Szczegóły recenzji

3.7 8 0.5
Miętą Polska stoi
Ocena ogólna
 
3.2
Ocena smaku
 
3.5
Ocena opakowania
 
2.0
Synchro z serii Chaty Polskie, z planowanych 12 tabak wydanych na naszym rynku, jak dotąd uraczyła nas jedynie 3 aromatami. Opisywany wyrób jest jednym z dwóch pierwszych, jednak nie mam pojęcia, którym dokładnie. Sam pomysł zrobienia takiej serii powoduje, że kibicuję temu przedsięwzięciu, ale trochę musi się w tej kwestii zmienić. Szczerze powiem, dla mnie jest to nawet ciekawsza inicjatywa, niż limitowane edycje tabaki Paul Gotard. Jest to projekt obarczony jakimś zamysłem, próbą odtworzenia regionalnych aromatów, ukazaniem różnorodności naszego kraju. Dlatego dla każdego "zajawkowicza" czy to historią, czy tabaką, czy kulturą jest to nie lada gratka by móc spróbować owych wyrobów, lecz...

Lecz na starcie pojawia się pierwszy problem - tabakiera. Pomijając fakt, że wizualnie opakowania Paula Gotarda, w którym zapakowana jest mocna mięta, mi się nie podobają. Ciemny brąz, który nie pozostawia po sobie jakiegoś charakterystycznego wrażenia, w sumie brzydkie nalepki i jedyny plus - dość spora funkcjonalność. Taką samą tabakierę mają wszystkie produkty z tej serii. Niestety, poza wyglądem samego opakowania przeraża etykieta. Nie wiem, kto uznał, że tak rozpikselowane zdjęcie nada się na naklejkę, jednak powinien mocno za to odpokutować. Chata, bardzo niewyraźna i skąpana w drewnie przypomina bardziej jakąś puszczę z północy kraju, a nie okolice Radomia. Ale moje odczucia są jedynie prognozą, gdyż jest to niezbyt wyraźny obrazek. Dodatkowo nawet napis jest obarczony tą samą skazą. Otoczenie tego liśćmi tytoniu niewiele daje, bo kolorystycznie raczej zniechęca, niż korci.

Tabaka jest brązowa, nie ciemna, nie jasna. Zmielona średnio, niezbyt równomiernie - ta cecha zawsze mi się podobała. Średnio wilgotna, można powiedzieć średniak, choć to nie obelga. Ładnie pachnie, lekko miętowo, idąc w kierunku mięty 'spearmint'.

Wyrób jest nawet odczuwalny pod względem mocy, jednak nie jest to typowy wyciskacz łez, a raczej zraszacz oczu. Trochę miętowych tabak miałem w nosie i przyznam szczerze, prezentuje się gdzieś w stawce. Mięta u panów Wilsons of Sharrow była chyba troszkę lepsza, Ozona Spearmint, choć momentami podobna do niej, jest gorsza. Poschl Spearmint bardziej mi się podobał, w kwestii tego zapachu jak na razie mój tabaczany faworyt. Przyznam szczerze, spodziewałem się po nazwie aromatu mięty pieprzowej, skoro ma być mocna. Ona jest bardziej kłująca i ostrzejsza w zapachu. Rozumiem za to, że ma to powiązanie z rejonem występowania. Tytoń wyczuwalny bardzo w oddali, sporo osób pewnie go nawet nie pozna. Wracając do głównego bohatera. aromat jest lekko słodki, jak w rzeczonej mięcie zielonej. Zapach przyjemny, dość naturalny, jednak nie porywający. Od czasu do czasu zażyję, jednak szczerze - wolę się mięty napić.

Podsumowując, tabaka jest przyzwoita. Nie powala na kolana, jednak nie jest niedobra. Typowy średniak, przystępny do spożywania. Większą wartość miałaby tabakiera z powodu ciekawej i limitowanej edycji, gdyby nie była tak spartaczona pod względem wizualnym. Rozumiem użyteczność, ale dzisiejsze możliwości drukarskie mocno odstają od zaprezentowanej nam grafiki. Do mnie nie przemawia, choć seria godna uwagi. Moim zdaniem w porównaniu z Pobrzeżem Kaszubskim oraz Obniżeniem Węgrowskim wypada najsłabiej. No i w następnych tabakach, o ile oczywiście powstaną, należy zmienić etykiety na lepsze.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- nawet naturalna mięta
- aromat długo gości w nozdrzach
- przyjemna konsystencja
- sam pomysł na serię
Minusy Tabaki
- tabakierka
- nadruk na niej
- spodziewałem się mięty pieprzowej
- tak naprawdę nic specjalnego
Zgłoś tę recenzję Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 7 0

Komentarze

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2
Sortowanie
Already have an account? or Create an account
Listopad 03, 2012
Jak dla mnie mimo upływu roku to dalej jest najlepszy Spearmint na rynku.
N
nitzo
Listopad 03, 2012
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Mnie bardziej podobał się Poschl Spearmint(choć firmy nie lubię) - nie wiem czy to zasługa foliowej torebki czy przesypania sobie jej w metalową tabakierkę, w sumie nie wiem, czy oceny nie podnieść o pół oczka do 4, ale to jeszcze przemyślę.
P
porthole
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2

Dodaj komentarz