TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Sweet
Flavour
Roasted nuts
Pack weight
4 g · plastic
Rating distribution6 reviews
5★1
4★3
3★2
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Dholakia Tobacco pvt Ltd

Wow Roasted Nuts

Flavour weight 80% 3.75
Packaging weight 20% 3.83
Add a review

Reviews

6
Adam S. PL
2.6

Hinduski Bazar

Spragniony nowych, odmiennych aromatów spojrzałem do pudełka, w którym spoczywały nieotwarte jeszcze tabaki. Oryginalne, budzące dużą ciekawość...jest! Wow! Roasted Nuts. Etykieta, recenzje, wyobrażenie zapachu orzechów przysłonionych tytoniem - była to dobra motywacja do wyboru właśnie tej tabaki.

Prezentuje się niewinnie - niewielkie, solidne pudełko z widokiem na hinduski stragan w postaci naklejki, całkiem przykuwa uwagę. W środku znajdują się 4g tabaki. Zatyczka nie jest wykonana ze sparciałej gumy, na co trafiłem przy poprzedniej tabace tej firmy, a normalnego plastiku jak reszta pudełka. Proszek jest jasnobrązowy - przez chwilę miałem wrażenie, jakbym obserwował orzechowy pył. Pył drobny, z odrobinką wilgoci, którą przy zażywaniu ze szczypty świetnie czuć w palcach. Na drugi rzut oka wygląda jak typowo angielski produkt, jednak przy usypwaniu większej kupki lub właśnie braniu szczypty można wyczuć różnicę. Zdrowie!

Możemy odczuć delikatne, przyjemne pieczenie w nosie. Nie trzeba długo czekać, aby na planie pojawił się główny bohater. Wchodzi nie sam a z towarzystwem - wraz z zapachem przyprażonych orzechów nadchodzą towarzyszące im powiewy hunduskiego bazaru. Najróżniejsze artykuły spożywcze zlewające się w niemożliwą do rozdzielenia, wielorodną woń. Nie jest to woń zachwycająca, kojarzy się raczej z chaosem i brudem, dokładnie oddaje klimat miejsca, do którego chcieli nas wciągnąć twórcy tego wyrobu. Czas na wdech świeżego powietrza - zazwyczaj wzmacniającego przyjemność z zażywania tabaki. Tu pojawia się problem, bo nie czuć nic. Jak widać kontrastujące ze sobą świeże powietrze oraz hinduski bazar zabiły się nawzajem...

Nie jest to tabaka świetna, ciężko ją nawet zaliczyć do dobrych. Dobry pomysł z orzechami zetknął się ze ścianą w postaci całej otoczki. Wytrwałym lub fanom tych klimatów tabaka się może spodoba, jednak pozostałym radzę ją zepchnąć na dalsze miejsce w kolejce. Pozdrawiam!

+ Klimatyczna+ Dobre orzechy - Lekka przesada z resztą aromatów- Nie na codzień
Marcin B. PL
3.8

Orzech włoski zjełczał w Indiach...

Mam z nią ten sam problem co z Medykiem Dholakii - w obydwu tabakach na pierwszy plan wychodzi mi coś zjełczałego. Ot, ciekawostka. Pod spodem wyczuwam orzechy i tytoń, który jest w sam raz, troszkę kręci, ale nie za ostro. Gdyby nie ten "zapaszek" byłaby to bardzo przyjemna mieszanka i zazdroszczę tym, którzy owego zjełczałego dodatku nie czują. Niemniej, tak jak w przypadku wspomnianego Medyka, nie jest to dla mnie całkowicie nieprzyjemny zapach, ma swój urok od czasu do czasu. Tak jak "śmierdzące" sery.

+ Aromat, będący zarazem plusem i minusem.+ Konsystencja.+ Fajne, małe pudełko. - Aromat, j.w.
Jan S. 6 February 2012

To może jednak coś nie tak z Twoimi Dholakiami. Moje Roasted Nuts nie miało takiego zapachu.

Marcin B. 6 February 2012

Opcje są dwie - albo trafiły mi się zepsute, przeterminowane i taki jest efekt, albo mój nos nietypowo reaguje na jakiś składnik tych tabak. Spróbuję kolejnych Dholakii żeby się upewnić.

Michał K. PL
4.4

Aromat czekolady Nussbeisser :D

Bardzo ciekawy aromat wyrażnie czuć prażone orzechy , choć powiem że ja wyczuwam też aromat wspaniałej czekolady NUSSBEISSER i dlatego ciesze się z zakupu tej tabaczki gdyż bardzo lubię tą czekolade. Najlepiej wziąść rządek czekolady Nussbeisser i zażyć tej wspaniałej tabczki fajna sprawa :D

Jan S. TOP reviewerPL
4.0

Kolejny świetny Indianer

Do tej pory nie trafiłem jeszcze na tabakę firmy Dholakia, która byłaby niedobra. Wow! Roasted Nuts także się nie wyłamuje. Jest to świetna pozycja zarówno dla bardziej wymagających jak i dla tych, którzy oczekują po prostu dobrego "smaku" tabaki. Według producent Wow! RN ma mieć aromat prażonych orzechów, czy istotnie są prażone jest dla mnie sprawą dyskusyjną, faktem jednak jest ,że są bardzo smaczne. Można wyczuć zarówno mdławe migdały, jak i słodkie orzechy laskowe, najwięcej jest jednak gorzkawych orzechów włoskich. To właśnie one budują aromat tej tabaki w równym stopniu ze ŚWIETNYM tytoniem (nie mogę się tutaj zgodzić z Pastorem, choć akurat w sprawie tytoni jako fajczarz jest większym autorytetem niż ja). To prawda ,że tabaka posiada pewny akcent słodkości, jednak jest on przełamany gorzkością, czy nawet "wytrawnością", myślę ,że to właśnie twórcy chcieli pokazać nazywając tę tabakę Roasted. Nie chcę się tu zagłębiać w tytoniową specyfikę, bo jestem w tej dziedzinie raczej laikiem, ale uważam ,że wszelkie niedoskonałości ew. mieszanki tytoniów są w tym przypadku raczej trudne do wychwycenia, dla przeciętnej osoby. Mam za to inne uwagi do tejże tabaki, mianowicie ma bardzo krótkotrwały aromat, cóż z tego ,że orzechy są świetnie odwzorowane, gdy co rusz dosłownie co chwila musimy zażywać kolejną szczyptę, by się nimi cieszyć. Tu właśnie dochodzimy do sedna, zażywam- chwilka z pięknym tytoniem (bądz kompozycją tytoni), jak już mówiłem abstrahując od ich jakośc- smacznych (albo umiejętnie przykrytych aromatem orzechów), następnie ciekawe aromat orzechów- i co? I nic. Wszystko nagle się urywa, po chwili nie czujemy ani tytoniu, ani orzechów. Zażywam więc następną szczyptę i następuje powtórka z rozrywki.

Tabaka jest dość mocno zmielona (jednak grubsza od innych Wowów), sucha i dość mocno wonieje tytoniem- "mocnym" i "gorzkim".

Tabakierka typowa dla tych "Indianerów", ostrzeżenie w 3 językach i pewna dziwność w świecie tabak, za to standard, dla Dholakii zdjęcie odzwierciedlające "smak tabaki". W tym przypadku mieszankę orzechów.

+ Tytoń+ Dobre odzwierciedlenie aromatu orzechów+ Tabakierka - 4 gramowa to może być próbka, a nie tabakiera będąca w sprzedaży- Krótkotrwały aromat
Piotr TOP reviewerPL
2.8

Dyskretny urok Bollywoodu

Każdy, kto widział choć jedną produkcję filmową made in Bollywood, wie jak tandetne i przerysowane to dzieła; brakiem dobrego smaku śmiało konkurować mogą z wenezuelskimi telenowelami i amerykańskim kinem akcji klasy "C". A jednak, "ciemny lud to kupi" - jak powiedział nasz rodzimy spec od marketingu politycznego, Jacek "Bulterier" K.
Tak, tak - przedstawiciele najliczniejszej demokracji świata, Hindusi, doskonale radzą sobie z kopiowaniem ultra-komercyjnych strategii sprzedażowych, rodem z USA: ma być miło, bezpretensjonalnie, przyjemnie, tanio i najlepiej na masową skalę. Taka w zamyśle jest linia tabak "Wow!" - ciasteczko, kawka... Czekam na "Wowa!" o smaku popcornu, Big Maca i (specjalnie na rynek polski) papieskich kremówek.
Co zatem ratuje ten smak? Otóż, moim zdaniem, fakt że tabaka nie jest przesłodzona (akurat prażone orzechy włoskie są i słone, i słodkie zarazem; i akurat tę ambiwalencję udało się Dholakii doskonale uchwycić). Kłóciłbym się, że to czysta Va. Virginia solo zawiera około 20-25% cukru, a te hinduskie, oscylują zazwyczaj wokół górnej wartości widełek (np. Virginia Mysore ma 25%). O używanie luizjańskiego Perique raczej bym twórców "Wowa!" nie posądzał, nie te koszta, nie ta liga - co zatem "zgorzknia" nam tę beczkę orzechowego miodu? Ano, zapewne tani, amerykański Kentucky. I tu wracamy do początku niniejszej recenzji...
PS, Tabaka jak na mój anglofilski gust zbyt grubo zmielona, po kilku solidnych "fuknięciach", nos nabiera czerwonego koloru.

+ chwała Śiwie, że przynajmniej nie przesłodzili, - banalna masówka,- 4 g tabakiera, to pomyłka,- zbyt grubo zmielona,
Maciej TOP reviewerPL
5.0

Długo czekałem, aż zostanę w końcu uraczony tabaką o aromacie orzechowym i już powątpiewałem, że takowa kiedykolwiek powstanie. Na szczęście Dholakia Tobacco zlitowała się nad moją ubolewającą na brak takiego proszku duszą i stworzyła produkt, któremu nadano imię "Wow! Roasted Nuts". Lecz pozostał niepokój - "czy Hindusi czasami nie sknocili niczego", "czy jej aromat na pewno będzie taki jaki sobie wymarzyłem?". Długo pytać siebie nie musiałem, gdy już pudełeczko w swych dłoniach trzymałem. Po tabakierce widać jak bacznie firma przestudiowała marketing, żeby szybko tabaki mogły zabłysnąć na międzynarodowym rynku. Czarne, prawie że poschlowskie opakowania z interesującymi etykietami zdają się przemawiać "weź mnie" i chyba dość ciężko wybrać teraz z ich asortymentu konkretny produkt, bo każda chce krzyczeć jak najgłośniej. Zresztą słyszałem, że dosyć szybko schodzą z półek sklepowych, więc duży plus za działania marketingowe się należy. Wrócę teraz do najważniejszego - orzechów. Nie byle jakich, gdyż na dodatek prażonych. Przepyszny to zapaszek wydobywa się z opakowania, który pobudza zmysły i można się rozpłynąć, delikatnie osuwając się na fotelu, rozłożyć nogi i rozpływać się dalej. Oczywiście zalecane jest branie małych szczyp tabaki, gdyż jak to zwykle bywa u Dholaki, to mistrzowie tworzenia mocno zmielonych pyłów. Należy zatem uważać i niewprawionym osobom przyjmowanie proszku ze spokojem zalecam, żeby się czasem nie zakrztusić. Ode mnie same piątki i zapraszam "Wow! Roasted Nust" do mojego prywatnego Panteonu sław.

Add your review

Only logged-in users can add reviews.