Temat ten traktuje o wszystkim, co z fajką i jej paleniem jest związane, a zatem rodzaje, eksploatacja i różnorodne doświadczenia z nią.
Oj – cygara i cygaretki – nigdy nie przekonałem się ani do jednych, ani drugich. Za to fajka – jak najbardziej!
Temat ten traktuje o wszystkim, co z fajką i jej paleniem jest związane, a zatem rodzaje, eksploatacja i różnorodne doświadczenia z nią.
Oj – cygara i cygaretki – nigdy nie przekonałem się ani do jednych, ani drugich. Za to fajka – jak najbardziej!
fajka to dosc spory wydatek, co nie?
Antagonista napisał(a): fajka to dosc spory wydatek, co nie?
zależy – kukurydzianka, to 5 PLN, najprostsze gruszki kupisz po 25-35 PLN, za najtańszego wrzośca musisz dać minimum 60-70 PLN, fajki markowe zaczynają się od 110-120 PLN, klasa średnia to jakieś minimum 300 PLN, a górnej granicy w zasadzie nie ma, są i modele po 10 tyś.
na początek najlepszym rozwiązaniem jest gruszka, np. firmy B&B i jeszcze jedno, nigdy ale to przenigdy nie kupuj tytoni Poschla (serio!)
Nie interesowalem sie za bardzo tym tematem, ale czytalem, zeby nabyc cztery wrzoscowe fajki i do kazdej inny tyton, bo nie zasmakujemy kupujac najtansze rzeczy. Poradnik dla poczatkujacych, czy cos takiego.
Fajka za 5zl? Az dziwne. 🙂 Chociaz ciekawi mnie tez ta za 10 tysiecy… Debowa? Czy moze deby to za slaby material na takie rarytasy? ^^’
Poki co jednak jakies cygarety, a fajkami to sie moze zainteresuje jak bede bardziej majetny 😉
Ale od czego zaczac?
fajczarze latami zbierają swoje zbiory i rzeczywiście mają po 100 wrzośców, każdy do innego tytoniu, żeby nie mieszać smaków, ja mam 1 wrzośca i 1 gruszkę i na razie mi to w zupełności wystarcza
a najdroższa fajka świata, proszę bardzo – może mała zrzuta?
I uzyc jej do jakiegos kiepskiego tytoniu… brr…
Tilbury 🙂
Jeszcze nie mam z czego sie nawrocic, bo jedynym wyrobem tytoniowym, jaki zazywam regularnie jest tabaka.
Fajka… Jestem bardzo ciekawy tego, jak to jest palic fajke jest jednak jestem powazny problem. Brak srodkow finansowych.
Na cygaro, czy cygarete moge sobie pozwolic, bo te kilka zlotych wyluskac nie problem. 🙂
A na fajke to przydaloby sie tez z 10 lat na karku wiecej… Eh, stereotypy ^^’
Antagonista napisał(a): Jeszcze nie mam z czego sie nawrocic
źle się wyraziłem, ale zajrzyj na ten portalik, może jednak „złapiesz bakcyla” Fajka.net
Antagonista napisał(a): A na fajke to przydaloby sie tez z 10 lat na karku wiecej… Eh, stereotypy ^^’
Sugerujesz, że jestem jakimś ramolem? 🙂
Ramolem? Skad. Raczej ja jestem mlodziak 😉
(link usunięty)
To mnie zniechecilo akurat ^^’
Ale moge sprobowac zaczac od jednej fajki, dajmy na to, gruszki? A tyton?
(link usunięty)
(link usunięty)
Ktoś coś może o takim zestawieniu powiedzieć?
Pastor? 😛
Ostatnio na forum ujawniło się kilku fajczarzy, więc odświeżam temat 🙂
Skoro odświeżono, to się wypowiem. Mój problem leży tutaj, że też jestem bardzo ciekawy palenia fajki, tego całego klimatu tego palenia i chciałbym zacząć, tylko zupełnie nie wiem jak się za to wszystko zabrać. Ktoś pomoże, coś poleci, podpowie ?
Na początek poleciłbym przede wszystkim książkę Zbigniewa Turka „Fajka szkodzi mniej” 🙂
Do tego coś nie drogiego wybaczającego błędy, łatwego w obsłudze, dającego ładny już obraz palenia fajki czyli kukurydzianke 🙂
Może nie wygląda pięknie (fanom dixielandów takim jak ja się podoba 😛 ), ale to według mnie najtańsza możliwość w miare pełnego zapoznaniasię z fajkowym dymkiem.
Fajek z gruszy, dębu czy akacji nie polecam, ewentualnie może w gre wchodzić mniej dziś popularny buk czy wiśnia, aaaaale myśle że kukurydzianka byłaby odpowiedniejsza.
Inną (a najlepiej drugą w zestawie, obok wspomnianej kukurydzianki) opcją jest fajka ceramiczna, dająca możliwość spróbowania absolutnie czystego smaku tytoniu, dlatego doskonale nadająca sie do testowania tytoni, w przeciwieństwie do kukurydzianki nie zużywająca się no i można ją palić na okrągło – kiedy będziesz pewien że palenie fajki to jest to i zaczniesz budować własną kolekcję, wydawać ostatnie pieniądze na kolejne fajki, fajka ceramiczna i tak zawsze się przyda, choćby o szybkiego nie zobowiązującego dymka czy wspomnianych testów 🙂
Jeśli chodzi o cermaniczne poelciłbym coś o dwuściennej budowie, np.
(link usunięty)
Inną opcją jest też myśliwska fajka z ceramicznym cybuchem, czasem trafia się coś ciekawego na allegro, warto się rozejrzeć 🙂
Kukurydzianki chinskie po kilka złotych odradzam, lepiej kupic i tak tania, a lepiej wykonaną:
(link usunięty)
Tytoń na początek to oczywiście temat rzeka, osobiście nie pale tytoni aromatyzowanych, nigdy nie lubiłem, wszystko czego spróbowałem mniej lub bardziej mi nie pasowało, także takowych nie polecam chociaż zdaję sobię sprawę, że fajczarze bardzo często swoją przygodę z fajką zaczynają na aromatach (a kończą na latakii 😛 ).
Zaproponuje więć to co sam lubie, pale wciąż lub paliłem dłuższy czas czyli np (kolejność przypadkowa):
-Samuel Gawith Squadron Leader
-Samuel Gawith 1792
-Samuel Gawith Skiff Mix
-Dunhill Nightcap
-Bill Bailey’s Balkan Blend
-Rattray’s Old Gowrie
-Rattray’s Black Mallory
-Fribourg & Treyer Golden Mixture
Antagonista napisał(a): Fajka… Jestem bardzo ciekawy tego, jak to jest palic fajke jest jednak jestem powazny problem. Brak srodkow finansowych.
Na cygaro, czy cygarete moge sobie pozwolic, bo te kilka zlotych wyluskac nie problem. 🙂
A na fajke to przydaloby sie tez z 10 lat na karku wiecej… Eh, stereotypy ^^’
Za jedno dobre cygaro można kupić sobie już 2 puszki 50g dobrego tytoniu do fajki (no może niecałe) albo pół dobrej fajki 🙂 Więc cygara to dopiero ekskluzywna używka…
Co do wieku, to ja tam faję już w liceum pykałem i nikt specjalnie nie reagował. Teraz, od długiego czasu już, palę dość okazyjnie. Od siebie mogę powiedzieć, że nie warto kupować tanich fajek – tytoń zawsze najlepiej będzie smakował z fajki wrzoścowej nielakierowanej i tego nic nie zmieni. Kształt, to już rzecz gustu, choć jak ktoś lubi pykać podczas np. czytania, to taki churchwarden jest nieoceniony (no i można się trochę jak Gandalf poczuć 😉 Zawsze w jednej fajce palcie jeden rodzaj tytoniu (jak wiśnia, to zawsze wiśnia, jak czysty, to czysty, itp) i nie palcie więcej niż raz dziennie tej samej fajki – wtedy i fajki szybko sie nie wypalają i tytoń zawsze smaczniejszy.
Co do wydatków, to jednak bycie aktywnym fajczarzem kosztuje, bo dobre tytonie, to zawsze wydatek 60zł w górę za puszkę. Jajki nie muszą być super drogie, najdroższą jaką mam, kosztowała mnie chyba 350zł i w przedziale 200-300zł można znaleźć fajki na lata.
Z ciekawostek, mogę podać, że fajka na zamówienie z pięknie zrobionym gryfem wspinającym się po kominie fajki, to koszt ok. 1000 – 1500 zł i uważam, że to jest max jaki można dać za kawałek rzeźbionego drewna 🙂
Z tymi cenami cygar to bym nie tak przesadzał 🙂
Oczywiście w zależności od tego czym dla Ciebie jest dobre cygaro.
Moja 'codzienna’ (chociaż nie pale codziennie, powiedzmy co drugi dzień 😛 ) półka oscyluje w granicach od 6 – zaczyna się konkretnie od roly rothschild, polecam! Szczególnie początkującym, albo przy zakupie tabak od użytkownika bubaru na allegro 🙂 6 złotych w tą czy w tamtą… A może to będzie początek nowej tytoniowej przygody! Kończy na ok 20 złotych. 'Odświętne’ cygarka to inny temat, tutaj faktycznie nie ma ograniczeń, ale rzecz jasna wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Przyznam się że nie paliłem cygara za które bym sobie kupił 2 puchy tytoniu…
Don Tomasy to jedne z moich ulubionych cygar, a kosztują kilkanaście złotych (ostatnio kupujac Don Tomasa Maduro Presidente płaciłem ok 15 złotych za sztuke).
Świat się na Cohibie nie kończy 🙂
http://www.ni99a.webd.pl/ranking/?ranking
Początkującym w ogole nie polecałbym cygar postrzeganych jako drogie bo i tak ich najprawdopodobniej nie docenią, dlatego początek cygarowej drogi wcale nie musi być jakiś straszliwie kosztowny, to humidor jest chyba najwiekszym wydatkiem na starcie. Cygara poza tym mają 'mniejszy potencjał kolekcjonerski’ niż fajki, dlatego z tymi kosztami to nie ma chyba jakiejś nadzwyczajnej róznicy 🙂
BTW: lakier na wrzoscu?! Nawet nie sądziłem, że zdarzają się tacy 'fajkarze’, masakra.
Trofida napisał(a):
Początkującym w ogole nie polecałbym cygar postrzeganych jako drogie bo i tak ich najprawdopodobniej nie docenią, dlatego początek cygarowej drogi wcale nie musi być jakiś straszliwie kosztowny, to humidor jest chyba najwiekszym wydatkiem na starcie. Cygara poza tym mają 'mniejszy potencjał kolekcjonerski’ niż fajki, dlatego z tymi kosztami to nie ma chyba jakiejś nadzwyczajnej róznicy 🙂BTW: lakier na wrzoscu?! Nawet nie sądziłem, że zdarzają się tacy 'fajkarze’, masakra.
Osobiście cygara traktuję raczej jako dodatek właśnie od święta, bo jednak lubię się podelektować, ale też lubię duże rozmiary 😛 więc i cena przez to wyższa. Faktem jest, że na początek nawet lepszej jakości cygarko ale mniejszego kalibru to nie duży wydatek.
Fajki wystarczą do szczęścia dwie, jeśli ktoś chce się raczyć taką formą tytoniowej rozrywki bez kolekcjonerskich zapędów, sam mam obecnie na stanie 5 fajek tylko i na razie nie trzeba mi więcej, po prostu mam ładniejszą „na miasto”, mam mniejszą na krótsze palenie, 2 standardy do normalnego palenia w domu i churchwardena wielkiego na długie palenie, czy to z książką, czy leżakując wieczorami na balkonie latem 🙂
Co do fajek lakierowanych – to może być raczej błąd początkujących, bo te fajki mogą się wizualnie podobać… tak sądzę, inaczej nie byłoby ich w sprzedaży.
Zasadniczo cygarka są super, ale tylko od święta, fajki nie paliłem już dość dawno, jeszcze okazyjnie jak potrzebuję solidnego chilloutu, to odpalam shishę, no i od niedawna doszła tabaka 😛 Jedynie cieszę się, że z papierosów zrezygnowałem, bo to cholerstwo jest złe pod każdym względem 🙂
Tabaka, fajka, cygara… tytoniowy zawrót głowy 😀
@Habanero – rezygnacja z fajek chwalebna jest 🙂 Aczkolwiek ciekawi mnie kwestia kosztów… Tu cygara, tam fajki i tytoń do nich, shisha, a do tego tabaka… czy te nowe upodobania nie przewyższają kosztowo papierosów…? Oczywiście przy założeniu że wcześniej „spożywałeś” tylko i wyłącznie papierosy 🙂
Tak czytam ten fajkowy temat i mam jedno pytanie: Jak się ma palenie fajki do nalotu, osadu na zębach ? Podobnie jak papierosy ?
ralf-p napisał(a): czy te nowe upodobania nie przewyższają kosztowo papierosów…? Oczywiście przy założeniu że wcześniej „spożywałeś” tylko i wyłącznie papierosy 🙂
Tak czytam ten fajkowy temat i mam jedno pytanie: Jak się ma palenie fajki do nalotu, osadu na zębach ? Podobnie jak papierosy ?
Papierosy paliłem, bo byłem uzależniony. Fajka, cygarka, shisha, to takie normalne przyjemności od dawna i żadna z tych rzeczy nie jest nałogiem. Tytoń po prostu lubię i jak mam kasę i chęć, to sobie kupuję i popalam fajkę, jak mam coś do świętowania, to kupuję dobre cygarko, shisha, to raczej albo ze znajomymi, lub gdy muszę się wyłączyć i pomyśleć – żadna z tych rzeczy nie jest stosowana przeze mnie często, wręcz większość już dość sporadycznie a z racji faktu, że nie lubię palić w pomieszczeniu (poza shishą), to zimą praktycznie fajka nie istnieje, albo może raz, czy dwa i to raczej na święta dla klimatu.
Co do nalotu – kwestia ilości paleń, jakości tytoniu i tego czy palisz fajkę na zimno, czy niecierpliwie – a tak naprawdę, to kwestia własnej higieny 😉
Zabawię się w archeologa i odkopię temat jako ze jestem świeżak i fajczarz
ja jednak jestem zwolennikiem aromatów , moja lista rankingowa wygląda tak :
– Bel epoque
– Prince Albert
– Kentucky Bird
– Staropolski
– Poniatowski Vanilla
Aby odpowiedzieć, zaloguj się.

Tylko dla osób pełnoletnich
Top25snuff to niekomercyjny serwis z ocenami wyrobów tytoniowych, które szkodzą zdrowiu. Aby wejść, podaj datę urodzenia — sprawdzimy tylko, czy masz ukończone 18 lat.
Nie zapisujemy daty urodzenia — w przeglądarce zostaje tylko informacja, że weryfikacja się udała. Polityka prywatności
Wstęp tylko od 18 lat
Treści o tabace i wyrobach tytoniowych są dostępne wyłącznie dla osób pełnoletnich. Zapraszamy po ukończeniu 18 lat.
Wyroby tytoniowe szkodzą zdrowiu. Jeśli chcesz porozmawiać o rzucaniu nałogu, zadzwoń na Telefoniczną Poradnię Pomocy Palącym: 801 108 108.