TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Scented
Flavour
Floral
Pack weight
10 g · plastic
Rating distribution17 reviews
5★8
4★5
3★3
2★1
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Samuel Gawith

Gold Mull

Flavour weight 80% 4.06
Packaging weight 20% 4.32
Add a review

Reviews

17
Nie P. PL
4.6

GOLD MULL

Jest to moja pierwsza tabaka, którą kupiłem zupełnie spontanicznie. Bez czytania recenzji, spodobała mi się nazwa to kupiłem. Otworzyłem, powąchałem i niespodzianka: kwiatki. Ucieszyłem się, bo poluję akurat na Fiołka od McChrystala.
Zacznijmy może od tabakierki. Taka jak w Bernadrach. Fajnie, bardzo podobają mi się tabakierki z suwaczkiem. Niestety w moim egzemplarzu chodzi on niesamowicie opornie. Nasypmy sobie więc tabaki na rękę. Dobrze że mamy suwaczek, bo jest ona bardzo drobno zmielona i sucha. Przede wszystkim sucha. Kolor jest jasnobrązowy, wręcz złocisty. No, zgadza się z nazwą.
Zażyjmy więc. Umie uszczypnąć w nos. Od razu czuć przyjemny zapach kwiatów. Niestety nie wypiszę jakie zapachy dokładnie czuję, po prosu nie umiem ich nazwać. Po prosu kwiaty. Tabaka jest słodka, ale nie mdląca. Jednak na dłuższą metę może być ona nieco męcząca.
Podsumowując, jest to tabaka naprawdę dobra, jednak nie poleciłbym jej jako tabaki codziennej. Długo utrzymujący się w nosie zapach może męczyć.

+ ładny, słodki zapach kwiatów+ dobra tabakierka do tak sypkiego produktu+ umie rozweselić :) - umie czasami "przymdlić"
Adi R. PL
4.8

Wielka niespodzianka

Nim kupiłem tą tabakę, czytałem recenzje. Nie pomogły za bardzo, bo wynikało z nich, że ten proszek można uwielbiać, albo nienawidzić. Na dodatek, nie lubię tabak kwiatowych. Jednak się skusiłem i już na początku powiem, że zaliczam się do grupy, która tą tabakę uwielbia.
Wysypując na rękę ten brązowy proszek, trzeba uważać, ponieważ jest tak suchy, że wysypuje się bez potrzeby uderzania w tabakierkę. Perfekcyjne zmielenie gwarantuje idealną sypkość, ale też niestety powoduje, przechodzenie przez najmniejsze szczeliny w tabakierce.
Bierzemy w nos i od razu czuć miłe ugryzienie w nos, później następuje niezwykłe (i wspomniane we wcześniejszych recenzjach) chłodzenie, ale nie mentolem, tylko jakby cytrusami. Bo wg mnie dominują tu cytrusy, a w tle przewijają się różne przyjemne kwiatowe aromaty. Trudno to opisać, trzeba samemu spróbować.
Co do mydlanego posmaku, to fakt, że da się to wyczuć, ale jakoś mi to nie przeszkadza. To rodzaj delikatnego mydła, nie narzucającego się jakoś bezwzględnie, poza tym ginie po chwili.
Daję 5 zamiast, początkowych 4,5, ponieważ mimo, że nie uważam tej tabaki za absolutne arcydzieło, to wiem, że zagości w mojej kolekcji na stałe.

+ nie męczy+ świetna mieszanka+ każdy musi spróbować choć raz :)+ orzeźwienie - nie ma
Mateusz K. PL
2.9

Czy aby na pewno 'kwiaty'

Samuel Gawith nie może się zdecydować - część jego tabak jest zwykła, a częśc ma tak skomplikowane aromaty,że trudno się domyślić czym właściwie są. Tak też jest z Gold Mull, tabaka niby kwiatowa, jednak niestety przede wszystkim czuć WĘGIEL, tak, jest to kolejny Gawith którego aromat podstawowy przysłania nam jakaś spalenizna, niestety, bo dobrze się zapowiadało. Kwaity, które da się wyczyć to konwalie oraz fiołki, jednak nie takie pyszne jak we fiołkowym Krysztale. Później wkrada się trochę...mentolu? nie wiem po co, ale jest. Podsumowując jest to niewypał, jak wiele produktów Samuela i zamiest niego wolałbym zobaczyć na półkach trafik np. Grousemoor czy Golden Glow.
Ps. co do tabakierki to klasyczny samuel, nowej wersji nie widziałem, jeśli wgl jest, ale stara jest elegancka, przyjemna dla oka i praktyczna.

Adam G. 23 August 2013

Nie wiem jaką tabakę zażywałeś, ale nie była to Gold Mull jaką ja znam. Nie ma w niej ani trochę zapachu węgla ani spalenizny. Delikatny mentol jest po to, aby tabaka była lżejsza a kwiatowe aromaty nie były mdłe.

"Samuel Gawith nie może się zdecydować - część jego tabak jest zwykła, a częśc ma tak skomplikowane aromaty,że trudno się domyślić czym właściwie są"

Oto jak nawet niewątpliwą zaletę produktów SG, czyli różnorodność, można przedstawić jak wadę. Samuel Gawith produkuje tabaki różnorodne: suche i wilgotne, drobno i grubo mielone, proste i poliaromatyczne. Nie nazwałbym tego "niezdecydowaniem".

Maciej 23 August 2013

Mądrego to i miło posłuchać. Od siebie dodam, że z Gold Mullem trzeba spędzić trochę czasu, aby go w pełni docenić. Z pewnością kilka szczypt nie wystarczy, żeby go dobrze poznać, a co tu dopiero mówić o recenzowaniu...

Karolina S. 23 August 2013

Masz wyjątkowego pecha do tabak, przyjacielu. Same trefne Ci się trafiają ;]

Patryk M. 23 August 2013

W Gold Mullu węgiel?
Chyba mowa tu o jakimś innym produkcie. W tej tabace jest naprawdę multum aromatów.Jest to tabaka dla osób napewno cierpliwych,chodzi mi o to żeby w pełni ją zrozumieć, trzeba z nią dużo czasu spędzić.

Sam posiadam ten produkt od niedawna. Mój nos próbował ponad setke różnych tabak ale mimo tego nie jestem w stanie po tak krótkim czasie stwierdzić co tam siedzi w tym produkcie. Jednego jestem jednak na bank pewny, węgla ani spalenizny tam na pewno nie ma.
P.S. Ten minus nie jest ode mnie.

Mateusz K. 27 September 2013

Może i macie racje - trefne tabaki Samuela mi się trafiają, bo gold mull miał taki aromat...spalenizny, naprawdę. Z tym produktem spędziłem wiele godzin, aby go docenić, bo wiem,ze jest to tabaka bardzo ceniona, ale w mojej tabakierce nie było tej przepysznej tabaki, którą Wy opisujecie, bywa. Także Honey od SG trafiłem zapewne wyjątkowo feralny, jednak kilka ich tabak na prawdę mi odpowiada - ELMO JEST ŚWIETNE, tylko czekam, aż będzie się dało w mojej ulubionej trafice zakupić puszkę tego specyfiku. Z nowej serii bardzo polubiłem Plum, nie wiem czemu, tam idealnie czuć zapach wędzonki i do tego cukierkową śliwkę, a jednak mi smakuje. Może mój nos nie polubił Gold Mulla? Tak samo jak niektórzy nie polubią wielu cudownych tabak. ta recenzja jest bardzo subiektywna, obiecuje,ze wrócę do tej tabaki kiedyś i postaram się lepiej to ująć, moze nie trafie na feralną partię?

Adam G. TOP reviewerPL
4.6

Maj

Samuel Gawith produkuje wiele wspaniałych tabak, o smakach nieskomplikowanych jak i magiczne mikstury. Gold Mull jest jedną z takich poliaromatycznych mieszanek, która jakimś cudem trafiła na polski rynek obok pospolitych tabak owocowo-spożywczych. Dlaczego w Polsce możemy kupić Gold Mull, a np. Grousemoor, Princes czy Golden Glow, już nie - pozostanie zagadką.
Tak jak pozostałe wyroby SG Gold Mull zapakowana jest do bernardowskiej tabakiery, mieszczącej 10g proszku. Mi trafił się chyba stary egzemplarz, biała tabakierka z malinowoczerwonym suwakiem. Suwak pozwala na regulacje wielkości otworu, co w tym przypadku ma znaczenie. Tabaka jest drobno zmielona, lekko wilgotna (prawie sucha) i sypka. Ma bardzo ładny czerwono-brązowy kolor.

Może na początku zastanawialiście się, dlaczego nadałem tej recenzji tytuł "Maj"? Za wyjaśnienie niech posłuży aromat. Odnajdziemy w nim słodką konwalię majową, nieco mdławego fiołka i słodko-cytrusowego lilaka pospolitego (zwanego bzem lilakiem). Wcześniej wydawało mi się, że są też cytrusy (choć to niewykluczone), ale tej wiosny porównałem zapach kwitnącego lilaka z cytrusowym akcentem Gold Mulla i okazało się, że jest on obecny w tabace. Wszystkie te rośliny kwitną w maju, a miesiąc ten kojarzy mi się właśnie z konwalią i lilakiem (to chyba skrzywienie zawodowe).
Całość kompozycji okraszona jest odrobiną mentolu, nadającego tabace lekkości a nam orzeźwienie. Mentol jest tu jak cukier w dobrze posłodzonej herbacie, nie czuć słodyczy ale wyostrza smak naparu.
To wszystko dotyczy już zwietrzałego Gold Mulla. Podejrzewam, że świeży z puszki może się znacząco różnić, zwłaszcza w intensywności mentolu i wilgotności.

Gold Mull był moją pierwszą kwiatową tabaką. Po pierwszym zażyciu nie byłem zachwycony, zapach wydawał mi się mdły i kojarzył się z kosmetykami. Była jednak na tyle różna od pozostałych tabak jakich próbowałem, że żyłka odkrywcy przełamała początkowy opór. Wkroczyłem do magicznego świata tabak kwiatowych i dzięki Gold Mull dziś mogę zachwycać się takimi rarytasami jak SG Grousemoor czy GH Ambassador.

+ magiczna kwiatowa kompozycja+ dobrze wyważona ilość mentolu+ łagodna dla nosa - niektórzy powiedzą, że mydlana i mdła
Adam S. PL
4.6

Gold Mull

Tabaka SG Gold Mull w świecie tabaczarzy jest jedną z bardziej rozpoznawalnych i cenionych. W tym przekonaniu utwierdzają mnie zarówno recenzje jak i wpisy na forum,to one również dały mi bodziec do zakupu tego cudeńka. Tabaka ma brązowo-żółtą barwę i jest bardzo drobno zmielona. Przypomina pustynny piasek, prawdziwy Złoty Pył. Ciężko dokładnie rozpracować jej aromat, do tej pory nie mogę powiedzieć z czystym sercem, że mi się udało. Po zażyciu czuć intensywny zapach wielu kwiatów. Na kwiatach się nie znam, ale jestem pewien, że większość z nich znaleźlibyśmy na kwitnącej łące, bo właśnie to jako pierwsze przychodzi mi na myśl. Zamiast łąkowych podmuchów wiatru producent zaoferował nam umiarkowaną dawkę orzeźwiającego mentolu, który świetnie komponuje się z nutą kwiatową. Znajdą się też tam cytrusy. Nie czuć ich wyraźnie, bo stanowią jedynie tło dla kwiatów, jednak też dają decydowanie pozytywny efekt. Całość, jak na kwiatową tabakę przystało, może kojarzyć się z mydłem. Dla mnie bliżej jednak tej tabace do perfum. Kwiaty z cytrusami dają niesamowicie silną i charakterystyczną woń, którą można czasem poczuć od nazbyt wyperfumowanych pań.
Jak większość tabak SG na polskim rynku, Gold Mull sprzedawany jest w plastikowym, 10-gramowym pudełeczku z suwakiem. Suwak chodzi troche topornie, ale można sie przyzwyczaić(lub trochę go przeczyścić). Poza wspomnianym mankamentem pudełko jest wręcz stworzone do tej tabaki. Dzięki suwakowi dozowanie pyłu nie jest żadnym problemem, a z plastikowego pudełka aromat ucieka szybciej niż z metalu. Dlaczego to zaleta? Bo stary Gold Mull jest dużo lepszy niż świeży, poważnie. W tej tabace jest wiele do odkrycia, kiedy wpadnę na coś nowego, z pewnością się tutaj podzielę. To istna kopalnia aromatów, przy okazji dobra rzecz do wprowadzenia w świat tabak kwiatowych, moim zdaniem grzech nie spróbować.

+ Świetna forma+ Genialny, wyważony aromat+ Rozsądne wykorzystanie mentolu - Zbyt intensywna- Klei się w drobne grudki
Rocco S. TOP reviewerPL
5.0

Złoto natury

Na wstępie chciałbym podziękować kolegom: Antagoniście, Kozikowi, Pastorowi, Przemkowi77. To po części Wy zachęciliście mnie do zakupu tabaki Gold Mull, tabaki, która przebojem wdarła się na listę moich ulubionych tabak. Z czystym sumieniem stwierdzić mogę, że to jeden z najpiękniejszych aromatów, jakie dane mi było kosztować...

Zmielenie niby typowe dla większości produktów Samuela Gawitha, ale częstokroć na dłoń opadają małe grudki-żyłki zmielonego tytoniu. Kolor tabaki jest niejednolity, bowiem mamy do czynienia z jasnobrązowym produktem o rudawym odcieniu i jasnymi drobinkami. Specyfik posiada średnią wilgotność, co jest lekką odskocznią od suchych jak piaski Al-Dżuf produktów Samuela (mówię o tych pakowanych w plastikowe tabakiery, bo czas pokazał, że tabaki w puszkach są wilgotniejsze, po prostu świeższe, zmieniające nasze wyobrażenie o tych produktach).

Ale to nie konsystencja, wilgotność czy tradycyjna, otwierana suwakiem tabakiera urzekły mnie w tym produkcie. Sprawił to aromat, a właściwie cała feeria aromatów zamknięta szczelnie w białej tabakierce z wizerunkiem pierwszego założyciela firmy. Kto by pomyślał, że grupka facetów będzie zachwycała się aromatem kwiatowym... do czego to doszło:) No ale cóż, świat idzie do przodu. Poza tym, jest się tutaj czym zachwycać. Twórcom udała się rzecz wyjątkowa, a mianowicie połączenie mentolu i wszystkich nut w niemal harmonijnej kompozycji. Witający nas mentol to mroźna mgiełka unosząca się nad łąką pełną lawendy i konwalii, muska delikatnie ich kwiaty. Kiedy ulatuje, w naszych nozdrzach pojawia się istny bukiet zapachów. Wyczuć można też fiołek, który nie jest już tak mydlany jak w innych tabakach, pięknie powiadam, pięknie. Z daleka dochodzą do nas niemniej ciekawe nuty: cytrusy, przyprawy korzenne (może imbir, goździki) i być może mięta gdzieś na samym końcu. Z tej tabaki możemy czerpać praktycznie bez końca. Za każdym razem kompozycja wydaje się zmieniać. Istna magia w angielskim wydaniu! Jestem świadom, że nie poznałem jej do końca, ale właśnie to poznawanie jest najprzyjemniejsze. A do tego aromat utrzymuje się dłuższy czas w nosie, co rusz, przy wciąganym powietrzu, częstując nas którymś z akcentów. Wspaniale.

Ostatnią tabaką, która tak mnie zauroczyła swoją kompozycją, była M4X GH, równie piękna, równie złożona, o podobnej, wysokiej jakości tytoniu. Inspirujące jest odkrywanie i obcowanie z takimi właśnie tabakami. Podobnie jak wędkarz wyciągający 16-kilogramowego suma, taki i ja niezmiernie uradowałem się, pierwszy raz kosztując ten produkt. Chyba nie ma już sensu więcej rozpisywać się na temat tego specyfiku. Dokładam cegiełkę do muru z wielkim napisem "POLECAM". Na tym zakończę.

Plastikowe tabakierki SG zwykle oceniam na 4, ale w tym przypadku zawartość nakazuje mi podwyższyć ocenę opakowania. I tak też czynię.

+ Piękny aromat+ Dobra jakość tytoniu+ Wielowarstwowa+ Konsystencja+ Tabakierka+ Dla wielbicieli "kwiatówek"+ obowiązek - Na siłę- ciężko chodzący suwak tabakierki
Michał 20 November 2011

Świat idzie do przodu i już niedługo nikt się kwiatami zachwycać nie będzie. :x

Michał TOP reviewerPL
5.0

Gold Mull

Kwiatowy majstersztyk! Mimo tego, że zagorzałym fanem "kwiatówek" nie jestem ten produkt można uznać za genialny. Samuel Gawith wykonał mistrzowską pracę.
Niestety moja styczność z samymi kwiatami jest praktycznie znikoma (paprotka kwiatem nie jest w gruncie rzeczy, lecz głównie w samym gruncie... gruncie ziemii) i stąd mam pewną trudność z identyfikacją kluczowych elementów tej kompozycji. Jednakże śmiem twierdzić, ze tabaka jest konwaliowa. Pastor wspomniał o lawendzie i według mnie miał rację. Nie można jednak mówić tutaj o widocznym rozdzieleniu składników. Całość tworzy monolit - nawet wraz z MENTOLEM. Ten ostatni składnik nie kaleczy kwiatów, nie ukrywa ich, ale "nasącza" nadając głębię.
Smak jest naprawdę godny uwagi - najlepsza tabaka kwiatowa jaką miałem przyjemność zażywać i być może najlepsza w ogóle.
Słodka i kojąca, ale jednocześnie orzeźwiająca. Wyraźista, a jednocześnie delikatna.

Polecam każdemu - tabaka jest nie wiedzieć dlaczego strasznie nisko oceniana. :/
Tabakierka ma jedną wadę - ciężko się otwiera. Gdy próbowałem otworzyć za pierwszym razem mój egzemplarz zwątpiłem w siebie.
Zmielenie duże, kolor jasnego brązu, średnia wilgotność. Zdarzają się spore grudki.

Jeszcze wspomnę o "mydełku" - antyfanom "kwiatówek" zalecam regularne zażywanie tabak kwiatowych, bo nos się przyzwyczaja.
Dziękuję osobom, które poleciły mi tą tabakę.

- do otwarcia tabaki muszę używać dwóch kciuków...
Karol S. TOP reviewerPL
4.0

Gold Mull

Gold Mull to tabaka, którą zakupiłem jakoś z półtora miesiąca temu w Trafice w Poznaniu. Pan z Trafiki polecił, więc się skusiłem. Zakupu nie żałuje, warta była tych kilku złociszy.
Tabakierka to standardowe na polskim rynku plastikowe pudełko. Mieści 10 gram tabaki, ładnie dobrane kolorystycznie. Jest praktyczne i wytrzymałe.
To co otrzymujemy w tabakierce, to typowa angielska tabaka. Drobno zmielona, w tym przypadku lekko wilgotna. Kolor jasny brąz, przechodzący w ciemny rudy z faktycznie jaśniejszymi drobinkami, jakby złotawymi. Może stąd ta nazwa ? Pewnie ktoś w Kendal, do jakiegoś wielkiego pojemnika z tą tabaką wsypał zmielone na pył sztabki złota i posypał nimi tabakę. Tak, na bank tak było. ;)
Teraz to co nas tabaczarzy w naszej ulubionej z używek najbardziej interesuje, czyli aromat. Po powąchaniu zawartości tabakierki czujemy, ze mamy tym razem do czynienia, z czymś zupełnie innym niż inne tabaki Samuela Gawitha. Ja nie czuję kompletnie wcale specyficznego ziemistego aromatu (podejrzewam, że aromat ów jest aromatem tytoniu użytego do produkcji tabak z Kednal, byłbym wdzięczny jakby ktoś w końcu potwierdził me przypuszczenia. ;) ). Czuć coś mydlanego. Zażywamy więc ten specyfik i co ? Na początek coś czego nie szło się spodziewać po tej tabace. Lekkie mentolowe orzeźwienie. Przyjemne, chłodzące. Prawdziwa niespodzianka. Później ujawnia się cała paleta aromatów. Pierwsze co poczułem to jakiś fiołkowy aromat. Zdecydowanie kwiatów w tej tabace jest najwięcej. Czujemy konwalię, lawendę. Wszystko znane z płynów do płukania tkanin. Aromaty przyjemne, lecz na dłuższą mogą być nużące. W tym wszystkim czuje jakby lekko cytrusowy posmak. Dzięki temu i mentolowi, tabaka, która powinna być wybitnie dusząca już po którymś zażyciu, jest orzeźwiająca. Bardzo ciekawe połączenie. Warto też dodać, że aromat w nosie utrzymuje się bardzo długi czas.
Może i ogólnie rzecz ujmując jest lekko mydlanie, ale taka już cecha tabak kwiatowych. Komuś będzie to odpowiadać, lub nie. Kwestia gustu. Mi "złoty pył" do gustu przypadł.

+ Opakowanie+ Zaskakująco orzeźwia
Piotr TOP reviewerPL
5.0

El Dorado

Tabaka doskonała, wręcz idealna. Zawiera wszystko to, co w tych używkach kocham i doceniam najbardziej! Zmielenie jest angielskie, ale niejednorodne - trafiają się jakieś grubsze dodatki (cóż to za drobinki? - nie mam pojęcia: płatki kwiatów? przyprawy korzenne? a może opiłki złota, jak na Gold Mulla przystało? :D); barwa złotobrązowa, też niejednolita; tabaka jest sucha i sypka. Smak za to ma nieziemski, dosłownie boski, nie z tego świata: kwiatowo-korzenna baza złamana kropelką cytrusa. Czego tu nie ma! Za każdym snuffnięciem objawia się jakiś inny odcień, piętrowego, przestrzennego bukietu: fiołek, trawa cytrynowa, lawenda, mate... Gold Mull, to czysta poezja! Znać w tej tabace tradycję i ogromne doświadczenie blenderów z Kendal, czuć jakość i geniusz kompozycji tak złożonej, że potrzeba wiele czasu aby wychwycić wszystkie niuanse mieszanki. To tabaka nie dla wszystkich, aby docenić Gold Mulla potrzeba doświadczenia, dobrego smaku, potrzeba spokoju aby wsłuchać się w szeptaną opowieść, którą snuje ta tabaka. A może to być historia na miarę tej, o poszukiwaniu mitycznej krainy złota - El Dorado! Jestem pewien, że niejeden tabaczarz odnajdzie w tym produkcie swojego Graala - dla mnie absolutny nr 1, myślę, że na długo.

+ doskonały, wielowarstwowy smak,+ dobrej jakości tytoń,+ angielskie zmielenie,+ wysoka jakość, - brak, tylko plusy,
Przemek PL
3.8

Zapach cumbryjskich kwiatów.

Wiele czasu minęło odkąd miałem okazję zażywać tabakę z Anglii. Zrobiwszy sobie kilkuletnią tabaczną przerwę i zatraciwszy się później całkowicie w bawarskich schmalzlerach lekce sobie ważyłem produkty z Wysp.
Tymczasem pojawiło się trochę nowych mikstur na polskim rynku. Jedną z firm które weszły do nas jest Samuel Gawith - z tradycjami od przeszło 200 lat. Odwiedziłem niedawno jedną z trafik i postanowiłem nabyć coś angielskiego - aby mój nos odpoczął po mocnych niemieckich produktach - i z racji tego, że WoS'ów były tylko 3 smaki, w dodatku całkiem mnie nie interesujące - nabyłem "Gold Mull" Samuela Gawitha.
To bardzo inna tabaka dla nosa "wychowanego" na niemieckim proszku. Przede wszystkim drobne zmielenie, może nawet za drobne, nawet jak na angielską tabakę. Kolorek - jasny brąz, wydaje mi się, że nawet w czerwień przechodzący. Tak, odcień czerwieni jak byk. Zażywamy - najpierw kłuje nas w nos mentol - ale inny, inny niż ten zza zachodniej granicy, no i to ukłucie takie inne, milsze - a później uderza zapach kwiatów. Nie powiem, nieco mdły, ale bardzo charakterystyczny. Aromat czujemy jeszcze długo, długo potem.
Tabaka owa działa przy tym bardzo orzeźwiająco, nie zaznamy zatkania nosa czy "glutospadu".
Jak dla mnie - idealna dla odmiany od niemieckich "messerschmidtów". Dlaczego ja wcześniej nie doceniałem angielskich mikstur?
Tabakierka - tutaj mam mieszane uczucia. Z jednej strony - bardzo wygodna, nie jest to nieporęczna WoS'owa puszka gdzie na początku przy otwieraniu zawsze się tabaka wysypuje, ale z drugiej strony.... typowo bernardowska tabakierka nie nadaje się do takich proszków - nie dość, że musimy ją otwierać naprawdę w małym stopniu bo inaczej się nam wysypie połowa zawartości, to jeszcze pył wchodzi w mechanizm otwierający pudełko blokując go - otwiera się dość ciężko.
Podsumowując - bardzo mi ta tabaka przypadła do gustu, w najbliższym czasie planuję zatem zapoznać się z dalsza ofertą produkcji Samuela Gawitha.

+ aromat i jego długotrwałość+ orzeźwienie+ niska cena - niezbyt szczęśliwa kompozycja tabaka+tabakierka

Add your review

Only logged-in users can add reviews.