Pierwszy raz miałem kontakt z tą tabaką dawno temu w Czechach, a dokładniej mówiąc w Pilznie. Raczyłem się piwem w podziemiach browaru gdy poczułem ochotę na tabakę, której jednak przy sobie nie miałem. Już wcześniej wypatrzyłem bliską trafikę, ale gdy do niej podszedłem okazała się zamknięta. Na szczęście stacja benzynowa po drugiej stronie ulicy oferowała kilka tabak, między innymi Harvard's Special Snuff. Nie patyczkując się kupiłem od razu 6 sztuk, tak na wszelki wypadek, na zapas. Po pierwszym zażyciu uznałem tę tabakę za arcydzieło. Nie za ostra, ale orzeźwiająca, nie zbyt nachalna, ale wyraźna. Ziołowa, mentholowa, z wyczuwalną nutka tytoniu... Czego więcej chcieć? Zostawilem sobie dwa opakowania a reszta powędrowała do znajomych. Łezka się w oku kręci, na mysl, że w tamtych czasach tabaki tej nie dało się dostać nigdzie w Polsce, a na allegro pojawiała sięraz na miesiąc-dwa... Ech, dawne czasy :) Do Harvarda wracałem wielokrotnie, w wielu sytuacjach. Nigdy nie opisuję tabak z pamięci, recenzowany obiekt zawsze gości w moim nosie podczas pisania o nim. W tym wypadku mógłbym zrobić odstępstwo, tak dobrze już się znamy z Harvardem.. Dobrze, nie znaczy bezkrytycznie. Z czasem zauważyłem, że tabaka ta nie jest wcale pozbawiona wad. Największą jest krótkotrwałość aromatu. W pierwszych sekundach ziołowa mieszanka niemal paraliżuje nos, ale wystarczy minuta-dwie aby zapomnieć, że cokolwiek się zażyło, a jeszcze gorsze wrażenie robi finish - zioła i menthol gdzieś znikają a zostaje dość mdły i nieciekawy tytoń.. Dodatkowo tabaka ta szybko się nudzi a jej aromat jest dość płaski. Jest z nią jak z ładną dziewczyną. Idzie się szybko zakochać, ale traci przy bliższym poznaniu. Słowo jeszcze o tabakierce - standardowa, siedmiogramowa, poeschlowska. Niestety złoty, ładny skąd inąd, napis szybko się ściera.. Mimo to należą się 4 gwiazdki za praktyczność. Smak też dostanie 4 gwiazdki, ponieważ początkowo jest naprawdę dobry. Ocena ogólna to jednak zaledwie 3, ponieważ od tabaki oczekuję czegoś więcej niż początkowego dobrego wrażenia :)