Kuzynka Ozony
Hmm... Smak cherry w tabacznictwie jest dla mnie sentymentalny. Jest to pierwszy owoc z jakim miałem doczynienia w tabace. Do każdego proszku o tym smaku podchodzę rygorystycznie, dlatego też przetestowałem Anglika Hoggartha :)
Konsystencja tak jak w każdym Hoggarth'cie jest niezmienna - sucha, sypka tabaka brązowego koloru.
W zapachu jest wyczuwalna nutka suchego tytoniu, lecz przebija się wyraźny zapach wiśni, co powoduje chęć sięgnięcia po tę tabakę.
Smak? Wyśmienity. Jest idealnie taki sam jak w Ozonie Cherry, lecz różni się konsystencją. Kandyzowana wisienka trafi w gusta nawet najbadziej wybrednego tabacznika. Lubi czasem podrażnić śluzówkę swoją sypkoscią, lecz to nie jest problem dla malo-wybrednego tabaczarza.
Polecam każdemu, stoi na tej samej półce jakości smaku co Ozona Cherry :) ( z różnicą sypkości obu tabak.)
Skoro to tabaka z tej samej półki co Ozona Cherry, to mnie nie zachęciłeś do niej xd
TOP25