Grapefruit
Z Toque przygode zacząłem pełen sceptyzmu, ale od kiedy się przekonałem do tej pory się nie zawiodłem. Produkty tej szkockiej firmy leżącej w Anglii (źródlo: recenzja „Berwick Brown” Pastora) mają swój określony styl i charakter począwszy od pudełka, przez konsystencje, tytoń i… ten smak…
Szkoci praktycznie na każdym kroku czymś się wyróżniają. Ta firma jest przykładem na to, że wcale nie trzeba robić kiczu, ani być na rynku od wielu lat, żeby trafić do ludzi. Muszę przyznać, że mają wszystko dopracowane pod każdym względem.
Po szczegóły śmiem odesłać do poprzednich recenzji – moich albo… cudzych. :)
Zaczynając o tym produkcie… Ha, Grejpfrut – unikat! Rarytas wśród ogólnodostępnych tabak. Nie dość, że Toque robi smaki-cudaki to wychodzą przednie. Owoc jest odwzorowany znakomicie, choć – jak zapewne większości wiadomo – nie atakuje on z siłą, np. Ozony Cherry, czy McChrystal’s Apricot. Grejpfurt jest oczywiście wraz z towarzyszącym mu aromatem tego „orzechowego” tytoniu, specyficznego dla Toque. Jest lekko kwaśny i gorzki, a proporcje między “smakami składowymi” są po prostu idealne. Grejpfrut „jak malowany” :-)
Baza tytoniowa jest sucha, wyraźna, „orzechowa” i smaczna – taka jak zwykle. Doskonale dopasowana i nie koliduje ze smakiem grejpfruta.
TOP25