A na wieczór taki zestaw. O ile Lubuskie już piłem to tego drugiego już nie.

Po wizycie w Lidlu trafiło się piwko na wieczór 🙂 A od 8 maja wracają do Lidla z promocją piwa browaru Amber 🙂 Musowo się zaopatrzyć 😛 Na zdrowie 🙂
To koniecznie bede musial tam zawitac bo Amber przypadl mi do gustu, zwlaszcza kozlakiem. Dzieki za info. 🙂
Chwalicie sobie browar Amber więc postanowiłem go wypróbować. Zestaw na dziś.

Koźlak świetny, fajny jakby kawowy posmak. Pszeniczniak jak to lubi.
Wypiłem oba. Koźlak faktycznie jest bardzo dobry chociaż dla mnie ma bardziej korzenny niż kawowy posmak. Natomiast Pszeniczniak… Szczerze było to moje pierwsze piwo tego typu i po prostu mi nie podeszło. Raczej nie sięgnę po niego więcej.
Moim zdaniem powinieneś spróbować inne piwa pszeniczne, zwłaszcza niemieckie, nie każde jest takie samo, zresztą tak jak z koźlakami, bardzo dobry jest Miłosław Koźlak z Browaru fortuna.
Browar Amber ostatnio strasznie się popsuł. Moja ulubiona trójka od nich mocno straciła na jakości.
– Amber Naturalny jak sikacz.
– Grand Imperial Porter stracił na intensywności.
– Piwo Żywe… cóż, ze świetnego smaku zostało tylko wspomnienie.
Dobrze, że chociaż mój ukochany browar Sulimar trzyma cały czas poziom.
Kiedyś było takie dobre piwo Hevelius, nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta?
Ja niestety nie pamiętam. Nie mam też wyrobionego jako tako gustu piwnego. Chyba dopiero się kształtuje. Do tej pory piłem raczej same takie popularne piwa.
Ja już popularnymi się opiłem, wole teraz wydać kilka złotych więcej i spróbować coś nowego.
Do takiego samego wniosku doszedłem jakiś czas temu dlatego mam takie zaległości piwne 😉
@Ralfie, niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Johannesa nigdy nie próbowałem, a Złote Lwy w ogóle nie trafiły w mój gust, kiedy to miałem okazję ich skosztować. Ja do Ambera najpewniej wrócę dopiero za rok, żeby zobaczyć czy coś się u nich zmieniło. No, nie licząc Grand Imperiala, bo mimo zmniejszenia intensywności swojej bogatej palety aromatów i smaków, jeszcze jest zacny.
A skoro już o porterze, to zrobię ciąg dalszy swoich wywodu o wielkopolskim browarnictwie – a dokładniej mówiąc o browarze Fortuna. O tym, że tego browaru nie znoszę słyszał już każdy. Piwa markowane jako Fortuna, Miłosław to istna kpina. Dlatego też ze smutkiem na twarzy i łzami w oczach rozstałem się z ponad 10 zł, żeby posmakować dwóch z czterech piw markowanych przez nich jako Komes. W moje szpony wpadł Porter Bałtycki i Podwójny ciemny.
Zacznę może od przyjemniejszej strony. W końcu jakieś piwo od nich mi posmakowało! Straszny wyczyn… Po spróbowaniu dziewięciu na czternaście piw, które Fortuna oferuje, to naprawdę wielkie osiągnięcie z ich strony, że w końcu zrobili coś porządnego. Tym piwem, które mi zasmakowało okazał się być Porter Bałtycki. Nie było to piwo tak bogate w smaku jak wcześniej wspomniany Grand Imperial, jednak dało się wyczuć sporo nut, które śmiało mogłem porównać z tym zacnym porterem i docenić kunszt. Mimo tego, że piwo dobre i to bardzo, to w tańszej cenie dostanę lepsze portery.
Co to złej, a wręcz koszmarnej strony Komesów. Podwójny ciemny… Zacznę od cytatu ze strony Fortuny. “Kluczowym elementem powolnego dojrzewania smaku Komesa Podwójnego jest zastosowanie tradycyjnej, pracochłonnej metody powtórnej fermentacji w butelce”. Jeżeli ktokolwiek z Was fermentował cokolwiek w butelce, na pewno wie, że czasem to nie wychodzi. A kiedy to nie wychodzi, to zapach i smak i koszmar z ulicy Wiązów.
Nie mam pojęcia kto tam robi u nich w marketingu, ale powinni wiedzieć, że ładne kolorowe etykiety to nie wszystko. A tym bardziej serwowanie fermentacji w butelce należałoby nazwać “trafisz dobrze sfermentowane piwo, wygrywasz nagrodę”. Niestety po odbezpieczeniu butelki z kapsla okazało się, że dla mnie nagrody nie będzie.
Zastanawiam się nad reklamacją. Choć zastanawiam się… warto reklamować piwo z beznadziejnego browaru?
Próbowałem trzech Komesów i wszystkie okazały się bardzo dobre, choć do belgijskich powtórnie fermentowanych im jeszcze daleko. Filku zauważ, że według producenta smak zmienia się z czasem. Te które piłem były raczej świeże a termin przydatności do spożycia długi. Może trafiłeś na takie, które trochę już stały i “się przejrzały”? Porter Bałtycki jest jednym z lepszych porterów jakie piłem ale jednak czegoś mu brakuje.
Mam na swoim koncie kilka nieudanych prób z robieniem kwasu chlebowego i z autopsji dobrze wiem jak wygląda zła fermentacja. W przypadku owego Komesa nie mam żadnej wątpliwości, że do niej doszło. Termin ważności miało jeszcze na bodajże pół roku, jak dobrze pamiętam, czyli mieściło się w czasie kiedy piwo powinno dobrze fermentować i nabierać charakteru.
Napiszę tę piekielną reklamację i może dostanę nową butelkę, żeby jednak móc powiedzieć coś milszego o Komesach. Jednak po tym zepsutym Podwójnie ciemnym raczej nie nabiorę więcej ochoty na kupienie tego piwa i bawienie się w loterię.
Filek napisał(a): Mam na swoim koncie kilka nieudanych prób z robieniem kwasu chlebowego
O, Tobie też wychodziło coś o smaku zbliżonym do zwróconego jabola?
Mi jakoś kwas chlebowy nie podszedł, możliwe że nie kupiłem dobrego, bardziej wole robić nalewki na spirytusie. Jeśli znacie jakiś dobry kwas chlebowy to proszę o polecenie czegoś, chętnie jeszcze raz spróbuje aby się przekonać.
Anapolon napisał(a): Mi jakoś kwas chlebowy nie podszedł, możliwe że nie kupiłem dobrego, bardziej wole robić nalewki na spirytusie. Jeśli znacie jakiś dobry kwas chlebowy to proszę o polecenie czegoś, chętnie jeszcze raz spróbuje aby się przekonać.
Backoriu, Taunas Gira, z łatwiej dostępnych – Gubernija (w Piotrze i Pawle jest).
@Karaś,
Można to w takim skrócie ująć. Raz byłem zadowolony jak mi wyszła woda gazowana o delikatnym aromacie kwasu chlebowego. Będę musiał znaleźć książkę z lepszym przepisem, bo niestety przy dwóch co posiadam efekty są straszne.
@Anapolon,
My w Karasiem zupełnie inne nurty lubimy, także ode mnie: Retro Gira, Ilguciema Kwas Rycerski oraz Ilguciema Porter Kvass.
Your reply
Log in to reply.
TOP25