TOP25SNUFFTop25snuff
Rating card · top25snuff
Fruity
Manufacturer
McChrystal's
Flavour
Lemon
Pack weight
8 g · plastic
Rating distribution10 reviews
5★2
4★6
3★2
2★0
1★0
Tobacco product · damages your health18+
McChrystal's

Mild Lemon

Flavour weight 80% 3.85
Packaging weight 20% 3.80
Add a review

Reviews

10
Adam G. TOP reviewerPL
3.7

Cytryna z herbaty

Pierwsze pytanie o tą tabakę, a właściwie o jej nazwę, jakie należy zadać, to co oznacza określenie "mild" (czyli "łagodny") w odniesieniu do cytryny? Czy aromat cytrynowy jest słaby, zwietrzały, dodany w niewielkiej ilości? Czy w związku z tym Mild Lemon jest podobna do gatunku SP, gdzie zapach cytrusów (mocniejszy lub słabszy) stanowi tło dla tytoniu? Moim zdaniem omawiany produkt to forma pośrednia między tabaką cytrynową, a rodzajem SP.

Konsystencja tytoniowego proszku częściowo upodabnia ją do tabak SP. Zmielenie jest drobne ale nie pyliste, a wilgotność mieści się gdzieś pomiędzy suchą i umiarkowaną. Dla osób nie mających doświadczenia w zażywaniu drobniej zmielonych tabak Mild Lemon może być dobrym wprowadzeniem w świat angielskich wyrobów.

Przed zażyciem tabaka pachnie słodką cytryną i delikatnym tytoniem. To co czuję gdy szczypta Mild Lemon już znajdzie się w nosie najlepiej oddaje porównanie do cytryny wyjętej z herbaty. Plasterek bez gorzkiej skórki, który kwas zostawił w naparze i sam nasiąknął herbatą. Aromat cytrynowy dominuje w tej kompozycji ale nie jest on kwaśny i brak mu ostrości olejku eterycznego ze skórki owocu. Towarzyszy mu stonowany, lekko słodki tytoń. Nazwa doskonale pasuje do tego co udało się uzyskać blenderom McChrystal's. Mild Lemon jest łagodna, zarówno jeśli chodzi o konsystencję proszku i jego działanie na śluzówkę, jak i wyrazistość smaku. Aromat cytrynowy nie jest słaby ale brakuje mu ostrości i kwaskowatości.

Na koniec kilka słów o tabakierce. Mój egzemplarz to mała, płaska puszeczka. Jest bardzo podobna do tabakierek Wilsons of Sharrow, przy czym tabaki jest nieco mniej i nie wysypuje się przy otwieraniu, a etykieta jest bardziej odporna na ścieranie. Grafika etykiety jest ładna, jednak mam wrażenie, że projektant zapomniał o miejscu na nazwę mieszanki, która została dopisana drobnym druczkiem, ukośnie poniżej logo producenta. Gdyby nie użyto czerwonej czcionki, można by jej nie zauważyć. To chyba jedyna cecha opakowania, którą mogę uznać za wadę. Puszeczka pozwala na zażywaniu szczyptą, więc nie ma tu zgrzytu między formą tabaki, a tabakierą, jak w przypadku produktów Gawitha Hoggarta.

Oceniając Mild Lemon miałem pewien problem. Nazwa tabaki w pełni oddaje "charakter" tego wyrobu i to warto podkreślić. I w tym właśnie problem, bo ową "łagodność" można uznać za nijakość i brak charakteru. Może, jak to napisał w swojej recenzji Antagonista, „Niemild Lemon” byłby lepszy?

+ porządnie zrobiona puszeczka i naklejka+ absolutna zgodność nazwy i zawartości opakowania+ łatwa w zażywaniu mimo drobnego zmielenia+ nie męczy nosa+ w sumie smaczna, ... - ... choć przeciętna i niczym nie zachwyca
Łukasz K. PL
3.9

Pierwsza Cytryna

Moją przygodę z tabakami rozpocząłem stosunkowo niedawno a Mc chystal's mild lemon była to jedna z moich pierwszych tabak. Skromna puszeczka w której kryje się 4 gramy tabaki bardzo ładnie się prezentowała kusząc by zajrzeć do środka w celu skosztowania. Gdy otworzymy tabakierę zobaczymy dość jasny tytoń zmielony na proszek. Jest to bardzo sucha tabaka która nie wszystkim przydanie do gustu. Musiałem się przyzwyczaić do tak tej suchej tabaki, jednak kiedy to już się stało mogę się cieszyć jej aromatem. pierwsze skojarzenie które nasunęło mi się po spróbowaniu tego produktu była cieplutka cytrynowa herbatka. Wyczuć można w niej subtelną nutę delikatnej cytryny bardziej przypominający suszoną cytrynę niż świeżą kwaśną cytrynę jednak dla mnie to zaleta. Doskonale jest wieczorkiem poczytać sobie książkę, zażyć tej tabaki popijając gorącą herbatą. Niestety trzeba to robić dosyć często ponieważ aromat bardzo szybko uchodzi z nosa jednak jest tego warta.
Tak bardzo spodobała mi się ta tabaka że postanowiłem sobie kupić kolejne opakowanie tym razem większe plastikowe. I tu cały czar prysł. Tak jak przy metalowym opakowaniu nie było się do czego przyczepić tak w plastikowej tabakierze nie ma nic co mogło by przykuć wzrok. Ta tabakiera mówiąc wprost odstrasza do skosztowania tego co w środku. Jest tandetna i nieszczelna, na tyle że wysypuje się z niej tabaka nawet jak jest teoretycznie zamknięta.

+ bardzo dobra - tabakiera- tandetna- szybko ulatnia się z nosa- dla niektórych może być za sucha
Tomasz PL
4.0

Ususzyć cytryne...

Po co suszy się cytryne- wiadomo, można później pomalować plasterki lakierem i zrobić ozdoby do pokoju. Albo można ją też powiesić na choinke...
Ale czy można zrobić z niej tabake?

McChrystals chyba udowadnia nam, że tak. Słówko "Mild" oznacza łagodność.
Może lepszym odzwierciedleniem nazwy byłoby "Dried Lemon", czyli suszona cytryna?
W końcu jak zrobić tabake ze aromatem świeżej? Ba! Jak zrobić suchą na wiór tabake i podkreślić aromat świeżutkiej cytrynki...
W każdym razie ten McKryształ do tych suchych należy i do pylistych też, chociaż nie jest jeszcze skrajnie pylista, jest na tej grancy, bo gdyby zmielić ją jeszcze ciut sprawiała by pewnie więcej problemów. Wracając jeszcze do suchości- mimo tego wrażenia, coś tam przykleja się do wieczka, czy też zostaję na palcach, więc może nie ma aż takiego dramatu :p ?

A jak smakuje? Troche słabo z pamięci wyłapuje zapach suszonych plasterków, ale na pewno kojarzy mi się ze skórką- tak ze skórką cytryny. Zapach jest dość łagodny, nie szczególnie intensywny i nieszczególnie długo utrzymujący się, ale wyczuwalny i do zlokalizowania. Smaczna, znośna, ale bez fajerwerków :p

To jeszcze pudełko: Tutaj mam dylemat, bo przed sobą mam tabake w 5 gramowej metalowej puszeczce, a 2 lata za sobą- mam ją w czerwonym plastikowym opakowaniu.
Jestem raczej zwolennikiem takich opakowań, niż puszek- ale te Chrystal'owskie strasznie się ścierają i mogą być nieszczelne. A puszki też mogą się niszczyć czy zacinać , odwaznie daję 4. Etykieta na puszce w bardzo klasycznym stylu, co najwyżej ten styl psuje informacja o firmie cygara i tytoń.

Polecam! W końcu dużo do stracenia nie ma, a dokładnie to 3,50. Ja też nie jestem miłośnikiem cytryn, ale zakupiłem i... nie żałuje :)

+ Moja pierwsza cytrynowa tabaka :)+ W której faktycznie czuć cytryne :)+ Cena! - Pudełko, choć dostępne są dwie wersje- Jak na mój nos powinna być bardziej wilgotna.- Zbyt mało intensywny aromat.
Michał TOP reviewerPL
4.2

Milf Lemą

Mild Lemon to tabaka bardzo prosta. Niczym nie zaskoczy i szanse na oczarowanie kogoś są naprawdę znikome. Można powiedzieć, że dla nie jednego będzie „od biedy”.
Określenie „Mild” co prawda opisuje dokładnie to, czego należy się spodziewać… Jednak czegoś mi w niej brak. Trzeba być naprawdę zdecydowanym na łagodną cytrynkę, taką „z herbatki”, żeby sięgnąć po ten produkt. Jeżeli już ktoś zakupi i oczekiwania ma na miarę smaku to narzekać nie może, bo tabaka jest dopracowana.
W sumie trudno powiedzieć dla kogo może podpasować – jedynie osoby mające gust, który im każe takiego smaczka szukać, kupić go i zażywać.
Na początku pomyślałem, że tabaka długo będzie mi towarzyszyć, a puszka szybko będzie świecić pustkami, ale… Po prostu znudziłem się.
Do rzeczy: Mild Lemon, czyli łagodna, bądź umiarkowana cytryna. Właściwego smaku najlepiej można doświadczyć, gdy kupimy egzemplarz w puszeczce, ale nie, tzw. „mydelniczce”.
W tej drugiej smak po prostu lichy – trochę słodkości, kwaśności, ale cytrynę to przypomina w dużo mniejszym stopniu. A w dodatku „sugerowany” sposób zażywania z wierzchu dłoni, czy też tabakiery anatomicznej… I jeszcze nieszczelność tak duża, że tabaka może wydobywać się przez szczeliny! Już nie wspominając o marnym zamknięciu i tym, że tabakierka jest… brzydka.
Puszeczka to znów co innego – elegancka, wygodna i… „wychodzi” taniej.
Ale wracając do smaku, puszkowego oczywiście: kwaśność cytryny nie przywodzi na myśl lizania świeżo ukrojonego plasterka – nie ma tej siły, intensywności. Nici ze skrętu nosa podobnego do grymasu twarzy, ale… tak ma być i już. Z drugiej strony to chciałbym spróbować „Niemild Lemona” McChrystal’s, jeżeli taki by się jakimś sposobem pojawił – trochę ożywienia nigdy nie zaszkodzi.
Poza smakiem najcharakterystyczniejszym dla tego owocu jest jeszcze słodycz, która kojarzy mi się z cytryną, która pływała w herbacie, gdy jeszcze ją słodziłem… A także z samą herbatą, która z cytrynki wycisnęła ostatnie soki. Wspomnienie może być nieco skrzywione, bo już sporo czasu minęło, ale… Trzeba napisać coś jeszcze – fazy „cytrynizacji” herbatki są różnorodne.
W zasadzie niewiele zostało do napisania, bo to tylko proporcje między łagodną słodyczą, która stanowi równorzędny wątek dla samej natury cytryny. To, poza nieuderzającym smakiem cytrusa, jest tym, co pozwala mi stwierdzić, że Mild jest tu jak najbardziej na miejscu. Bez tego tabaka byłaby jeszcze bardziej nijaka.
Nie mam zamiaru oceniać McChrystal’s Mild Lemon biorąc pod uwagę „mydelniczkową” wersję – ani pod kątem tabakierki ani smaku… To byłoby krzywdzące, bo tabaka ogólnie jest smaczna, jak się nie przesadzi.
Mild Lemon to tabaka, która nadaje się głównie do sporadycznego zażywania albo i nawet tylko dla miłośników smaku…
Do sporadycznego zażywania? Eh, która to już..?

Podziękowania dla Byka za udostępnienie mi mydelniczki do porównania smaków.

+ w zasadzie jest smaczna+ zawodu nie ma! Tytuł mówi sam za siebie, czego można oczekiwać!+ sięgam po nią, gdy nie mam ochoty na nic konkretnego - "nudna"- sprzedawana też w marnej jakości tabakierach
Piotr TOP reviewerPL
4.6

Plaster do herbaty

Bardzo dobra, klasyczna „lemonka” o uśrednionych parametrach. Tzn. średnie zmielenie, kolor, średnia moc i nasycenie aromatem. Tytoń jest koloru brązowego, średnio wilgotny. Z powyższych zdań wynikać może że jest to tabaka przeciętna, średniawka, ale tak nie jest. Ja skłaniałbym się ku opinii, że jest po prostu uniwersalna – dla każdego. Smak jest nienachlany, prosty – ot, najzwyklejsza cytrynka. Ale ja cenię sobie takie klasyczne, jednowarstwowe wyroby, bez ekstrawagancji i modernistycznych udziwnień – jest to ukłon w stronę tradycji i też swego rodzaju kultura, wykładnia smaku – taki wzorzec odniesienia, jak powinna smakować cytrynowa tabaka. Lubię tę filozofię McChrystal’sa, polegającą na unikaniu piętrowych łamańców aromatycznych. Nie ma co się zbytnio rozwodzić, podobnie jak nie ma sensu debatować nad plastrem cytryny, wkrajanym do ulubionej wieczornej herbaty. Dobra tabaka codzienna. Polecam. Ps. Ocena opakowania jest zawyżona celowo.

+ dobry, nienachalny smak, - brzydkie pudełko (w dodatku nieszczelne),
Jan S. TOP reviewerPL
4.6

Herbatniki, herbata i Mild Lemon.

Wielokrotnie zastanawiałem się dlaczego McChrystal;s Mild Lemon ma tak słabe oceny, ostatnio odnalazłem rozwiązanie. Po prostu większość tabaczarzy sugerując się nazwą oczekuje wyraźnego choć łagodnego (mild) aromatu cytryny, ta tabaka jednak nie jest owocówką sensu stricte, o wiele bliżej jej do produktów z gatunku SP. Tabaka ta kiedyś była dostarczana do Polski zapakowana w czerwone, łamliwe, nieszczelne tabakiery na które naklejano krzywą papierową naklejkę, obecnie najłatwiej dostać niniejszy produkt w standardowych dla Kryształów puszkach (4,4 g).

Tradycyjnie zacznę od wspomnianej już puszeczki, jest to metalowa forma znana z innych Kryształków czy WoSów (jest od nich odrobinę mniejsza). Tabaki nasypane jest do tych puszeczek akurat tyle żeby się nie wysypywała przy każdym otwarciu, wystarczy lekko poruszać zamkniętą puszeczką w poziomie, wtedy tabaka się ułoży i można bezpiecznie otworzyć puszeczkę. Faktycznie, tabakierki Kryształów są odrobinę mniej odporne na wgniecenia czy uderzenia niż te WoSowskie, nie mówiąc już od puszkach Hedgesa czy SG, jednak nigdy mi się nic poważniejszego z nimi nie stało mimo ,że nosiłem je w kieszeniach spodni czy marynarki. Na wieczku umieszczona jest naklejka w kolorze ecrie, a na niej widnieją nazwa firmy z Leicester oraz motyw roślinny, uwagę przykuwa także typowy dla Kryształów napis "The Original and Genuine", nazwa aromatu wyszczególniona jest kolorem czerwonym. Etykietka nie ma tendencji do ścierania się. Podsumowując- tabakierki kryształów są praktyczniejsze, niż WoSowskie, czyli moim skromnym zdaniem lepsze.

Zmielenie to także "McChrystal's norm", drobne aczkolwiek nie pyłowe zmielenie, stosunkowo mała wilgotność, gdzieniegdzie występują malutkie kawałeczki tytoniu wyróżniające się barwą. Z nad puszki unosi się lekki tytoniowo-herbaciany zapach.

Na początku mojego opisu wspomniałem ,że w mojej opinii Mild Lemon ma więcej z SP niż owocówki, uważam tak ponieważ w tej tabace nie jest dokładnie odwzorowany aromat cytryny, mamy tu do czynienia z herbacianym amoniakalnym (bardzo miłym) aromatem okraszonym nieco kwaśnym aromatem cytrusa- cytryny. W przeciwieństwie jednak do innych tabak tego typu tutaj cytrusowa nuta jest mocniejsza, bardziej wyrazista, dzięki temu można dokładnie określić, że jest to cytryna. A ów herbaciany aromat? Jest to bardziej delikatny posmak herbaty zielonej, niż mocnej czarnej herbaty. Aromat jest stosunkowo krótkotrwały, jednak tabaka nie wykazuje w moim przypadku tendencji do "kaflowania" nosa. Bardzo przyjemnie jest dobierać ciągle malutkie szczypty i rozkoszować się tym delikatnym, oryginalnym i autentycznym aromatem.

Moim zdaniem Mild Lemon może być dobrym wprowadzeniem do szeroko rozumianych tabak angielskich, mamy tu delikatny aromat, który nie powinien wydawać się "dziwny" nawet dla regularnego zażywacza Poeschli. Dodatkowo produkt ten cechuje suchość i drobne zmielenie, jednak nie jest ta tabaka pyłem, nie jest też mocna. Nie należy się jednak nastawiać na wyraźny owocowy aromat. Je chętnie do niej wracam. Polecam.

+ Oryginalne połączenie cytrusowo-herbacianych aromatów+ Ładna i zgrabna puszeczka+ Delikatny aromat - Delikatny aromat
Wojciech K. PL
3.0

Delikatna Cytrynka

Pożyczyłem od kolegi dwa McCrystalsy, których aromat (ten 'teoretyczny', napisany na nalepce) zwrócił moją uwagę - clover oraz mild lemon. Tytoń jest wysuszony na wiór, oczywiście dokładnie przemielony, koloru tak jasnobrązowego, że prawie żółtego. Zapach jest podobny do zapachu Packard's Club poeschla.

Usypuję sobie kupkę, wciągam i ... yhy-yhy, wstrząsnął mną kaszel, tak że musiałem zażywać ją na raty (4-5). Pierwsze wrażenie jest raczej negatywne. Potem wyczuwalny staje się aromat, tak jak w nazwie cytrynowy (tylko troszkę mentolu), nic dodać, nic ująć. Zaletą jest też to, że spływa do gardła niewiele i nie tak boleśnie jak przy aechcie altbayerischerze.

Uwagi dotyczące opakowania wypisałem już w recenzji goździkowego McCrystalsa, tutaj rzecz ma się identycznie

Reasumując, mi nie podchodzi, ale spróbować i zdecydować każdy musi za siebie. Z pewnością miłośnicy owocówek mogą być zachwyceni, ja jednak nie jestem.

+ delikatność+ cytrynka+ /- średnia moc - wywołuje kaszel- opakowanie
Byku90 TOP reviewerPL
2.8

Cytryna z herbaty

Od dłuższego czasu szukałem lekkiej, orzeźwiającej tabaki, którą mógłbym zażywać codziennie bez obawy o to, że mi zbrzydnie. Czy ją znalazłem kupując ten wyrób? Otóż nie, niestety będę musiał szukać dalej. Ale zacznijmy od początku.

Tabaki tej nikt mi nie polecił, nie zasugerowałem się żadną recenzją czy też niską ceną. Nie wiem czemu, ale po prostu ją kupiłem. Tabakierka jest brzydka i obciachowa. Waląca po oczach ostrym kolorem czerwonym. No i te tandetne złote napisy. Nie wiem dlaczego, ale stylistyka pudełeczka nieodparcie kojarzy mi się ze ZSRR ;) Do tego należy dodać bardzo delikatne wieczko, które wygląda jak by zaraz miało odpaść. Na domiar złego, wyżej wspomniany obciachowo-wieśniacki nadruk ulega ścieraniu w bardzo łatwy sposób. Nie ma sensu dłużej mieszać z błotem produktu za samo opakowanie. Wszakże nie ocenia się książki po okładce.

Pora więc przejść do bardziej nas interesującej zawartości. Nie miałem wcześniej do czynienia z produktami od McChrystals’a więc nie wiedziałem czego się spodziewać po zmieleniu, barwie i wilgotności. Okazało się, że forma w niczym nie zaskakuje. Sucha, jasno brązowa i średnio zmielona. Jest jedno „ale”. Niekiedy możemy natknąć się na „patyczki” długości ok. 2mm. Przyznam, że zniechęciło mnie to odrobinę do zassania tej tabaki. Aromat jaki poczułem w nosie po snuffnięciu był bardzo dobrze znany, jednak ciężki do zdefiniowania. Cytryna a i owszem jest, ale jak gdyby jakaś przytłumiona, odległa. Aromat tej tabaki przypomina cytrynę wyjętą z herbaty. Niby w dalszym ciągu to cytryna, ale nie czuć tej świeżości i orzeźwienia. Ktoś może powiedzieć: ale to przecież MILD (łagodny, jak ktoś by nie wiedział ;) Lemon! No niby i tak, ale cytrynka nie jest tu łagodna. Jej aromat jest taki delikatny i ulotny, że prawie go nie czuć…

+ cena+ nie jest taka najgorsza... - tabakierka- niewyraźny, słabo wyczuwalny smak
Miłosz TOP reviewerPL
3.8

McChrystal's Mild Lemon Snuff

Od razu zacznę od tabakiery. Czerwone, plastikowe pudełko z nieładnie naklejoną nalepką, zaś z ładnym wzorem i napisami w kolorze złotym. Tabakiera trąca tandetą i taniością wykonania, klapka wygląda, jakby zaraz miała się urwać. Ale czy to ważne? Przejdźmy do samej tabaki... Tabaka ta jest średnio zmielona, są widoczne kawałki tytoniu, tabaka barwy średnio ciemnej. Po zażyciu czuć lekkie orzeźwienie oraz przyjemny aromat, który najpierw kojarzy się z herbaciano-cytrynowym napojem. Po chwili jednak wszystko w nosie klaruje się i czuć już przyjemny cytrynowy aromat, niczym starta skórka z cytryny. Smak tytoniu jest skutecznie stłumiony tymże aromatem. Tabaka ciekawa, raczej szybko się nie znudzi. Tabakierka niektórym może się nie spodobać, ale ważne że jest duża i że kryje w sobie dobrą tabakę, a to jest przecież najważniejsze.

+ ciekawy aromat cytryny+ orzeźwia - tabaki brak, ale tabakiera tandeta
Maciej TOP reviewerPL
3.8

Mild Lemon

Wśród tabak McChrystal’s dostępnych na rynku polskim jest właśnie Mild Lemon. Wyróżnia się spośród innych tym, że naklejka tym razem jest koloru żółtego co czyni go, według mnie, najbardziej wyróżniającym się produktem tejże marki. Wzrokowiec na pewno jak tylko zobaczy sześć tabak w tej samej 8gramowej tabakierce nie będzie się specjalnie aromatem tabaki zajmował, a przejdzie od razu do wyglądu i kupi właśnie Mild Lemon. Ja osobiście kupiłem tę tabakę jako trzecią, ale cóż ja nie jestem aż takim wielkim wzrokowcem, bo ja kupuję każdą nowo napotkaną tabakę.

Jeżeli w skrócie chciałbym powiedzieć coś o aromacie tej tabaki przed zażyciem to nic wielkiego bym o niej nie napisał. Trudno coś z pudełeczka wyczuć. Aromat jest dosyć stłumiony, ale można powiedzieć ze spokojem, że cytrynowy zapach tam jest tyle, że mało odczuwalny. Nie jest to WoS Lemon Grove, chociaż też stłumiona, gdzie przed wzięciem szczypty wiemy o tabace trochę więcej. Ale ML niech robi niespodziankę nam wszystkim zawsze kiedy ją weźmiemy, bo w tym jest naprawdę dobry.

Tabaka jest bezkompromisowo angielska. Tytoń zmielony prawię idealnie, bo jak to bywa u McChrystal’s spotykamy w nim niezmielone cząstki. Takie to już zamierzenie autora tych tabak.

A jak po doznaniach ze śluzówką nosa? Nie bez kozery jest Mild w nazwie. Łagodnie wszystko wchodzi do nosa, że praktycznie nie czujemy, że coś zażywamy. Takie to łagodne. Po chwili uwalnia się pyszny aromacik herbaciano cytrynowy, delikatny z lekką nutką dekadencji. Ale troszkę zbyt łagodny ten aromat dla mnie. Tabaka jest pyszna i to bardzo, ale wolałbym McChrystal’s Lemon, bo to Mild jest zbyt Mild. Nie mówię, że to źle, ale jednak to stłumienie aromatu jest zbyt duże. Trzeba się cieszyć każdą chwilą tego stłumionego, łagodnego aromatu, bo szybko znika.

Add your review

Only logged-in users can add reviews.