Szczegóły recenzji

4.3 6 0.5
Od Mistrza
Sznupniem bo ogłuchniem!
(Updated: Grudzień 10, 2011)
Ocena ogólna
 
4.4
Ocena smaku
 
4.5
Ocena opakowania
 
4.0
Podobnie jak kolegę Someone, mnie także do zakupu tej tabaki zainspirował filmik z Panem Andrzejem Olszewskim. Nie bez znaczenia był tu też fakt ,że "Tobaka od Mistrza" jest produktem tradycyjnym i jest wyrabiana w sposób ,który nie zmienił się od dziesięcioleci. Dlaczego by nie spróbować? Jak pomyślałem tak zrobiłem i ze zniecierpliwieniem oczekiwałem na przybycie czterech paczuszek tabaki (Kaszubska, Sosnowa, Bursztynowa, Śliwkowa).
Tabaki te są produkowane w następujący sposób: dany wytwórca najpierw kruszy wysuszone liście tytoniu i umieszcza je w glinianej makutrze (denicy), następnie następuje najbardziej czasochłonna część procesu- ucieranie, mistrz uciera tabakę za pomocą dużego odpowiednio przygotowanego kawałka drewna zwanego pałą lub tabacznikiem, gdy tytoń jest już zmielony i posiada pożądaną grubość dodaje się do niego aromatyczny, mocny alkohol i pozostawia na pewien czas. Od rodzaju i smaku nalewki zależy aromat tabaki.

"Kaszebsko Tobaka od Mistrza" zapakowana jest w woreczek strunowy, tzw. "dilerkę". W praktyce opakowanie to ma za zadanie utrzymanie świeżości tabaki i nie dopuszczenie do jej zwietrzenia, polecam jednak przesypać tabakę do tabakiery, najlepiej ceramicznej (lub rogowej, wedle gustu), ale mogą to być metalowe puszki po wyrobach angielskich czy tabakierki plastikowe. Standardowa ilością tabaki jaką kolega Kaszebe (pozdrawiam i dziękuję za transakcję) sprzedaje jest porcja 10-12 gram, jednak ze względu na cechy fizyczne tabaki najlepiej zaopatrzyć się w większą tabakierkę (tabaka mieści się np. do 2 dziesięcio gramowych puszek po wyrobach Toque, czy do 2 pudełek po Red Bullu, zajmuje jedną całą i pół danej tabakierki). Woreczek nie jest zbyt praktyczny, jednak dobre wrażenie sprawia umieszczona na nim naklejka, na naklejce jest kaszubski gryf oraz napis "Kaszebsko Tobaka od Mistrza" (zapisana przy użyciu liter alfabetu kaszubskiego).

Zmielenie okazało się dla mnie zaskakujące, spodziewałem się czegoś bardziej zmielonego, gdy weźmiemy szczyptę tabaki i potrzemy ją w palcach przekonamy się, że konsystencja proszku jest podobna do niektórych tabak Samuela Gawitha. Zmielenie więc pomiędzy drobnym a średnim, wilgotność mała, jednak większa niż w większości "anglików". Przy czym proszek jest bardzo niejednolity, zdarzają się zarówno drobniutkie ziarenka, jak i całkiem spore kawałki żyłek tytoniu, tym cechują się z kolei produkty afrykańskie. Barwa tytoniu to piaskowy brąz. Tabaka bardzo mocno pachnie "leśnymi" zapachami, można wyczuć iglaki czy żywicę, zapach unosi się w całym pokoju. Polecam zażywanie Sosnowej malutkimi szczyptami, w ten sposób najlepiej poczujemy jej aromat i docenimy jej piękno, a także w większym stopniu będziemy obcować z ciekawą konsystencją tej tabaki.

Aromat jest bardzo ciekawy, ale z góry uprzedzam- niniejsza tabaka jest wyrabiana ręcznie, dodawany jest do niej alkohol zawierający naturalne składniki aromatyczne, nie należy więc spodziewać się bardzo intensywnego aromatu i "trwałości" zapachu w nosie. Pierwsze skrzypce gra tutaj "smaczny" tytoń, na mój nos jest to mieszanka virginii z czymś jeszcze (tabaczarze, którzy zażywali Chapmana Virginia bądź Santa Caterina Blu wiedzą o co chodzi). Kolejną warstwę aromatyczną stanowią aromaty kojarzące się z lasem, mamy tu więc aromat igiełek iglaków (sosna i jałowiec?), oraz żywicy drzew iglastych, nawet lekko drewniany posmak. Całość sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Sosnowa pozostawia w naszym nosie lekkie uczucie suchości, które jednak z kolejną szczyptą szybko mija. Z początku, w czasie kilku "pierwszych razów" z tą tabaką można poczuć lekkie szczypanie w nosie, potem organizm się przyzwyczaja. Prawdopodobnie tabaka ta jest dość bogata w nikotynę, da się to łatwo odczuć.

Podsumowując, tabaka ta mnie oczarowała. Możemy swobodnie obcować z produktem regionalnym będącym częścią naszej rodzimej tradycji tabaczarskiej. Można wprost poczuć atmosferę naszych przodków delektujących się "swojską", "domową" tabaką. Do tej pory najbliżej takich tradycyjnym tabak były Bernardy, jednak o ile wyroby z Ratyzbony są jednak produkowane w fabryce, to "Tobaka od Mistrza" jest robiona w 100% ręcznie, ucierana "silną ręką Kaszuba" i to jest w niej piękne. Sosnowa stanowi miłą odskocznię od tabak maszynowych i powinniśmy dbać o naszą Polsko-Kaszubską kulturę tabaczną, także wspierając takich mistrzów rzemiosła jak Pan Andrzej Olszewski, tym bardziej ,że to rzemiosło zanika i może jesteśmy jednym z ostatnich pokoleń mogących spróbować tradycyjnej kaszubskiej tabaki. Teraz gdy jest powszechnie dostępna i to w atrakcyjnej cenie grzechem byłoby nie spróbować, choćby po to by samemu wyrobić sobie opinię. Ja ze swojej strony polecam.

P.S: Woreczek zasługuje na 2, ale podwyższam ocenę ,żeby nie obniżać oceny ogólnej tabaki.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Enklawa tradycji
-Wyrabiana ręcznie
-Dobre bo z Polski
-Pierwszoplanowy "smaczny" tytoń
-Aromat lasu iglastego
-Ciekawa forma proszku
-Ładna naklejka na woreczku strunowym
Minusy Tabaki
-Jeśli mam się czepiać to minusem jest woreczek strunowy, ale nie ma co się dziwić takiemu rozwiązaniu, "Tobaka od Mistrza" jest produkowana na małą skalę, przez jednego człowieka.
Zgłoś tę recenzję Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 0 0

Komentarze

Already have an account? or Create an account

Dodaj komentarz