redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

FC Bayern Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.6 (16)
16249   0   1   0   0   1

Recenzje użytkowników

16 reviews

 
(3)
 
(7)
 
(3)
 
(2)
 
(1)
Ocena ogólna 
 
3.6
 
3.4  (16)
 
4.0  (16)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
16 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
1.0
Ocena smaku 
 
0.5
Ocena opakowania 
 
3.0

Marketingowe kłamstwo

Pamiętam jak dziś dzień, w którym poszedłem z misją kupna nowej tabaki. Jako, że byłem bardzo nie doświadczonym tabacznikiem, zachodziłem do najzwyklejszej trafiki, gdzie jest 10 tabak na krzyż z czego 8 to Pöschle. Rzucił mi się w oczy egzemplarz omawianej tabaki. Cena dość wygórowana, logo klubu sportowego z Monachium, to musi być coś smacznego. Oj jak bardzo się pomyliłem...

Czerwona tabakierka przykuwa uwagę, ma nawet 4 gwiazdki nad logiem w porównaniu do trzech w Gawith Apricot! Czerwień jest podobna jak w Red Bullu, wydaj się, że to ta sama tabakierka z innym zamknięciem i nadrukiem. Producent musiał chyba zrekompensować sobie wykupienie możliwości używania znaku Bayern Monachium poprzez wyższą cenę, ponieważ tabaka smakuje IDENTYCZNIE jak wspomniany wyżej Gawith. Pozwolę więc przytoczyć opis z recenzowanego już przeze mnie Morelowego:

"Proszek jest średnio zmielony, średnio wilgotny, jasno brązowy. Dobra, raz się żyje, zdrowie...!

Ahm... po raz kolejny pytam siebie, co ta tabaka jeszcze robi w mojej kolekcji? Od razu po zażyciu atakuje nas przytłaczający, Pöschlowski, Red Bullowy, nachalny mentol. W tle wyczuwalny jest aromat, który określać jako morelowy to obrażać ten owoc. Dajmy mojemu nosowi chwilę na strawienie tego menotlu i wróćmy za kilka minut... Ah te cuda technologii, już jestem spowrotem! Stopniowo za mentolem wyłania się, coraz bardziej wyczuwalny aromat tego, co było wcześniej w tle. Jest to mdły, sztuczny czy wręcz chemiczny smak pseudoowocowy. Posłużmy się tą nieszczęsną morelą. Podobnie jak po wąchaniu zawartości pudełka, teraz też czuć ten okropny smak środków czystości o smaku owocu. Aromat jest duszący, nijaki, nie wie czy on chce być jednak owocowy, jednak mentolowy, czy może być uniwersalnie słaby. Jak najszybciej chcę pozbyć się go z mojego nosa, żegnam więc Was drodzy czytelnicy w drodze do najbliższego mi "punktu poboru wody bieżącej".

Odradzam tą tabakę każdemu, NIE jeśli lubisz morelę, NIE jeśli lubisz tytoń, NIE jeśli lubisz mentol oraz NIE jeśli lubisz tabakę. Moim zdaniem ten element wśród tabak wypacza pojęcie o smaku tej używki. Jest to najgorsza tabaka z jaką miałem do czynienia. Nie odczuwam ŻADNEJ przyjemności z jej zażywania i co ciekawe, było tak od początku."

Reasumując jest to zabieg marketingowy, żeby tą samą tabakę w innym opakowaniu sprzedać po wyższej cenie, może po to, żeby rozszerzyć grono odbiorców. To musi być ciekawostka dla fanów zespołu z Monachium, żeby mieć w kolekcji między swoimi proporczykami, koszulkami, tabakę z logiem ich ukochanego klubu. Ewentualnie kolekcjonerzy tabakierek mogliby być nią zainteresowani. To chyba jedyne grupy docelowa, w której kupno tej tabaki spotka się z moją akceptacją, całej reszcie serdecznie odradzam. Jeśli jesteś psychofanem Gawith Apricot, po prostu ją kup, bo FC Bayern to to samo, tylko 2x droższe.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
2.7
Ocena smaku 
 
2.5
Ocena opakowania 
 
3.5

Déjà vu

Produkt ten zakupiłem głównie jako kąsek kolekcjonerski, choć również zawartość kusiła, ażeby sprawdzić, czy faktycznie to to samo co Gawith Apricot. FC Bayern już od dawna kusił mnie swą czerwoną, kibicowską oprawą. Choć nie przepadam za klubem z Monachium, to tabakierka wydawała się zawierać jakiś specyficzny aromat, coś dla kibiców, może dla piłkarzy w podzięce za ich dokonania... tak kiedyś myślałem. Później przeczytałem kilka opinii, że jest to niemal ta sama tabaka co pakowany w czarne pudełeczka Gawith Apricot. Gawcia znałem/znam doskonale, więc po zakupie Bayerna mogłem skonfrontować te dwa produkty.

Tabakierka swą konstrukcją przedstawia się identycznie jak u Gawitha czy Red Bulla. Indywidualności nabiera poprzez szatę graficzną. Czerwone pudełeczko, a na nim: herb klubu z Monachium, nad nim cztery złote gwiazdki, po lewej stronie widnieje nazwa tabaki i trzy, jakby maźnięte farbą pasy. Zatyczka jest koloru niebieskiego. Cóż mogę powiedzieć, tabakierka solidna (można nią otwierać piwo lub ciskając, przeganiać kurczaki;)), poręczna, ale szatą jakoś nie powala na kolana, kiedyś wydawała mi się bardziej "cool"... I chyba na tym różnice się kończą.

Konsystencja łudząco przypomina tę, z którą obcujemy, wysypując Apricota na dłoń. Średnie zmielenie, średnia wilgotność, jasny odcień brązu. Gdzieniegdzie ujrzeć możemy jasne żyłki tytoniu.

Aromat... Wiele zażytych szczypt miało obnażyć różnice. Naprawdę się starałem, wczuwałem w aromat, chcąc wyłapać choć jeden znaczący element, który pozwoli nazwać Bayerna "inną tabaką". Nic z tego. Mentol niemal w identycznym natężeniu, jakość tytoniu - ta sama, aromat moreli - ten sam, słodki, wręcz przesłodzony, dość chemiczny, choć na upartego - akceptowalny. Nawet jeśli zawarto pewne różnice, minimalne, to moim zdaniem są mało znaczące i nie kwalifikują tej tabaki jako produktu o własnej, indywidualnej jakości i naturze. Taka jest niestety prawda. I za to firmie należy się minus. Gawith Apricot był na początku mojej przygody z tabaką produktem codziennym. Tego aromatu nie pomylę z żadnym innym... oprócz FC Bayern właśnie. Ten zabieg marketingowy zupełnie do mnie nie trafia. Teraz z całą stanowczością mogę stwierdzić - FC Bayern to produkt stricte kolekcjonerski. Aromat, który każdy doskonale znał wcześniej, zbyt wysoka cena, tabakiera nawiązująca do jednego z najlepszych klubów piłkarskich na świecie - ot i cała tajemnica. Z pewnością drugiego egzemplarza nie kupię, a ten, który posiadam, spocznie w mojej kolekcji, pewnie długo z pewną ilością tabaki w środku. Chodzą opinie, że to produkt świeższy, mniej lub bardziej mdły lub mocniejszy - kwestia sporna, nieważne. Jak już wspominałem, te różnice, nawet jeśli są, w żaden sposób nie podnoszą wartości tej tabaki, nie tworzą nowego wyrobu. Dla mnie to stary, dobrze znany, przeciętny aż do bólu Gawith Apricot. Chyba nie ma sensu dalej się nad tym rozwodzić. Gratka jedynie dla kolekcjonerów. Jeśli Bayern od Pöschla, to tylko Bayern-Prise!

Ocenę obniżam o pół oczka w stosunku do Gawitha, za niefajny chwyt ze strony producenta.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Na siłę - akceptowalny aromat
- Konsystencja
- Tabakierka dla kolekcjonerów
Minusy Tabaki
- Cena
- Dość sztuczny, na dłuższą metę mdły aromat
- Tytoń
- Skąd my to znamy?
- W moim przypadku jej zażywanie nieraz skończyło się mocnym katarem:/
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
1.9
Ocena smaku 
 
1.5
Ocena opakowania 
 
3.5

Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

FC Bayern to tabaka stworzona dla kibiców tytułowego klubu, świadczy o tym już szata graficzna Gawithowego pudełeczka w jakie jest zapakowana. Na czerwonym pudełeczku widnieje herb FC Bayern, nazwa tabaki oraz 4 gwiazdki. Często pojawiają się opinie ,że FC Bayern Snuff to nic innego jak stary poczciwy Gawcio Apricot w podrasowanej tabakierze, podpisuję się pod tą opinią, w zasadzie wszystko jest w tych tabakach takie same, no oprócz tabakiery i awansu na kapitana, "Czarna" jest wszakże porucznikiem. Aby zakończyć wątek tabakiery chciałbym napisać o jej jednym dość poważnym mankamencie, mianowicie bardzo ciężko zaczepić zawleczkę o wypustkę, powodem jest odrobinę inny plastik z jakiego jest zrobiona, o ile w "Poruczniku" czy Red Bullu można swobodnie zaczepić zatyczkę o bolec, to w FC Bayern zawleczka ciągle odskakuje, trzeba się nakombinować aby ją zaczepić, a to utrudnia dozowanie tabaki.

Zmielenie oraz wilgotność są identyczne jak w Gałicie czyli średnie, zapach proszku także jest podobny, moim zdaniem dentystyczny.

FC Bayern to Gawith Apricot w innym opakowaniu, jeśli do tej pory miałem wątpliwości to zażycie tabaki je rozwiało. Ten same nachalny menthol, ta sama mdła i dentystyczna morela ukryta, gdzieś pod wieloma warstwami mentolu. Jeszcze tydzień temu byłem w 100% pewien ,że to po prostu Gawcio, jednak ostatnio poczułem coś innego, mentol jakby osłabł i odsłonił morelę, w Gawithcie też tak się działo, ale działo się to po kilku miesiącach i mentol praktycznie zanikał, tutaj mamy do czynienia z obydwoma aromatami jednocześnie. Teraz mam tylko 98,76534% pewności ,że to Gawith Apricot w innym pudełku.

Polecam jedynie kolekcjonerom tabakier, bo po co wydawać około 10 zł jeśli można mieć Gawitha za 7?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Wartość kolekcjonerska
Minusy Tabaki
-Zbyt dużo mentholu
-Za mało moreli
-Morela jest sztuczna, mdła, ma dentystyczny posmak
-Wkurzająca zawleczka od tabakiery.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

FC Bayern

Dużo wody upłynęło w Brdzie odkąd ostatni raz próbowałem czegoś ze stajni Pöschla, mam tu na myśli mojego ulubionego Königprise`a, który stale gości w moim tabaczanym menu. Owa posucha w kwestii wyrobów producenta Ozon była spowodowana przeogromną paczką, jaką dostałem od Synchro, a której jeszcze do dziś w całości nie zrecenzowałem. Na szczęście Piotrek82 swoimi próbkami uratował moją tabaczaną dietę, dodając do niej odrobinkę jakże koniecznej wilgotności i dobrze nam znanego mentolu. Mam tu na myśli pewien szczególny wyrób Pöschla, skierowany do kibiców znanej drużyny piłkarskiej.

FC Bayern, bo o nim tutaj mowa, wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Tym razem jednak nie dopełnię tradycji i nie opowiem o tabakierce (no chyba, że kogoś interesuje opis woreczka strunowego). Mogę jedynie powiedzieć, że ta tabaka jest zapakowana w identyczną tabakierę, co Gawith Apricot, resztę możecie sobie dośpiewać sami.

Na tabakierze skojarzenia z popularnym Gawciem się nie kończą, bowiem zarówno zmielenie, jak i wilgotność utrzymane są na tym samym poziomie. Ech zdążyłem zapomnieć już, jak wielką przyjemność daje zażywanie Pöschli, zwłaszcza po tak długim obcowaniu z angielskimi pyłami. Lekko, przyjemnie, bez kaszlu, łzawienia i innych fenomenów.

Pierwszą myślą, jaka naszła mnie po spróbowaniu FC Bayern było stwierdzenie, iż mam do czynienia z Gawciem w czerwonym pudełku. Jednak po dłuższym obcowaniu z tym wyrobem dochodzę do nieco innego wniosku. Mianowicie; FC Bayern to podrasowany Gawith. Mentolowy kop, jaki towarzyszył zażywaniu Gawcia został znacząco złagodzony, co osobiście bardzo mi przypadło do gustu, a do niejednoznacznej moreli dodano kilka, równie niejednoznacznych owoców, tworząc przyjemny, owocowy koktajl. Może ociupinkę za słodki, ale smaczny.

Jeśli przyrównać Gawitha Apricota do BMW MX5, to FC Bayern jest jego wersją de lux. Zmniejszone spalanie, skórzana tapicerka, kubełkowe, podgrzewane fotele, klimatyzacja, zestaw audio i drewniane elementy deski rozdzielczej, przy zachowaniu mocy i osiągów wersji podstawowej. Po prostu solidny, niemiecki wyrób, z którym watro się zapoznać. Jedynym mankamentem jest tutaj cena i dostępność, ale w końcu za luksus zawsze trzeba zapłacić coś extra.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- złagodzona, podrasowana wersja Gawcia
- solidny, nikotynowy kop
- łatwość zażywania
Minusy Tabaki
- cena i dostępność
- odrobinkę za słodka jak na mój gust
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Dzisiaj, chciałbym jako tako zrecenzować tabaczkę FC Bayern. Konsystencja tabaki jest taka, za jaką najbardziej przepadam czyli średio mielona i mocno-śreniawo wilgotna, koloru pięknego brązu, nie tworzą się grudki, więc nie ma pradopodobieństwa, że cenna szczypta tabaki spadnie z ręki. Aromat. Bayern jest bratem bliźniakiem Gawitha Apricota, tyle, że Bayern ma według mnie, bardziej orzeźwiający aromat morleki z dodatkiem cytrusów, co zdecydowanie przewyższa smak Gawcia. Moc. Zdecydowanie mocna tabaka, może nawet mocnejsza od Gawitha, zdecydowanie przewyższa go w zawartości nikotyny. Tabakierka, z tabakierki dumnie wygląda na nas herb Bayernu i jego barwy. Opływowy kształt, bardzo dobrze leży w dłoni. Nie ma problemu z wysypaniem szczypty. Podsumowanie: Nie lada gratka dla kibiców Bayern Munchen. Przewyższa jakością Gawitha. Dobra do zażywania na codzień, ładnie się prezentuje. Polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
16 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4