Dobra tabaka, smakiem przypominająca mi bardziej jakąś taką ciemną herbatę niż cytrusy. Jest ona bardzo podobna do "Black Night" firmy Paul Gotard Snuff. Tyle że troszkę jaśniejsza i mniej wilgotna oraz mniej jest wyczuwalnych tych niby cytrusów. Polecam ją każdemu kto szuka nowych smaków :) Dobra na chłodne wieczory przy herbatce :) Co do zmielenia, według mnie idealne, jak każdy inny Samuel Gawith.
Recenzja porażka. Dałeś pięć gwiazdek chemicznemu chłamowi Ozonie, a zaniżyłeś ocenę dobrej tabace. Oswój swój nos z tabaką, której nie rozumiesz, a potem pisz recenzje, ale rób to dobrze, bo piszesz, że to dobra tabaka ...ale oceniasz ją jak średniaka. Zdecyduj się.
@ Kaszëbszczé_tôbacznik, nie ma co sobie psuć krwi. To nie pierwsza słaba recenzja w serwisie.
Taaa ziom, masz rację ... ale możliwość recenzowania powinni mieć tabaczarze z jakimś godziwym stażem, a nie dzieciaki, które są jeszcze na etapie rajcowania się kompotami Poschla, bo niestety zasrywają portal.
Kto w takim razie wyznaczałby sztuczną granicę dopuszczenia tej osoby do możliwości publikowania wypocin?
W jaki sposób określisz staż?
Rozumiem że pisząc "kompotami Poschla" masz na mysli "kompotami podstawki Poschla". Niektóre produkty tego producenta, nie ma co ukrywać - są na naprawdę wysokim poziomie.
Ach tylko tak sobie gdybam z tym ,,stażem" bo wiem, że to nie możliwe.
Tak, pisząc o ,,kompotach'', mam na myśli całe to chemiczne dziadostwo. Za to szmalcery Poschla są boskie.
TOP25