TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Fruity
Manufacturer
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd
Flavour
Blackberry
Pack weight
5 g · metal
Rating distribution10 reviews
5★1
4★3
3★5
2★1
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Rum & Blackberry

Flavour weight 80% 3.40
Packaging weight 20% 3.60
Add a review

Reviews

10
Miłosz TOP reviewerPL
4.0

WOS Rum&Blackberry

Delikatna tabaka o ukrytym smaku rumu i jeżyny. Na samym początku aromat tabaki jest słabo wyczuwalny, jednak przy kolejnym zażyciu smak pojawia się. Szkoda tylko, że trzeba go się doszukiwać. Mógłby być intensywniejszy. Tabaka drobno zmielona, ale nie "urywa nosa". Tabakiera jest mała, a przy otwieraniu wieczka należy uważać, bo tabaka lubi się rozsypać...

+ delikatna+ solidna tabakiera - tabaka wysypuje się przy otwieraniu tabakiery
Maciej TOP reviewerPL
3.2

WoS Rum & Blackberry

Powiem szczerze trudno jest mi pisać o tej tabace. Raz ze względu na to, że rumu nie piłem (a aromat znam tylko z czekoladek itp.), a dwa, bo ciężko jest opisać wrażenia kiedy dwa zapachy „walczą” ze sobą w jednym pudełku. Na szczęście co do jeżyn to nie będzie problemu, bo jadało się to i owo.

Wiele się czytało o piratach i marynarzach, którzy na swoim statkach zapijali się rumem. Wielkie wyprawy, rum, skarby, rum, napady na statki, walka o niewiasty, rum. Ale co by powiedział taki człowiek, gdyby został jego ulubiony trunek zmieszany z jeżynami! Pewnie byłby oburzony. A co powiemy my „szczury lądowe”, kiedy zobaczymy nasz ukochany produkt, który jest mieszanką aromatu rumu i jeżyn?

WoS Rum & Blackberry jest tabaką suchą, bardzo ładnie zmieloną; gdzieniegdzie można ujrzeć jakieś kawałki niezmielonego tytoniu, ale to nic. Tabakierka standardowa, okrągła mieszcząca ok.5g specyfiku.
Tyle o wyglądzie teraz czas na najważniejsze! Odpowiedź na moje pytanie. Kiedy zażywa się tę tabakę na samym początku można poczuć lekki zapaszek rumu (piszę lekki gdyż zapach jest stłumiony i musimy gdzieś tam się go dopatrzeć), bardzo przyjemny zresztą. Dopiero po chwili aromat ten schodzi na drugi plan ustępując o dziwo jeżynie, słodziutkiej i przyjemnej. Cała ta „wojna” alkoholu i owocu zamienia się w "pokój" (debilne zdanie, wiem). Pewnie ktoś się zapyta „dlaczego zaczął całą opowieść od rumu i nie wspominając nic o tym owocu?”. Cóż nie spodziewałem się, że to właśnie owoc zagra „pierwsze skrzypce”, a rum będzie tylko w „chórku”. Ale można przyznać, popełniłem błąd. Nie jeden aromat tworzy „orkiestrę”.

Podsumowując: marynarz miałby się czym poszczycić pijąc jeżynowy rum, a i my „szczury lądowe” mamy czym się delektować. Mnie jednak średnio się spodobało.

Maciek PL
3.2

ewidentne zdziwienie

Byłem sobie w Anglii, a skoro byłem postanowiłem dokonać małych tabakowych zakupów.
Znalazłem tę tu oto. Pomyślałem alkohol? Świetnie! I kupiłem, mimo że nie było mniejszego pudełka niż około 15g (Anglicy nie mają widać w zwyczaju wypisywać wagi na opakowaniu). Blaszana puszka ładna, szpanerska bym powiedział nawet. Przy otwarciu już zdążyłem nieźle rozsypać cudownego pyłu, a co więcej uderzył mnie niezrozumiały dziwny zapach wydobywający się z puszki. Zupełnie nie taki, jakiego oczekiwałem. Mimo to postanowiłem spróbować i znów się zawiodłem. Co to jest?! Sobie myślę. I już chciałem ją oddać, ale całe szczęście wciągnąłem ją następnego dnia. Zapach przyzwoity, owocowy, taki jaki lubię, okazało się jednak. Porzeczki co prawda nie czuję, więcej jeżynki czy czegoś w ten deseń. Na koniec o zmieleniu: typowo angielskie, drobne. Osobiście ostatecznie nie żałuję zakupu.

Poprawka po pewnym czasie: tabaka zalatuje chemią na odległość, co trochę psuje smak...

+ całkiem przyzwoity owocowy zapach - z pudełka o wyglądzie pasty do butów tabaka lubi się wysypać, trzeba więc uważać
Piotr PL
3.0

Kupiłem, otwieram i szok, bo nie była ona pełna tylko jakby 1/3. Chyba miałem pecha i dostałem wybrakowany towar, możliwe że zwietrzały dlatego moja ocena nie jest zbyt wysoka. Po zażyciu poczułem podobny smak jak w Blackberry od Paul Gotard Snuff (nawet ciut gorszy), ale ani trochę śladu rumu. Myślę, że tabakę miałem zwietrzałą, po prostu miałem pecha.
Opakowanie jak zwykle jak jest pełno tabaki to zawsze coś się wysypie przy otwieraniu.
Ani nie odradzam tej tabaki ani nie polecam. Może jak będzie okazja jeszcze raz kupię, aby się przekonać czy naprawdę tak jest z nią.

+ Słodki smak, Łagodna - Tabakiera
Jonatanek PL
3.8

Rum & Blackberry by WoS

Ja również byłem ciekawy smaku, jaki przedstawiała jej nazwa. Co się okazało? Tabaka ta nie jest mocna. Oczywiście czuć mocniejszą twardszą woń w porównaniu np. z truskawką czy jaśminem. Warto wypróbować. Opakowanie charakterystyczne dla WoS zbyt małe jak na 5 gramów, bo nasz proszek lubi się wysypać jednak zarazem wygodne bo malutkie i jak ktoś lubi ręcznie snuff'ać to dobra sprawa.

+ Ciekawa woń, która potrafi zaskoczyć nos - Małe opakowanie
Noobq PL
4.8

Cóż, miałem okazję snuffnąć tej tabaki dzisiaj, 2 godziny temu. Sam nie posiadam jej i bardzo żałuję, ale o tym za chwilę. Wilsons of Sharrow to niewątpliwie szanowana, istniejąca od 1737 roku angielska firma zajmująca się wyrobem i sprzedażą tabak. Wiadomo, że z początku WoS ledwo na siebie zarabiał, ale z biegiem czasu to się zmieniło i co nowe dzieło owej firmy powstało, było lepsze niż poprzednie. Za granicą wybór tabak tej firmy jest ogromny, dochodzi do 30+ rodzai, w Polsce wygląda to nieco inaczej, ale to tylko taka mała ciekawostka. Właścicielami tej fabryki jest teraz rodzinka Wilson'ów. Ciekawe który członek rodziny wpadł na pomysł wyprodukowania Rum&Blackberry, pewnie jakiś młody umysł, wiedzący co konsumenci polubią, a czego nie. Chłopina tabakierę zostawił w spokoju, "dobra niech będzie taka jak u wszystkich", tak w pierwszej chwili owy Wilson pomyślał. Potem zastanawiając się nad smakiem, zapewne nie sam, ze swoją grupą zajmującą się wytworzeniem tych specyfików. Wpadli na pomysł mieszanki smaku rumu i jeżyny, czy czernicy (synonimy). No i jego idea okazała się trafna w 10. Po skomplikowanym procesie uzyskania tego smaku, spróbowali szczęśliwi wynalazcy i bingo! To jest to! Tabaka wyszła typowo angielska, sucha, drobno zmielona. Smak świetny, słodkawy i rzeczywiście z nutą rumu, pewnie Bacardi white rum. Wiedzieli, że kasy natrzepią na tym wynalazku, więc szybko do tabakierek i do sklepów, wszystkich możliwych, internetowych, zwyczajnych trafik. Zyski od razu pewnie były zadowalające, rodzina Wilson'ów na pewno sobie nie krzywduje. Z czasem jednak ludzie zapomnieli co to dobra tabaka i rum z jeżyną poszedł w zapomnienie dla wielu snufferów, lecz ja tam bym się nie martwił o Wilsons of Sharrow, na pewno wykombinują jeszcze wiele tabak godnych zaufania, snuffania. Na koniec chciałbym ogólnie rzecz biorąc, ocenić ten wyrób. Tabakiera zwyczajna, zresztą to nie dziwne... Ale smak oryginalny, odświeżający, od razu człowieka pobudza do dalszych słusznych działań. Choć miałem okazję tylko raz snuffać, dopóki nie kupię swojej, jestem zachwycony tym smakiem. Minusów właściwie nie ma, tabakiera mogłaby być jakaś nowa, super ekstra ziomboy, ale zadowólmy się tym, co mamy, a mamy bardzo wiele, świetna tabaka. 5/5, Rum&Blackberry zasługuje na specjalne miejsce na naszych półkach, czy gdzie tam te tabaczki trzymacie. Odejmę za tabakierę trochę, hahaha. :) Pozdrawiam.

krenioe PL
3.2

Nawet niezła tabaka. Jak ktoś lubi WoSy powinna mu przypaść do gustu. Smak - bez mentolu, lekko wytłumiona podstawa aromatu typowo WoSowska z dodatkiem słodyczy i aromatu nieodkurzanego dywanu. Rumu nie czuć wcale, owoce udało mi się wyczuć tylko raz, a od kilku dni troszkę z nią obcuje. Brak aromatu z pudelka jest główna wadą, domyślam się jak bardzo rozczarowani tą tabaką są snufferzy nie przepadający za WoSowym aromatem, a szukający w niej aromatu z opakowania, a i tym którzy WoSami się lubują na pewno wyda się dużo gorsza od Vanilli czy Irish Coffee.

Karol PL
3.2

Jest to PIERWSZA tabaka, która po zażyciu była przez mój nos niewyczuwalna. Tzn. nic, absolutnie NIC nie poczułem! Zawiodłem się bardzo. Zrobiłem przymiarkę po ok. godzinie i było niewiele lepiej. Następnego dnia przysiadłem do niej na dłużej i zacząłem coś owocowego czuć, no ale czy to jeżyny, porzeczki, jagody czy aronia to gdyby na 5-cio gramowej puszeczce nie było napisane to bym nie zgadł. A RUM!! :) Rumu to już nic jak nie czuję... sprawa jest dla mnie niezwykle skomplikowana, bo nie potrafiąc nazwać aromatów tej tabaki, muszę przyznać, że nawet mi ona smakuje! Bardzo ładnie pachnie, gdy powącha się otwartą tabakierkę. Czuć delikatny, słodkawy zapach (kojarzy się z brązowym cukrem) w kontakcie z R&B miałem jeszcze przygodę, która utrudniła mi rozpoznanie aromatów - przy pierwszym otwarciu tabakierka wylądowała mi na kolanach (tak - denkiem do góry), co prawda odratowałem 4/5 tabaki no ALE... tyle z nią perypetii, że na pewno na długo pozostanie ona w mej pamięci, bo niestety w nozdrzach ten słodkawy aromat za długo nie chce gościć.

Jacek TOP reviewerPL
2.2

Intrygująca nazwa. Intrygujący smak. Jak każdy Wilson tak i ten oprócz smaku nie różni się niczym innym. Tabakiera typowa jak dla każdego Wilsona. Mała, okrągła, metalowa. Etykieta prawie identyczna, z jedyną różnica jaką jest nazwa. Tabaka sucha, drobno mielona. Charakterystyczne dla każdego Wilsona. Smak z początku wyczuwalny, tylko zapach tytoniu. Narasta z czasem. Staje się słodkawy, lecz oprócz czegoś słodkawego nic innego nie wyczuwałem. Wyrób jak na Wilsona to słaby, nawet bardzo słaby. Nie polecam szczególnie, gdyż są dużo lepsze wyroby owej firmy.

Maciej TOP reviewerPL
3.8

WoS Rum&Blackberry

Aromat:
Kiedy kupowałem tę tabakę byłem zaciekawiony jej nazwą. "Rum i porzeczka" brzmiało nader kusząco. Wyobraźcie sobie mój zawód kiedy otworzyłem tabakierkę. Dosłownie nic nie czułem! Myślałem, że jest zwietrzała, lub co gorsza, że puszka zardzewiała. Ale dałem jej szansę i po dwóch dniach, oprócz specyficznego aromatu (to chyba lekki tytoń) poczułem lekką słodycz, później przyszedł nieco cięższy aromat (chyba rum). Dopiero po tygodniu udało mi się poczuć te przeklęte porzeczki. Generalnie aromat jest strasznie stłumiony, wyłania się powoli - tabaka w sam raz dla osób lubiących długo obcować z wyrobem, lubujących się w odkrywaniu coraz to nowszych aspektów tabaki.

Zmielenie:
To typowa angielka, bardzo sucha, bardzo drobno zmielona, o dużej puszystości. Gdzieniegdzie zauważalne są drobne, kremowe drobinki - zapewne tytoń innego gatunku.

Tabakierka:
Jest to typowa dla wszystkich wyrobów tej firmy metalowa puszka. Osobiście uważam, że puszki mają sporo wad, ale są one w pełni wynagradzane tym, iż możemy poczuć się jak ks. Robak, kiedy częstujemy tabaką znajomych.

Podsumowanie:
Tabaka angielska, a co za tym idzie nie każdemu pasująca. Ze względu na swoje drobne zmielenie, czy wręcz "pylistość" lubi polecieć do gardła. Trudny do rozpracowania aromat wielu potrafi zniechęcić. W moim odczuciu jest całkiem fajna, tyle, że trzeba dać jej dużo cierpliwości, podumać nad nią, a może się okazać, iż jest to wyrób idealny dla Was.

+ Świetne zmielenie+ Niejednoznaczny aromat - Tabaka dla cierpliwych- Krótkotrwały aromat

Add your review

Only logged-in users can add reviews.