setka
Kolejny SP od Wilson Of Sharrow, ale tym razem opatrzony “setką” – liczbą, która oznacza… nie wiadomo co. Zakładam, że to tylko zlepek cyferek odróżniający SP jedną, od drugiej, trzeciej i… setnej. Ta angielska firma robi wiele różnych tabak i choć wiele z nich jest „na jedno kopyto” to różnice są znaczące i można sobie dobrać aromat dość precyzyjnie spośród produktów o różnych parametrach. Z jednej strony może to nastręczyć pewnych problemów z wyborem dla osób, które nie mają wiele doświadczenia… Ale zawsze jest coś do odkrycia i można szukać jeżeli nie odmiany to nawet zmiany.
W przypadku pokaźnej ilości mentolowych produktów wybór nie jest tak trudny, bo to raczej [przy]smaki dość proste i nie tak wysublimowane. W przypadku tabak SP sprawa ma się trochę inaczej – smaki poniekąd podobne, ale nuta każdego dodatku gra istotną rolę. Sam opis tego typu tabaki nastręcza problemów, szczególnie jeżeli ktoś nie miał z żadną do czynienia. Jeżeli już znamy ich choć kilka to każdą charakterystykę jednej tabaki można oprzeć względnie na innych, już opisanych krewniakach. Niby jest to jakieś rozwiązanie, ale potrzeba tu jeszcze sporej intuicji i wyobraźni… A najwięcej szczęścia – przecież każdy lubi i odczuwa inaczej różne smaki. Jednak to nic złego ani przeszkadzającego – wręcz przeciwnie. Jest to całkiem fajne, bo można mieć jakieś wyobrażenie, a i tak produkt odkryć po swojemu. Co prawda ryzyko zawodu, czy zaskoczenia ciężko sobie wyobrazić i pewnie jest niewspółmiernie rzadkie, ale… te niespodzianki lepiej pozostawić dla owocówek, „orientali” i innych.
S.P. 100 poza niewiele mówiącą (jak większość tych tabak nazwą) ma jeszcze dwie kropki po literach – skąd one? Nie mam pojęcia, ale źle to się pisze. ;-)
Smak… Słodka, wyraźna, dobitna. Standardowe dodatki tych tabak gdzieś może są… może nie – kto wie? Na pewno są, ale zdecydowanie nie przykuwają uwagi. Tabaka jest „cytrusowa” – niektórzy wydaje się „walczą” z tym, ponieważ jest to bergamotka (cytrus o smaku cytrusów ;-) ). Cokolwiek by to jednak nie było jest to słodka cytrusowa nuta i dominuje nad resztą. Nie narzuca się, ale może wydawać się dość osamotnionym aromatem. Nie sądzę, żeby komuś umilił czas jako smakowa łamigłówka, ale jako prosty, nieskomplikowany umilacz czasu – kawka, batonik, cukierek – owszem.
Jednak nie jest to znów typ wspomnianego cukierka! To tabaka SP od WoS! Jest słodka, lekka i przyjemna, ale z klasą. Na świetnym tytoniu, choć nie tak wyczuwalnym jak w innych SP.
Jedna z tabak z którą warto zacząć poznawać ten znakomity gatunek tytoniu i z którą warto tą przygodę kontynuować. Jestem przekonany, że nikt nie będzie zawiedziony… No, prawie nikt.
Konstystencja – taki „żwirek”. Gruby piaseczek, który pozwala poczuć coś miłego między opuszkami palców. Nie przeszkadza w zażywaniu, ale trochę się różni od typowego dla WoS. Kolor brązowy, może ciemniejszy od średniej. Występują też małe „wiórki” jasnej barwy. Wilgotność typowa.
Anglicy uwielbiają te kropeczki. Tak jak w "o.k.". Czy bliżej tabaczanych klimatów S.M.
Hm, ale w przypadku Best SP tych kropek brak.
btw. kawę określiłem jako "nieskomplikowany umilacz czasu" - mam nadzieję, że miłośnicy kawy mi wybaczą. :) Ja piję okazyjnie i nie jestem zwolennikiem tego napoju.
