SG Coconut
Chociaż tabakę tę nie produkuje się już jakieś 3 lata to miałem niewątpliwe szczęście pozyskania choć odrobinę jeszcze zdatnego do użytku tabacznego pyłu Coconuta od przyjaznego Amerykanina. Znalazł on w swojej szufladzie puszkę właśnie z tym produktem i był tak miły, że odstąpił mi ją i odrobinę zawartości bym mógł opisać ten cudny specyfik od Samuela Gawitha.
Legendy głoszą, że Coconut był produktem, który można było kupić tylko w Stanach Zjednoczonych gdzieś do roku 2007. Niestety obecnie już jest nieosiągalny dla tabaczanych nosów i spoczywa tylko w pamięci tych co mieli okazję go zażywać. Smutna to historia, bo SG Coconut to jedna z lepszych tabak, która wyszła z rąk tego producenta.
Pierwotnie myślałem, że kokosowy Samuel będzie bardzo przypominał swoich owocowych braci, czyli najwredniejszych skubańców, największych pokrak i dewastatorów nosa jacy tylko chodzili po tabacznym świecie - Banana i Apricota. Tak, myślałem, że Coconut będzie chemicznym draniem. W końcu jak inaczej można zrobić tabakę o aromacie kokosowym. Najwidoczniej się da.
Przyjemna słodycz, delikatność - taki można określić tę tabakę zażywając ją po raz pierwszy. Doskonały wątek kokosowy, który po prostu zachwyca. Szkoda tylko, że już go nie ma...
Może petycja do SG?
TOP25