Panowie i Panie! papierosy-przecież druga połowa 20-tego wieku szczegolnie po tej stronie Żelaznej Kurtyny to tango z „fają” w zębach …. Nikt wtedy nie spodziewał sie iż azbest jest szkodliwy- nawet taka szwedka nazwiska nie pamietam dziergała piekne koronki z włókna azbestowego i z tego niezła kasa była ! Dzisiaj jesteśmy bardziej świadomi bynajmniej tak nam się wydaje- i krzyczymy- NIE PALCIE – bo to szkodzi!!!-Owszem palenie jako reakcja chemiczna nie uzdrawia tworząc z naszych organizmów filtr naturalny dla wytrąconych produktów!….ale?-pomimo tych drastycznych wniosków tytoń w każdej postaci ma jednak to COŚ czy to (dobry)- papieros ,czy „prymka” cygaro, fajka …czy tabaka ma to coś co nas kurczowo trzyma( „w swym kurczowym uścisku” ) Ja ostatecznie (i to twierdzenie jest bezzasadne )skończyłem palic tytoń. Lubie zapach dymu tytoniowego i paliłem namiętnie fajkę , o papierosach nie wspomnę i nadużywałem tego specfiku od lat szkolnych .Teraz nie palę ale jeśli chodzi o fajkę na którą siadalismy razem z ojcem (również fajczarz i – nauczyciel) gdy dojechałem na odwiedziny w dobrej porze to zasiadaliśmy do fajki i prawego ” lecha (” bowiem Poznań jest to miejsce ” moje ukochane)i palilismy faja za fają i to piękne było !Obecnie Ojciec nie żyje a ja już fajki nie palę Ale …chyba juz niedługo sobie kupie” Virginię -moją ulubioną i nabiję tą faję w hołdzie dniom gdy Ojciec żył:|
Szkodliwość palenia papierosów
Holicke, masz rację, ja powiem nawet tak – myśmy byli wychowywani na palaczy od dziecka. Rodzice, wujkowie, znajomi przeważnie palili, w telewizji filmy i seriale były głównie o paleniu – bo poza jakos tam zarysowanym wątkiem fabularnym wszyscy aktorzy dzierżyli w pyskach dymiące knoty i tym sie przez większośc filmów zajmowali. Obejrzyjcie sobie jakikolwiek serial czy film z lat 50-60-70 – tam sie ciągle pali.
Co za ironia – w USA gdzie firmy tytoniowe robiły cuda-niewidy z reklamą papierosów, obchodzeniem zakazów i sztuczkami podprogowymi był mniejszy odsetek palaczy niż w socjalistycznej Polsce gdzie przecież jako takiej reklamy papierochów nie było. Obecnie już tej „lokomotywy” nie da się zatrzymać – w filmach i serialach przyjęto politycznie poprawny model, że „każdy palacz jest czarnym charakterem” ale i tak jak widzę 80% dzieciaków łapie się za pety, media nic sobie z tego nie robią (co nie przeszkadza robić wielkie halo i święte oburzenie jak gdzieś otworzą sklep „dopalacze”), wmawia się nam, że „jest moda na niepalenie” – gdzie? Jak widzę, że wciąz trwa znana mi z lat młodzieńczych moda na palenie.
palenie zabija.
przepraszam, ale nie moglem sie powstrzymac ;D
palenie zabija.
przepraszam, ale nie moglem sie powstrzymac ;D
Oczywiście, że zabija. Choć może nie tyle zabija, co sprzyja rozwojowi i zwiększa szansę na wystąpienie wielu śmiertelnych chorób, takich jak: rak (płuc, krtani, wargi, języka), astma, nadciśnienie tętnicze, zawał, miażdżyca, rozedma płuc, zapalenie oskrzeli, i inne; do tego potwornie uzależnia. Ale jesteś dorosły, tak czy nie? I zdajesz sobie z tego sprawę, prawda? Więc, jako osoba dorosła, masz prawo wyboru, samostanowienia o swoim losie: możesz nie jarać i uniknąć powyższych zagrożeń, albo godzisz się z ryzykiem i palisz. I właśnie o to prawo wyboru mi chodzi – nie zgadzam się z tym, by mi je ograniczano. A uczciwie dodam, że palę (fajkę – nie papierosy), choć próbuję rzucić i co jakiś czas udaje mi się nie palić 2-3 mies. Może kiedyś przestanę całkowicie. Mimo to, nie mam zamiaru nikomu nic zabierać, zakazywać, itp. Edukacja – tak, restrykcje – nie!
Jeszcze taka uwaga, moim subiektywnym zdaniem, szkodliwość palenia tytoniu jest wysoce przereklamowana, o wiele bardziej trują kominy fabryk, rafinerie, kopalnie, przetwórnie, garbarnie, żywność modyfikowana genetycznie, azbest, powszechnie stosowany w naszych blokowiskach, rakotwórczy asfalt na naszych drogach, itp. itd. O tym się nie mówi, przemilcza się setki zagrożeń, które szkodzą nam tysiąc razy bardziej na co dzień – w czasach gdy mleko nie smakuje już jak mleko (bo robi się go z mleka z proszku!) gdy piwo z chmielu, to rarytas nazywany „piwem specjalnym” (większość piw robi się z modyfikowanej genetycznie kukurydzy z dodatkiem wydzieliny z wątroby zwierząt, tzw. żółci bydlęcej – wszystkie te Tyskie, Lechy, Żywce, Calsbergi, Heinekeny, Harnasie, Tatry, Warki – to chemiczne siki, nie mające z piwem nic, ale to nic wspólnego – sprawdźcie skład na etykiecie – jest tam chmiel?); w czasach, gdy 1 kg wędliny zawiera w sobie 25% mięsa, a reszta to woda + substancje żelujące i E cośtamcośtam, głównym winowajcą robi się palacza tytoniu – śmiech, żenada i obłuda wielkości himalajskich szczytów.
Oczywiście, że zabija. Choć może nie tyle zabija, co sprzyja rozwojowi i zwiększa szansę na wystąpienie wielu śmiertelnych chorób, takich jak: rak (płuc, krtani, wargi, języka), astma, nadciśnienie tętnicze, zawał, miażdżyca, rozedma płuc, zapalenie oskrzeli, i inne; do tego potwornie uzależnia. Ale jesteś dorosły, tak czy nie? I zdajesz sobie z tego sprawę, prawda? Więc, jako osoba dorosła, masz prawo wyboru, samostanowienia o swoim losie: możesz nie jarać i uniknąć powyższych zagrożeń, albo godzisz się z ryzykiem i palisz. I właśnie o to prawo wyboru mi chodzi – nie zgadzam się z tym, by mi je ograniczano. A uczciwie dodam, że palę (fajkę – nie papierosy), choć próbuję rzucić i co jakiś czas udaje mi się nie palić 2-3 mies. Może kiedyś przestanę całkowicie. Mimo to, nie mam zamiaru nikomu nic zabierać, zakazywać, itp. Edukacja – tak, restrykcje – nie!
Jeszcze taka uwaga, moim subiektywnym zdaniem, szkodliwość palenia tytoniu jest wysoce przereklamowana, o wiele bardziej trują kominy fabryk, rafinerie, kopalnie, przetwórnie, garbarnie, żywność modyfikowana genetycznie, azbest, powszechnie stosowany w naszych blokowiskach, rakotwórczy asfalt na naszych drogach, itp. itd. O tym się nie mówi, przemilcza się setki zagrożeń, które szkodzą nam tysiąc razy bardziej na co dzień – w czasach gdy mleko nie smakuje już jak mleko (bo robi się go z mleka z proszku!) gdy piwo z chmielu, to rarytas nazywany „piwem specjalnym” (większość piw robi się z modyfikowanej genetycznie kukurydzy z dodatkiem wydzieliny z wątroby zwierząt, tzw. żółci bydlęcej – wszystkie te Tyskie, Lechy, Żywce, Calsbergi, Heinekeny, Harnasie, Tatry, Warki – to chemiczne siki, nie mające z piwem nic, ale to nic wspólnego – sprawdźcie skład na etykiecie – jest tam chmiel?); w czasach, gdy 1 kg wędliny zawiera w sobie 25% mięsa, a reszta to woda + substancje żelujące i E cośtamcośtam, głównym winowajcą robi się palacza tytoniu – śmiech, żenada i obłuda wielkości himalajskich szczytów.
Nieco stary temat. Ale co mi tam. Pastor ma rację. Dlatego najlepiej robić samemu własne mięsa. Chodzi mi np o pieczenie. A co do piwa, próbowałem kiedyś piwa domowej roboty i to jest niebo a ziemia. Przymierzam się, aby zrobić własne bo przepisów jest full, tylko czasu trochę brak.
A ja temat dokopię, i wam z pierwszej niemal ręki powiem, dlaczego młodzież sięga po papierosy, mimo tych „czarnych charakterów” w telewizji. To proste, oni po prostu chcą nimi być. Bo czarne charaktery bywają świetne i charyzmatyczne.
[video]http://www.youtube.com/watch?v=6wsXee9SZ04[/video]
Tymczasem Lucid sobie popala spokojnie fajki, z kompletnie innych powodów niż napisał, i tak sam do siebie mówi, że gówno wiedział 😀
Tymczasem Lucid sobie popala spokojnie fajki, z kompletnie innych powodów niż napisał, i tak sam do siebie mówi, że gówno wiedział 😀
Twoja odpowiedź
Aby odpowiedzieć, zaloguj się.
