TOP25SNUFFTop25snuff
Karta oceny · top25snuff
Czystotytoniowe
Producent
McChrystal's
Smak
Tytoń
Waga opakowania
4.4 g · metalowe
Rozkład ocen14 recenzji
5★10
4★3
3★0
2★1
1★0
Wyrób tytoniowy · szkodzi zdrowiu18+
McChrystal's

S’nuff Smokers Blend

4,53
na podstawie 14 recenzji
🏆 #32 w rankingu tabak #3 w marce McChrystal's
Smak waga 80% 4,57
Opakowanie waga 20% 4,36
Dodaj recenzję

W skrócie

S’nuff Smokers Blend to angielska tabaka McChrystal’s w małej aluminiowej puszce podobnej do tych od Wilsons of Sharrow, z czarną etykietą i czerwonym, graffitowym napisem „S’nuff”. Recenzenci zaliczają ją do nurtu SP: opisują amoniak, tytoń i cytrusy, a wielu przede wszystkim herbatę — czarną z cytryną lub Earl Grey, choć co do bergamotki zdania są podzielone. Proszek jest jasno- lub ciemnobrązowy, drobny, wręcz pylisty, suchy lub średnio wilgotny i łatwo trafia do gardła. Amoniak dla jednych dodaje charakteru, dla innych jest zbyt silny. Nazwa odnosi się do palaczy, ale większość recenzentów nie wyczuwa szczególnie dużej dawki nikotyny; jeden z nich uznaje tabakę za bardzo mocną i wywołującą kaszel, a pojedyncze głosy wspominają o „mydełku” i posmaku kurzu.

Opracowanie redakcji na podstawie 14 recenzji tabaczarzy

Recenzje

14
4,4

Ktoś zamawiał herbatę?

Zetknąłem się z tą tabaką w zeszłym roku. Oczarowała mnie cena na allegro, bo zapłaciłem za nią jedyne 3zł. Jaka to radość, kiedy dostajemy świetną tabakę w tak przystępnej cenie. Otwierając wieczko już miałem gdzieś w nosie zapach herbaty, który bardzo przyjemnie wypełniał umysł wspomnieniami. Jednak najlepsze miało dopiero nadejść... wziąłem sporą szczyptę i umiejscowiłem ją w swoich nozdrzach. Tutaj rozpoczęła się gra i burza w mojej głowie. Jaki zapach dominuje? Co tutaj sprawia taką przyjemność moim zmysłom? Wydawało się jednak, że tym, co faktycznie rozbudziło mój apetyt na więcej była ta idealna nuta herbatki, której mi w tym momencie brakowało.
Tabaka nie jest przesadnie wysadzona amoniakiem, jednak możemy się jego śladu w zapachu doszukać. Niektórym to przeszkadza, innym wprost przeciwnie. Dobrą inwestycją jest również sama puszka, która jest przyzwoicie wykonana. Niepozorna etykieta nie oddaje tego, co znajduje się w środku. Jest to tabaka zmysłowo wielokolorowa, a na pewno nie monotonna czerń...

+ bardzo pobudzająca :)+ świetne zmielenie+ smaczny i delikatny tytoń+ wypełniona nutą herbaty+ moc odkrywania+ przyzwoita puszka - może być zbyt mocna dla nieoswojonego nosa- jednak lekki amoniak...
4,2

Zagadka

Staję w obliczu niemałego wyzwania. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie jestem dobrze zaznajomiony ze specyfiką angielskich pyłków, gdyż na co dzień raczę się przaśnymi wytworami bawarskiej tradycji. Czemu więc nie zacznę od łatwiejszej do opisania tabaki ? Mam jeszcze pod ręką WoS Tom Buck, ta jednak średnio mi podeszła, a traf chciał, że dostałem Smoker’s Blenda w przesyłce przez czysty przypadek – tabaka przypadła mi do gustu i zażywam ją od czasu do czasu.
Smoker’s Blend to absolutna zagadka – od nazwy, przez jej zapis na etykiecie, aż po aromat. Ale od początku. Dlaczego to blend palacza ? Może z powodu intensywnego aromatu, którego nie zagłuszy nawet dym papierosowy ? Może palacze, którzy wiele aromatów nie czują przez okalającą ich woń papierosów ten intensywny blend poczują wyraźnie ? Zawartość nikotyny raczej nie jest porażająca… A może po prostu tę mieszankę skomponował palacz ? Kto wie…
Puszeczka prezentuje się fantastycznie – mimo, iż etykieta nie wygląda na projektowaną długimi godzinami, to już za samo logo McChrystal’s należy się 5. Czerwony napis głosi: „S’nuff”. Co, u licha ciężkiego znaczy ten apostrof ?! Tego nie ustalą chyba nawet amerykańscy naukowcy. Ten apostrof i czcionka sprawiają, że napis wygląda tak jakoś… młodzieżowo… Niesamowita etykieta. Zdjęcie wieczka z tą przedziwną etykietą może wzbić w powietrze obłoczek pyłu. Tabaka bardzo drobno zmielona, bardzo sucha – osobiście nie jestem fanem tego typu konsystencji, choć proszek jest przyjemnie puszysty w dotyku. Kolor jasny brąz, bardzo miły dla oczu.
Zawartość puszki wonieje bardzo intensywnie – czymś słodkim, z nutą cytrusa. Świeżej tabace akompaniuje też duszny zapach amoniaku. Zaraz po zażyciu tabaki wydaje się, że nic się nie zmienia: cytrusy, amoniak (jeśli tabaka trochę poleży, amoniak wywietrzeje) i słodycz. Jednocześnie z cytrusami daje się wyczuć delikatny herbaciany akcent. Prędko do głosu dochodzi tytoń. Tytoń w Smoker’s Blendzie jest pyszny, bardzo delikatny, a zarazem wyrazisty. To on jest źródłem wspomnianego słodkiego zapachu. Ten słodki tytoń przywiódł mi na myśl naprawdę przedziwne skojarzenie – zapach wypiekanego chleba – takie złudzenie (bo chyba inaczej tego określić nie można ?) miałem przy tej tabace kilkukrotnie. Zażywaniu tabaki towarzyszy też na samym początku posmak kurzu, to zapewne zasługa konsystencji.
Naprawdę warto zmierzyć się z tą tabaką – zarówno jako ciekawostką, jak również solidnym produktem o ciekawym smaku.

+ Nieoczywista+ Pyszny, delikatny tytoń+ Puszka - Amoniak- Posmak kurzu
Łukasz M. 19 czerwca 2013

Dość powiedzieć, że S'nuff smokers po m. in. tej recenzji już do mnie jedzie w paczuszce :D

aaaaaa b. 19 czerwca 2013

Miło mi, że przyczyniłem się trochę do szerzenia Smoker's Blenda - naprawdę godna uwagi tabaka :)

Sonny L. 11 lutego 2016

Moja sugestia - mówi się " 'nuff said"(enough said) czyli "nic dodać nic ująć/wystarczająco powiedziane". "S'nuff" to wg mnie zabawa słowem, okreslająca tę tabakę wspomnianymi słowami.

Maciej F. 11 lutego 2016

Najprawdopodobniejsze rozwiązanie tej zagadki podałem już w temacie "Skąd się wzięły nazwy tabak", ale chętnie powtorzę iż jest to "Smoker enuff" (Palaczu dość). Acz bardzo podoba mi się Twoja interpretacja.

Patryk M. TOP recenzent
4,9

Smokers Blend

Smokers Blend jest to w moim przypadku tabaka przypadkowa, że tak to nazwę. Dlaczego? Ponieważ bardzo lubię od czasu do czasu zajrzeć do mojej ulubionej tabakiery, która mieści się zaraz koło teatru Bagateli w Krakowie. Maja oni tam chyba największy wybór tabak ( jeśli chodzi o marki) w całym mieście . Tak więc wracając do początku mojej przygody z tym produktem… Wchodzę to tabakierki witam się z panią sprzedawczynią i wbijam swój wzrok na cała masę tabak znajdujących się za szybą. Oczekiwałem że znajdę jakaś nowość albo coś w tym stylu ale jednak nie.

W końcu na samym dole w kąciku coś przykuło moją uwagę, mała puszka z wielkim napisem SNUFF w kolorze czerwonym. Tak , tak był to Smokers Blend od McChrystals. Mając w kieszeni kilka złotych zapytałem sprzedawczynię o cenę. Od razu rzuciła szybko 3,30zł a ja na to ze biorę. Wracając do domu miałem wielką ochotę otworzyć ja już w tramwaju ale jednak udało mi się powstrzymać. Kiedy zamknąłem za sobą drzwi wejściowe od mieszkania od razu rzuciłem kurtkę na podłogę i zacząłem ściągać folie ochronną z puszeczki z tabaką .

Tak jak na samym początku wspominałem cena 3,30zł za 4,4g proszku to niewiele, przekonamy się jak z jakością produktu, pomyślałem. Otwieram opakowanie i jak zwykle celebruję aromat wydobywający się z aluminiowej puszeczki. Hmmm… Znam ten zapach to AMONIAK. Nie ukrywam, że byłem troszkę zawiedziony bo spodziewałem się czystego tytoniowego zapachu . Przynajmniej tak mi pani w tabakierce powiedziała, a zamiast tego otrzymuje proszek o takim zapachu. Nic innego mi nie pozostało jak zażycie. Biorę pokaźną szczyptę w palce , przykładam do nozdrza i … Snuff. Po paru sekundach dochodzę do zaskakujących wniosków. Ta tabaka jest świetna.

Po pierwszym opakowaniu byłem święcie przekonany że jest to typowa tabaka gatunku SP czyli tytoniówka z nuta cytrusowa. Wyczuwałem w niej na pierwszym planie znakomity tytoń ( jak przystało na angola ) z delikatną nutą… cytrusów? Otóż nie! Po drugim opakowaniu jestem w stanie stwierdzić że jest to aromat tytoniu pomieszanego ze wspaniałym herbacianym smakiem. Muszę przyznać że jestem ogromnym fanem czarnej sypanej herbaty przez co jestem w stu procentach pewny że ta tabaka pachnie właśnie znakomitą czarną herbatą z plasterkiem cytryny. O konsystencji pasuje powiedzieć parę słów. Większość tabak McChrystals ( o ile nie wszystkie ) są drobno mielone, powiedział bym nawet pyliste, jasno brązowe, bardzo suche.

Podsumowując McChrystals Smokers Blend jest jedną z moich ulubionych tabak znajdujących się w pierwszej 10 mojej listy. Produkt który kosztuje tylko 3,30 a jest tak rewelacyjny sam prosi się aby go kupić, obowiązkowy must have każdego tabacznika, nawet jeśli komuś nie smakuje to chociaż by pod względem kolekcjonerskim należy go posiadać. Moim zdaniem jest to rewelacyjna tabaka, która powinna się niebawem pojawić w ranking u serwisu na bardzo długi czas. Pozdrawiam i dziękuje. Wasze zdrowie. SNUFF!!!

Ciekawostka: tabaka jest bardzo mocno nikotynowa, a to dlatego, że jest to produkt przygotowany dla osób rzucających palenie.

+ Fajna stylowa puszeczka+ Łatwo się otwiera i nie przesypuje jak WoS+ Amoniakowa nutka+ Wspaniały mocny smak Earl Greya z plastrem cytrynki+ Przedni tytoń+ Cena - Tylko 4,4g w opakowaniu .
Kasper P. TOP recenzent
4,4

U progów doskonałości

Podobno prostota jest najlepsza. Jest najwyższym poziomem zrozumienia, osiągnięciem esencji. Wg starożytnych Greków była najwyższą formą sztuki. Pogląd ten przeniknął do filozofii renesansu, który prostotę i harmonię nazwał Naturą. Natura miała być człowiekowi najbliższa, miała być jego sednem, clou za którym należy podążać. Pogląd na tę sprawę może być różny, niektórzy na pewno się ze mną nie zgodzą, zgodzi się ze mną jednak historia. Do dziś powstające komentarze do Arystotelesa, wciąż żywe w filozofii nawiązania do platoników i inspiracje klasyczną sztuką wydają się być współczesną apologią tamtej myśli. A jak ma się do tego Smokers Blend od Kryształka? Smok zieje ogniem i zachwyca swoją harmonią, pięknem i brakiem niepotrzebnych komplikacji. Jest cudownie prosty.

Dwa składniki: amoniak i świetnej jakości tytoń. Ten pierwszy - nieco moim zdaniem za silny - drażni i kręci w nosie. Ale tylko przez chwile, on jest kluczem. Otwiera wrota, wydobywa smak tytoniu, będącego pierwotnie gdzieś w tle. Następuje załamanie, pogłębienie perspektywy, wydobycie drugiego planu, coś jak w 'Prządkach' Velazqueza. Nagle tytoń, pierwotnie ukryty, staje się głównym bohaterem tej tabaki. Początkowo mocny, nieco płaski w smaku, pogłębia się z czasem. Da się z niego wydobyć smak łagodnej herbaty z odrobiną cytryny, może cukru. Herbaty szlachetnej, liściastej. Smak tytoniu ociepla się z czasem i zaczyna kontrastować z początkową surowością amoniaku, który mimo wszystko, słamszony przez tytoń, pobrzmiewa gdzieś w tle. Początkowo próbuje walczyć, później coraz bardziej nieśmiało godzi się ze swoją rolą.

Smokers Blend to historia przemiany, zamiany miejsc. Tabaka nietuzinkowa, prosta i harmonijna. Ilustracja walki prostackiego w swojej mocy amoniaku i delikatnie cytrusowego tytoniu. W walce tej dwa składniki nie przekrzykują się jednak wzajemnie - jeden płynnie oddaje pola drugiemu. Ustępuje mu mimo początkowych protestów.

Mimo wszystko nie jest to tabaka aż tak prosta w odbiorze. Przeszkodą dla wielu może być forma - bardzo drobna, pylista wręcz, sucha i drażniąca. Anglicy mają nieco skrzywione pojęcie suchości i ową suchość nie każdy lubi i akcpetuje. Jest to jednak pozycja obowiązkowa - są tabaki bez znajomości których tabaczarzem po prostu mienić się nie powinno. To tak jakby nazywać się znawcą kobiet, nie widząc nigdy blondynki, jakby być smakoszem, nie jedząc nigdy chleba ze smalcem. Absolutna podstawa, ale podstawa w przeciwieństwie do popularnej 'podstawki' zobowiązująca.

Świetna męska tabaka, choć czasem myślę, że zbyt męska. Jedna z tych, które ocierają się o doskonałość, wiedząc jednak że to za wysokie progi.

+ doskonały tytoń+ dużo nikotyny+ puszeczka+ w przeciwieństwie do WoSów nie przesypuje się+ forma, którą lubię - nieco zbyt silny amoniak- forma, którą nie każdy lubi
Rocco S. TOP recenzent
4,5

Five o'clock tea

Często, pisząc recenzję, borykam się z problemem, jak opisać dany aromat, by uniknąć wrażenia odtwórczości, kiedy poprzednicy zawarli w swoich opisach wszystkie znaczące informacje. Oj sztuka to niełatwa. S'nuff Smokers Blend od McChrystal's jest właśnie przykładem takiej tabaki. Mimo że koledzy recenzenci opisali ją wyczerpująco, mam wielką pokusę dodać swoje trzy grosze.

Puszeczka może kojarzyć się z doskonale znanymi tabakierkami od WoS. Aluminium, z założenia mieszczące 5 gram, ale z tego co napisali koledzy, dowiedziałem się, że zaserwowano nam 4,4 grama. Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia. Etykieta na tabakierce wygląda nawet przyzwoicie, mimo nieco infantylnego charakteru. Biała czcionka i czerwony napis "S'NUFF" stylizowany na graffiti (wszystko na czarnym tle) - tak prezentuje się naklejka na wieczku.

Otwieramy tabakierkę i naszym oczom ukazuje się proszek o jasnobrązowej barwie, drobnym zmieleniu i średniej wilgotności. Do nozdrzy dociera dość przyjemny, lekko amoniakalny aromat, surowy, a jednocześnie kojący, przyjemny. Zanurzam zachłannie palce i nabieram szczyptę. No to zdrowie...

... SP, tak, to bez wątpienia ten nurt. Smokers Blend to moja pierwsza tabaka od McChrystal's i już taka miła niespodzianka. Specyfik dzięki swojej konsystencji może szybko wylądować w gardle, więc najwłaściwszą metodą będzie właśnie zażywanie "z palców". S'nuff nie jest może tabaką "multiaroma" dla odkrywców czerpiących przyjemność z wyławiania poszczególnych segmentów zapachowych, ale to jej absolutnie nie dyskwalifikuje. Zażywanie jej sprawia niemałą radość. Herbaciany aromat doprawiony goryczką i słodkością cytryny (cytrusów) sprawdza się znakomicie. Mimo że aromaty są lekko zamglone, wyłapanie ich nie sprawia trudności, powietrze nabiera innego wymiaru. Tytoń nie atakuje nas nachalnie, świetnie komponuje się z resztą. Poczujecie go z pewnością, ale nie liczcie na "nikotynowego kopa", choć takie było założenie. Tej tabaki nie trzeba zrozumieć, odkrywać szczególnie. Zażywając ją, od razu będziecie świadomi, czy odłożycie ją w kąt, czy powracać będziecie z uśmiechem na ustach i spragnionymi nozdrzami. Prosta aluminiowa puszeczka skrywa dość niepozorną tabakę. Ale zdziwicie się, ile pokładów zadowolenia i pozytywnych odczuć skrywa w sobie S'nuff Smokers Blend. I ten drzemiący w niej angielski duch, duszek...

"Ale to już było" - powiecie. Zgadza się, ale cóż ja nowego mogłem wywnioskować. "Maczaliśmy" nos w tej samej tabace, więc nie dziwcie się podobnym odczuciom:) A tak zupełnie poważnie, wiem, że Smokers Blend może i nie zauroczy wszystkich, ale myślę, że większość doceni jej walory i nie skończy przygody na jednej puszeczce. Ja osobiście polecam ten produkt i zachęcam do spróbowania!

+ Przyjemna kompozycja+ Konsystencja+ Puszeczka+ Mały nikotynowy zastrzyk - Zasadniczo brak
Piotr TOP recenzent
2,0

Czarny dym

Tabaka typu „koszmar recenzenta”. Niewiele mogę o niej powiedzieć dobrego. Zacznę zatem od końca. Puszka mała, nieciekawa i wyjątkowo brzydka. Nazwa tabaki na poły niewidoczna (Smokers Blend), a to co widać (S’nuff) jest nieczytelne, gdyż wypisane czcionką, niczym z horroru przełomu lat 70. i 80. Nie jest dla mnie jasny zabieg stylistyczny, polegający na rozdzieleniu apostrofem słowa „snuff” (może ktoś, lepiej znający język angielski, uprzejmie wyjaśni). W środku również nie ma się czym zachwycać, typowy SP (tytoń plus cytryna), do tego śmierdzący amoniakiem, wyjątkowo mocny, wywołujący napady spazmatycznego kaszlu i silnie nasycony nikotyną. Znam dużo znacznie lepszych tabak tego gatunku (np. WoS Best SP), znam także wiele ciekawszych smaków tej, zasłużonej bądź co bądź, firmy (np. Violet, Highland Ice). Tytoń jest suchy, sypki, jasnożółty. To tyle – nie lubię kopać leżącego, więc kończę.

+ moc, - nieciekawa,- mało estetyczna etykieta,
Maciej C. 4 sierpnia 2014

Przymierzając się do recenzji tej tabaki wyszukałem, że s'nuff oznacza, dokładnie to, co pisze, czyli rozwijając skrót i bawiąc się słowem można uzyskać "snuff enough" lub "smoke enough" - jedno i drugie pasuje bo i jest tu odpowiednia zawartość snuffu w snuffie jak i można dzięki tej tabace rzucić palenie papierosów ;)

W sumie miałem w nosie już ponad 6 puszeczek i w żadnej nie wyczułem amoniaku. Zaskoczyła mnie ocena 2/5 tak świetnej tabaki - chyba najbardziej herbaciane sp jakie jest dostępne na rynku. Zdecydowanie tabaka nie zasługuje na tak niską ocenę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że masa miernot ze stajni Poeschla dostaje wyższe noty.

Łukasz W. TOP recenzent
4,6

McChrystal's S'nuff Smokers Blend

Bardzo lubię zrobić sobie czarną herbatę rano, wrzucić tam cytrynkę i zostawić tak do popołudnia aż się schłodzi a przy okazji zakwasi od cytryny. Czasami jednak zapominam i herbatka zkwasza się tak bardzo, że cytryna robi się brązowa a napój nabiera smaku gorzko-kwaśnego - jak jest wystarczająco chłodna, też z przyjemnością można wypić. Taki właśnie aromat ma S'nuff Smokers Blend - mocno zakwaszonej cytryną chłodnej herbaty. Oprócz tego można wyczuć coś lekko słonawego a także "mydełko" znane z tabak kwiatowych WoS, którego wielkim fanem nie jestem.
Podoba mi się konsystencja - idealnie drobne zmielenie i średnia wilgotność sprawiają, że branie szczypty z tabakiery to sama przyjemność.
Osoby zastanawiające się nad napisem Smoker's Blend uspokajam - nikotyny wcale nie ma za dużo.
Polecam poszukiwaczom wyjątkowych aromatów!

+ bardzo oryginalny aromat+ herbata z cytryną+ zmielenie - mydełko
Jan S. TOP recenzent
5,0

Earl Grey + plasterek cytryny, czyli angielska herbata po polsku.

Jako wielki miłośnik tabak spod znaku McChrystal's musiałem mieć i Smokers Blend S'Nuff, do zakupu skłoniły mnie recenzje Filka i Antagonisty, za co bardzo im dziękuję. Bo SB S'nuff tp taba bardzo zacna, ciekawy jest w niej wszystko, od nazwy, przez etykietkę, przez formę proszku, przez aromat, aż wreszcie po tzw. target. Jest to bowiem proszek przeznaczony dla osób ,które zmagają się z okropnym nałogiem palenia papierosów. Tabaka ta ma im pomóc przemóc się i rzucić to świństwo. Zapewne ma też na celu skłonienie ich do kolejnej używki- tabaki :). McChrystal's więc nawet marketing mają dobrze opanowany, nie muszę więc powtarzać ,że McChrystal's wielką firmą jest.

Puszeczka niby standardowa dla Kryształków, puszeczka a'la WoSy, meiszcząca 4,4 gramy tabaki, nasypane jest do niej akurat tyle proszku cobyśmy po otwarciu puszeczki go nie marnowali, etykietka raczej się nie ściera... właśnie etykietka! Etykietka Kryształa SB wyróżnia się na tle innych, na czarnym tle umieszczono wielki czerwony napis przypominający graffiti i głoszący wszem i wobec "S;nuff", otoczono go białą ramką i voila! Zaskoczono formą, błyśnięto pomysłem, z pewnością etykieta przykuwa uwagę. Mniejszymi fikuśnymi zawijasami zapisano nazwę firmy, a co najciekawsze nazwa tabaki napisana jest malutkimi białymi literkami nad nazwą firmy. Poniżej napisu "S'nuff" umieszczone jest ostrzeżenie o szkodliwości. Jako, że grupą docelową są palacze papierosów z pewnością owo ostrzeżenie ich nie przerazi. Zastanawiające jest dlaczego w napisie "S'nuff" występuje apostrof, mam teorię ,że po to aby wyróżnić "es"- S jak Smokers.

Tytoń jest dość mocno zmielony, średnio wilgotny (wg. standardów angielskich), barwy jasnego brązu. Aksamitny w dotyku. Lekko pachnie tytoniem.

Gdyby w recenzji chodziło o jak najmniejszą liczbę słów napisałbym: "Smokers Blend posiada amoniakalny aromat mocnej czarnej herbaty, z lekką nutą cytrusa". Tyle? Tyle. Ale jak to pięknie "smakuje"! Czarna mocna herbata z cytryną, czyli SP, czyli zapowiada się świetnie, a im dłużej gości w naszych nozdrzach, tym jest lepiej, możemy się rozsmakować w delikatnej cytrusowej nucie, lub poczuć piękno aromatu herbacianego. Ciągle wspominany przeze mnie aromat herbaciany jest dość nietypowy, a właściwie typowy dla tejże tabaki, cytrusy są dość przytłumione jednak szybko dają o sobie znać, cytrusami owymi są cytryny i... może pomarańcze? Z pewnością nie ma tam aromatu bergamotki, jednak jest jakiś cytrus, który osładza nam ten gorzkawy cytrynowy aromat. Pisząc o Smokers Blend grzechem byłoby nie wspomnieć o tytoniu, który w tej tabace nie jest uwypuklony, jednak da się go wyczuć, po to by zakrzyknąć cóż za wspaniałość spreparowali nam blenderzy z Leicester. Mamy więc do czynienia ze świetnie skomponowaną tabaką, opartą na świetnym tytoniu, ze świetnie wyważoną esencją tabak SP, czyli świetnym amoniakalnym aromatem herbaty i świetną aczkolwiek delikatną nutką cytrusów. Nie odczułem jakiejś dużej ilości nikotyny, a tego się spodziewałem po produkcie przeznaczonym dla palaczy, ale może inne czynniki decydują ,że to produkt dla nich.

Polecam każdemu, jest to jeden z Kryształów, którego należy przynajmniej spróbować, a nawet ,który powinno się spróbować polubić. Ja nie miałem z tym problemów, polubiłem od pierwszego zatabaczenia.

+ Puszeczka+ Zmielenie, przystępne nawet dla niedoświadczonych w angielskich tabakach+ Doskonałe wyważenie aromatów+ Nietypowy aromat herbaty+ Tytoń
Michał TOP recenzent
5,0

Herbata

Przyszedł czas na ten produkt. Włączyłem muzykę country a w moich nozdrzach gości... Klostermischung. Tabaka zgoła inna, lecz przynajmniej mam pewność, że podczas pisania jakieś moje wcześniej zapamiętane odczucie nie zostanie zbyt uwydatnione w tej recenzji.
Tabakierka... Trochę się zdziwiłem, bo to praktycznie ta sama, w której bytują angielskie WoS'y. Tak.
Na pierwszy rzut oka poza etykietą widać delikatną różnicę w rozmiarach, ale jest niewielka. Boczny karby tabakiery „właściwej” i pokrywki też się delikatnie różnią, ale... Ale.
Główną różnicą jest jednak etykietka. Ta wydaje się trochę bardziej „wesoła”. Jest czarna, a na niej poza małymi białymi literkami są też fikuśne czerwone litery w białej obwódce - „S'nuff”. Aha – no i oczywiście okropne ostrzeżenie o szkodliwości. Nie cierpię tego i wkurza mnie to, ale to już nie sprawa samego wyglądu...
Zawartość jest tutaj najciekawsza. Pierwsze, co poczułem to były cytrusy, a właściwie cytryna wraz z pokrewnymi. Smakowite, bardzo smakowite. Zależnie od tabaczanej „diety” można od razu odczuć tu amoniak, bądź też „herbatkę”. Jednakże jeżeli nie czujemy tego od razu to pojawi się to po jakimś czasie, po paru zażyciach.
Herbaty wypijam od litra do dwóch dziennie, więc nie jest dziwne to, że ta tabaka wraz ze swoim intensywnym aromatem bardzo przypadła mi do gustu. Bez cienia wątpliwości sięgnę po nią ponownie. Niestety to, co mi obecnie zostało ledwie przysłania dno tabakierki...
A – jak to wygląda? Prawie jak Berwick Brown od Toque! Nie wiem, co kto uważa za pył, ale to na pewno nim nie jest. Kolor i wielkość „kawałeczków” jest dość zróżnicowana – jest sporo „jasnych” fragmentów. Cieszy oko i nie ma problemów z zażywaniem.
Jeszcze słowo o zawartości nikotyny. Nie ma jej tu tyle, żeby słowo „Smokers” miało jakikolwiek sens, ale jest to plus – nie od tego jest tabaka, by się [de]nikotynizować. A poza tym nie ma problemu z normalnym zażywaniem.

Zdecydowanie warta zakupu.

+ smak, intensywny smak!+ tabakiera+ konsystencja+ nie jest wiele nikotyny - kończy się bardzo szybko
Karol S. TOP recenzent
5,0

Smokers Blend

Będąc miesiąc temu w Poznaniu, miałem okazję spotkać się z Filkiem przy piwie i tabace. Gdy pokazałem mu w co się zaopatrzyłem, gdy ujrzał Smokers Blenda, powiedział, że to świetny wybór. Miał absolutną rację! Teraz po miesiącu zażywania tabaki, gdy została resztka na dnie wiem, że miał rację i w zupełności potwierdzam do zdanie. Smokers Blend to zdecydowanie świetny wybór! Właściwie zakupiłem z powodu ceny i owej słynnej "dużej zawartości nikotyny". Pomyślałem, skoro tabaka dla palaczy, to w takim razie się skuszę, może przy odrobinie silnej woli uda się chociaż trochę ograniczyć palenie. Od razu może odniosę się do dużej zawartości nikotyny, a nie zauważyłem, by była jakaś bardzo duża. Owszem na początku czuć było, że jest jakby więcej, lecz z czasem przestałem zwracać na to uwagę.
Przejdę teraz do tabakierki. Okrągła puszeczka, wielkości wosowskich puszek. Może zmieścić w sobie 5 gramów, lecz sypane jest tylko 3.5 grama, a szkoda... Ładnie się odkręca nie sprawia żadnych problemów. Mamy czarną naklejkę z ostrzeżeniem w angielskim języku. Mniej więcej na środku, większą, czerwoną, jakby "grafficiarską" czcionką napis snuff. Powyżej McChrystal's, a na samej górze napis SMOKERS BLEND. Niby nic powalającego, kolorystyka ograniczona prawie, że do minimum, grafika tak samo, a mimo wszystko cholernie się podoba! Jak najbardziej zasługuje w mej ocenie na piątkę!
To co kryje w sobie ta zacna puszka to istne cudo. Początkowo do konsystencji ciężko było się przyzwyczaić. Zmielona na pył, sucha, brązowa tabaka. Zażywać możemy wyłącznie ze szczypty. Początkowo leciała do gardła, lecz sztukę zażywania Smokers Blenda, opanowałem już doskonale. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Zmielenie w tym przypadku jest dla mnie olbrzymim plusem. Nie wyobrażam sobie tej tabaki w innej konsystencji. Nie pasowałoby po prostu.
Aromat tej tabaki to arcydzieło. Wielki ukłon w stronę producentów tej tabaki! Stworzyli tabakę, po którą chcę sięgać przy każdej okazji. Z samego początku czuć było najbardziej cytrusową nutę, dalej był herbaciany zapach, później lekka tytoniowa nuta i gdzieś w tym wszystkim czuć było amoniak. Z czasem czułem coś w stylu herbaty z cytryną, tak można nazwać ten aromat, z mocniejszym wyrazem tytoniu i amoniaku. W chwili obecnej, gdy powoli wciągam ostatnie szczypty z puszki, czuję... aromat Smokers Blenda. Tak teraz po miesiącu czasu, mając puszkę na wykończeniu aromat ten mogę określić tylko i wyłącznie aromatem Smokers Blenda. Aromat ten to klasa sama w sobie. To tak jak CocaCola stworzyła coś nowego, smak, którego wcześniej nie było, tak ja uważam, że McChrystal's stworzył coś podobnego. Tabakę, której aromat idealnie określa nazwa tabaki. Coś wyśmienitego. Prawdziwy król wśród tabak.
Jestem zafascynowany tą tabaką. Pisząc tę recenzję co jakiś czas zażywałem tego wyrobu i tak patrząc na puszeczkę stwierdzam, że zażyję jeszcze raz, i jeszcze raz i jeszcze raz. Na oko zostało mi na około 5 szczypt. Zanim położę się spać skończę swojego pierwszego Smokers Blenda. Pierwszego, lecz nie ostatniego. To tabaka do, której powrócę jeszcze nie raz z wielką ochotą. Coś pięknego...

+ Świetny aromat+ Wielowarstwowość+ Cena+ Konsystencja+ To coś ! - Ilość- Dostępność

Dodaj swoją recenzję

Recenzje mogą dodawać zalogowani użytkownicy.