TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Menthols
Flavour
Menthol
Pack weight
8 g · plastic
Rating distribution4 reviews
5★1
4★2
3★1
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
McChrystal's

English Menthol

McChrystal's

Flavour weight 80% 3.88
Packaging weight 20% 3.50
Add a review

Reviews

4
Michał T. PL
2.9

Lekki zawód

Postanowiłem spróbować czegoś nowego. Dotarły do mnie dwa opakowania McChrystal's w tym recenzowany English Menthol. Jak sama nazwa wskazuje nie spodziewałem się wodotrysków, ale też oczekiwałem czegoś więcej niż dobrze wszystkim znanym RedBull Poschla, którego już wcześniej recenzowałem i dałem bardzo niskie noty.
Zacznę od pudełka, metalowe, okrągłe bardzo malutkie. Wrażenie delikatności potęguje bardzo stylowa naklejka z opisem produktu i ostrzeżeniem o szkodliwości spożywania. Osobiście bardzo mi się podoba, jakość wykonania naprawdę wysoka, żadnych ostrych krawędzi przyjemna faktura miłe dla oka. Ale niestety nie jestem fanem takich rozwiązań, gdyż słabo się z tego dozuję. Spasowanie pudełka jest bardzo dobre, wieczko zdejmuje się dość dobrze z lekkim oporem. Tutaj daje kolejnego plusa bo nie ma możliwości przypadkowego otwarcia a po nabraniu wprawy można spokojnie otwierać bez utraty nawet ułamka tabaki.
Po otwarciu ukazuje nam się ślicznie zmielona zawartość dość zaskakująco wilgotna jak na "English" w nazwie. Spodziewałem się pyłu :) I ten aromat, nie zaskakujący po prostu Menthol. Ale jest on cudownie słodki, napiszę wręcz landrynkowaty. Gdzieś w tle pojawia się specyficzny, ciężki zapach tytoniu.
Pora na niuch. Za pomocą nabieraczki zrobionej z plastikowej końcówki długopisu dozuje sobie odpowiednią porcję. Ta tabaka brudzi, zostawia wyraźne ślady. Trzeba uważać aby gdzieś przez przypadek się nie zsypała.
Pora na "niuch". No tak, mocne uderzenie mentholu, może nie tak silne jak w RedBullu, ale jednak to menthol. Odświeżenie przychodzi po chwili. Sam aromat mentholu jest dość przyjemny, łagodny z całkiem fajnym lekko tytoniowym finiszem. Niestety nie trzyma się zbyt długo. Ale nie zawala nosa.
Podsumowując, piękne pudełko, strasznie nieużytkowe, obiecuje nam sporo, zapach też jakby coś kamuflował jednak po zażyciu przychodzi rozczarowanie. To tylko menthol, dobry, odświeżający i lekko słodki, ale tylko menthol.

+ Orzeźwiający aromat mocnego mentholu+ Nie zapycha nosa - Pudełko- Krótkotrwały aromat
Jan S. TOP reviewerPL
3.7

Wieje mentholem i trochę wieje nudą.

Są produkty, o których można pisać całe książki i takie o których napisze się 3 zdania i jakoś nie jest się w stanie napisać więcej. Chociaż sam lubię się rozpisać, co może niektórym przeszkadzać, to tutaj nie jestem w stanie, tabaka prosta niczym konstrukcja cepa, co nie znaczy ,że nie jest dobra, bo to wszak dobra tabaka.

English Menthol zamknięty jest w malutką puszeczkę, bardzo podobną do odpiwednika w którego pakowane są tabaki WoS. Puszeczka jest mniejsza, tabaki jest nasypane do niej odpowiedni, tak że nie będzie się wysypywać przy każdym otwarciu (wystarczy pomachać puszeczką w poziomie). Etykietka jest ładna, tradycyjna przy czym nie zdziera się jak odpowiednik na opakowaniach WoS. Na etykiecie umieszczona jest nazwa firmy, hasło firmy, motyw roślinny, ostrzeżenie o szkodliwości, a także czerwony napis English Menthol.

Proszek jest drobno mielony, suchy (jak na "angliki" to średnio wilgotny, zdecydowanie mniej wilgotny niż inne mentholówki angielskie). Tabaka ma dość ciemną barwę, pachnie mentholem i słabiej tytoniem.

Często w recenzjach pada zdanie "tabaka ma aromat silnego angielskiego mentholu", a na pytanie jaki to właściwie jest ten angielski menthol odpowiedzi może dostarczyć Kryształek English Menthol. Tabaka ta oferuje aromat jadowitego, mocnego mentholu znanego z takich tabak jak McChrystal's Orginal and genuine (O&G) czy Hedges, podobnego do tego z serii S.M. od WoSa. Niniejsza tabaka nie oferuje żadnych dodatkowych aromatów poza drapieźnym mentolem i lekką nutą tytoniową. Dla jednych to świetnie, jednak ja wolałbym jakiś aromat dodatkowy, coś zaskakującego, mam podobne wrażenia po tej tabace jak po WoSach Extra Menthol i SM, czegoś brakuje, coś jest nieuzupełnione. Niewątpliwie w swojej klasie tabak mentholowych McCh EM nie ma czego się wstydzić, to po prostu dobra mentholówka, znakomicie sprawdza się przy przeczyszczaniu nosa czy jako "ochładzacz" na lato. Tytoń jest lekko ziemisty, możemy go poczuć kiedy tabaka sobie już jakiś czas poleży lub wąchając proszek w puszce. Mentol jest smaczny, tytoń dobrej jakości, ale niniejsza tabaka raczej nie zagości w moim stałym menu tabaczanym. Jej wadą jest to ,że aromat jest krótkotrwały, spodziewałem się też mocniejszego akcentu tytoniowego na końcu.
To raczej produkt dla maniaków mentolu i dla wielkich maniaków tabak angielskich, właśnie im mogę polecić McCh EM.

+ Dobry jakościowo wyrób+ Stosunkowo mocna - Monoaromatyczność
Piotr TOP reviewerPL
3.6

117 i pół

Niechże się schowa w jakieś ciche, ciemne miejsce Alojzy Pöschl, ze swymi quasi-angielskimi Radfordami i Ozonami, tak popularnymi na naszym rynku. McChrystal’s – to jest smak i angielska tradycja na prawdziwie wyśrubowanym, poziomie! W czerwonych, brzydkich i niepozornych tabakierkach, ukrywa się suchy jak pieprz, pyszny, jasnobrązowy tytoń, dobrze zmielony – nie na pył, ale drobno. Sedno tej tabaki, to receptura: świeży, soczysty mentol z odrobiną gorzkiej cytryny. Smak jest bardzo delikatny, choć wyraźny, może nawet nieco cierpki. […]
Powiem szczerze, że męczę się z tą recenzją, jak nigdy: zmieniam, przerabiam, kombinuję, udziwniam, kasuję i piszę od nowa. Trzeba mieć talent na miarę Felliniego, by w odpływie weny stworzyć arcydzieło (8 i pół), trzeba mieć przynajmniej finezję i polot braci Coen (Barton Fink) lub chociażby lekkość pióra Katarzyny Nosowskiej (Teksański). Ja nie mam. Pierwszy raz publikuję recenzję niedokończoną. Idę z przyjaciółmi na wódkę, a w kieszeń wsadzam English Menthol Snuff McChrystal’sa.

+ smaczna,+ dobry tytoń+ tradycyjna receptura, - mało estetyczna tabakiera,
Adam PL
5.0

Ja z wypowiedzią mojego poprzednika się w zupełności nie zgodzę, ale o tym fakcie nieco pod koniec. Przejdźmy do rzeczy, chociaż z początku niekoniecznie. Zresztą... przeczytajcie sami :) Zaczęło się od marca tego roku, gdy zapisałem się na prawo jazdy kat. B. Dzisiaj zdaje się, jest to standard. Wszystko było by bardzo fajnie, gdyby nie to, że 5 razy podchodziłem do egzaminu teoretycznego. Zazwyczaj więc wracałem do domu w nieco pochmurnym nastroju. Wczorajszy dzień wyglądał inaczej. Przyjechałem do Gdańska w sumie 3 godziny przed czasem. Nie miałem żadnych pomysłów na spędzenie tego czasu, więc trzeba było coś wykombinować. Wszedłem na dworzec główny PKP w tymże mieście i odwiedziłem mój ulubiony sklep o wdzięcznej nazwie "Gdański Salon Fajki". Po obejrzeniu wystawowych fajeczek rzuciłem okiem na półkę z wyrobami tabaczanymi i tu szok - niedawno była dostawa, ale i tak oferta była kusząca. Zastanawiałem się nad WoS'ami i tabakami Samuela Gawitha. Na Toque ani Fribourg & Treyer'a pieniędzy nie miałem. Za szkłem zauważyłem malutkie metalowe puszki. Nie widziałem loga, ale od razu skojarzyłem. To przecież Mc Chrystals! Zapytałem się o dostępne aromaty i z powodu chęci posiadania jakiejś dobrej mentolówki wybrałem właśnie recenzowaną tabakę Mc Chrystals English Menthol. Za jedną puszkę (zdaje się 3,5g) płaciłem 5,50 zł. W sklepie siedziałem jeszcze godzinę rozmawiając ze sprzedawcą na tabaczane tematy właśnie, po czym udałem się na magiczny autobus linii "123". W ośrodku egzaminacyjnym miałem jeszcze trochę czasu, więc zacząłem się uczyć, co by tym razem zdać. Jednak zdecydowanie mi wtedy czegoś brakowało. Ot właśnie - tabaki! Wyciągnąłem srebrną puszeczkę i... cholera musiałem się męczyć z folią, w którą tabaka była dodatkowo opakowana, ale w końcu się udało. No to do rzeczy! Tabakiera bardzo przypadła mi do gustu. Ot zwykłe metalowe puzdereczko z bardzo ładną naklejką. Nie ma tej zdolności samo otwierania jak niektóre puszki WoS'a. Powąchałem wpierw samą zawartość "z odległości" i wyczułem cholernie dobry, świeży i ostry mentol. Dalsze badania organoleptyczne mówią mi, że tabaka jest dość drobno zmielona, co jest cechą charakterystyczną angielskich tabak. Jest jednak odrobinę bardziej wilgotna. Ludzie obrzucają mnie spojrzeniem, ale nic. Tabaczę więc. Biorę szczyptę i... obrywam po nosie porządną, aczkolwiek nie jakąś "bolącą" czy dokuczliwą dawką mentolu. Nie jest on tak ostry jak mogło by się zdawać podczas wstępnego "wąchania", a wręcz przeciwnie mógłbym to określić mianem "delikatnego, lecz stanowczego, mentolowego powiewu". Ten wyraźny mentolowy stan utrzymuje się w naszym nosie dość krótko. Po kilku sekundach tytułowy aromat schodzi na drugi plan, a pojawia się coś słodkiego. Nie, nie są to mentolowe cukierki, ani sam cukier. Mój nos może to porównać do takiej krzyżówki mentolu z miodem. Dosłownie jest to taka odrobina miodnego aromatu. Sam mentol jest także inny od tego, którego mamy okazję poznać w tabakach Pöschl'a. Jest taki bardziej dowartościowany... szlachetny. W końcu z pokoju wychodzi egzaminator wołając "Osoby zakwalifikowane na egzamin kat. B proszone są o zgłoszenie się do sali komputerowej nr. 1". Dla mnie chwila grozy. Chociaż na rozwiązanie mam 25 minut, to kończę o wiele krócej. Cały czas trwając w niepewności czuję Mc Chrystalsa. Wzywam egzaminatora i kończę. Serce bije z ogromną siłą ale... jest, udało się. Nie popełniłem ani jednego błędu... sukces. Wychodząc z ośrodka zażyłem ponownie. Tutaj aromaty są jeszcze bardziej wyraźne i jeszcze bardziej przyjemne. Ową słodycz, o której wcześniej wspomniałem czuję bardzo długo bo prawie 2 godziny. Różnica między wypowiedziami mojej i kolegi poprzednika są pewnie spowodowane samymi wersjami tabaki. Z tego co się domyślam, kolega zakupił wersję wypuszczoną na nasz polski rynek. Ja miałem okazję zakupić tą na rynek angielski. W drodze powrotnej zakupiłem jeszcze jedną puszkę, bo wiem, że te 3,5g to dość mało. Spakowałem więc swoje graty i pod wpływem mentolowego aromatu ruszyłem do domu. Teraz, kiedy piszę, też zażyłem - bo lubię ;) I zażyję sobie jeszcze raz o ! Na zdrowie wszystkim !

Add your review

Only logged-in users can add reviews.