Małopopularna królewska
Kupiłem Königsprise'a z ze względu na obecność w aromacie mentolu i (czego nie ukrywam) cenę. 10g za 3,90zł jest atrakcyjną propozycją.
Królewska jest zapakowana w schludną saszetkę koloru niebieskiego ze złotym obramowaniem. Wewnątrz złotej ramki widzimy herb z logiem Poeshla, pod którym widnieje nazwa tabaki. Prosto i ładnie. Osobiście saszetki przypadły mi do gustu.
Po odcięciu kawałka saszetki w sugerowanym miejscu do mojego nosa dotarł zapach mentolu z kamforą. Dla niektórych to połączenie może śmierdzieć.
Po przesypaniu saszetki do pustej tabakiery nadszedł czas na degustacje - tak więc wysypałem zgrabną kupkę na łapę, wciągnąłem i... początkowo czułem dokładnie to samo co przy otwarciu szaszetki. Jednak po paru minutach, gdy aromat mentolu i kamfory trochę stracił mocy poczułem przyjemny siankowaty tytoń. Bardzo specyficznie i przyjemnie.
Królewska ma konsystencję typową dla Poeshla - jest średnio mielona i średnio wilgotna.
Podsumowując - smaczna tabaka. Szkoda, że jest sprzedawana w tylko saszetkach przez co traci na popularności. Polecam ją snufferom, którzy szukają czegoś innego od owocówek oraz samych mentoli.
Odnośnie ceny to nie ma nic do ukrycia - jest na tyle niska, że można ją po prostu kupić "przy okazji" bez zbędnych przeliczeń funduszy. :)
TOP25