TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Słodkie
Smak
Wanilia
Waga opakowania
10 g · plastikowe
Rozkład ocen9 recenzji
5★7
4★2
3★0
2★0
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Samuel Gawith

Vanilla

Smak waga 80% 4,61
Opakowanie waga 20% 5,00
Dodaj recenzję

W skrócie

Vanilla to waniliowa tabaka angielskiej firmy Samuel Gawith w czarnej, 10-gramowej tabakierce z bocznym suwakiem, znanej z wyrobów Bernarda; jeden z recenzentów skarży się na ciasno chodzący suwak. Tabaka jest brązowa, drobno zmielona i sucha lub na granicy suchej i średniej, a mimo to zbija się w grudki, które trzeba rozbić lub wytrząsnąć. Wanilia jest wyraźna i słodka, bez mentolu, opisywana jako naturalna, bliższa lasce wanilii niż aromatom cukierniczym; tytoń pozostaje w tle, niektórzy wyczuwają też akcent śmietankowo-czekoladowy. Dla nosa jest łagodna, choć drobne zmielenie potrafi lekko uszczypnąć. Zdania o trwałości są podzielone – jedni piszą o długo utrzymującym się aromacie, inni o szybkim słabnięciu. Pojedyncze osoby wyczuwają niepożądaną nutę kojarzoną z typowym dla marki zapachem kurzu.

Opracowanie redakcji na podstawie 9 recenzji tabaczarzy

Recenzje

9
4,6

Samuel Gawith Vanilla

Moje pierwsze dwie tabaki były o aromacie mięty. Pamiętam, że zawsze marzyłem by w końcu spróbować jakiegoś innego aromatu. Truskawki, wiśni, a w szczególności wanilii. W końcu udało mi się nabyć tą trzecią tabakę.
Gdy ją kupiłem byłem trochę przejęty tym, co zastam. Tak jak aromat czuć już często przez tabakierę, tak w tym przypadku czuć było jedynie tytoń. Nasypałem trochę na rękę. Tabaka była sucha, dobrze zmielona. Warto ją wstrząsnąć przed wysypaniem, gdyż lubią się z niej wydobywać grudki. Zażyłem. Muszę przyznać, że jest ona dość mocna. Zakręciło mnie od nosa aż po oczy. Po chwili dojścia do siebie poczułem słodki oraz przyjemny aromat wanilii. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Duża liczba tabaczarzy mówi, że oprawa graficzna tabakiery jest brzydka. Coż, starsza wersja była ładniejsza. Ta jednak nowsza może dziełem artystycznym nie jest, ale z góry i daleka pokazuje czego mamy się spodziewać. Nie mam do niej większych zastrzeżen.

+ Słodki przyjemny aromat+ Dobrze zmielona tabaka+ Tytoń - Nie ma
Patryk M. TOP recenzent
4,6

VANILLA

Co tu się dużo rozpisywać? Od razu przejdźmy do konkretów. Samuel Gawith to angielska firma kierująca się tradycją od bardzo dawna. Myślałem, że nie są mnie już wstanie niczym zaskoczyć a tu proszę! Tabaka o smaku waniliowym „hmmm… Czemu nie?”- pomyślałem, stojąc w tabakierce obok teatru Bagateli. W końcu 7 złotych za 10gramowe opakowanie, to nie jest tak wiele. Pomyślałem, że zostawię ją na potem, ale oczywiście pokusa była silniejsza i otworzyłem ją już u kuzyna parę minut później. Otwieram tabakierkę, oczywiście dokładnie się jej przyglądając: standardowo ładna, czarna, solidna, z zasuweczką z boku, a na przedzie biała nalepka z żółta ramką, logo producenta i rysunkiem kwiatu wanilii. Szczypta błyskawicznie ląduje na mojej dłoni. Chwilę celebruję konsystencję drobno zmieloną, suchą, o ciemnym odcieniu brązu. Snuff! Czuję delikatne szczypanie w nozdrzach, mocny aromat tytoniu i szok! Zapach wanilii zaczął pomału rozchodzić się w powietrzu. Wanilia zawarta w tej tabace jest tak słodziutka, delikatna i idealnie dopasowana do tytoniu, że przepięknie z nim współgra. Jest to jak na razie moja ulubiona tabaka waniliowa. Aromat naprawdę długo zostaje w nosku i tak jak w przypadku niektórych Samueli, nie trzeba jej często zażywać aby aromat pomocniczy był coraz bardziej wyczuwalny. Polecam tę tabakę wszystkim tym, co zaczynają tabaczaną przygodę, jak i tym, co są już bardziej zawansowani. Ode mnie to będzie na tyle, dziękuję i pozdrawiam. Wasze zdrowie z SG Vanilla .Snuff!

+ Bardzo dobrze odwzorowany aromat wanilii+ Słodycz sama w sobie+ Tytoń+ Tabakierka+ Cena - Brak
Adam G. TOP recenzent
5,0

Tytoniowa wanilia

Mniej więcej 10 lat temu był w Lublinie sklep "Fajka" gdzie nabyłem swoją pierwszą tabakę. Wchodząc po schodach kamiennicy na lubelskiej starówce, do wspomnianej trafiki było czuć przepiękny zapach tytoniu. Różne wymieszane aromaty już przed drzwiami zapowiadały to, co miało czekać na nas w środku. Gdy po długiej przerwie wróciłem do tabaczenia wybór padł na tabakę Samuel Gawith Vanilla. Jak miłym zaskoczeniem był dla mnie jej aromat, przypominający mi dokładnie ten sam zapach, jaki zapadł mi w pamięć z wizyt w nieistniejącej już trafice.

Ale po kolei. Czarna bernardowska tabakierka, z żółtą etykietą, na której (poza nazwą produktu i producenta) przedstawiony jest kwiat wanilii. Poza estetyką opakowanie cechuje praktyczność w użyciu, gdyż regulując wielkość otworu możemy zapobiec wysypaniu nadmiernej ilości proszku, co nie jest trudne ponieważ jest to tabaka dość sypka. SG Vanilla jest dość drobno zmielona o wilgotności gdzieś na granicy suchej i średniej. Jest bardziej wilgotna od SG Kendal Brown. Zmielenie jest równe ale tabaka zbija się w mniejsze i większe gródki. Vanilla ma piękny brązowy kolor, niezbyt ciemny.

Od razu po otwarciu tabakiery do nozdrzy dociera słodki aromat wanilii ściśle spleciony z wysokogatunkowym tytoniem. Właśnie taki zapach tytoniu zapadł mi w pamięci z początków mojej tabacznej przygody. Z kolei zapach wanilii nie przypomina sztucznej etylowaniliny z ciastek czy odświeżaczy powietrza, bliżej mu do aromatu prawdziwej wanilii w lasce.
Zażywam i czuję dokładnie ten sam aromat słodkiej przyprawy ale tytoń usuną się na drugi plan i pozostaje słabo wyczuwalny choć ciągle obecny. W takim stanie obydwie warstwy zapachowe utrzymują się bardzo długo, nie tracąc przy tym na wyrazistości. Czasami gdy zażywam ją w pracy, potrafię przez kilka godzin cieszyć się jej pięknym bukietem i nie czyścić nosa - to wielka zaleta bo mam zajęte i brudne ręce i nie mogę sobie na to pozwolić. Swoją drogą tabaka ta najlepiej smakuje gdy śluzówka jest lekko nawilżona albo oddychamy wilgotnym powietrzem.
Koniecznie muszę zaznaczyć, że SG Vanilla jest delikatna - smak ma intensywny ale nie agresywny, a jeśli spłynie do gardła nie jest drażniąca.

Polecam tą tabakę wszystkim a w szczególności tym, którzy jeszcze się nie przekonali do aromatu tytoniu w tabace i znają tylko mentol, anyż lub owoce. Moim zdaniem SG Vanilla świetnie nadaje się na przewodniczkę początkujących tabaczarzy w świat prawdziwych tabak tytoniowych. Przynajmniej dla mnie tym właśnie się stała.

+ Intensywny i naturalny aromat wanilii+ Dobry tytoń+ Łagodna+ Długotrwały i wyrównany smak+ Polecam zwłaszcza początkującym - brak
Rocco S. TOP recenzent
4,6

Vanilla Sky

Pierwsze moje zetknięcie z tabaką o takim aromacie i od razu taka miła niespodzianka. SG Vanilla to produkt, który zakupiłem w trafice trochę od niechcenia. Nabyłem już chyba każdą tabakę Samuela Gawitha, która była w trafice dostępna, a wanilia była ostatnią. Przyznam, że nie podszedłem do niej zbyt entuzjastycznie. Dzisiaj, kiedy piszę te słowa, dziwi mnie tamto sceptyczne podejście. Już pierwsze zażycie dało mi w twarz za naganne zachowanie w stosunku do tej tabaki. A właściwie był to słodki, niezwykle subtelny pocałunek. Jednak początki tej znajomości nie były usłane różami...

Czarne, 10-gramowe pudełeczko okazało się ciężkim orzechem do zgryzienia. Suwak odpuścił po kilku próbach paznokciem. Do dzisiaj chodzi niezwykle ciężko, ale to już norma w tabakierkach Samuela Gawitha. Opuszkiem kciuka raczej nic nie zdziałacie. W pudełeczkach Bernardów "przesuwajka" chodzi płynnie i lekko, natomiast tutaj musimy się troszkę nagimnastykować. Sforsowałem więc tabakierkę, dwa kopczyki miały za chwilę zmienić miejsce zamieszkania. Przechyliłem lekko, popukałem w pudełeczko i... nic. Procedurę powtórzyłem kilka razy - bezskutecznie. Wyleciały jedynie śladowe ilości tabaki. W końcu zmuszony byłem otworzyć całą tabakierkę. Moim oczom ukazały się dwie gigantyczne grudki ubitej tabaki. A to psikus. Wysypałem je na gazetę i niezbędnikiem fajkowym zacząłem kruszyć w barbarzyńskim odruchu. Już wtedy do nozdrzy zaczął dobijać się słodkawy aromat wanilii. Po kilku chwilach konsystencja była odpowiednia, czyli drobno mielona i dość sucha. Tabaka mogła spokojnie wrócić do opakowania. Potrząsnąłem przez chwilę i już mogłem aplikować na dłoń. Wyleciało kilka drobnych grudek, które uciekły na podłogę. Ale nie zrażony tym faktem, przystąpiłem do zażycia.

Drobne zmielenie na samym początku spowodowało lekkie uszczypnięcie w nozdrza. Ale najlepsze miało mnie czekać już za chwilę. W jednym momencie przestałem się już zastanawiać, czy ten produkt będzie dobry. Już to wiedziałem... Niezwykle przyjemny aromat daje o sobie znać w jednej chwili i nie opuszcza nas przez dość długi czas. Nie atakuje nas w sposób nachalny i agresywny. Tutaj nie uświadczymy ni krzty mentolu i tym podobnych fajerwerków, i bardzo dobrze. Ten dodatek mógłby zburzyć tę delikatność, która wanilii akurat pasuje, delikatność, która jej przystoi. Ale największym atutem opisywanego aromatu jest jego naturalność! Raczymy się tabaką, nie wyczuwając chemicznego posmaku. Czasem mam jedynie wrażenie, że w Vanilli zawarto lekko śmietankowo-czekoladowy akcent. Nie psuje to jednak odbioru, a wręcz przeciwnie - zwiększa doznania. Należy również podkreślić, że aromat, mimo że słodki, to nie jest przesłodzony. Tytoniowa baza nie jest zbyt wyraźnie wyczuwalna.

Kupując SG Vanilla, nie wiedziałem, że w domu czekają na mnie takie wrażenia. Lubię być zaskakiwany, a ta tabaka zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Zażywając specyfik angielskich blenderów, czujemy się jak bohaterowie genialnego filmu "Vanilla Sky", stojący w finałowej scenie na dachu wieżowca, otoczeni panoramą nieba w kolorze wanilii. Właśnie takie mamy wrażenie, wanilia jest dookoła, otacza nas zewsząd, muska delikatnie, nie atakuje. Do dzieła Camerona Crowe wracam co jakiś czas, podobnie jak do produktu Samuela Gawitha. Nie jest to może kandydat na tabakę codzienną, ale tak to już jest ze słodkościami. Sięgam po nią czasami, ale to "czasami" sprawia mi niemałą przyjemność. W kategorii tabak słodkich i co najważniejsze - naturalnych, Vanilla należy do czołówki. Polecam.

edit: Z uwagi na wprowadzenie nowych etykiet, pozwoliłem sobie na małą modyfikację oceny tabakierki. Zwiększam ją o cały punkt, za różnorodność.

+ Naturalna prostota+ Jakość+ Szczelna tabakierka z nową etykietą - Konsystencja na początku okazała się małym zgrzytem- To słodycz nie na co dzień
Bartłomiej TOP recenzent
5,0

Vanilla

Samuel Gawith, jedna z najbardziej szanowanych firm tytoniowych. Pokaźny asortyment Sir Samuela, bogaty jest w tabaki ciężkie, tradycyjne i często trudne w odbiorze. Lecz dobrze szukając można znaleźć także produkty, które zaskakują swoją łagodnością i słodyczą.
Taką tabaką jest Vanilla.

Vanilla została zapakowana, w zapożyczoną od bernarda, czarną tabakierkę. Trudno o lepszy wybór. Opakowanie, te słynie ze swej szczelności i praktyczności. Etykieta z wizerunkiem Samuela Gawitha również prezentuje się nienagannie.

Zmielenie tej tabaki jest typowo angielskie, czyli bardzo drobne. Wilgotność jest niewielka. Mimo to, tabaka jest usiana małymi grudkami.

Jak nietrudno się domyślić, kwintesencją tej tabaki jest aromat wanilii.
Tabaka, w sposób bezbłędny odwzorowuje zapach tej przyprawy. Jest więc bardzo słodko. Słodycz ta jest niczym nie zachwiana. Żadną chemią, ani mentolem. Mimo iż zmielenie jest drobne, to tabaka nie leci do gardła, ani nie wywołuje przeczyszczenia. Dzięki temu można się cieszyć długo i bezstresowo. Vanilla jest także bardzo łagodna dla śluzówki. Tabaka ta, to istna kraina łagodności. Zażycie jej wprowadza w tabaczany błogostan. Warto też wspomnieć, że gdzieś tam w tle wyczuwalna jest tytoniowa nuta, która nadaje dodatkowej głębi i zwiększa doznania. Szczególnie na rześkim, wiosennym powietrzu zażycie to czysta ekstaza.

4,2

Słodki Pyłek

Stosunkowo od niedawna zacząłem swoją przygodę z tabakami o angielskim rodowodzie, no i muszę przyznać, że pozytywnie zaskakują. Aromat wanilii jest tutaj natychmiastowo wyczuwalny, a wszystko dzięki temu, że producent nie wciska nam "na chama" mentolu, który jest tak powszechnie i chętnie dodawany do większości tabak na rynku. Nie, nie ma tutaj gryzącego mentolu, który psuje całą frajdę i słodkość.
SG Vanilla oferuję wolną od mentolowych dystrakcji tabakę, która zaskakuje już na początku swoją naturalnością, albowiem zaraz po zażyciu nie uderza w nas aromat znany z olejków do pieczenia, czy ciastek, lecz jedwabista niczym pyłek kwiatowy nuta. Gdybym miał dopatrywać się jakichś mankamentów, uderzyłbym przede wszystkim w suchość oraz intensywność tej tabaki. Brakuje jej nieco wilgotności, a zapach, choć przyjemny, nie utrzymuję się zbyt długo.

+ Naturalny aromat+ Brak zbędnego mentolu+ Cena/Ilość - Suchość- Dość szybko traci swą intensywność
Piotr TOP recenzent
5,0

Karpatka?

Super! Kolejny świetny smak od Samuela Gawitha: pełny, słodki, aromatyczny. W pierwszym odruchu mamy ochotę tabakę zjeść, niczym świeże, kremowe ciastko. Po zażyciu jest tylko lepiej: ogarnia nas cukierkowo-waniliowa chmurka, na której unosimy się dość długo i wysoko. Bardzo pozytywne, relaksujące doznanie, a przy tym okraszone odrobiną angielskiej elegancji. Jeden z najlepszych przedstawicieli "linii waniliowej" na naszym rynku. Polecam!

+ rewelacyjny smak,+ wysoka jakość, - szybko się kończy :)
K
4,2

SG Vanilla

Źle zrobiłem. Przyzwyczaiłem się do poschlowskiego mentholu i teraz nie mogę się przekonać do czysto-tytoniowych tabak. Ale do rzeczy.

Wanilię czuć bardzo dobrze, tutaj niczego nie można zarzucić. Mentolu zero, czyli sam czysty aromat. Tzn. prawie czysty, bo ma w sobie "coś", co nie pachnie najlepiej. To samo było w czekoladce, więc sądzę, że podobnie wygląda każdy SG. Pamiętam określenie, że jest to kurz. Mnie to kurzu nie przypomina, ale jest po prostu niepotrzebne. Polecam miłośnikom SG, bo zapach całkiem przyjemny.

+ Wspaniała wanilia
5,0

Zamawiając na allegro tabakę z ciekawości zakupiłem właśnie tę. Tabakiera: Bardzo ładna, utrzymana w angielskim stylu. Otwieranie bardzo wygodne. Tabaka: Jest to tabaczany pył, o kolorze jasno brązowym, jest sucha jak każda tabaka SG ;) Aromat: Po zasnuffaniu przeniosłem się w czasie. Do czasów, kiedy to mój wujek palił fajkę. Wiem, że zapach dymu z tejże fajki był identyczny, jak zapach tej tabaki. Czuję w niej tytoń i oczywiście wyraźną wanilię. Zero mentolu. To dobrze, bo zabiłby całą przyjemność wąchania i kontemplowania nad zapachem tabaki. O dziwo, nie wyczułem w niej tego charakterystycznego dla SG zapachu kurzu. Podsumowując: Jest to w mojej opinii najlepsza tabaka z fabryk Samuel Gawitha. Wyraźny aromat wanilii i tytoniu sprawia, że aż chce się snuffać. Polecam gorąco.

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.