TOP25SNUFFTop25snuff

Tabaka w Tybecie

Snuff anthropology 8 replies · 3 participants
Filek
TOP reviewer
2 223 posts
Topic author · #1

Proces wytwarzania tabaki

– Większość Tybetańczyków nie pali, zwłaszcza kobiety, choć niektórzy zażywają natag (tabakę). Natag jest wyrabiany z drobno zmielonego tytoniu, kardamonu, goździków i czystego popiołu z drewna jałowca. Zdarza się czasami, że proces mielenia może potrwać nawet kilka dni.

– Po pierwsze lokalna chińska efedryna jest spalana na węgiel, po czym przesiewa się ją, a proszek przybiera formę ‘ciasto podobną’ po dodaniu wody – po czym się go suszy. Aby uniknąć wilgoci w konserwacji, proszek musi być ciągle przypiekany, aż ‘węgiel’ uzyska kolor śnieżnobiały. Tabaczarze mogą dodać do tego mały kawałek węgla drzewnego, drobinę tytoniu dla smaku i zmielić całość na specjalnym urządzeniu. Proces ten nie jest zakończony, jeśli węgiel drzewny i tytoń nie staną się w pełni zmieszane i gładkie.

– Natah tybetańska tabaka wyrabiana albo z tytoniu (tamaku) z aromatycznymi dodatkami, albo z ciemiernika i innych ziół oraz przypraw. Najczęściej służy celom leczniczym (katar, zapalenie zatok, bóle głowy, osłabienie). Najlepsze natah (zwane także nata albo nadda) powinno pochodzić z Lhasy.

– Istnieją także miejscowe rośliny o nazwach zaczynających się od nas- , co można traktować jako informację, że proszek do nosa ma znaczenie w etnomedycynie, lub w historii lokalnej medycyny:
naswan (new.)
1. spikenard (nardostachys grandiflora DC)
2. psianka czarna (solanum nigrum L. Solanaceae)

Tabaka w podróży

Mały moździerz i tłuczek brane są praktycznie wszędzie, a mielenie składników na tabakę staje się nawykiem. Kiedy jest się w podróży, w przypływie rozrywki, wyciąga się on potrzebne przyrządy i zaczyna mielić. Kiedy składniki są dostatecznie zmielone, przesiewa się ostrożnie natag do tabakierki lub naru [buteleczka na tabakę – Filek].

Zażywanie

Kiedy ktoś ma ochotę na trochę natagu, po prostu wyciąga pojemniczek i zdejmuję pokrywkę z zaostrzonego końca. Następnie delikatnie wystukuje trochę na swój kciuk i zażywa. Wstrzymuje powietrze przez kilka sekund, by następnie wypuścić przez usta. Jeśli ktoś zauważy dym niczym kurz wydobywający się z nich, a oczy są zalane łzami, oznacza to, że zażył on bardzo dobry natag.

Aspekt religijny

Nigdy nie zależy zażywać przed ołtarzem, świątynią, klasztorem, a nawet przed mnichami – chyba, że oni sami ją zażywają, co niektórym się zdarza.

Tabakierki rogowe

byh_JZ3.jpg BYH_JZ30.jpg

Baranie rogi pochodzą z wysokiej jakości tryków hodowlanych, które przez Tybetańczyków są nazywane “Lutu”. Tylko 4 do 5 rogów może zostać wybranych z 500 do 600 i są one pielęgnowane przez 5 do 8 lat zanim zostaną przekształcone w tabakierki. W dawnych czasach baranie rogi były popularne w świątyniach i wielu mnichów ukradkiem paliło je w czasie kazań, by nie zasnąć. Ten typ tabakier, był również używany jako specjalna broń w “klubie żelaznych lamów” przez agresywnych mnichów do utrzymania dyscypliny. Zwyczaj trzymania ze sobą tabakierek z baranich rogów rozpowszechnił się przez zlaicyzowanych mnichów, stając się coraz bardziej popularne wśród ludzi świeckich.

Róg z męskiego jaka jest duży i szeroki, imponując ludziom swoją oryginalną i surową formą. Kiedy jest dekorowany metalem, uosabia więcej godności i chwały.

Róg z męskiego żółtego bydła jest krótki, ostry, elegancki i delikatny.

Róg jelenia jest wyjątkowo rzadki i wykorzystuje jego dolną część.

Tabakierki z rogów są zróżnicowane w kształcie, tj. oryginalne czy surowe, oraz te ozdobnym rzeźbieniem. Szczegółowy proces jest następujący: najpierw bierze się róg i zanurza go w wodzie, po czym zmiękczony, spłaszczony i wysuszony może być cięty na różne kształty, w zależności od preferencji. Następnie potrzebny jest drewniany zrębek, by zablokować całość jako przykrywka. Do niektórych tabakier dodawane są jedna albo dwie miedziane obręcze, co czyni je bardziej eleganckimi, z ich złotymi obręczami na przeźroczystym tle. Otwór z dziurką można łatwo otwierać i zamykać. Czarny, biały i czary są dominującymi kolorami w tego typu tabakierkach – szczególnie biały.

Wiele wzorów jest wyrytych na nich. Sprawdzony wzór, zwany przez Tybetańczyków “Xiumi”, jest najczęściej spotykanym, od czasów kiedy został użyty po raz pierwszy w dawnych czasach, gdy kult totemiczny pojawił się w religii Bon. Może je także zobaczyć na wielu instrumentach. Tabakierki rogowe mają lepsze działanie – inne niż kształt czy wygląd. Im dłużej tytoń jest przechowywany, tym bardziej pachnący się staje – tak jak z winem.

Tabakierki z rogu są często ukrywane w fałdach sukni tybetańskiej.

Tabakierki skórzane

BYH_PZ2.jpg

Większość skór jest pobierana z dolnej części sarniej szyi. Po wysuszeniu na powietrzu i ugniataniu, dolny koniec otworu jest zszywany, tworząc worek. Jednak ma on zupełnie inny kapciuch do tytoniu fajkowego. Tytoń będzie rozdrabniany przez surową powierzchnię, która znajduje się wewnątrz. Tabaczarze mogą kontrolować ilość tytoniu do zażywania, poprzez użycie specjalnego żelazowego uchwytu (przyrząd z hakiem na końcu), aby zawiesić małą łyżeczkę na krawędzi. Linka jest poprowadzona przez woreczek wraz z małym miedzianym dzwonkiem. Kiedy tabakierka jest uderzona kciukiem, dzwoneczek wydobywa z siebie przyjemny dźwięk, który tabaczarz wprawia w miły nastrój [zapewne oznaczając na jakiej wysokości znajduje się tytoń – Filek]. Tabakierka jest często przywiązywana do talii, lub ukrywana w szacie przez tych, którzy często podróżują.

Tabakierki drewniane

BYH_PZ20.jpg

Ten rodzaj tabakier przejmuje drewno najwyższej jakości. Są okrągłe i puste w środku, a niektóre mają dwie warstwy pokrycia, w którym trzyma się drobny piasek. Tabaczarze zaledwie delikatnie muszą stuknąć w tabakierkę, aby wydobyć tabakę.

Tabakierki wykonane z klejnotów

BYH_ZB1.jpg
BYH_ZB10.jpg

Koral, szmaragd, turkus, kość słoniowa, rafinowana porcelana, żad, agat i kryształ, to wszystkie materiały potrzebne do zrobienia tabakierki. Większość tabakierek jest ozdabianych metalem, który ma znaczącą rolę w instrumentach tybetańskich. Główne techniki tradycyjne wykorzystywane do w celu zwiększenia stopnia oryginalności materiału obejmują gonienie, rzeźbienie, tłoczenie, kucie na zimno, formowanie, zabudowanie, złocenie, itd.

Na podstawie:
1. “Food in Tibetan Life”, Rinjing Dorje, 1987, s. 36
2. “Schamanenpflanze Tabak”, Christian Rätsch, 2003, s. 410
3. http://2007.tibetmagazine.net/en/20044-p13.htm

Grzegorz
Connoisseur
842 posts
#2

“Kiedy ktoś ma ochotę na trochę natagu, po prostu wyciąga pojemniczek i zdejmuję pokrywkę z zaostrzonego końca. Następnie delikatnie wystukuje trochę na swój kciuk i zażywa. Wstrzymuje powietrze przez kilka sekund, by następnie wypuścić przez usta. Jeśli ktoś zauważy dym niczym kurz wydobywający się z nich, a oczy są zalane łzami, oznacza to, że zażył on bardzo dobry natag.”;

Ja bym tego chyba nie zażył, bo gardła bym nie miał.

Przemysław
Connoisseur
304 posts
#3

No już to widzę jak odmawiasz!! 😀

Grzegorz
Connoisseur
842 posts
#4

Pewnie bym nie odmówił, ale opis wygląda trochę przerażająco 😀

Filek
TOP reviewer
2 223 posts
#5

Opisy osób patrzących z boku często hiperbolizują sprawę. Przypomina mi się odcinek “Na rauszu przez świat”, w której prowadzący w czasie pobytu w Niemczech zażył tabakę (bodajże Gletscher Prise). Stwierdził on wówczas, że to najmocniejsza rzecz z jaką przyszło mu się zmierzyć – sugerując, że moc tabaki jest wyższa od wasabi.

W każdym razie wydaję mi się, że efekt ‘chmury dymu’ uzyskalibyśmy przy użyciu tabak z Indii – głównie tych pylistych. Choć wątpię, żeby komukolwiek chciało się sprawdzać ten intrygujący przypadek na własnym nosie-gardle-ustach.

Ciekawym jednak jest fakt, że bez względu na kontynent – w ujęciu etnograficznym – najważniejsza w tabace jest moc.

Filek
TOP reviewer
2 223 posts
#6

Opisy osób patrzących z boku często hiperbolizują sprawę. Przypomina mi się odcinek “Na rauszu przez świat”, w której prowadzący w czasie pobytu w Niemczech zażył tabakę (bodajże Gletscher Prise). Stwierdził on wówczas, że to najmocniejsza rzecz z jaką przyszło mu się zmierzyć – sugerując, że moc tabaki jest wyższa od wasabi.

W każdym razie wydaję mi się, że efekt ‘chmury dymu’ uzyskalibyśmy przy użyciu tabak z Indii – głównie tych pylistych. Choć wątpię, żeby komukolwiek chciało się sprawdzać ten intrygujący przypadek na własnym nosie-gardle-ustach.

Ciekawym jednak jest fakt, że bez względu na kontynent – w ujęciu etnograficznym – najważniejsza w tabace jest moc.

Grzegorz
Connoisseur
842 posts
#7

Nawet Europa się do tego zalicza? Bo w sumie z jakiś różnych pogłosek i tego, co czytałem, nie dało się takiego twierdzenia wysnuć jednoznacznie.

Grzegorz
Connoisseur
842 posts
#8

Nawet Europa się do tego zalicza? Bo w sumie z jakiś różnych pogłosek i tego, co czytałem, nie dało się takiego twierdzenia wysnuć jednoznacznie.

Filek
TOP reviewer
2 223 posts
#9

Przepraszam za swoją opieszałość w odpowiedzeniu na Twoje pytanie.

Oczywiście nawet w Europie cuda się zdarzały. Nie tak daleko patrząc, bo na Kaszuby zerkając, było coś takiego jak wybór króla tabaczników. Królem zostawał ten, który zrobił nie najlepszą tabakę, a najmocniejszą.

Your reply

Log in to reply.