Prawie każda duża angielska firma produkująca tabakę może pochwalić się swoim Brownem, cecha charakterystyczną dla tych tabak jest ciemny, dobry jakościowy tytoń, zawdzięczający swój nietypowy aromat i właściwości fizyczne procesowi fermentacji i odpowiedniego preparowania. Ze wstydem muszę przyznać ,że próbowałem do tej pory tylko 3 Brownów- Kendal B. od F&T, Kendal B. od SG i będący przedmiotem tego opisu Kendal Brown wyrabiany w młynach Sheffield przez firmę Wilsons of Sharrow. Pastor słusznie zwrócił uwagę, na nazwę tej tabaki wywodzącą się od miasta Kendal, gdzie swoje siedziby mają SG i GH. Dlaczego więc WoS także nadał swojej tabace dumne miano Kendal? Pewnie z powodu marketingu, w końcu Kendal Browny to jedne z najdłużej produkowanych i najlepiej sprzedających się tabak. Drugim powodem może być też docenienie konkurencyjnych fabryk.
Puszeczka typowa dla WoSów, mała metalowa zawierająca około 5 gram tabaki, w kształcie walca. Puszeczka jest dość trwała, czego nie można powiedzieć o etykietce, która lubi się ścierać. Pudełeczko jest dość klasyczne i przyciąga uwagę swoją tradycyjnością. Zawsze narzekałem ,że rozmiar tabakierki jest niewspółmierne mały w stosunku do ilości tabaki, tak było do czasu gdy nie kupiłem Kendal Brown. Tej tabaki jest bowiem nasypane odpowiednio, nie wypada przy każdym otworzeniu.
WoS KB jest tabaką ciemną, jak sama wskazuje jest brown-> dark brown dla uściślenia. Piękny brunatny kolor zachęca do spróbowania. Tabaka jest dość drobno mielona, jednak drobinki mają ziarenkowatą budowę, coś jak w Best Dark, tylko że są drobniejsze- przyjemnie jest potrzeć szczyptę proszku w palcach. Wilgotność odrobinę większa niż w większości WoSów. Zapach tytoniowo-cytrusowy, jest dość bogata w nikotynę.
Opisując aromat nie można pominąć znakomitego, głębokiego zapachu tytoniu, stanowi on jeden z walorów tej tabaki. Zapach jest mocny, ciekawy, odrobinę podobny do zapachu WoSa Best Dark czy F&T Kendal Brown, różniący się od Kendal Brown od SG. Mamy więc do czynienia z lakierowanym meblem, skórą czy... słodkim przypalonym podpłomykiem.
Kolejną ciekawą nutą zapachową są kwiaty, pelargonia i bergamotka, aromat pelargoniowy jest bardzo ciekawy, wysuwa się na plan pierwszy, cytrusowa bergamotka jest jakby ukryta, jednak znakomicie współgra z tytoniem i pelargoniowym geranium. Do tego dochodzi z rzadka jeszcze lekko mydlany aromat, na forum tbx.pl zasugerowano ,że w tej tabace obecny jest jeszcze fiołek, może stąd ten lekko mydlany posmaczek? Podsumowując całość ma arcyciekawy, głęboki i mocny aromat herbaciano-skórzano-kwiatowo-cytrusowy. O ile nuta kwiatowa jest odświeżająca to tytoń okazuje się skutecznym hamulcem odświeżenia. Całość w mojej opinii bardzo dobra, a z pewnością ciekawa. Szkoda tylko ,że nuta cytrusowa jest dość słaba, ale jako kwiatkówka sprawdza się ta tabaka znakomicie. Polecam, jednakże ze względu na przyciężkawy tytoń może nie przypaść do gustu część tabaczarzy.