Cytryna i limonka
Cytryna i limonka, czyli tabaczna wersja napoju Sprite. To pierwsza myśl jaką podsuwa nam nazwa produktu z Sharrow Mills. Jak jest na prawdę? Znacznie lepiej.
Właściwie, to gdyby nie uprzejmość panów z Fajkowo.pl to pewnie nie raczył bym się tą tabaką. Już, już miałem ją w koszyku, już prawie kupiłem ale po podliczeniu sumy zakupów, z czegoś musiałem zrezygnować. Wybór padł na Lemon and Lime. Jak wielkie zaskoczenie a zarazem radość mnie spotkała, gdy we wnętrzu paczki znalazłem tabakę, której w końcu nie kupiłem. W tym przypadku darmowa tabaka cieszy podwójnie, bo jej smak jest na prawdę dobry.
Pięciogramowa puszeczka otwiera się opornie, ponieważ jasnobrązowy i drobno zmielony proszek jest wilgotny (jak na tego producenta) i dostaje się między wieczko a denko. Po otwarciu daje się wyczuć wyraźny aromat tytoniu i nieco słabszy limonki. Zauważam tu podobieństwo aromatu (tytoń + owoce) i konsystencji do innej owocowej tabaki Wilsons of Sharrow - Blueberry. Podobnie jak w Jagodzie, w smaku dominują owoce - kwaśna cytryna i gorzkawa limonka. Trzeba zaznaczyć, że są to bardzo soczyste, świeże i naturalne owoce i tym właśnie różnią się od gazowanego napoju. Smak nie zaskakuje, jest taki jaki ma być i chyba więcej nie da się wycisnąć z owocowej tabaki.
Lemon and Lime jest tabaką prostą ale smaczną. Dzięki swojej przystępnej formie nie powinna sprawić problemów w zażywaniu nawet początkującym tabaczarzom. Jest to dobry wybór na początek przygody z produktami Wilsons of Sharrow.
Czy według Ciebie warto wydać 6,50 na tę tabakę, potrafi czymś zaskoczyć ?
Próbowałeś Lemon Toast? Podobny w klimacie, mniej owocowy, ale ten przypalany tytoń! A co do L&L, bardzo go lubię. Pierwsza puszeczka opróżniła się nawet nie wiem kiedy. Zgrabna recka :)
Jedynym zaskoczeniem może być wiernie oddany smak limonki i cytryny, bo nie zawsze w tabace znajdziemy to czego się spodziewamy. Więc w sumie nie zaskakuje - jest to co ma być. Tabaka dobra ale do Best Sp czy Lemon Grove się nie umywa.
TOP25