TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Sweet
Flavour
Honey
Pack weight
10 g · plastic
Rating distribution11 reviews
5★5
4★2
3★2
2★2
1★0
Tobacco product · damages your health18+
Samuel Gawith

Honey

Flavour weight 80% 3.91
Packaging weight 20% 4.18
Add a review

Reviews

11
Piotr K. PL
3.2

Ach miodu mi się zachciało....

Robiąc ostatnio zakupy w zaufanym kiosku przeglądałem jakie nowe tabaczki pojawiły się. Może rewelacji nie było , ale napotkałem coś ciekawego a dokładniej Samuel Gawith Honey.
Tabakiera:
Taka sama jak w Bernardach czyli boczny suwak który można wychwalać za swoją prostotę, natomiast na pochwałę zasługuje jakość etykiety ile razy używam tabakierę to po naklejce nie widać nawet najmniejszych śladów.
Tabaka:
Dość drobno zmielona wręcz sypka choć w porównaniu z innymi angielskimi rywalami jest odrobinkę zwilżona jak dla mnie to duży plus gdyż lepiej się takie wyroby po prostu konsumuje.
Walory smakowe:
Po pierwszej degustacji byłem zawiedziony zamiast miodku wyczułem ... popiół z odrobiną jakiegoś pyłku jednakże ten drugi ciekawy aromat był zepchnięty całkiem na drugi tor.Na całe szczęście przez przypadek zostawiłem otwarte pudełko i po ponownej degustacji zmieniłem całkiem zdanie zamiast ohydnego "popiołu" pozostał miły dla moich nozdrzy aromat.
Podsumowanie: Pomysł był dobry jednak realizacja tylko przeciętna.Można ją było zrobić znacznie lepiej, ale można było również gorzej.

+ cena+ dostępność - "kurz"- nie dla każdego
Mateusz K. PL
2.3

Miodowy niewypał

Ech...jak tu przeboleć stratę 6 złotych, mogły pójść na cos lepszego...Samuel Gawith Honey to smak, do którego nigdy nie wrócę. Niby faktycznie czuć tu miód, ale jest jakiś...sztuczny, nachalny i zapychający. Cóż, są gusta i guściki, ale nie znam wielu osób, którym ta tabaka się podoba, strasznie przekombinowana. No i tabakierka, praktyczna, ale taka kiczowata (mowa o nowej wersji) stoi prawie pełna, czasem dam komuś do spróbowania, za karę. Smak totalnie nie dla mnie, niestety.

+ praktyczna tabakierka - wszystko w sumie
Byku90 23 August 2013

Uwierz mi, są gorsze tabaki niż SG Honey. Nie ma co się zrażać, bo w swojej ofercie SG ma mnóstwo przepysznych tabak. A co do recenzji, to postaraj się na przyszłość szerzej opisać aromat tabaki/odczucia jakie Ci towarzyszą po zażyciu, bo z tego co napisałeś za cholere nie da się praktycznie nic wywnioskować.

Adam S. PL
4.3

Miodowa Utopia

Wyroby Samuela Gawitha są znane ze specyficznego stylu swoich aromatów. Miażdżąca większość tych produktów przypomina aromaty cukiernicze połączone a kurzowo-popiołowym zapaszkiem. Jak wygląda cukierniczy odpowiednik miodu? Nie wiem, co za tym idzie ten wyrób brytyjskiego producenta przyniósł ze sobą zagadkę i nutę niepewności.

Opakowanie standardowe - ciężki do poruszenia suwak, który wyrabia się z czasem i niebanalny kształt. Nowsze opakowania noszą na sobie wyjątkowo apetyczny dzbanek miodu.
Jeśli chodzi o wygląd, Honey różni się nieco od swoich braci, jest bardziej wilgotny. Nie jest to wilgoć na miarę Poschla, jednak produkt nie jest tak ekstremalnie sypki, jak reszta. Aromat nie jest złożony; czuć kurz i miód, w którym można dopatrywać się fenomenu. Nie jest to zapach miodu naturalny i realistyczny, a słodki i sztuczny. Zachęca do następnej szczypty, następnej, następnej, następnej...kiedy wyjdziemy z miodowej euforii, możemy dokładnie ten "miód" przeanalizować. Są to kwiaty(nie wiem, jakie) z dużą domieszką słodyczy. W połączeniu z kurzowym zapaszkiem wychodzi niebanalny i prosty w odbiorze aromat, który na długo zostaje w pamięci. Nie ma w ni wielkiej finezji, ale czego można oczekiwać po tak jednorodnym zapachu?
Poza typem pudełka, za którym nie przepadam, ta tabaka dostarcza wszystkiego, czego potrzeba do szczęścia w wolnych chwilach. Do użytku codziennego, jak i do okazyjnej degustacji - jest uniwersalna. Jej spożywanie powoduje niestety skutki uboczne; od pierwszej degustacji zacząłem ubolewać nad faktem, że miód nie pachnie jak ona.

+ Łatwa+ Miód! - Brak
Łukasz W. TOP reviewerPL
4.6

Miodu nie ma... ale też jest zajebiście

Samuel Gawith Honey to dla mnie spore zaskoczenie.
Po pierwsze w przeciwieństwie do tego co napisane jest na etykiecie miodu w tej tabace nie wyczuwam wcale. Tak się składa, że mam w domu napoczęte trzy słoiki różnych miodów i SG Honey nie przypomina żadnego. Po prostu miodu tu nie ma i już. Jest za to niesamowicie intensywny, długo utrzymujący się i słodki aromat kwiatowy. Na kwiatach nie znam się w ogóle więc w kwestii gatunków owych kwiatów niestety się nie wypowiem choć bardzo możliwe, że rzeczywiście są to wspomniane niżej fiołki. Zapach niezwykle intensywny i autentycznie kwiatowy. Zupełnie jakby wsadzić nos w ogromny bukiet i wziąć głęboki wdech. Rewelacja.

Po drugie nie wyczuwam absolutnie żadnego mentolu mimo, że strona http://www.samuelgawith.co.uk/ w kwestii smaku mówi wyraźnie Scent: Menthol & Stated Flavour. Bardzo dobrze bo wydaje mi się, że nie komponował by się zbyt dobrze z kwiatami czy wręcz tłumił ich wspaniały aromat.

W końcu zadziwił mnie niemal całkowity brak charakterystycznego dla wyrobów SG kurzowego tła, co dla niektórych może być zaletą. Ja pozostanę wobec tego obojętny choć właśnie ten "kurz" był cechą odróżniającą SG od innych tabak.

Jedyna, rzecz która mnie nie zdziwiła to konsystencja. Właściwie nie ma nad czym się rozpisywać. Ładny brązowy kolor, dość drobne zmielenie i średnia wilgotność z tendencją do zbijania się w kulki.

Zdecydowanie polecam wszystkim - rzecz która po prostu nie może nie zaintrygować i nie zachwycić. Dla czego więc ocena wynosi 4,5? - tę notę rezerwuję jedynie dla tabak wybitnych a SG Honey jest "tylko" bardzo dobra.

+ piękny, słodki i intensywny aromat kwiatowy+ dobry jakościowo tytoń - miodu nie ma
Maciej S. 14 July 2012

Posiadasz wersję ze starą etykietą czy z nową?

Łukasz W. 14 July 2012

Z nową etykietą ze słoikiem miodu.

Sam Ś. PL
5.0

Miód na serce...

Ach, Gawith, Gawith... Któż wypowie Twoje piękno i wszystkie Twe zalety? Któż przyzna, jak bardzo towarzyską i chętną do współpracy jesteś tabaką? I jak ładnie się prezentujesz? NIKT nie jest w stanie opisać tego na tyle znakomicie, jak na to zasługujesz, lecz mimo to podejmę się tego wyzwania, by napisać chociaż tyle, by zachęcić kogokolwiek do przyjaźni, jaką oferujesz.

Nie wiesz o tym, ale do krakowskiej tabakiery zaszłam podczas spaceru krakowskimi plantami. Moim celem był zakup czegoś wyjątkowego. Natychmiast przykułaś moją uwagę. Twe łagodne kształty, czarny ubiór z jedną spadzistą ścianą, burzącą prostokątną harmonię, ozdobiony iście miodową etykietką z subtelnym logo Samuel Gawith, wizerunkiem miodowego dzbana i gustownym napisem "Honey". Aż sama się, zacna tabako, prosiłaś o moje względy. Ale ja odmówiłam, by sięgnąć po coś zupełnie innego. I szybko tego pożałowałam, katując się smakiem i konsystencją, które nie tylko mnie rozdrażniły, ale i podrażniły. Z żalem wspominałam o Twoim spojrzeniu, które zerwałam wraz z wyjściem z Tabakiery.
Ale potem wróciłam, wiesz o tym. Wciąż na mnie czekałaś, patrząc na mnie równie nieśmiało, a przy tym kusząco. I wówczas bez większego rozważania zainwestowałam w naszą przyjaźń. Los chciał, że byłaś ostatnią w swym rodzaju, a tym samym pierwszą w moim życiu.

Subtelna prywatność, jaką nam podarowano, pozwoliła poznać się bliżej. Okazałaś przede mną swoje łagodne wnętrze, zmysłową, jasnobrązową i drobną, suchą duszę, tak delikatną z pozoru, ale silną w głębi. Twój miły zapach, słodki i aromatyczny kusił wybitnie i nie mogłam się oprzeć.
W rzeczywistości okazałaś się jeszcze wspanialsza. Łagodna na wstępie, przyjemna zaraz później i, choć zostajesz na długo, nigdy nie mam ochoty wyganiać Cię. Wręcz przeciwnie, zostań i bądź przy mnie, bo koisz i łagodzisz, jesteś powiernicą sekretów i źródłem nieodkrytych tajemnic, którymi dzielisz się na tyle, na ile chcesz. Ale mnie to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, zostań i dawaj z siebie ile tylko chcesz, a ja pozwolę sobie korzystać z tego na tyle, na ile mi pozwolisz.

Niedościgniona w kontaktach, niepowstrzymana granicą różnych rzeczywistości i zmysłowa. Taka mi odpowiadasz, z takiej Ciebie jestem dumna i taką Tobą chcę dzielić się ze światem.

Nie ma co się rozdrabniać na Twe wady i zalety, bo wszystko to zależy wyłącznie od tego, czy ktoś pragnie wyjątkowego romansu z kimś takim jak Ty, czy woli nieokreśloną znajomość z tym, co lubi. Ja wybieram Ciebie, innym mogąc tylko polecić Twe względy.

Sam Ś. 22 June 2012

Tak, moja tabakierka różni się od tej ze zdjęcia. Opisałam jak wygląda w recenzji. Dodam tylko, że moja ma 10 a nie 20g, jak powyższa.

Rocco S. 22 June 2012

Plus za ciekawą formę i nienagannie napisaną recenzję. Brawo:)

Patryk PL
5.0

Kwiaty czy miód?

Hmm... Miód, tabaka kultowa i zasługująca na Top25, dlaczego? Już wyjaśniam...
Tekst podzielę na części, aby się go przyjemniej czytało.

Aromat:
Czy w niej czuć miód owszem, ale nie od razu. Najpierw czuć coś, hmm... Bez wątpienia fiołki, kwiaty...? Coś podobnego do miodu, co intryguje, zachęca.
Następnie przez krótką chwilkę zostajemy uraczeni miodkiem, słodkim jak ulepek.
Czas na koniec, na końcu czuć mocną miętę, o smaku jak Medicated, ale słabsza i bardziej cytrusowa...

Tabakiera:
Kolejny plus, ta jest ładna i zarazem prosta, kształtem zbliżona do Packard's Club, lecz większa bo 10 gramowa.
Ma także intrygujące otwarcie, dlaczego? Otóż z góry, czy z dołu nic nie wysypiemy, trzeba bokiem... Swoiste zabezpieczenie...? Moim zdaniem dobre.

Zmielenie i barwa:
Tabaka jest bardzo drobno zmielona, o barwie wcześniej wspomnianego Medyka... Nie robią się grudki, ale barwa z pewnością przypomina o jej kwiatowo miodowym smaku.

Moc:
Tabaka nie jest bardzo mocna, ale w ostatniej fazie pokazuje moc! Mięta + siła. Lubię to!

To chyba wszystko, uważam, że każdy powininien spróbować.

+ Intrygujący, unikatowy smak.+ Cena, u mnie 8 zł za 10 gramów.+ Wyjątkowa tabakierka.+ Moc... - Dla niektórych za mocna...?
Marcin D. PL
3.2

Miód - a może jednak nie?

Gdy po raz pierwszy spróbowałem tabaki od pana Samuela, myślałem że poczuję cudowny, słodki i upajający smak miodu, który tata kradł niecnie pszczołom od samego rana. Ten miód zostawił taki ślad na moich wspomnieniach, że nigdy nie zostanę oszukany - wiem co to prawdziwy miód, nie dam się ogarnąć sztucznemu syntetykowi sprzedawanemu w sklepach. Jednak po pierwszym niuchu Samuela, doznałem strasznego zawodu - "Przecież to nawet nie przypomina miodu!" stwierdziłem. Po kilku razach doszedłem do wniosku, iż czuję tam coś pszczelego - na pewno nie to, co czuć na początku - woń czegoś wędzonego, jakby dym. Na siłę próbując znaleźć porównanie, można pomyśleć, że to nikły zapach podkurzacza, którym omamia się pszczoły podczas "kradzieży". Choć to jakby nie to.
Gdyby jednak zacząć rozmyślać i kosztować tę tabakę, można poczuć miód. Bardzo słabo, ale jednak.

Może teraz kilka słów o formie, nie o treści tej tabaki:

Jest mocna. Można to od razu stwierdzić. Wierci potężnie, choć raczej nie polecałbym tego jako zamiennik jakiegoś "kopacza". Jest sucha i średnio zmielona. Można czasem przesadzić z sypaniem, ponieważ przez jej sypkość można przedobrzyć z daweczką. Sypie się jak piach przez lejek.

Tabakiera jest typowa dla produktów Gawitha. Plastikowe pudełeczko ozdobione portretem angielskiego producenta, mające z boku otwarcie. I tutaj mamy drobny problem: ciężkie otwarcie! Trzeba znaleźć sposób, aby pokonać pudełko i jakoś je otworzyć. To chyba jedyny minus tabakiery. Choć jest to nawet dobre rozwiązanie, aby tabaka nie wysypywała się.

Wnioski ogólne:
Ciekawa, wiercąca i ogólnie smaczna. Można czuć się oszukanym przez brak pełnego posmaku miodu. Polecam!

+ Mocna+ Przyjemny zapach+ Ładna, szczelna standardowa tabakiera - Za cholerę nie czuję tu miodu- Tylko coś innego- Nieco zbyt ciężko się otwiera
Piotr TOP reviewerPL
4.8

Cód, miód, malina!

Z recenzowaniem tabak Samuela Gawitha mam pewien problem - co bym nie opisywał... to i tak dostanie ode mnie maksymalną notę - po prostu uwielbiam te charakterne angielskie smaki (w przeciwieństwie do niemieckiego "nawozu" Pöschla czy von Eickena). Tabaka Honey jest jedną z najciekawszych i najsmaczniejszych jakie wąchałem. Pyszny, słodki, pełny, miodowy smak; a w tle delikatna tytoniowa nuta. Po prostu raj na ziemi - Kubuś Puchatek pełną gębą :)

+ pyszna, piękna, zajemiodna, - nie ma,
K PL
2.4

SG Honey

Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.

Sporo osób chwaliło Honey Menthol, a że do znalezienia WoSów miałem pecha, postanowiłem przy okazji kupić tę właśnie tabakę i ewentualnie ją zmieszać z mentolową tabaką. Plan wydawał się nie najgorszy, ale zaraz po otwarciu wszystkie plany legły w gruzach. Na samą myśl o tym zapachu boli mnie głowa. Nie jest to zapach miodu, ale pierwsze skojarzenie to pszczoły. Skądś znam ten zapach, uzupełnię go później - był nieprzyjemny, ale nie aż tak intensywny.

Opakowanie standardowe SG, nie zachwyca, ale spełnia swoją rolę.

- Odrzuca
Emilia TOP reviewerPL
3.8

Małe co nieco

W przeciwieństwie do przedpiszcy udało mi się ją dostać w tabakierze plastikowej, nudnej, z najzwyklejszą naklejoną nań kartką.
Nie udało mi się jej jeszcze ani razu wysypać.., bo jej grudki trzeba raczej WYKŁADAĆ.
Jednak, do zalet!
Ano, mimo złego początku jest to jak najbardziej miły produkt Samuela Gawitha.
Nie zostaniemy przy jej kosztowaniu na pewno porażeni odświeżeniem, ale w tym wypadku nie o to chodzi.
Naprawdę przyjemny aromat, choć przy początku da się bardziej we znaki raczej ogólne wrażenie zapchania nosa.
Jednak uczucie to po chwili zanika i dostajemy właśnie tytułowe "małe co nieco" miodku - w tym wypadku na pewno gryczanego.
Nie zostajemy zasłodzeni smakiem, co również zapisuję na plus.
Ogółem - jestem na tak i polecam wszystkim.
Tak miłośnikom tabak owocowych, jak i mentolowych oraz innych.
Przyjemne miodowe doświadczenie.

Add your review

Only logged-in users can add reviews.