Wstęp
Co prawda miałem o tym wspomnieć w czasie trwania Dnia tabaki, ale nowe poszlaki sprawiły, że upublicznienie tej informacji musiało poczekać. Jednak co się odwlecze to nie uciecze.
Mógłbym zacząć, że Nessing było tabaką iście ciekawą, intrygującą i wciąż niestety zagadkową. Można powiedzieć, że XIX w. dla tabaczarzy z Provinz Posen należał właśnie do niej i czasami zastanawiam się co się stało z tym rarytasem. Ale od początku.
Nessing występował w dwóch odmianach: holenderskiej (chociaż tutaj wciąż mam wątpliwości) oraz polskiej, z czego właśnie ta druga zdobyła większą sławę na świecie. Niestety żeby nikt się zbytnio nie podniecił na myśl, że cała ta kreacja jest wymysłem polskim, rzec muszę iż produkt ten rozpoczął swój żywot w Amsterdamie.
Holenderskie początki u Jana Nessinga
Jaka to ciekawa historia się tam zdarzyła? Otóż po prostu twórcą czegoś takiego jak Nessing był nie kto inny jak Jan Nessing, którego firma zajmowała się wyrabianiem karot tytoniowych. Tutaj też mogłoby się pojawić zasadnicze pytanie, czy w takim razie istniała holenderska odmiana tej tabaki? Ciężko dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie w 100%, ale wydaje mi się, że nie. Skąd przypuszczenia?

Skoro Jan Nessing miał zakład wytwarzający tylko i wyłącznie karoty, a nie zakład przetwórczy, wywnioskować można by, iż przerobieniem wymysłu tego pana na tabakę mógł zająć się jako pierwszy kto inny. Oczywiście w starych księgach pojawia się nazwa „holenderski nessing”, tylko czy rzeczywiście Holendrzy wytwarzali z tej karoty tabakę? Brak jakichkolwiek wzmianek o tym w książkach z Niderlandii, natomiast u Niemców nie ma tego problemu.
Polski Nessing
Tutaj przenieść się już możemy do ziem polskich, a dokładniej do Rawicza, gdzie około 1850 (czyli ten okres kiedy właśnie miał powstać Nessing w Amsterdamie). Prawdopodobnie pierwszym pomysłodawcą przemienienia karoty wymyślonej przez Holendra był von C.G. Baum. W książce z 1857 możemy znaleźć u niego Nessinga No. 0, 1 oraz 3. Prawdopodobnie to przez tego pana ta tabaka znalazła uznanie u wielu tabaczarzy oraz oczywiście zdobyła złoty medal za najlepszy produkt na pewnych targach. Od tej chwili też na Nessinga mówiono: „rawiczer nessing”, „tabaka rawicka”, „polski nessing”, „polnische nessing”.
Produkcja tej tabaki szybko rozniosła się na inne tereny Provinz Posen, a przede wszystkim na najważniejsze jej ośrodki: Poznań i Bydgoszcz, który razem z Rawiczem tworzył okręg przemysłu tytoniowego. Nie było fabrykanta, który nie miałby na terenie Prowincji w swojej ofercie Nessinga, ani trafikanta, który wystawiłby go na swojej półce.
Niestety na początku XX w. ślad o Nessingu ginie. Prawdopodobnie Polski Monopol Tytoniowy spowodował, że ta tabaka to już tylko legenda. Czy jest możliwe, żeby ją odtworzyć? Niestety jest to już niemożliwe z powodu tytoniu, z którego Nessing był zrobiony – nie istnieje.
Z czego zrobiony…?
Tytoniem, z którego był wykonany, był Amersfoorter Bestgut. Jak sama nazwa wskazuje hodowany był w Amersfoort, jednak pewne problemy w latach ’70 spowodowały, że zaniechano hodowli. Krążą słuchy, że firma De Kralingse posiada jeszcze kilka nasion tego tytoniu i będą próbować coś z niego zrobić.
Na zakończenie jeszcze kilka ważnych rzeczy:
– karota, z którego nessing był wykonany nazywany był: nessingrollen.
– Nessing występował w dwóch wersjach: z sosem oraz bez sosu.

