TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Słodkie
Smak
Czekolada
Waga opakowania
10 g · metalowe
Rozkład ocen9 recenzji
5★3
4★1
3★4
2★1
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Samuel Gawith

Chocolate

Smak waga 80% 3,56
Opakowanie waga 20% 4,28
Dodaj recenzję

Recenzje

9
2,4

Czekoladowe byle co

Jest to tabaka, którą kupiłem jako ciekawostkę, by spróbować coś innego niż Poschl. Czekolada hmmm...... To musi być dobre. Myślałem cały czas i w końcu zdecydowałem się na kupno. Pudełko inne niż mi znane. Pudełko nie ma korka tylko coś na styl "suwaka". Dość ciężko chodzi. Otwieram tabakierę i wącham... Zapach czekoladopodobny. Wysypuję na rękę, a tu niespodzianka. Tabaka ma zmielenie jak kakao. Zamiast wysypać szczyptę to wysypało cały gram. Po drugim podejściu zażyłem i nie doznałem tych owocowych doznań jak piszą inne opinię. Czekolada jest bardzo kiepska. Smakuje jak najtańsze kakao. Do tego jest ten drewniany posmak, który mnie odpycha. Może ta tabaka w 2013 miała dobry skład, ale teraz jest okropna. Polecam jak ktoś kolekcjonuje pudełko, ale nie dla smaku.

+ Cena i ilość - Dziwny smak- Zbyt drobna
4,0

Przyczajona truskawka ukryta morela.

Trochę mi się ostatnio przejadły Bernardy.Postanowiłem Poszukać czegoś innego, ale na równie wysokim poziomie. Udałem się do zaprzyjaźnionej trafiki. Rozmawiałem ze sprzedawcą i wąchałem różne tabaki.Po chwili zastanowienia wybrałem Samuel Gawith Chocolate..Do wyboru skłoniły mnie dwie rzeczy :bardzo przyjemny zapach wydobywający się z tabakierki i konsystencja tabaki. Bardzo nie lubię zmielonych na pył, suchych tabak. Ponieważ dobrze mi się rozmawiało ze sprzedawcą postanowiłem umilić ten czas nowym nabytkiem.

I tu przechodzimy do sedna:co się kryje wewnątrz.Wysypuję szczyptę tabaki na rękę i co widzimy? Ano widzimy średnio zmielony tytoń w dwóch odcieniach brązu.Wciągamy pierwsze co czujemy to czekolada mleczna, lekko słona następnie tytoń dobrej jakości. Po chwili zrobimy wielkie wow bo oto niewiadomo skąd pojawia się truskawka a po pewnym czasie morela. Ta feria zapachów trwa naprawdę długo.

Dobra robota panie Gawith.

+ Wielo wątkowy smak,dobry jakościowo tytoń. - Brak większego opakowania.
2,5

Samuel Gawith Chocolate

Kupując tą tabakę, kierowałem się głównie ciekawością, jak bardzo czekoladowa może być tabaka. Moje nadzieje urosły, kiedy powąchałem tabakę bezpośrednio z opakowania. Niestety, osobiście się zawiodłem. Miałem nadzieję, na porządną czekoladę, a otrzymałem coś pomiędzy wyrobem czekoladopodobnym, a kawą. Oczywiście, spokojnie mogę powiedzieć, że inni mogą poczuć porządną czekoladę (jak mój kolega), po prostu trzeba spróbować samemu.

Jeśli chodzi o samą tabakę, jest drobna i sucha. Aromat pozostaje dość długo, więc jeśli tabaka przypadnie do gustu, jest to niewątpliwym plusem.

Opakowanie jest całkiem zgrabne i ładne , a zamknięcie wygodne i szczelne. Co prawda, u mnie naklejka z tyłu była krzywa i pomarszczona, ale to raczej ewenement.

Jeśli chodzi o cenę, to zakupiłem ją za 6 PLN.

+ Wygodne i ładne opakowanie - Za dużo kawy w aromacie, a sama czekolada dość dziwna
Patryk M. TOP recenzent
5,0

Samuel Gawith Chocolate

SG Chocolate to kolejny wyśmienity produkt od tego producenta. Fakt, za niektórymi produktami tej marki nie przepadam ale czekoladka podbiła moje serce.

Cena w jakiej można nabyć ta tabakę wacha się w przedziale od 6 do 8 zł, przynajmniej mi się taki przedział cenowy udało spotkać.

Co bardzo mi się spodobało w tym produkcie? Szczerze, chyba wszystko ponieważ tak jak sobie wyobrażałem ten produkt dokładnie tak wyglądał.

Spodziewałem się ciemnego odcieniu brązu podchodzącego pod czerń oraz suchego drobno zmielonego proszku i właśnie taki dostałem. Z tego faktu już byłem bardzo zadowolony. Pasowało by nadmienić parę słów o tabakierce. Tabakierka standardowa dla producenta, ale od pewnego czasu zmienili etykietkę nad czym bardzo ubolewam ponieważ ten stary wygląd jakoś bardzo jest dla mnie sentymentalny. Dlaczego? Sam właściwie nie wiem, ale jak sobie przypominam jak dawniej można było kupić SG z elegancką skromna czerwoną naklejeczką w białej akrylowej tabakierce (teraz czarny akryl) to aż łezki napływają do oczu a serce lekko kłuje z tęsknoty. Nie powiem, nowy wygląd mi się podoba ale uważam że te tabaki są bardzo tradycyjne i naklejanie na nie takich młodzieżowych nalepek jest troszkę nie stosowne . Tak wiem czepiam się detali. Zostawmy już te sentymentalne wspomnienia, jeśli chodzi o teraźniejszą naklejkę jest bardzo tak jak mówiłem młodzieżowa, brązowa z … Fikuśnym napisem przez środek opakowania Chocolate i maluśkim logiem producenta u góry.

Strasznie się rozpisałem na temat naklejki przepraszam za to. I teraz najciekawsza rzecz do opisania czyli walory smakowe . Tabaka jest bardzo przyjemna w odbiorze, wchodzi delikatnie w nozdrza i nie spływa zbytnio drastycznie. Zaraz po wciągnięciu czujemy tytoń jak zwykle wysokiej jakości ( w końcu to SG, do czegoś to zobowiązuje). Po chwili wyczuwamy wspaniały delikatny nie przesłodzony aromat czekolady. Zaczyna tu się robić ciekawie ponieważ, czekolada jest raz słodka a momentami gorzkawa. Czego to jest zasługa szczerze, nie wiem ale mi się to bardzo podoba. Podsumowując jest to produkt bardzo łatwy w odbiorze, oraz moim zdaniem bardzo dobry żeby zmienić swoje upodobania z Poschla na coś innego bardziej stanowczego i tradycyjnego. Zapach SG Chocolate pozostaje dość długo w nozdrzach przez co ocena rośnie znowu do góry. Jak dla mnie jedna z bardziej wybitnych tabak o tym walorze smakowym .
Pozdrawiam Bonczi wasze zdrowie . SNUFF !!!

+ Jakość+ Cena+ Tabakiera+ Tytoń+ Naturalna czekolada - Brak
Piotr TOP recenzent
3,2

Samuel Gawith Chocolate

Tabaka bez mentolu, niby czekoladowa, ale trzeba naprawdę bardzo się wysilić żeby wyczuć ten aromat. Początkowo po zażyciu pojawia się lekko kadzidlany zapach, po jakimś czasie czuć delikatny aromat ciemnej czekolady, może trochę kawy.
Zmielenie drobne i tabaka dosyć sucha, potrafi przytkać trochę nos a aromat dosyć szybko się ulatnia.
Wyrób jak dla mnie przeciętny, ale niewątpliwie ma coś w sobie. Polecam spróbować szczególnie tabacznikom lubiącym suche i drobno zmielone tabaki.

Tomek M. 14 maja 2012

strasznie sypka, od razu podchodzi do gardła. Smak jest straszny. Nawet nie czuć czekolady.
Śmierdzi jak stary kredens i smakuje jak suszone śliwki.

K
3,4

SG Chocolate

Swego czasu byłem miłośnikiem czekolady. Czy koneserem, lub smakoszem, i bez końca mógłbym wymieniać wykwintne określenia, żeby usprawiedliwić swoje zwyczajne łakomstwo ;)

Przyszła kolej na SG Chocolate, ale bardzo się zawiodłem. Spodziewałem się czekolady, a jej mimo piątego i dziesiątego wciągnięcia nie ma. No trudno, przy najbliższej okazji będę musiał się zaopatrzyć w inną czekoladkę. Jak to w SG zero mentolu. Aromat... raczej ciekawy. Nie jest to czekolada, a raczej wyrób czekoladopodobny. Nie jest on zły, ale nie dość, że nie zachwyca (a osobiście uważam, że coś, co kryje się pod nazwą Chocolate, mimo, że czekoladką nie jest, powinno być wyjątkowe), to nie jest czekoladą. Polecać nie polecam, ale też nie zniechęcam. Można spróbować.

Mimo, że wszystkie takie same, opakowania SG są praktyczne, raczej szczelne i całkiem ładne.

- Czekoladopodobny (jednak) aromat
Miłosz TOP recenzent
3,2

Chocolate Samuel Gawith

Czekolada. Tego wymagałem, to chciałem poczuć w swoim nosie.
Tymczasem przed zażyciem tabaka zadziwiła mnie ziarnami, były drobno zmielone, ALE wśród nich znajdowały się twarde grudki. Grudki te okazały się zbitą tabaką. Ciężko to nawet rozkruszyć w palcach. Po skosztowaniu kolejne zdziwienie, ponieważ czekolady nie czułem w ogóle, bardziej wyczuwałem śliwkę, do tego dochodzi smak jakby spalonego węgla z drzewa...oraz wrażenie, jakby się wciągnęło drobny piasek.
Ogólnie spodziewałem się innego smaku oraz trochę lepszej jakości magicznego pyłu.

/edycja:
Co jakiś czas wracam do tej tabaki i za każdym razem coraz bardziej wyczuwam w niej wspomnianą czekoladę. Ogólnie jest to tabaka dla cierpliwych, ponieważ sama nuta czekoladowa pojawia się po około 15-20 minutach od zażycia.

+ ładna tabakiera - dziwny smak- po zażyciu smak śliwki, a nie czekolady
4,6

Samuel Gawith, lubię tę firmę za konsystencję ich tabak, suchy proszek :) SG Chocolate mogę określić moim ulubionym SG, czuć delikatny powiew czekolady, takiej jak robimy na gorąco w kubku. Jedyne co denerwuję mnie strasznie to toporna tabakiera, taka sama jak u innych braci i sióstr SG. Jednak smak jest świetny, długo pozostaje w nosie, nie leci do gardła, tylko się delektować, cieszyć chwilą. Wyrób mało dostępny, ale warty kupienia. Tabakiera nie zachwyca, ale przecież smak jest ważniejszy :) Niewątpliwie SG przemyślało kompozycję aromatów w tym rodzaju :) Ocena smaku 5/5, ale z tabakierą jest już tragicznie, jedyne 3/5, a szkoda, bo SG mogło by pokusić się na coś lepszego.

5,0

Rzecz o tabakach wyjątkowych - część druga - Samuel Gawith Chocolate. Niestrudzony kompan i towarzysz MC Apricota. Niemy świadek moich rozmyślań w letnie wieczory a.d. 2007. Tabaka wyjątkowa, bo pierwsza czekoladowa. Dziś mamy Paula Gotarda, Dholakię Swiss Chocolate i Chocolate Orange, Sztygary, Toque, a jeszcze 3 lata temu nie mieliśmy na krajowym rynku absolutnie żadnej tabaki o zapachu najpopularniejszych słodyczy. Akcenty czekoladowe pojawiły się po raz pierwszy w poeschlowskim Radfordzie jednak nie była to czysta czekolada – towarzyszył jej mentol i inne, bliżej niezidentyfikowane wątki zapachowe. SG Chocolate był, podobnie jak MC Apricot zupełną nowością. I o ile w przypadku kryształka liczono na DOBRE owoce, o tyle od SG oczekiwano JAKIEJKOLWIEK czekolady. Przynajmniej ja oczekiwałem. I nie zawiodłem się. Była cudowna – raz słodka, raz gorzka, zawsze najlepiej wyczuwalna po kilku sekundach od zażycia. Do dziś jest to moja ulubiona tabaka. I gdyby nie to, że zmienili jej wdzianko na bezduszny plastik (co w moich odczuciach rzutuje na jej walory zapachowe – może to tylko moja wyobraźnia, ale coś jednak z tymi „nowymi” Samuelami jest nie tak) i wycofali ze sprzedaży wersję puszkową, pewnie właśnie bym ją zażywał. Fenomen tej tabaki polega według mnie na złożoności jej aromatu. Jest trochę czekolady, jest trochę kawy, jakiś piernik (zawsze po 3 szczyptach Chocolate i jego brata Black Coffee czułem pierniki) i tytoń. Solidny angielski tytoń. Ta tabaka jest dla prawdziwych poszukiwaczy aromatów. Dla tabaczarzy, którzy chcą na własną rękę, pardon, na własny nos poszukać, co w tej tabace siedzi i przekonać się o jej wyjątkowości. Dzisiejsze (a.d. 2009) tabaki czekoladowe natychmiast po otwarciu tabakierki „produkują” intensywny, wyraźny zapach czekolady, którego nie da się pomylić z żadnym innym zapachem. To bardzo dobrze, że tak wiernie odwzorowywane są poszczególne, nienajłatwiejsze przecież do spreparowania, nuty zapachowe, ale ja zawsze będę mieć słabość do Samuelowej czekolady. Tej stłumionej, niezbyt na pierwszy rzut ok… nosa intensywnej. Tej, która całą swoją świetność okazuje dopiero, gdy jej skosztujesz i poświęcisz chwilę na kontemplację. Wspaniała tabaka. Mógłbym ją porównać do nieśmiałego człowieka, który, gdy go dobrze poznasz i poświęcisz mu odrobinę czasu, okaże się być twoim najlepszym przyjacielem lub do wrażliwej, nieśmiałej kobiety, która okazuje swoje uczucia tylko tym, którzy na to zasługują. Też zażywałem w wakacje i też kojarzy mi się z czasami gimnazjalnymi. To już 2 lata…

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.