Co ja wiem o jaśminie...
Nie będzie to recenzja obiektywna...gdyż takowych po prostu nie ma. Powiem tak jest to tabaka którą znam bardzo długo, poznałem ją pracując w UK w 2007 i jakoś zemną została. Pylisty proszek i ten aromat...któremu zarzuca się sztuczność...I mają racje ci którzy mówią że coś tu nie tak już wyjaśniam. Tytoń typu scented użyty w tej tabace to typowa forma anglika i ta forma nie przekona każdego - perfuma i już. Jest codzienna jest spokojna czasem zakuje i tyle. Moim skromnym zdaniem porządny angol którego nie ocenia się po jednym opakowaniu. Mi tabakiery WOSa naprawdę się podobają tylko wkurza mnie że przy ich otwarciu zawsze coś się wysypuje.
