Powrót do tradycji
Bernard Civette Extrafein - będąc niedawno w miejscowej trafice, pośród innych bernardów wpadła mi w oko tabaka o brązowej etykiecie na której widniał napis informujący nas że tabaka ta jest robiona na bazie receptury z 1915. Skuszony tym faktem oraz informacją ze strony Bernarda, że tabaka ta należy do grupy "andere sorten" czyli innych odmian (nie schmalzler ani snuff) kupiłem tą tabakę :)
Zapakowana jest w typowe bernardowe pudełko z suwakiem z boku i odziana w brązową etykietę.
Po otwarciu tabakierki do nosa dociera przede wszystkim zapach czystego tytoniu, innej odmiany niż stosowany w schmalzlerach. W tle gdzieś tam majaczą delikatne nuty korzenne, nawet ziemiste :)
Barwa tabaki jest jasno brązowa, zmielenie dość duże a wilgotność mała - jakże inaczej niż w większości Bernardów
Po zażyciu - spore zaskoczenie :) Tabaka mocno zaznacza w nosie swoją obecność, kłując i łaskocząc co prowadzi niechybnie do kichnięcia :) Odczuwam silny tytoniowy aromat połączony z elementami jakby korzennymi, ziemnymi. Da się wyczuć także słomkowo sianowaty akcent. Niestety, aromat ten zbyt szybko zanika, a szkoda.
Podsumowując - jakkolwiek preferuję inne aromaty tabaczane, Civette przypadła mi do gustu i zachęciła do spróbowania kolejnych Bernardów z "andere sorten". Polecam miłośnikom tradycji i szukającym odskoczni od mentolówek i innych aromatyzowanych tabak :)
TOP25