo długo, umilając nam skutecznie tym samym życie.
Myślę, że pomimo mojego małego doświadczenia mogę powiedzieć że dla takich tabak warto pielęgnować to hobby.
Na zdrowie!
TOP25