TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Owocówki
Producent
Paul Gotard
Smak
Owoce
Waga opakowania
10 g · metalowe
Rozkład ocen31 recenzji
5★17
4★10
3★3
2★1
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
Paul Gotard Snuff

Fruit Mix

Paul Gotard Snuff

Smak waga 80% 4,37
Opakowanie waga 20% 4,10
Dodaj recenzję

Recenzje

31
3,3

Nic nadzwyczajnego

Wysokie miejsce w rankingu skłoniło mnie do zakupu tej tabaki, zostały mi już resztki i mam bardzo mieszane uczucia. Z początku było to coś niezwykłego, aromat owocowy smakował całkiem nieźle, czuło się tę różnorodność, przeszkadzał w tym trochę mentol. Z dnia na dzień tabaka traciła walory smakowe, jej zażywanie nie sprawiało już takiej przyjemności, z każdą szczyptą coraz mniej mi się to podobało. Przy końcówce nie czuję już nic nadzwyczajnego, tak jakby dobrze wystartowała, ale z dotarciem na metę miała już problem. Tabakierka jest bardzo praktyczna, jedynie co w niej przeszkadza to odpychająca naklejka.

+ praktyczna tabakierka+ cena+ zagadkowy, ciekawy aromat... - ... który z czasem zaczął być przeciętny- mentol- naklejka na tabakierce mogłaby być lepsza
5,0

Powrót do edenu

Powracam po kilku latach do tej tabaki, nie mogłem oprzeć się pokusie aby sprawdzić czy dzisiaj po tak długiej przerwie w zażywaniu tej tabaki, nadal jest to produkt najwyższych lotów. Nie zawiodłem się, jest to nadal klasa sama w sobie i daleko by szukać czegoś równie dobrego po prostu "Powrót do Edenu" trzeba mi pochwalić ją za jakość którą utrzymuje producent. Widać Gotard trzyma dobrą markę i nie zawaham się uznać tej tabaki za najlepszy towar w tym wielkim świecie brązowego szlachetnego proszku.
Opakowanie zdecydowanie lepsze od wcześniejszych wersji w metalowych puszkach, praktyczne i poręczne.

+ Tabaka na letnie wieczory, lekka i przyjemna+ symfonia różnych aromatów, do rozszyfrowania to niezła zagadka, ciekawostką jest że co kilka chwil wyczuwa się coś nowego w tej tabace, nie nudzi się tak szybko. - mimo bardzo przyzwoitej ceny 6,90 mało dostępna w sklepach
Patryk M. TOP recenzent
3,7

Fruit Mix

Produkt z którym się dzisiaj zmierzę to Fruit Mix od poczciwego Paula Gotarda . Zacznę od tego, że byłem bardzo zainteresowany tym produktem gdy spostrzegłem go w Top25 serwisu . Po jakimś czasie w końcu nabyłem małą, brązową, 8g akrylową tabakierkę z tradycyjną brzydką naklejeczką .

Czego się spodziewałem po tej tabace? Bardzo wyraźnego smaku owocków nie zagłuszonego żadnym dodatkowym aromatem (no może jedynie tytoniowym), i tyle mi wystarczyłoby do szczęścia. Tak więc kiedy przyszła do mnie paczuszka od Taganzy wraz z kilkoma innymi zacnymi tabakami w pierwszym odruchu sięgnąłem po Fruit Mixa.

Usiadłem wygodnie na kanapie otwieram tabakierkę… PSTRYK! Boczny suwaczek przesunięty do tyłu i staram się zagłębić w aromacie wydobywającym się z tabakierki. W pierwszym odruchu coś było już dla mnie nie tak, jak sobie to wymarzyłem . Delikatnym klepnięciem palca wysypałem dwie pokaźne szczypty na dłoń. Standardowo zanim wciągnę nowy produkt celebruje konsystencje .
Średnio zmielony proszek tak jak lubię o jasnej brązowej barwie, wilgotny. Wciągam iii….czuję się rozczarowany. Od razu na pierwszy plan wskoczył mi zapach mentolu, chwilkę po tym zapach wspaniałych owocków. Przepraszam bardzo ale nie jestem w stanie przybliżyć poszczególnych owoców które w całości tworzą ten prosty aromat ale za to bardzo ciekawy .

Tabaka jest bardzo łatwa w odbiorze i moim skromnym zdaniem nie jest skierowana do osób które lubią doszukiwać się w tabace wielu aromatów takich jak np: tytoń itp. W tym wyrobie Paul Gotard nie pozwolił się nam cieszyć chociaż malutka nutka tytoniowego posmaku, jest to w sumie wada i zaletą, jak kto woli , mnie jakoś szczególnie to nie dotknęło.

Dodał bym jeszcze ze tabaka jest bardzo słodka i nie nachalna . Dlaczego ten produkt zbytnio mi nie podchodzi? Do końca sam nie wiem. Bardzo lubię owocowe tabaki ale ta pozycja mnie jakoś szczególnie nie urzeka. Obcowałem z tym produktem bardzo długo żeby się do niego przekonać, mimo to dochodzę do wniosku że za smak dam o pół oczka więcej niż chciałem. Rozczarowałem się strasznie tym mentole ponieważ myślałem że będę mógł się cieszyć tytoniowym posmaczkiem zakrapianym owocami, zamiast tego dostałem mentolowy smaczek zakropiony owocami.

Podsumowując Fruit Mix od PG mnie osobiście nie zachwyca, ale nie mogę powiedzieć ze jest to zły produkt bo okazał bym się wielkim kłamcą. Po prostu ta tabaka mi za bardzo nie smakuje, i tyle. Każdy ma swój gust w który producent stara się trafić. W mój nie trafił, co nie znaczy że ktoś nie pokocha tej tabaki. Cena jaka dałem za nią wynosi jakieś 7 zł, już dobrze nie pamiętam bo rachunek dawno gdzieś przepadł.

Tak więc dzięki i do zobaczenia na video recenzji . CZEŚĆ!

+ Świeże owoce+ Jakość+ Cena+ Tabakiera+ Dostępność - Nie zaskakuje- Moim zdaniem nie potrzebnie użyty mentol- Naklejka mogła by być bardziej kusząca
4,9

Odkrycie

Przy zamówieniu wybrałem po jednej tabace z kążdej firmy na stronie sklepu.Wbór padł na Paula Gotarda smak fruit Mix. I okazało się,że to był strzał w dziesiątkę. Pudełko jest w stylu Radfordowskiego, bardzo fajnie i poręczne. Nalepki są słabej jakości ale to jest najmniej ważne. Smak jest tutaj sercem, na początku wyczuwam maline, później napływa inny smak i znowu następny itd. Czuć kilka smaków. Nie są one jakoś super wyraźne ale można się łatwo domyśleć. Dzięki tej tabace przekonałem się do suchych i drobno zmielonych tabak.

+ nie spływa do gardła+ ciekawy "falowy" smak+ długi czas się utrzymuje w nosie - brak
Jan S. 8 marca 2012

Wszystko fajnie, ale Paule Gotardy nie są angielskie. One są robione na zlecenie Polaków, kiedyś we Francji, teraz z tego co wiem w Polsce.

Dominik C. 8 marca 2012

Właśnie się o tym dowiedziałem. Konsystencją przypominał mi angielskie tabaki dlatego tak napisałem. Wynikło to z mojej niewiedzy. Jestem jeszcze początkujący. Dzięki za info

Byku90 TOP recenzent
4,2

Jedna z lepszych owocówek

Pragnę na wstępie podziękować koledze Antagoniście za poczęstowanie mnie tą tabaką. Żeby nie on, nie poznałbym jednej z lepszych owocówek(przynajmniej w mojej ocenie). Szczerze mówiąc, za pierwszym razem ta tabaka wydała mi się bardzo osobliwa. Czytając recenzje innych użytkowników, nie dowierzałem, że czuć tam jakiekolwiek owoce. Początkowo czułem tylko zapach kurzu ;) Jednak po jakimś czasie zmieniłem postrzeganie tego wyrobu o 180 stopni. Tak jak pisali niektórzy z kolegów recenzentów w opisach poniżej, aromat jest bardzo podobny do suszu owocowego. Nie są to świeże owoce, jakie możemy znaleźć na rynku, lecz bardziej przypomina to aromat kompotu wigilijnego. Czuć owoce całkiem wyraźnie, ale troszkę trudno jest odizolować jakiś jeden, konkretny aromat. Tabaka ta nie emanuje taką świeżością, jak chociażby Edel Prise czy też (nie)sławna Ozona Raspberry. Odgadywanie poszczególnych aromatów sprawia sporą radość.

Tabaka jest ciemnobrązowa, dosyć drobno zmielona oraz średnio wilgotna. Nie sprawia żadnego kłopotu nawet początkującym snufferom. Jest lekka i łatwa w odbiorze, pod warunkiem, że ją docenimy. Tak wysoka pozycja w rankingu nie wzięła się przecież znikąd. Naprawdę można tam wyczuć co najmniej 5-7 zapachów, lecz żaden z nich nie wybija się na pierwszy plan. Aromaty tworzą kompozycję zgraną jak Xavi i Messi w drużynie Barcelony. Delikatny "opieprz" należy się natomiast za tabakierkę. Owszem jest ona funkcjonalna, ale przy tym niezmiernie brzydka. Obrazek na froncie wygląda bardzo kiepsko. Ale duży plus za to, że możemy posypać idealną porcję proszku, dzięki świetnie pomyślanemu "suwakowi" z boku tabakiery.

Reasumując PG fruit mix jest tabaką, którą nie warto oceniać przy pierwszym kontakcie, bo możemy ją skrzywdzić niesłuszną oceną. Trzeba dać więcej czasu naszemu nosowi na zapoznanie się z tym produktem. Za którymś razem w końcu "załapiecie" o co chodzi w tej tabace. Nie wszystko musi być podane prosto i jasno. Chodzi o to, żeby zadać sobie trud, spróbować wyszczególnić poszczególne zapachy i delektować się każdym z nowo odkrytych aromatów.

+ multismakowość+ praktyczna tabakiera+ bardzo zacna owocówka(jedna z lepszych)+ wraz z upływem czasu zmienia się zdanie o niej - brzydka tabakierka- po paru pierwszych wciągnięciach nie zachwyca
4,9

Mix Owoców

Dzisiaj wigilia. Z tej racji nie mam ochoty na schmalzlera, tylko na coś lekkiego i przyjemnego. Na taką okazję najlepszy byłby goździkowy kryształ, jednakże nie jestem już w jego posiadaniu. Natomiast w ręku trzymam Fruit Mixa Paula Gotarda, słuchając 'Let it snow' Deana Martina, postanowiłem zmierzyć się dzisiaj z napisaniem recenzji.

Tabakierka jest standardowa, dla większości produktów. Ma oryginalny kształt, a sposób dozowania jest całkiem wygodny. Jedyną wadą jest naklejka, która została starannie przyklejona, aczkolwiek jest po prostu niewyraźnie wydrukowana i z tego względu nie ma 5 za opakowanie.

W końcu nasypuję sobie średniej wielkości kopczyk ceglastobrązowego, średnio wilgotnego, dość drobno zmielonego proszku, od którego od samego otwarcia tabakierki bije słodki zapach. Wciągam i ... jestem pozytywnie zaskoczony - nie występuje kaszel ani kichanie (choć to drugie jest całkiem przyjemne). Na mojej śluzówce rozlewa się aromat owoców, przeplatany delikatnym mentolem. Fenomen tego produktu polega na nieokreśleniu tego aromatu, gdyż 'owocowy' to dosyć szerokie określenie. Wynajdowanie poszczególnych owoców jest pyszną zabawą, gdyż nie ma dominacji żadnego ze składników. Wyczuwalna jest drobna nutka cytrusów, moreli, może jabłko(?), a także eukaliptusa i kamfory. Na koniec muszę dodać, iż mój egzemplarz jest relatywnie stary i być może dlatego mentol jest tak delikatny.

Na koniec wypada mi polecić ten wyrób wszystkim tabacznikom, szczególnie odkrywcom.

+ tabaka na co dzień+ bogactwo, harmonia i złożoność aromatów+ delikatny mentol+ cena+ przyjemność odkrywania+ = średnia, a wręcz niewielka moc - może powodować cieknięcie z nosa
Jan S. TOP recenzent
4,4

Owoce w proszku, czyli najlepszego PG opisanie.

Napisać o tej tabace, że jest świetna to zdecydowanie zbyt mało. Razem z Medicated 1790 są chyba najpopularniejszymi Paulami Gotardami w Polsce. W niniejszej recenzji spróbuję dowiedzieć się dlaczego Fruit Mix tak bardzo spodobał się Polakom.

Zacznijmy od tabakiery, można powiedzieć ,że tabakiera od PG jest już swego rodzaju klasyką. Jest zarówno funkcjonalna jak i estetyczna. Przesuwajka umożliwia wygodne dozowanie tabaki, naklejki są ładnie przyklejone i estetyczne. Do tego otrzymujemy dość znaczną ilość tabaki za niską cenę (prawdopodobnie 7 lub 8 albo nawet i 10 g za około 6,50).
Tabakiera budzi zapewne dobre skojarzenia w fanach jednego z lepszych produktów Poeshla jakim jest Radford Premium Snuff, dla innej części polskich tabaczarzy taka tabakierka to cos nowego, całkowicie innego niż tabakiery Gawcia czy Gietka.

Proszek jest zmielony średnio, bardziej niż Ozony czy Gawcio, jest miły, delikatny w dotyku, ma barwę szlachetnego brązu, z daleka pachnie słodkościami zapowiadając aromat.
Tu znów podobieństwa do tego co znamy z Poshli, więc tabaczarze wychowani na Poschlach (czyli imo. większość Polaków) nie mają żadnych problemów z zażyciem, ba już na wstępie ma plusik za "idealne" zmielenie. Do tego ładnie pachnie leżąc na dłoni lub w tabakierze, nie czuć tytoniu. To właśnie te czynniki m.in. decydują o popularności Fruit Mixa.

Fruit Mix- mieszanina aromatów owocowych? Można tak to określić, z pewnością czuć jakąś słodkość, która może być "multiwitaminową" poliaromatycznością aromatyczną pochodzenia owocowego. Aczkolwiek nie jestem w stanie wymienić, ani jednego owocu ,który składałby się na ten aromat. Fruit Mix kojarzy mi się raczej z Radfordem Premium Snuff, jest niejako odpowiedzią na produkt Pana Alojzego Poeshla. Jednak aromat jest prostszy (to nie jest wadą w tym przypadku), nie ma zbyt wielu "podaromatów" do doszukiwania się i nazywania. Jedyne co mi przychodzi na myśl to budyń waniliowy, podczas jedzenia ,którego podjadamy jakieś słodkie owoce. Ale czyż ta prostota nie jest urocza? Słodki aksamitny aromat urzeka i kusi do zażycia kolejnej kupki, a potem następnej i następnej. Czy Fruit Mix się nudzi? Gdy kupiłem go pierwszy raz nie zdążył mi się znudzić, opróżniłem tabakierkę w tydzień, co dla mnie jest szybkością rekordową (w następnym tygodniu ukończyłem PG Medicated 1790). W recenzjach kolegów pojawiają się zarzuty o chemiczność, tu zgodzę się połowicznie, istotnie jest tu lekka "proszkowatość" czy nawet "mydlaność", ale czego spodziewać się o tabace, która cechuje się aromatem kilku owoców? Chyba nie da się stworzyć idealnie naturalnej tabaki wielowocowej, nie potrafię sobie wyobrazić, współgrania kilku aromatów owocowych bez odrobiny sztuczności. Malutkiej odrobinki, odrobinieczki, ciut ciut.
Zatem nawet aromat jest odrobinkę Poeshlowy, prosty, smaczny, nie czuć tytoniu. Aromat jest troszkę podobny do Radforda, czyli w mojej opinii jednej z lepszych tabak Poeshla, czy to nie wystarczy bo Poschlożercy ustawili się w kolejki w trafikach, byle tylko dostać tą uroczą tabakierkę, z tym uroczym proszkiem, który ma uroczy aromat?

W swoim opisanie nawiązałem do Poschlowych gustów części Polaków, uważam ,że Fruit Mix ma w sobie coś z Poeshla. Nie absolutnie nie uważam tego za wadę, mnie samemu ogromnie się spodobała i z czystym sumieniem mogę polecić ją zarówno Poshlożercom jak i tym ,którzy zwykle obrzucają produkty ze "stajni Pana Alojzego Poeschla" błotem.

+ Słodycz+ Tabakiera- pasuje do zmielenia, estetyczna, praktyczna.+ Forma proszku+ Cena+ Dostępność+ Nie czuć tytoniu, świetna na chwilę przerwy od ciężkich tytoniowych tabak - Nie czuć zupełnie tytoniu, a tabaka to sproszkowane liście tytoniu.- Aromatu nie da się zbytnio określić, ot takie słodkie cosik.
Łukasz W. TOP recenzent
1,8

Chemiczny mix

Mimo iż nie jestem wielkim fanem owocówek do gustu przypadły mi Pacard's Club Snuff i Ozona Cherry. Postanowiłem więc sięgnąć po tabakę owocową będącą tuż za Pacardem spodziewając się zbliżonych doznań.
Od razu moje wątpliwości wzbudziła krzywa tabakierka z krzywo przylepioną i słabo wydrukowaną nalepką - zaoszczędzili na opakowaniu chcąc zrobić lepszą tabakę - pomyślałem naiwnie. Negatywne odczucia nieco ostygły, gdy wysypałem proszek na rękę - bardzo ładny rudo-ceglasty kolor oraz przyjemne średnie zmielenie i wilgotność oraz niemal brak grudek.
Już jednak w tym miejscu pojawiły się wątpliwości. Moje nozdrza doszedł dziwny mnie osobiście kojarzący się z jakimś starym proszkiem do prania chemiczny i nachalny zapach mentolu. Mimo to jakoś przewrotnie zaintrygowany postanowiłem wciągnąć. Jak się okazało – pożałowałem. Chemiczny mentol jedynie się wzmocnił, pojawił się lekki lecz miły eukaliptus. Przy następnej próbie wyszły jakieś lekkie owocki jednak znowu nie było to nic przyjemnego – perfumy, chemia, uczucie sztuczności. A tytoń? - nie wyczułem, więc czy w ogóle można nazywać to tabaką? Po zażyciu woń utrzymuje się w nosie bardzo długo i mimo prób przeczyszczenia nosa starym dobrym Red Bullem, Fruit Mix prześladował mnie jeszcze przez długie godziny. Próbowałem później przekonać się do tej tabaki jeszcze kilka razy w odstępach od kilku dni do tygodnia – nic z tego – wrażenia podobne, pojawiły się po prostu inne lecz nadal sztuczne aromaty owocowe.
Nie polecam i zupełnie nie rozumiem czemu jest tak wysoko w rankingu.

+ ładny ceglasty kolor+ zmielenie+ śladowy aromat eukaliptusowy jest całkiem przyjemny - brzydka tabakiera- chemiczny aromat (proszek do prania??)- nieprzyjemny nachalny chemiczny mentol- brak aromatu tytoniu- relatywnie słaby i sztuczny aromat owoców- zapach długo się utrzymuje (dla osób którym tabaka jednak zasmakuje jest to oczywiście plus)
Przemek Ś. 23 grudnia 2012

Zgadzam się z Twoja opinią, ja też bardzo mocno wyczuwam chemie w tej tabace co mnie bardzo zawiodło. Kupując ją byłem zachęcony rankingiem na tej stronie, i ogólnie przed zażyciem byłem pozytywnie do niej nastawiony...
Dobrze że ktoś uważa tak samo, do tej pory myślałem że nie jestem godny żeby poczuć "to coś" w tej tabace. Teraz wiem że nos mnie nie oszukał

Michał TOP recenzent
4,0

Susz owocowy

Pierwsza tabaka tej firmy – jest naprawdę dość specyficzna. Już nie powiem, że sprawiła mi dużo „aromatycznych” problemów. Było sporo wątpliwości co do tego, czy to nie jest egzemplarz felerny.
Jednakże mogę powiedzieć, że się do niej przekonałem – a przynajmniej częściowo, bo w jakiś sposób nie trafia w mój gust.
Drobno zmielona, koloru piasku z piaskownicy/plaży/pustyni i potrafi zakręcić w nosie, a całość zamknięta w standardowej tabakierce.
Gdzie zaczyna się jej wyjątkowość? Oczywiście w nosie – cała reszta przy smaku tabaki to w końcu dużo mniej znacząca „otoczka”. Czytałem dość sporo opinii na temat tego, co tam tak naprawdę się znajduje. W sumie z każdym mogę zgodzić się co do tego, że są owoce. Ja bym jednak określił całość jako SUSZ owocowy, a więc nie „po prostu” owoce. Nie ma soczystości, ale jest... esencja smaku wielu owoców. Można bawić się w odróżnianie ich i nazywanie, lecz w zasadzie nie ma takiego momentu, żeby zniknęły z nosa. Mogą jedynie umknąć naszej uwadze w danym momencie.
Dobrze skomponowana stanowiąca smakowity kąsek, bo smak jest naprawdę unikalny...

Ale... Nie dostarcza to jednak tyle radości i wrażeń ile mogłoby się wydawać. Zero fajerwerków. Nie ma potoku miąższu, soku ani tej świeżości owoców prosto zrywanych z drzewa. Nie ma spontanicznej radości, ale raczej spokojne raczenie się darami natury w domowym zaciszu. Nieco inne odczucia, ale nadal smacznie. Smakowicie.

+ niespotykany aromat+ konsystencja
4,0

Mix doznań

Paul Gotard mix owocowy mnie lekko rozczarował, może przez krótkie obcowanie z tym wyrobem jak i bardzo pochlebne recenzje. Tabaka jest sucha i pylista. Co do aromatu. Tu mam problem bo każdy wyczuje co innego! U mnie na pierwszy plan wysuwa się słodki aromat czekolady (chyba cecha tego tytoniu), nie takiej zwykłej ale typowej sztucznej czekolady jakie to można kupić za 1 zł, jest lekko mdły i i długo utrzymuje się zapach w nosie. Na drugim planie wyczuwam owoce, taki tytułowy mix owocowy jak nektar wieloowocowy, nie czuć ich wyraźnie co potęguje efekt chęci wczucia się w tabakę. Wszystko związane lekką wonią mięty. Kolega powiedział że wyczuwa kwiaty a nie owoce. Tak więc mogę powiedzieć że to kolejna tabaka dla "odkrywcy". Nie zasmakuje każdemu, oj nie. Mogę powiedzieć że to produkt dla bardziej zaawansowanych snufferów, którzy nie sugerują się tylko pierwszorzędnymi doznaniami, a doszukują się tej głębi, którą Fruit Mix posiada.
Tak więc rozczarowanie minęło spowodowane pierwszymi doznaniami i muszę powiedzieć że ta tabaka jest wyborna ;)

+ AROMAT!+ Zmielenie+ Tabaka dla odkrywcy+ Szereg aromatów które się stopniowo odkrywa+ O dziwo solidna tabakiera - Aromat owoców mógłby być wyraźniejszy (opinia paru znajomych)- Mogłaby być wilgotniejsza

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.