Orientalna Słodycz
Dholakia jest jednym z producentów tabaki, których zwykłem omijać szerokim łukiem. Los jednak chciał, abym widząc Blast Rum Special, zakupił je w lokalnej trafice.
Opakowanie urzekło mnie...tandetną, krzykliwą naklejką na froncie, która równie dobrze mogłaby znaleźć się na opakowaniu starych gum do żucia zajmując miejsce obok Donalda i Hubba-Bubby. Nie jest to z pewnością grafika, która skusi konesera. Wygląda raczej(zwłaszcza z wielkim BLAST) na produkt dla fazowiczów, którzy zmieszają ją z Red Bullem i wciągną przez rurkę. Poza naklejką, na naganę zasługuje też pojemność. Za jedyne 4g byłbym w stanie być wdzięczny wyłącznie przy spotkaniu z bardzo złym wyrobem...
Jednak ten jest bardzo dobry. Zawartość pudełka bardzo mnie zaskoczyła. Co my tu mamy? Zobaczmy: mocno zmielona, dość wilgotna(zwłaszcza jak na wyrób Dholakii), typowo brązowa tabaka. Czas na degustację. Pierwsze, co czujemy po zażyciu to jej moc. Nie jest powalająca, ale to właśnie uczucie mocnego drażnienia w środku nosa będzie grało pierwsze skrzypce. Następnie czuć...no właśnie, co? Miałem problemy z określeniem tego zapachu, pierwsze skojarzenie padło na świeży, naturalny zapach mandarynki(nie spotakłem się z czymś podobnym w żadnej innej tabace), jednak po chwili zapach się nieco przekształcił. Wtedy już wiedziałem: to rum! Z pewnością nie taki, jakiego możnaby się spodziewać, gdyż jest to raczej rum bezprocentowy, ale aromat ciekawy. Słodki, z nieco orientalnym zabarwieniem, które gryzie w nos i zachęca do kichania.
Nie ma róży bez kolców. Aromat rumu jest bardzo ulotny, a po nim pojawia się fetor porównywalny do sklepu z francuskimi serami. Przy większych ilościach bardzo nieprzyjemne. Ci, którzy lubią wciągać więcej będą też mieli inny problem; ta tabaka lubi spływać. Lepiej to wciągać z umiarem, ponieważ zamiast przyjemności wąchania będziemy mieli załzawione oczy i podrażnione gardło - nie warto.
Dałbym 4.5, jednak za drugi, nieprzyjemny zapach będzie 4. Mimo wielu wad, ten wyrób przypadł mi do gustu. Nie jest to tabaka "na codzień", jednak można ją zaliczyć do udanych produktów. Zdrowie!
Aj, chciałem przeczytać resztę Twoich recenzji, a to... dopiero pierwsza. :x Cóz, czekam na następne - przyjemnie się czytało. :)
Dziękuję :)
TOP25