Wiem ,że żartobliwe :).
Akurat “Studioforce” nie trawię, już bardziej podchodzi mi Rhapsody of Fire, Manowar to chyba mój ulubiony zespół metalowy a i Sabaton cenię, głównie za tematykę, ale muzycznie też są ciekawi. Teraz jest moda na różne cudowania, chórki itd. Nie powiem, żeby mi się to nie podobało, ale jakoś bardziej przekonywała mnie poprzednia moda, an orkiestry i operowe koncept albumy. W sumie to od Power Metalu zaczynałem przygodę z muzyką metalową. Potem bardziej zainteresowałem się NWOBHM, Ironi, Saxon, Attack i te sprawy.
TOP25