Niby podobne, jednak inne.
Tabakierka
Bardzo dobre rozwiązanie, nic się nie psuje. Naklejka się nie ściera po noszeniu w kieszeni jeansów. (po tym jak mi "wyprało" połowę Wosów uważam to za ważną cechę tabakierki) Można ją otworzyć, rozsuwaną częścią można rozbić grudki, mogłaby być odrobinę większa a tekstura na etykiecie odrobinę lepszej jakości. Moja wersja etykietki to Kupiec Wenecki, w tych tabakierkach "rozsuwajka" chodzi lżej niż w tabakierkach z nową etykietą. Czy to wada czy zaleta? Zależy, jeśli ktoś nosi tabakę w dżinsach to jest to wada, ale PG w tych tabakierkach już trudno spotkać. Ogólnie wrażenia pozytywne, sposób dozowania pasuje do zawartości.
Przed zażyciem:
Barwa proszku: dość ciemny odcień brązu.
Zmielenie: średnie, niejednolite
Wilgotność: dolne granice średniej
Zapach: hmmm gdzieś już wąchałem coś takiego, ah tak Dholakia Sandalwood!
Aromat:
Nie będę owijać w bawełnę Paul Gotard Sandal Tree jest BARDZO PODOBNA do Dholakia Sandalwood. Różnice są minimalne, głównie w troszkę innym zmieleniu. Wydaje mi się ,ze w Sandal Tree jest inny tytoń, jednak nie czuć go zbyt dobrze (w Dholakii był wyraźnie wyczuwalny, typowy dla serii European Line Dholkii jak np Swiss Chocolate czy Sandalwood). Aromat drzewa sandałowego jest też słodszy, utrzymuje się równie długo. Mam wrażenie ,że jest taki trochę "rozwodniony", ale nie wpływa to absolutnie na moje wrażenia. Producenci PG mogli pójść po najmniejszej linii oporu, idealnie odtworzając aromat jednej z moich ulubionych tabak, czy tak było? Tego chyba nikt nie wie. Co nie zmienia faktu, że nie jestem z tego uradowany, kupując Sandal Tree spodziewałem się czegoś nowego, innego tytoniu, innego aromatu. Aromat drzewa sandałowego w tabakach może wyglądać skrajnie różnie, wiem bo sam próbowałem wielu takich tabak. Przykładem mogą być choćby F&T, które zawierają ten aromat czy 5 Photo Raja. Nie mogę jednak tej tabaki ocenić nisko, gdyż po prostu mi smakuje, jest też dużo tańsza, niż Dholakia.
Różnice które wychwyciłem:
-Tytoń (prawdopodobnie, nie jestem pewien)
-Dholakia Sandalwood jest odrobinę ostrzejsza
-Konsystencja, PG nie jest rudawy i jest bardziej wilgotny
-"Wodnistość" aromatu PG
Moim zdaniem jeśli byłby dołożony chociaż jeden dodatkowy aromat, to "wzorowanie się" na Sandalwood nie byłoby takie oczywiste. Pasowałby tam jakiś kwiatek, jakaś przyprawa. A tak mamy prawie że klona, niby-klona tańszego, może odrobinę gorszego w "smaku" (jest mniej ostry zapachowo, nie piecze w nos). Kiedy próbowałem pierwszych wyrobów PG ,które wpadły w moje ręce byłem dumny. Byłem dumny ,że mamy własną tabakę, że mamy swoje aromaty. Pierwsze skojarzenia: Medicated 1790- Medicated No 99, Peanut Butter - odpowiednik Toque, Sandal Tree - Dholakia Sandalwood. Trochę boję się otwierać swojego PG Apple Pie, żeby się nie okazało ,że też jest podobny do Dholakii. Podobieństwo aromatów to nie wada, to nie jest coś co by wpływało na moją ocenę, no ale...
Od razu mówię, że te podobieństwa są tylko moimi odczuciami i inni pewnie każdą z tych tabak będą odbierać inaczej, może zauważą też więcej różnic.
Podsumowując polecam gorąco każdemu, żeby spróbować czy coś takiego się spodoba. PG Sandal Tree jest moim zdaniem tabaką bardzo dobrą i jedną z lepszych z PG, których próbowałem. Na pewno na jednym pudełku się w moim przypadku nie skończy.
TOP25